Odstawienie od piersi-obawy:(

14.11.12, 21:06
Wiem, pewnie wyda wam się to bardzo dziwne, ale mnie to smucisad Mój mały ma 6,5 miesiąca. Mam już coraz mniej pokarmu. Karmię go rano i wieczorem. Karmię i karmię, i dodatkowo muszę zrobić butelkę 120-150 ml.Strasznie jest to męczące, mały się denerwuje. Ściągam laktatorem i nic. I tak myślałam żeby już całkowicie zakończyć karmienie. bo pewnie za tydzień, dwa i tak już całkowicie nic nie będę miała. I tutaj właśnie mam obawy. Czy dzieci nie karmione piersią są mniej związane z matką? Nie myślcie sobie o mnie źle. Poprostu szwagierka nagadała mi że muszę karmić bo inaczej dziecko nie będzie ze mną związane, uważa że dziecko przywiązuje się do matki najbardziej przy piersi. Boję się całkiem przestać, nie chcę załować. Pomóżciesad
    • aleksandra1357 Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 21:18
      Po pierwsze: to totalna bzdura, że nie masz mleka. Jeśli Ci się "kończy", jak piszesz, to albo na własne życzenie (wprowadziłaś butelkę, żeby ograniczyć karmienie i to zahamowało laktację), albo po prostu sobie wmawiasz, że masz mało pokarmu. 6,5-miesięczne dziecko można spokojnie karmić całą dobę co 2-3 godziny. Gdybyś tak przez parę dni przystawiała dziecko, miałabyś pokarm i nie musiała dokarmiać.

      Po drugie: nie ma związku przywiązanie matki i karmienie piersią. Jeśli z tego powodu czujesz się przymuszona do karmienia, to jest to bzdurny powód.
      Karmić jednakowoż warto, szczególnie takie maleństwo, z bardzo wielu powodów: np. dlatego, że mleko naturalne jest dużo zdrowsze i ma nieporównanie bogatszy skład od sztucznego.
      • mama_ku_busia Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 21:40
        Dlaczego zawsze zahamowanie laktacji jest uważane jako wina matki? To przecież natura, natury się nie oszuka. Wpływa na to uwarunkowanie genetyczne, stres, i napewno wiele różnych innych rzeczy. Ja od początku walczyłam z laktacją, kilka razy miałam zastój, nie miałam mleka, mały płakał przy piersi. Dlatego mój mąż ssał aby zwiększyć laktację. Można powiedzieć że pół roku walczyłam. Teraz walczę, i mam coraz mniej. Już nie mam na to sił
        • mruwa9 Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 21:47
          dopoki dziecko ssie piers, dopoty jest pokarm. Nie ma byka, taka jest fizjologia.
          Jesli czegos jest za malo, to zdecydowanie twojej wiedzy na temat fizjologii laktacji.Doksztalc sie, zamiast siac panike.
          Pokarm jest i bedzie tak dlugo, jak dlugo dziecko ssie piers. Nie ma innej mozliwosci. Bedzie wiecej, jesli dziecko ssie piers 5 razy na dobe, jeszcze wiecej, gdy ssie 10 razy na dobe, malo, gdy ssie raz na dobe, ale bedzie.
        • a_lex Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 21:51
          tu masz rację. ale szwagierkę masz durną...
          nie każda kobieta musi i karmi piersią. już samo to, że kobieta przez coś lub kogoś czuje się przymuszona do karmienia, jest głupie. nie czujesz tego, czujesz, że walczysz - odpuść.
          dziecko w tym wieku je już inne rzeczy przecież, mleko to oczywiście nadal podstawa, ale to, co miało dostać od ciebie, już dostało.
          karm butelką, a szwagierkę olej.
          ja karmiłam 15 miesięcy. kiedy moje dziecko miało 10 miesięcy usłyszałam od lekarza - ordynatora oddziału dziecięcego (!!), że jestem nienormalna, że karmię dziecko w tym wieku!!! jak widać - może być i tak...
          nikt nie ma prawa oceniać wyborów matki.
          • mama_ku_busia Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 21:56
            a_lex dzięki! Po wcześniejszych odpowiedziach znowu zaczęłam myśleć że ze mną jest coś nie taksad Jeszcze raz dzięki!
            • shoja Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 22:01
              dziewczyno, idź na forum kp i sobie poczytaj o fizjoligii karmienia piersią (jeśli oczywiście chcesz karmić).
              rozumiem, że rozszerzasz dziecku dietę i do tego karmisz piersią, tak?
              nie masz się czym martwić - dopóki dziecko ssei dopóty masz mleko.
              nie wpiszesz tego w żadne tabeli ani miligramy. z kp jest tak, że musisz zaufać dziecku. jeśli przybiera to znaczy, że je i mu wystarcza.
              o "zmniejszeniu" albo "zahamowaniu" laktacji nie świadczy na pewno ani miękka pierś ani niemożliwość odciągnięcia albo odciąganie w niewielkich ilościach. niektórzy tak mają i już.
              jak chcesz karmić to karm i nie filozujsmile
              • shoja Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 14.11.12, 22:03
                a jeszcze o tej więzi - ajm sori ale to straszna bzdura co ta twoja szwagierka gada.
                jak kochasz swoje dziecko, przytulasz je, dajesz mu siebie to niezależnie od tego jak karmisz będziesz z nim związana i jużsmile
    • 1mzeta Jakaś plaga egipska z... 14.11.12, 22:38
      ....z tym mam za mało pokarmu ?
      I co się dziwisz skoro robisz mm ?
      Wiesz jak działa laktacja- jest zapotrzebowanie to i jest produkcja. Jak nie ma zapotrzebowania to produkcja spada. U ciebie nie ma zapotrzebowania bo podajesz mm więc skąd i po co to mleko ma się produkować ?
      Częściej dziecko do piersi dostawiaj to i pokarm będziesz mieć.
      No i nie dziw się, że mały przy piersi się denerwuje skoro poznał lepszy sposób- jedzenie z butelki- szybciej leci i je się łatwiej- jedząc z piersi jednak trzeba się więcej napracować więc się wkurza, że mu nie leci tak szybko i łatwo jak z butelki.
      Co do laktatora i tego ile można mleka odciągnąć- to nie jest żadną miarą tego ile się ma pokarmu- ja mojego karmiłam rok- przyrosty wagi miał kosmiczne, a cycki takie, że po dojarkę dla krów bym się mogła podłączyć i nic bym nie odciągnęła- idąc twoim tokiem myślenia musiałabym stwierdzić, że nie mam pokarmu.
      • mama_ku_busia Re: Jakaś plaga egipska z... 14.11.12, 22:47
        To skomentuj mi tą sytuację. Mały miał miesiąc, tylko na piersi. no i płacze przy piersi, denerwuje się, ciągle zły. Jechałyśmy do położnej. Okazało się że stracił na wadze, położna kazała mi go karmić. i po paru godzinach bycia u niej stwierdziła że mleko mi nie leci, nie mam pokarmu. Żadnego zastoju w piersiach nie było, żadnych grudek, nic! Kazała dać butelkę, bo przecież dziecko nie może być głodne. Chciałam dalej karmić, więc mąż ssał mi piersi. Parę dni tak ssał aż trochę zaczęło lecieć. Więc mały znowu zaczął jeść z piersi. Więc dlaczego nie miałam mleka skoro karmiłam tylko piersią ok 10 razy na dobę?
        • mruwa9 Re: Jakaś plaga egipska z... 14.11.12, 23:12
          moglo byc:
          -zla technika ssania, malo efektywne ssanie ->przyjrzec sie technice i ja poprawic,
          -choroba, infekcja szczepienie -> intensyfikacja karmien ( dolozyc karmienie, 2 piersi kazdrazowo), cierpliwosc
          -blad pomiaru wagi (np. nieskalibrowana waga, dziecko wazone w pieluszce/ubraniach, slaba bateria w wadze elektronicznej, rozne urzadzenia) -> wyrzucic pomiary do kosza i zadbac o to, aby prawidlowo wazyc dziecko, zawse nago i najlepiej zawsze na tej samej wadze.
          - polozna-ignorantka, niemajaca pojecia o karmieniu piersia (bardzo czesta sytuacja) -> szukac porady fachowej DOBREGO konsultanta laktacyjnego lub przynajmniej na forum KP (za darmo).
          Jesli nie chcesz karmic piersia, to zadna sila nie jest w stanie cie do tego zmusic, ale przynajmniej nie opowiadaj glupot.
          Gdybs choc troche wiedziala na temat fizjologii laktacji, z wiekszoscia "problemow" (ktore najczesciej problemami nie sa, tylko wynikaja z niezrozumienia dziecka, sytuacji, laktacji) poradzilabys sobie sama.
        • ponponka1 Re: Jakaś plaga egipska z... 15.11.12, 08:36
          mama_ku_busia napisała:

          > To skomentuj mi tą sytuację. Mały miał miesiąc, tylko na piersi. no i płacze pr
          > zy piersi, denerwuje się, ciągle zły. Jechałyśmy do położnej. Okazało się że st
          > racił na wadze,


          na jakiej wadze byl wazony przed "strata"?

          położna kazała mi go karmić. i po paru godzinach bycia u niej s
          > twierdziła że mleko mi nie leci, nie mam pokarmu.

          jak sprawdzila ze nie masz pokarmu. Swoja droga jakos twoj syn przezyl miesiac....bez jedzenia....

          Żadnego zastoju w piersiach n
          > ie było, żadnych grudek, nic!

          No i dobrze smile

          Kazała dać butelkę, bo przecież dziecko nie może
          > być głodne.

          Ale nie bylo. Butelka i smoczek tylko popsuly ssanie dziecka

          > Chciałam dalej karmić, więc mąż ssał mi piersi.

          Tak, bo maz porafi ssac jak niemowle....


          Parę dni tak ssał a
          > ż trochę zaczęło lecieć.


          Więc mały znowu zaczął jeść z piersi. Więc dlaczego ni
          > e miałam mleka skoro karmiłam tylko piersią ok 10 razy na dobę?

          Skoro karmilas 10 razuy na dobe to mialas mleko smile
          Norowodki i niemowleta do dowch - trzehc miesiecy karmi sie bardzo czesto, nawet co pol godziny. Maja tak male zoladki i pokarm matki jest szybko trawiony. Czy ktos ci przypadkiem nie powiedzial, ze karmi sie co trzy godziny? A karmi sie na zadanie...
          • mama_ku_busia Re: Jakaś plaga egipska z... 15.11.12, 09:06
            Ciągle był ważony na tej samej wadze dla niemowląt-położna ważyła go co dwa tyg na wadze z osrodka zdrowia.
            karmiłam na żądanie w dzień nawet co godzinę-dwie, a w nocy tylko raz (bo tyle chciał, już w szpitalu jadł tylko raz w nocy).
            Był głodny, ciągle płakał. położna która miała stycznosć z tyloma dziećmi chyba widzi po dziecku że jest głodne!
            Może mąż nie potrafi ssać jak niemoiwlę, ale jako nie leciało, a po paru dniach zaczęło. Jakos gdy póxniej zaczęły mi się robić grudki a mały nie mógł ich rozbić to mąż je spijał. dziękuję wszystkim za odpowiedzi. szkoda tylko że tylko ja jestem taką wyrodną matką, która pierwszy raz ma dziecko i się wszystkiego dopiero uczy, a nie potrafię wszystkiego od razu jak reszta matek!
            • rulsanka Re: Jakaś plaga egipska z... 15.11.12, 09:46
              Widać, że się bardzo stresujesz, a stres jest wrogiem laktacji.

              Teraz tak. Chcesz odstawić - odstaw.

              Jeśli nie chcesz, to nadal spokojnie możesz podawać mm, choć dobrze by było, gdybyś nie podawała z butelki, a np. robiła kaszkę na mm i podawała łyżeczką, a samo mleko warto już uczyć pić z kubeczka. Oprócz tego, bezstresowo, możesz podawać pierś. Nawet niewielkie ilości twojego mleka są dobre dla dziecka, chronią przed alergiami i chorobami przewodu pokarmowego. Pierś może się jeszcze przydać, gdy dziecko zachoruje i nic innego nie będzie chciało jeść ani pić. Jeżeli więc chcesz utrzymać karmienie, to po prostu podawaj pierś i nie zastanawiaj się, czy coś leci.

              Co do miękkich piersi. Ja miękkimi piersiami karmiłam ponad 2 lata, a laktator też nic nie wyciągał. Pod koniec karmiłam raz dziennie i mleko było. Dokładnie tyle, ile dziecko potrzebuje. Ty też tyle masz, skoro dziecko ssie, to znaczy że coś tam jest.

              Teraz karmię 3 tyg. noworodka, nawał miałam przez 2 dni. Poza tym piersi miękkie, a młody przybiera prawidłowo. Tak więc miękkimi piersiami się nie przejmuj. Zastanów się, czy chcesz dalej karmić czy nie - i zrób jak uważasz.
              • mama_ku_busia Re: Jakaś plaga egipska z... 15.11.12, 09:54
                a jaki kubeczek polecasz?
                • aleksandra1357 Re: Jakaś plaga egipska z... 15.11.12, 10:50
                  mama_ku_busia napisała:

                  > a jaki kubeczek polecasz?

                  Kubeczek najlepiej zwykły, plastikowy. Wszelkie butelki i niekapki są moim zdaniem niepotrzebne i trudne do mycia, a 6-miesięczne dziecko bez problemu pije ze zwykłego kubka.

                  A co do laktacji, to opowiem Ci moją historię. Dziecko ma 3 miesiące, brak przyrostów na wadze. Pediatra mówi, że zagłodziłam dziecko i przestało trzymać główkę z braku sił. Idę do innego pediatry, mądrego, doświadczonego. Mówi: "Laktacja siadła, trzeba ją odbudować, ale trzeba podać sztuczne mleko, bo dziecko zagłodzone". Próbuję odciągać - udaje się tylko 20 ml. Daję dziecku butelkę - nie ssie. Daję mm z łyżeczki - nie chce. Wciskam strzykawką do gardła - nie połyka, krzyczy, że nie chce. Poddaję się i karmię dalej tylko piersią. W międzyczasie doczekałam się wizyty w poradni laktacyjnej: konsultantka mówi, że dziecko przybiera bardzo mało, ale w normie i że jest chude z natury i że mam nie dokarmiać. Karmię już 2,5 roku, dziecko nigdy nie dostało mm, poza kilkoma próbami w wieku 3 miesięcy. Synek nadal jest filigranowy, ale zdrowy i super się rozwija.

                  Miesięczne dziecko nie najada się z piersi i płacze? Zasada nr 1 - nie dawać butelki, gdyż prawdopodobnie nie płacze z głodu. Może ma problem z brzuszkiem, może to chwilowy kryzys laktacyjny, który minie po dwóch dniach.

                  Więc jak chcesz karmić, to karm i nie bój się o brak mleka. A jak nie chcesz karmić, to odstaw, ale nie dorabiaj do tego ideologii. Brak pokarmu to bzdura i zależność karmienie=przywiązanie dziecka to też bzdura.
            • nie_diabelek Re: Jakaś plaga egipska z... 17.11.12, 22:45
              mama_ku_busia napisała:


              > szkoda tylko że tylko ja jestem taką wyrodną matką, która pierwszy raz ma dziecko i się wszystkiego dopiero uczy, a nie potrafię wszystkiego od razu jak reszta matek!

              Hihihi to je też jestem taką wyrodną matką smile
              Ja od bardzo dawna karmię małą karmieniem mieszanym i jest nam z tym bardzo dobrze smile Ja nie wierzę w to, że stres czy np. zmęczenie nie wpływa na ilość mleka w piersiach. Wiele razy zdarzyło mi się, że w czasie mega zmęczenia i do tego stresu, wieczorami córcia musiała dużo dłużej siedzieć na cycku, żeby się najeść - czasami nawet po 2 h była nadal nienajedzona i na pewno nie chodziło tu o technikę ssania, bo wieczór wcześniej było ok, to co raptem jednego wieczora zapomniałaby jak ma ssać? Na pewno nie.

              Ja już "żegnałam" się z KP w lipcu i było mi z tym strasznie źle. Myślałam, jak bardzo będę tęsknić za tą bliskością w trakcie karmienia. Za tymi spojrzeniami prosto w oczy. Był wtedy straszny upał i córcia odmawiała jedzenia z piersi z powodu gorąca. Trochę karmiłyśmy się na leżąco ale i tak miałam wrażenie że jest głodna. Zaczęłam podawać butelkę a KP zaczęłam traktować jako chwile przyjemności, a nie koniecznie sposób karmienia. Jednocześnie dwa razy dziennie ok 17 i 22 ściągałam mleko laktatorem - chociaż ściągałam, to może za dużo powiedziane. Pompowałam i nadal pompuję po 30 minut - żeby te moje chwile przyjemności z córką trwały jak najdłużej. Nawet jak nic nie leci to i tak pompuję. No i tak mi się to moje "żegnanie" z KP przeciągnęło, że karmimy się jeszcze do dziś smile Karmię małą nad ranem i w nocy jeśli jest potrzeba a po południu podaję mleko które udało mi się ściągnąć dzień wcześniej, choć ostatnio coraz częściej także po południu karmię ją bezpośrednio z piersi. No a na noc idzie butla w ruch. Karmimy się w ten sposób już ponad 4 miesiące i obie jesteśmy szczęśliwe. smile

              KP to dla była mnie ciężka praca. Tak samo jak Ty dużo walczyłam o to, żeby jak najdłużej karmić i nie było to takie łatwe jak piszą inne dziewczyny. Oj dużo łez wylałam. Jest popyt to jest podaż....o nieeeeeee u mnie to tak nie działało. Choć na pewno zaraz posypią się jak grad z jasnego nieba stwierdzenia, że gadam bzdury. Ojojojjjj a na forum o karmieniu piersią to dopiero by mi się oberwało wink Uwielbiam to forum i sama zadawałam na nim pytania i bardzo sobie cenię wszystkie rady, jednak koniec z końców zawsze jest taki sam - karm, karm, karm a wszystko samo się wyreguluje. Ja uważam, że to nie zawsze jest prawda i nawet na kilku wątkach Pani ekspert też miała inne zdanie niż dziewczyny tam się wypowiadające.

              Na pewno jeśli zrezygnujesz z KP to nie będzie oznaczało mniejszego kontaktu z dzieckiem! Jakaś totalna bzdura!!!! Przytulaj dużo, całuj, tul i ściskaj. Przecież bliskość to nie tylko cycek tongue_out A to czy zrezygnujesz z KP to jest tylko i wyłącznie twoja decyzja. To Ty masz się z tym czuć dobrze i twoje dziecko ma być szczęśliwe. Może spróbuj podejść do sprawy tak jak ja - skoro dla Ciebie ważny jest ten kontakt. Każdy kolejny choćby i jeden dzień KP będzie super. smile

              Powodzenia smile
              • mama_ku_busia Re: Jakaś plaga egipska z... 18.11.12, 11:06
                Dzięki wielkie! Podniosłas mnie na duchu. Teraz ja już tylko sciągam dwa razy dziennie laktatorem. Tzn raz dziennie dostaje moje mleko przez butelkę, a tak mm. I teraz już dobrze nam z tym. Synek już nie lubi cycusia. Tzn tak tylko do przytulenia chce. Trochę possie, odejdzie, podziękuje i prosi o jedzenie przez butelkęsmile Taki cwaniak. Myslalam że kp jest o wiele łatwiejsze. Ale dobrze że nie tylko ja sobie z tym nie radzęsmile)
        • nena_v Re: Jakaś plaga egipska z... 20.11.12, 12:12
          Niektorzy pediatrzy gadaja glupoty, a co mowic polozna.

          Przy piersi jedynym wyznacznikiem czy dziecko dobrze je sa: zasikane pieluchy, kupki, przybieranie na wadze co najmniej 150g na tydzien.

          Zadna pompka do sciagania pokarmu, zadna polozna.

          Byc moze dziecko:
          - nie umialo dobrze ssac
          - zle przystawialas do piersi
          - mleko na poczatku dlugo nie lecialo zanim samoczynne plyniecie synek uruchomil
          - lecialo ale za wolno
          - mialas go na poczatku malo i zamiast przstawiac dziecko przystawialas meza
          Czasami niemowleta placza w czasie karmienia z innych powodow np. zbieraja sie na robienie kupy.

          Nie wyczytalam czy zawsze podkarmialas mm czy tylko w pierwszym miesiacu. Byc moze Twoja laktacja byla caly czas w tyle za potrzebami dziecka, bo podkarmiasz butelka. Teraz juz zreszta problem masz z glowy, bo powinnas rozszerzac diete, a 3-4 karmienia piersia na dobe w zupelnosci zaspokoja jego potrzeby mleczne.

          Problem niewystarczajacej ilosci mleka istnieje glownie z krajach trzeciego swiata. W produkcji mleka wazne by matka dobrze jadla, wypoczywala no i przystawiala do piersi w pierwszych miesiacach co ok 2-3 godz na nawet 45-60 min. Tyle i tylko tyle, mleko musi byc.

    • dziennik-niecodziennik Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 15.11.12, 10:15
      nie do końca masz racje z tym kończącym sie pokarmem, ale to ci juz na pewno inne dziewczyny wytłumaczyły.
      a szwagierka gada głupoty. uczucia matka-dziecko nie zależą od karmienia piersią.
    • lafiorka2 Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 15.11.12, 22:09
      7 mc jest najgorszy.Karm..jako ssak pokarm masz.Spokojniesmile
      • yvona73pol Re: Odstawienie od piersi-obawy:( 20.11.12, 12:26
        Do tego powyzej dodam - czy i ile dziecko moczy pieluch (tez jako wskaznik efektywnosci karmienia),
        dwa, ze czesto nieswiadomie wlaczamy do diety cos co moze laktacje zahamowac. Przykladowo szalwia. Zapewne nie tylko ona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja