ana5555
05.07.04, 20:30
moj 8 miesieczny synek od jakiegos miesiac budzi sie 1.00-2.00 w nocy i nie
chce spac chce sie bawic oczywiscie bawie sie jakis czas ale jak probuje
uspac to konczy sie to wielkim krzykiem i rzucaniem dopiero kolo 5.00 sen go
zmorzy i spi do 7.00.dawalam juz melisal,vibusrcol ale zadnych
efektow.napewno to nie efekt zabkow ma juz 5 i jak szedl zabek to bylo sto
razy gorzej wiec to napewno nie zeby.wogole ma jakis niespokojny sen rzuca
sie po calym lozeczku.wczesniej tez sie zdarzalo ze sie tak budzil ale to
bylobardzo sporadycznie natomiast teraz trwa to juz dosyc dlugo.jest zdrwoy
nic mu nie jest wiec o co chodzi?? jak sie budzi wyglada na
wyspanego ,wypoczetego.dziewczyny czy ktoras z was tez tak miala a jesli tak
to co robilyscie?? prosze o rady bo dlugo juz tak nie pociagne przeciez ja
musze miec sile dla niego w ciagu dnia tym bardziej ze nie nalezy do
spokojnych dzieci.zaczyna brakowac mi juz sil popadam w zwatpienie.acha w
ciagu dnia spi dwa razy po jakies 40 minu wiec nie mam mozliwosci przespania
sie z nim bo w tym czasie stram sie sprzatnac troszke ugotowac cos bo jak sie
obudzi to albo musze z nim siedziec i sie bawic albo nosic na rekach.
dziewczyny to istny terroryzm!!!mam dosc
mamaoskarka