Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!!

17.10.12, 22:54
Wiem że dużo jest wątków na ten temat, ale naprawde przejrzałam już chyba wszystkie i wciąż nie znalazłam rady na mój problem.
Sym - 5 miesięcy. W zasadzie od samego początku nie je dobrze, ale póki co jakoś przybierał na wadze - nie rewelacyjnie, ale powyżej minimum.
No ale do sedna. Mam wielki problem z jego jedzeniem. Jest na mm HIPP Bio Combiotic. Jego jadłospis wygląda tak:
8:00 mleko 80-90 ml
11:00 mleko 120 ml
14:00 mleko 120-140 ml
17:00 mleko 130 ml
20:00 mleko 170-180 ml
01:00 mleko 90 ml
04:00 mleko 80-90 ml
Czasami wielkość porcji się zmienia, ale nieznacznie na + albo - w zależności od upodobania syna. Ma już włączaną zupkę i deserki, ale niestety nie chce jeść z łyżeczki. Jak zacznę go karmić to zamyka usta i pluje. Próbowałam kaszkę - to samo. W końcu sprobowałam rzadką kaszkę i zupkę z butelki. Nic z tego. Jestem już wykończona wieczna walką o jedzenie.
Badania robiłam. Morfologia dobra, żelazo dobre, mocz dobry, kał dobry, USG brzuszka dobre. Wszystko to mi zalecił lekarz. Syn od urodzenia spadł z 25 centyla na 10. Co tej pory przybierał ok 120 g na tydzień, ale ostatniopodczas choroby w 3 tygodnie przybrał tylko 230g.
Naprawdę nie mam już pomysłów ani siły. Lekarka mi mówi, że póki mieści się w centylach to mam sie nie martwić, widocznie taki typ niejadka. Ale ja się martwię i nie wiem już co robić...
    • kasiak37 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 17.10.12, 23:20
      moze zwieksz przerwy miedzy posilkami a posilki wieksze objetosciowo podawaj? W tej chwili karmisz go 7x mlekiem i dolaczasz inne posilki.Jak dla mnie za czesto.
      • kasiak37 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 17.10.12, 23:21
        i nie piszesz ile dziecko obecnie wazy.
        • beta-beta Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 17.10.12, 23:46
          Może faktycznie pomogłoby zwiększenie objętości posiłków kosztem ich częstotliwości? Bo jedzenie 7 razy dziennie wydaje mi się trochę zbyt częste, ale może się mylę. Moja córcia skończy za tydzień 5 miesięcy, je 5 posiłków dziennie od 3 miesiąca życia, wygląda to mniej więcej tak
          7.00-mleko (też Hipp Combiotic) 170-180 ml
          11.00-mleko 160-170
          14.00-obiad (zupa ok.150 plus deser-owoce z biszkoptem,itp.)
          17.30-kaszka 190
          21.00-mleko 150
          Po 21 już nie je, między posiłkami dostaje do picia wodę, czasem kompot z jabłek, czasem rozcieńczony sok owocowy. Problemów z jedzeniem nie miała nigdy, ale chyba dobrze robi jej ta długa przerwa nocna, brzuszek wtedy odpoczywa i apetyt dopisuje. Przybiera prawidłowo. Wiadomo, że każde dziecko jest inne, ale może na Twojego Skarba podziała zmniejszenie liczy posiłków. Pozdrawiam
    • kate302 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 07:28
      proponuję żebyś poprosiła panią ekspert na formu rozszerzanie diety o ocenę schematu, może rzeczywiśice za często karmisz???
      forum.gazeta.pl/forum/f,1135,Rozszerzanie_diety.html
      • qosiula Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 09:02
        Taka ilość posiłków wynika z tego, że w nocy syn się budzi na jedzenie. Tego nie da się niestety w nim zmienić, po prostu jest głodny. Dodatkowe posiłki podaję zamiast mleka, nie dodatkowo, chociaż jak pisałam z łyżeczki niestety nie chce jeść.
        Widzę, że schematem jadłospis podobny mamy do beta-beta, tylko u nas posiłki mamy dużo mniejsze.
        Co do wagi. Syn urodził się 3990g, w dniu wypisu 3780g. Teraz ma dokładnie 5 miesięcy i waży 6790g. Ostatnie ważenie trzy tygodnie temu 6560g.
        • myszon999 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 09:25
          Myślę, że z tą łyżeczką to powoli, nie zmuszać, ma jeszcze czas. A porcje całkiem spore, moja Niuńka je mniej i waży 7500 a jest starsza. Jeśli dzieć wygląda na zdrowego to bez paniki. Nie kiruj się porcjami podanymi na kaszkach czy mleku. Nie wiem czy sama zjadłabyś taką kopęwink. Dzieć fajnie waży i wcale nie je mało a dzicko szczuplejsze jest bardziej zwinne. Chyba nie masz się czy martwić
        • agnesgie Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 09:28
          Twój syn nie ma nocnej przerwy w jedzeniu-minimum 6-7 godzin powinien nie jeść,żeby brzuszek odpoczął jak napisała moja poprzedniczka.Nie dziw się,że rano zje tylko 80-90 ml. jeśli naje się o 4 rano,śpi i wolniej spala.Moja córka, gdy najadła się o 24-1 w nocy to też rano marnie jadła.Teraz ma 10 miesięcy i ostatni posiłek je między 21 a 22.Rano chętnie zjada całą porcję.Próbowałaś mu to mleko zagęszczać kleikiem ryżowym albo kukurydzianym?Co do karmienia łyżeczką, moje dziecko je chętnie ale od paru miesięcy tylko wtedy, gdy ma coś w rączce, co może oglądać i poznawać smile Zdaniem niektórych forumowiczek, to niewychowawcze, ale inaczej, mogę zapomnieć,żeby zjadła zupkę czy coś innego łyżeczką.Pyszczek zaciśnięty, bo ona nie ma czasu.Znam Twój ból, bo moje dziecko urodziło się z wagą 4330 a był moment,że nie przybrała na wadze a jeszcze schudła.Odkąd do zupek zaczęłam dodawać oleju, przez ostatni miesiąc przytyła 700 gram.Może spróbuj przestawić mu powoli posiłki tak,żeby ostatni zjadł o 23-24 a następny dopiero o 7 rano, a wieczorne mleko zagęścić.
    • fipula Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 10:25
      możesz spróbować dać mu trochę znanego pokarmu łyżeczką czyli mleka i wtedy zobaczysz czy chodzi o sposób podawania czy o podawany pokarm. Każdy ma jakiś problem ja taki że mój syn 5 miesięcy w nocy najchętniej nie odczepiał by się od cycka .
    • happ_y Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 10:33
      Twoje dziecko zjada ok. 820 ml mleka na dobę. Nasza lekarka twierdzi, że norma w tym wieku to ok. 700, więc Twój wcale niejadkiem nie jest smile
      Jeżeli dopiero zaczęłaś rozszerzać mu dietę, plucie i zmykanie buzi przy karmieniu łyżeczką jest całkiem normalne. Moja robiła identycznie, a po dwóch miesiącach ślicznie otwiera buzię, zjada całe porcje zupki i owoców i nawet się przy tym bardzo nie upaskudzi. Dziecko musi się przyzwyczaić do nowego smaku, konsystencji i tego, że nie tylko mleko zaspokaja głód.
      Możesz spróbować zrobić dłuższe przerwy między karmieniami, choć wiem z doświadczenia, że czasem to nie działa. Mam dwoje dzieci i oboje woleli jeść częściej a mniejsze porcje.
      Co do przyrostów wagi też bym się za mocno nie przejmowała. Ostatnio mieliśmy ten sam problem. Dziecko w ciągu dwóch miesięcy przybrało tylko 400g i z 50 centyla przy urodzeniu, w tej chwili jest na 10. Ale oboje z mężem jesteśmy bardzo szczupli, starszy syn też. Do tego córka ani chwili nie poleży spokojnie. Cały czas się turla, pełza, macha rączkami i nóżkami. Po prostu więcej przy tym spala. Przy wczorajszym szczepieniu lekarka kazała obserwować dziecko, jeśli ma apetyt, jest żywe i wesołe to zacząć się martwić dopiero jak spadnie na 3 centyl.
      Moja rada dla Ciebie to przestań fiksować. Jeśli się uspokoisz to dziecko to wyczuje i też będzie pogodniejsze. Życzę dużo cierpliwości i uwierz mi, zanim skończy rok, to schemat jedzenia mu się jeszcze z siedem razy zmieni smile
      • shoja Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 11:13
        no nie fiksujsmile zgadzam się z przedmówczyniąsmile
        przecież mały jeszcze jest. moja córka piersiowa jak miała 5 miesięcy to jadła z piersi nie wiem ile razy na dobęsmile czasami 7 czasami 12.
        jak usiadła dobrze to znalazła się z nami przy stole na swoim krzesełku, dostała do łapki jedzenie i sobie tak je do dziś.
        czasami je dużo, a czasami w ogóle - rośnie, żyje, ma się zdrowo.
        dzieci to nie roboty żeby jadły co do godziny, odmierzoną porcję i zawsze tak samo.
        • dianaro Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 12:52
          Z jadłospisu wynika, że Twoje dziecko je co 3 godziny - i Ty uważasz, że jest niejadkiem? Coś tu nie gra. Jeszcze oprócz tego chcesz włączyć mu niemleczne posiłki? Zapytaj się lekarza o włączanie innych pokarmów - pewnie będzie się to wiązało z rezygnacją z pozycji mlecznych. Poza tym dziecko od razu nie zacznie jeść całych słoiczków i z chęcią otwierać buzi, bo do tej pory jadło tylko mleko. Należy ten proces wprowadzać powoli i z cierpliwością.
          • qosiula Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 13:54
            Dzisiejszy dzień niestety należy do tych gorszych. Napiszę Wam jak do tej chwili wygląda jedzenie mojego dziecka:
            01:00 85 ml
            04:00 50 ml
            07:30 75ml
            11:00 110 ml
            14:00 100 ml
            Jak widać schemat który podawałam na początku to jest ta najlepsza wersja, po któej mogę skakać z radości. Wiekszość jednak posiłków wygląda tak jak powyżej. Uważacie że fiksuję? Mi się wydaje, że tyle to powinno jeść ale miesięczne dziecko...
          • qosiula Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 13:55
            Dzisiejszy dzień niestety należy do tych gorszych. Napiszę Wam jak do tej chwili wygląda jedzenie mojego dziecka:
            01:00 85 ml
            04:00 50 ml
            07:30 75ml
            11:00 110 ml
            14:00 100 ml
            Jak widać schemat który podawałam na początku to jest ta najlepsza wersja, po któej mogę skakać z radości. Wiekszość jednak posiłków wygląda tak jak powyżej. Uważacie że fiksuję? Mi się wydaje, że tyle to powinno jeść ale miesięczne dziecko...
            • myszon999 Re: Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 14:29
              Wiesz, moja gwiazda zjada kaszkę z 1 łyżki kaszki z mm, potm deser 100g (ostatnio gruszka), potrb obiad jakieś 150g, dalej mm 120ml lub owoc, na kolację kaszkaz max 2 łyżek i o godz. 22.00 mm 150ml, zagęszczone kleikiem. To też dużo mniej niż w moim rozumieniu powinna. A średnio 1-2 dni w tygodniu zjada tylko połowę i nie mogę jej namówić na więcej. Za to jest cały czas w ruchu, raczkuje, siada, gada po swojemu. Też panikowałam że mało je ale już powoli wyluzowałam. Każde wciśnięcie więcej powoduje większą kupę. I tyle. Naprawdę nie panikuj. No chyba że traci na wadze, wtedy należy zapytać lekarza
              • shoja Re: Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 15:05
                a co ty byś chciała? żeby jak jadł?
                badania jak sama piszesz dobre (nie wiem po co robione, ale niech będzie), dziecko zdrowe, rośnie, rozwija się, czego ty w nim szukasz?
                przepraszam, że tak obcesowo, ale wpadłaś w jakąś spiralę obliczania ile twoje dziecko zjadło.
                lekarz ci mówi, że dobrze je, forumki ci mówią, że dobrze je, a ty swoje.
                dzieciak ma pięć miesięcy, świat go ciekawi, jedzenie nie jest już jego pierwszą potrzebą.
                jak się tych mililtrów chcesz czepiać to ci powiem, że moja młoda po 80 ml mleka to do tej pory na raz wypija i więcej nie chce, a ma 11 miesięcy.
                naprawdę, wyluzuj. zrobiłaś wszystko co trzeba, żeby ustalić czy nie ma jakiejś choroby, a teraz się zajmij tym, żeby jedzenie było przyjemnością, a nie dopychaniem do magicznej granicy iluś tam mililtrów dziennie.
                • qosiula Re: Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 17:22
                  Badania robione bo lekarka mi kazała, żeby sprawdzić czy nie ma np. anemii. Może faktycznie za bardzo się wkręciłam w schematy książkowe. Tylko że ten brak apetytu niestety przekłada się na spadek w wadze i to mnie martwi. A zawsze tak nie było. Do 6 tygodnia przybierał po 250-300 tygodniowo i nagle staneło a teraz dodatkowo zaczęło się cofać.
                  • pstrabiedronka Re: Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 17:58
                    smile

                    o mój Boże - jak dobrze, że nigdy mi nie przyszło na myśl czytac tych kretyńskich schematów jedzenia a jeszcze bardziej - słuchac się tego i obliczać.
                    dzięki temu spokojnie sobie wychowuję trzecie dziecko i NIGDY nie liczyłam ile dziecko zjadło.

                    Jest żywe? Rusza się i bawi? RObi kupę i siku? Ma zdrową skórę? Włosy? W badaniach nic niepokojącego nie ma?

                    ja KOMPLETNIE nie pojmuję, jak można się dosuzkiwac w takim razie jakiegoś kłopotu... a jak jeszcze lekarz nawet mówi, że jest ok - to juz wypada mi nazwac Cię masochistką smile skoro wciąz widzisz problem i się martwisz.

                    nie no - trochę żartobliwie piszę, ale chciałabym dosadnie po prostu - tworzysz problem tam, gdzie go nie ma.
                  • murwa.kac Re: Dzisiejsza załamka... 18.10.12, 18:58
                    qosiula napisała:

                    Cytat Do 6 tygodnia przybierał po 250-300 tygodniowo i nagle staneło a teraz dodatkowo zaczęło się cofać.

                    no ale chyba sie nie spodziewalas, ze juz zawsze tak bedzie przybierac? jakby dziecko caly czas przybieralo tyle ile w okresie noworodkowym to w wieku 10 lat wazyloby z 70 kg wink

                    ma 5 miesiecy tak? pewnie sie rusza, jest zwawszy, moze i zaczyna pelzac etc. NORMALNYM jest, ze przyrosty zwalniaja, zatrzymuja, a nawet lekko cofaja. poza tym tak duzego dziecka nie wazy sie juz co tydzien, bo przybiera skokowo. raz na miesiac, dwa w zupelnosci starczy.
    • malaancorka Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 18:21
      moje bobo skonczyl pol roku a zjada mniej niz Twoja.... tyle ze z lyzeczki nawet mleko podaje bo zeby ida i nie chce inaczej
    • aleksandra1357 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 18.10.12, 20:17
      Jak ja nie cierpię takiego podejścia!
      Twoje dziecko je DUŻO. Je dokładnie tyle, ile potrzebuje. Już widzę, jak mu wpychasz zupki i zabawiasz uncertain Nie fiksujcie się tak na tym jedzeniu, dziewczyny, to jest przerażające.
      Mój 2-latek waży 10 kg, cała rodzina biadoli, że go zagłodziłam, a on po prostu je, ile chce, bez żadnej zachęty z mojej strony.
      • amy.27 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 08:35
        na moje oko to dziecko na serio je dużo. Mój na bank jadł mniej i nigdy nie fiksowałam z tego powodu. I te analizy w gramach ile przybrał, na listość boską to nie jest wcześniak żeby prowadzic dziennik czy przybrał 230 gram czy 235!

        Autorka pisze, że tyle powinien jeść miesięczniak? Mój syn jak miał miesiąc to jadł po 30ml. Mleka na dobę w wieku 5 miesięcy to pił maksymalnie 5 butli po 80-100 ml i normalnie wygląda, zaczął jeść lepiej, potem gorzej, potem się obraził na żywność w ogóle, teraz ma dwa lata i muszę gada odpędzać od lodówki.

        Schizujesz, serio. Przestań to liczyć i tym żyć bo twoje określanie niejadkiem dziecka które nie dość że ładnie je, to jeszcze je duzo - nie jest normalne. A jak będziesz mu tak wciskać zupli, deserki i mleko i się spinać to tylko w nim fobie jedzeniowe zaszczepisz.
        To jest normalne zdrowe dziecko. Zdrowe dziecko je tyle ile potrzbuje i tyle ile może. W przeciwieństwie do dorosłych, którym by też to wyszło na dobre.
    • madra-mama Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 09:13
      Mój syn w wieku 5 miesięcy w porywach "dobijał" do 100 ml mleka na raz. Jadł co 3 godziny, także w nocy - był karmiony piersią. I jeszcze ważył mało - był poniżej 3 centyla smile Lekarka "szalała", kazała mi go karmić prawie jak gęś tuczną, a on nie chciał. Po prostu "ten typ tak miał". Był zdrowy i ruchliwy. Rósł i "tył" w swoim tempie. Dopiero jako czterolatek "wskoczył" na 10 centyl. Teraz ma 6 lat, je jak smok - nieraz porcje większe niż moje - jest chudy jak pies, ale za to został wybrany do trenowania gimnastyki sportowej w klubie AZS smile
      jamama1.blogspot.com/2012/09/gimnastyka.html
      Zobaczysz, za pół roku będą będziesz się dziwić, że miałaś takie dylematy smile
      • aleksandra1357 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 15:12
        madra-mama napisał(a):

        > Zobaczysz, za pół roku będą będziesz się dziwić, że miałaś takie dylematy smile

        Niektorym to nie mija niestety. Za pol roku taka osoba moze napisac, ze zjada "tylko" 250 ml zupki i pol kotlecika i kolacji nie chce, "tylko" 300 ml kaszki z butli wypija itd., biedny niejadek i cala rodzina robi teatrzyk, zeby kotlecik dokonczyl, a biednemu tucznikowi juz sie tluszcz wylewa znad spodni. Zal sad
    • ciociacesia ale sama piszesz ze przybiera ok 19.10.12, 18:12
      tylko chory był
    • saguaro70 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 19:34
      CZY TY SIĘ WŚCIEKŁAŚ Z TYM JEDZENIEM???? DAJESZ DZIECKU PRAWIE LITR MLEKA DZIENNIE??DAM CI RADĘ- PRZESTAŃ CZYTAĆ TE WSZYSTKIE PORADY, NAPISY NA MLEKU ILE POWINNO ZJEŚĆ DZIECKO. SĄ TO DANE PO TO, ŻEBYŚ WYLAŁA I SZYBCIEJ KUPIŁA. I PRZESTAŃ SŁUCHAĆ WSZYSTKICH DOOKOŁA, CZASEM BABCIE PIEPRZĄ BEZ SENSU. TY ZMUSZASZ SYNA DO JEDZENIA!
      TWÓJ MALUCH POWINIEN PRZESPAĆ JUŻ WIĘKSZĄ CZĘŚĆ NOCY BEZ JEDZENIA. DAJ NORMALNY OBIAD O 14EJ, POTEM DRUGIE DANIE, O 17EJ DESER. NAWET JAK ZJE ŁYŻECZKĘ TO BĘDZIE SUKCES. DZIECKO NIE JEST WIELBŁĄDEM. NIE CHCE OBIADU- SPRÓBUJ ZA GODZINĘ, ALE PRZESTAŃ PRZEKARMIAĆ, BO UTUCZYSZ CHŁOPCA. LEPSZA NIEDOWAGA NIŻ NADWAGA, NADWAGA JEST CHOROBĄ.
      • qosiula Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 20:57
        <TWÓJ MALUCH POWINIEN PRZESPAĆ JUŻ WIĘKSZĄ CZĘŚĆ NOCY BEZ JEDZENIA.
        Ja też to wiem, że powinien już przesypiać. Tylko dziecku nie wytłumaczysz, że ma się nie budzić i domagać jedzenia. Każda próba podania wody lub herbatki zamiast mleka kończy się histerią.

        <DAJ NORMALNY OBIAD O 14EJ, POTEM DRUGIE DANIE, O 17EJ DESER.
        Przecież pisałam, że syn nie chce jeść z łyżeczki. Zamyka buzię, a jak cudem coś weźmie to zaraz pluje. A próbowałam wszystkiego, sama gotowałam zupke, kupowalam słoiczki, to samo z deserkami. Więc pozostaje mi przynajmniej narazie tylko mleko.

        Ale teraz coś pozytywnego. Ku Waszej radości wywaliłam wszystkie etykiety z mleka żeby mnie nie kusiły schematy, przestałam się przejmować. Dzisiaj byłam z synem na szczepieniu i ku mojemu i lekarki zaskoczeniu w tydzień przybrał ponad 200g. I nie zgadniecie co pomogło... przejście z mleka 1 na 2. Lekarka mi tak poradziła, bo 2 są bardziej treściwe. Choć tak na marginesie jednorazowy posiłek teraz nie przekracza nawet 100ml to nie bójcie się, nię fiksuję, nie schizuję, a napewno nie mam zamiaru tuczyć dziecka. Po prostu przeżyłam już kiedyś czas, kiedy starsza córka odmawiała wszelkiego jedzenia i skończyło się na pobycie w szpitalu, schudła niesamowicie, miała potworną anemię i dosłownie mdlała mi na rękach, a miała wtedy 9 miesięcy, więc nie dziwcie się, że teraz reaguję w ten sposób. A z drugiej strony forum jest po to, żeby prosić o rady i właśnie po to napisałąm, a nie, żeby za przeproszeniem "opluć" i potraktować jak najgorzą matkę na świecie.
        • lidek0 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 19.10.12, 21:38
          Podaj jako ostatni posiek na kolację kaszkę.
          • iwa-15 Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 20.10.12, 13:00
            Wiesz,bardzo przypomina mi to naszą sytuację,córka ma w tej chwili 16 m-cy i dalej jest szczuplutka.Do 6-tego tyg. przybierała super,waga ur.3690,a teraz około 9kg.Tez liczylam ile tego mleka wypija,ciągle mi za mało wychodziło,martwiłam się bo przyrosty były małe albo wcale,łyżeczką nie chciała jeśc(do tej pory woli butlę z kaszką niż obiad,ale pilnuje jejsmileBadania robilismy jakie sie dało.Teraz odpuściłam,myśle ze nic nie zmienie,jest szczupluka,je w miare dobrze,jest ruchliwa,chodzic zaczęłą od 9,5 m-ca.
            Wiem,że łatwo powiedziec zebys się nie przejmowała,mnie tak mówili i bardzo mnie to denerwowało,ale spróbuj,będziesz zdrowsza(psychicznie).
        • ewarajewaraj Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 15.03.13, 16:05
          Czytam, czytam i nie mogę się nadziwić. Wszystkie jesteśmy takie same. A szczególnie przy pierwszym dzieciaczku. Kobiety, wyluzować NAM trzeba wink
          Niemowlak nie będzie przez cały okres tego chol**rnego niemowlęctwa przybierał stale tyle samo bo a to ząbki, a to inne bodźce, nowe rzeczy wokoło, nowe umiejętności- coraz więcej się rusza i tak dalej...
          To, że dziecko TERAZ, dziś nie chce jeść z łyżeczki...ja się pytam- no to co? Możesz przecież spróbować za kilka dni, inną zupkę, inny deserek, inną łyżeczką. i nie panikować. Chodzi o to, żeby się nie zniechęcać i próbować.
          Poniżej przedstawiam (do celów badawczych ;p ) schemat jakim żywię swojego 6. m-cznego chłopca. Dla informacji: przebieg ciąży prawidłowy,urodzony w terminie,we wrześniu,waga-3,5kg, i cały czas dzieciaczek jest w okolicach 3-10 centyla (teraz waży około 7,5kg przy wzroście około 69cm) i już na prawdę się tym nie sr**am, badania miał robione i prócz zaniżonego żelaza (gdzie większość niemowlaków ma w żelazie braki i jest to sytuacja normalna) wszystko inne w normie. Oto jak żywię swojego bobasa:
          1 miesiąc- pierś na żądanie. Mama na diecie lekkostrawnej, bezmlecznej i mało alergizującej (żadnych smażonych, wzdymających, ciężkich- tłustych potraw, żadnych alergenów typu truskawki, orzechy, cytrusy, czekolady itp. Jak się tak teraz zastanawiam to wyłączyłabym jeszcze gluten bo to przez niego w mojej diecie wydaje mi się, że maluch słabo przybiera.)
          2 miesiąc- pierś na żądanie. Mama na diecie j.w
          3 miesiąc- pierś na żądanie. Mama na diecie j.w. Zaczęłam też powoli wprowadzać "cięższe posiłki" np w pon.- smażona jajecznica, śr- mleko, pt.- naleśniki, nd.- zupa fasolowa itp.
          4 miesiąc- pierś na żądanie. Mama na diecie lekkostrawnej j.w. Z początkiem 4. m-ca Maluch dostał pół łyżeczki jabłka startego gotowanego, na 2. dzień dostał wysypki. Po około tygodniu wysypka (coś jak kaszka manna na ciele) nadal się utrzymywała więc dostał po łyżeczce wapna przez 3 dni (raz dziennie) i był smarowany maścią cholesterolową(2x dziennie). Już po 2. dniu podawania wapna wysypka zniknęła.
          5 miesiąc- pierś na żądanie, Mama na diecie lekkostrawnej z rozsądnymi dawkami potraw tłustszych, cięższych... a prócz tego:
          1. tydzień 5. miesiąca- kleik ryżowy na wodzie rano i wieczorem;
          2. tydzień 5. miesiąca- kleik ryżowy na wodzie z dodatkiem jabłka/gruszki/suszonej śliwki lub innego owocu ze słoiczka rano i wieczorem;
          3. tydzień 5 miesiąca- kleik ryżowy/kukurydziany na wodzie z dodatkiem marchewki/dyni/szpinaku/brokuła lub innego warzywa ze słoiczka oraz kleik ryżowy/kukurydziany na wodzie z dodatkiem jabłka/gruszki/suszonej śliwki lub innego owocu ze słoiczka wieczorem;
          4. tydzień 5 miesiąca- jak wyżej
          6 miesiąc- Karmienie Piersią ale już o wyznaczonych porach a prócz tego codziennie:
          7:00- kleik ryżowy/kukurydziany + warzywo ze słoiczka
          9:00- Karmienie Piersią
          11:00- kleik ryżowy/kukurydziany + owoc ze słoiczka
          13:00- KP
          15:00- Obiadek ze słoiczka (np kurczak z jarzynami, indyk z warzywami itp)
          17:00- KP
          19:00-Owoce ze słoiczka (ulubione- jabłka i gruszki)
          W nocy budzi się (jak zawsze od urodzenia) około 4-8 razy na KP.
          7 miesiąc- tak samo jak w 6. m-cu.

          I teraz tak: Nie od razu jadł stałe posiłki chętnie. Jak wprowadzałam owoce czy warzywa to zdarzały się dni, ze nie chciał nawet powąchać łyżeczki. Ale chodzi o to ŻEBY SIĘ NIE PODDAWAĆ, DROGIE MAMY. Dla mnie mogłam z nim siedzieć nawet pół godziny i gaworzyć z nim, udawać łyżeczką samolocik itp itd ale w końcu chociaż pół łyżeczki opitolił. Więcej dziś nie chce? Nie to nie. Spróbujemy innego dnia i tyle. Zdarzy się, że dziecko zrobi twardą kupkę, zdarzy się, że boli go brzuszek ale po dziś dzień nie wiemy co to kolka. Zdarza się, że nie chce czegoś jeść, wybrzydza, ale wtedy go oszukuję np tak: nie chce jeść samego szpinaku? Mieszam w jego kubeczku łyżeczkę szpinaku z kilkoma łyżkami marchewki? Zjadł kilka łyżek. I byłam szczęśliwa. Dobre i kilka łyżek. Gdyby nadal nie chciał szpinaku nawet z marchewką to mieszałabym go z innymi rzeczami- szpinak z jabłuszkiem albo mlekiem matki...cokolwiek. Na pewno by w końcu jakieś połączenie zaakceptował.
          Z uwagi na braki w żelazie zamierzam w 8. m-cu wprowadzić już czerwone chude mięso.
          Z glutenem poczekam do roczku ponieważ uważam, że gluten nie jest potrzebny do zdrowego odżywiania. Poza tym uważam, że białka zwane glutenem przechodzą do pokarmu kobiecego i co wrażliwsze dzieci właśnie reagują na gluten alergiami, kolkami itp itd. Sprawdźcie sobie i wykluczcie ze swojej diety gluten jeśli karmicie piersią i macie jakieś problemy z niespokojnym dzieckiem podczas karmienia. Ja zauważyłam diametralną zmianę (już po 5 dniach bez glutenu) w zachowaniu dziecka - zaczął chętniej jeść cyca, spokojniej, spał dłużej w nocy, stał się weselszy i zaczął przybierać na wadze. Niestety lekarze twierdzą, że to na pewno coś innego wpłynęło na tą zmianę w dziecku. Żeby to sprawdzić wprowadziłam znów do swojej diety gluten i znów zaczęły się stękania, prężenie, wierzganie przy piersi.
          Z racji tego, że od 3. miesiąca życia słabo przybierał na wadze i strasznie wiercił się, prężył, odrywał podczas KP zamierzam już teraz (będąc cały czas na diecie bezglut.) - w 7. m-cu życia dziecka wprowadzić JEMU mleko krowie 2% (albo kozie). A to dlatego krowie ponieważ dzieciaczek wymiotuje po MM (wymiotował po każdym MM, nawet małej ilości, nawet mieszane z moim mlekiem oraz zagęszczane różnymi rzeczami - takie historie przeszliśmy w 5. m-cu życia).
          Odbyliśmy pielgrzymki po różnych lekarzach i żaden nie umiał powiedzieć czemu dziecko słabo przybiera oraz czy to normalne, a także ile powinien zjadać dzieciaczek w jego wieku, dlaczego nie toleruje MM, dlaczego pręży się i wierci przy piersi, czy to dobrze, że wcześniej robił 3x dziennie rzadką kupkę ze śluzem a teraz robi (czasem nawet 3x dziennie) twardą kupkę. Każdy lekarz odpowiadał na powyższe pytania- "tak się może zdarzać". Wyluzowałam więc i uważam, że dopóki jako tako przybiera, rośnie (ze wzrostem jest na 75. centylu), jest żwawy, ruchliwy to nie ma się czym martwić. I Was zachęcam do tego samego- do wyluzowania. Służę radą- ewaraj_88@o2.pl Pozdrawiam.
          • ilianna Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 15.03.13, 23:23
            Co złego jest w tym, że dziecko jest na 3-10 centylu? Czemu to ma oznaczać, że źle przybiera? Przecież 3-10 centyl to norma. Po coś te centyle są, nie każde dziecko musi być na 97 czy nawet 50.
            Czemu byłaś/jesteś na diecie karmiąc? Jakiś powód konkretny czy tak o? Czemu zaczęłaś rozszerzać dietę tak wcześnie? I czemu zupełnie bezwartościowym kleikiem?
            Moje dziecko ma rok. Waży niewiele ponad 8 kg (ma jakieś 80 cm wzrostu). Je ile chce (dieta rozszerzana blw), nie oszukuję w żaden sposób, nie ukrywam szpinaku w czymśtam, bo po co? Nie musi wszystkiego lubić. Nie tyka na przykład papryki. I dobrze, ja też wszystkiego nie jem.

            Aha, chłopiec 6 miesięcy i 7,5 kg wagi karmiony piersią to prawie 50 centyl. Na siatkach WHO dla dzieci karmionych piersią. Szok, nie?tongue_out
            www.who.int/childgrowth/standards/chts_wfa_boys_p/en/index.html
    • mamaczarodziejka Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 25.10.12, 10:16
      Witam.
      Ja miałam dokładnie taki sam problem.
      Żadne papki, kaszki podawane łyżeczką nie wchodziły w rachubę. Synek nie miał wtedy jeszcze zębów, dodam. Któregoś razu podałam mu kawałeczek chleba z masełkiem - połknął pół kromki smile. Nic mu nie było, żadnych problemów z brzuszkiem.
      Może spróbuj powolutku, po kawałeczku dawać mu nowe mięciutkie jedzenie? Może taki sposób karmienia zaakceptuje? Pomimo, że dziecko nie ma zębów doskonale przemieli jedzenie dziąsłami (czyż nie można poczuć mocnego ściskania sutka podczas karmienia piersią?).
      Teraz synek ma 10 miesięcy i wczoraj pół kotleta z indyka ze szpinakiem i czosnkiem połknął, a ma dopiero 4 duże jedynki i 2 wychodzące dwójki. Mięso pokrojone na małe kawałeczki smile. A im pikantniejsze jedzenie, tym więcej wchodzi. Jedzenie przygotowane na parze, albo patelni beztłuszczowej.

      Może na początek ugotuj pół ziemniaczka, albo dyni kawałeczek i spróbuj podać. Może uda się?
      Życzę powodzenia smile

      A picie któregoś razu podałam z bidonu z rurką. Od razu zaciągnął, a myślałam, że to nie jest możliwe smile
      • mamaczarodziejka Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 26.10.12, 08:44
        Dodam jeszcze, że mój malec siedział już dobrze w krzesełku, dlatego zdecydowałam się na podawanie mu kawałków jedzenia, które sam przeżuje.
      • tytanowamalpa Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 26.10.12, 22:51
        mamaczarodziejka mówi (choć nie wiadomo czy o tym wie wink) o najstarszym wynalazku wśród metod rozszerzania diety jakim jest BLW- polecane również dla dzieci na butelce. Tylko ja bym z tym rozszerzaniem diety zaczekała jeśli nie chce jeść. Poczekanie aż dziecko będzie gotowe może przynieść więcej pożytku niż schizowanie się, ze wg tabelki już musi jeść słoiczek a nie chce. Polecam książkę "Bobas lubi wybór" - głównie dla wyluzowania się wink
        • mamaczarodziejka Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 29.10.12, 09:16
          Tytanowamalpo, wiem co to BLW, ale nie o tym pisałam. Może trzeba najpierw dobrze wczytać się w tekst i go zrozumieć? smile
          Mówiłam o tym, że mój Malec również nie tolerował wszelkich papek, tak więc poczęstowałam go KAWAŁKIEM chleba i zasmakował, w konsystencji, jak przypuszczam.
          A BLW też stosuję, tzn. dzieć wybiera sobie z talerza co chce i sam pochłania co chce.
          Pozdrawiam wszystkie mamy i niepapkowe dzieci smile Inne również smile
          • tytanowamalpa Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 29.10.12, 12:18
            mamaczarodziejka napisał(a):

            > Mówiłam o tym, że mój Malec również nie tolerował wszelkich papek, tak więc poc
            > zęstowałam go KAWAŁKIEM chleba i zasmakował, w konsystencji, jak przypuszczam.
            > A BLW też stosuję, tzn. dzieć wybiera sobie z talerza co chce i sam pochłania c
            > o chce.
            No to właśnie jest blw, zgadza się smile to gdzie Cię nie zrozumiałam? smile
    • pagaa Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 29.10.12, 09:35
      słuchaj, musisz wyluzować, ja wiem, że ciężko, ale musisz, bo zaszkodzisz i sobie i dziecku. Powiem Ci, że Twoje dziecko ładnie je, żebyś zobaczyła moją, to byś chyba padła trupemtongue_out ale grunt, że przybiera, niech je ile chce, nie zmuszaj, nie wpychaj, podawaj cierpliwie nowe smaki, nawet jakbyś miała po 3 dniach wyrzucić prawie cały słoiczek, to podawaj o stałych porach tyle ile zechce. moja bardzo dłygo słabo jadła, kasze nie, zupka nie, deserek jako tako, mleko może być. teraz ma 10 miesięcy i taki głodomorek się zrobił, tylko powtarza "dam, dam" w sensie, żeby jeej daćsmile zjada wszystko chętnie, miętosi w łapkach, pcha do buzi, z łyżeczki też, próbuje sama łyżeczką, czasem się uda, czasem do okatongue_out rączkami sobie zajada warzywa, owoce, obiadsmile a i kasza już jak zmakujewink ale też przeszłam z nią, ale uparcie podawałam codziennie i kaszę i deswerki i obiadki, czasem wyrzucałam całe, czasem po połowie, ale w końcu złapałasmile cierpliwości i spokoju życzę, nie licz, nie mierz, dawajwink
    • mama_2ma Re: Problem z jedzeniem. Przeczytajcie porsze!! 15.03.13, 17:00
      A może spróbuj do butli dodać trochę kleiku ryzowego albo Sinlac? I może zmień smoczek w butli na większy, bo może nie chce kachy bo słabo leci?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja