Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle.

16.11.12, 21:37
Jechaliśmy do lekarza, Mały jeszcze przed wyjściem z domu był rozdrażniony i płaczliwy, nie dał się ubrac, ja poddenerwowana koszmarną sytuacją w pracy. Na mieście korki jak jasna choroba, ja nie znoszę jeździc po zmroku, nie znam dobrze drogi, bo jadę tam pierwszy raz, po drodze do jest skomplikowane skrzyżowanie, na którym dodatkowo się spinam. Mały siedzi w foteliku z tyłu i płacze wniebogłosy, ja coraz bardziej spięta, bo nie mogę mu pomóc, próbuję śpiewac naszą ulubiona piosenkę, to oczywiście nic nie daje. Wreszcie dojezdżamy do przychodni, na parkingu za Chiny nie mogę znaleźc miejca, w końcu się jakoś wpakowałam miedzy dwa samochody, że ani wjechac ani wyjechac (tak super ze mnie kierowca, wiem). Mały nadaje coraz głośniej, ja cała spocona. W końcu krzyknęłam na synka, żeby przez chwilę był cicho. Oczywiście rozpłakał sie jeszcze bardziej. Czuję się jak szmata normalnie. Weźcie mnie jakoś pocieszcie albpo opierniczcie.
    • grobowiec_swietlikow Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 16.11.12, 22:07
      Nie musisz być idealna, każdemu się zdaża. Dziecko nie będzie miało z tego powodu jakiejś szczególnej traumy. Wyluzuj smile
    • mama_ku_busia Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 16.11.12, 22:20
      Przestań, nie obwiniaj się. Nikt nie jest idealny, każdemu zdarzy się zrobić cos czego potem żałuje. Każdy kiedys nakrzyczał na swoje dziecko. Ja mam półroczne dziecko i często mam tak że wychodzę do łazienki, tam trochę naklnę, biorę głęboki oddech i wtedy wracam do synka. Często mam już dosyć, ale kocham go najbardziej na swiecie. Mimo że często krzyczę w myslach to jest on dla mnie najważnejszy i kocham go. Nie masz co się dołować, tylko isć dalej, zapomnieć o tym i spróbować nie dopuscić więcej do takiej sytuacji. Dziecko o tym zapomni. Ty możesz co najwyżej spróbować mu to wynagrodzić. Kupić mu cos co lubi albo pobawić się z nim dużo przytulać. Pokaż mu że go kochasz. Jak będziesz się tym martwiła to dziecko to wyczuje. Poprostu zapomnijcie o tym oboje. Takie rzeczy się zdarzają. To że nakrzyczałas na synka nie spowoduje że przestanie cię kochać! Naprawdę, głowa do góry. Takie rzeczy często się zdarzają. Nie martw sięsmile)
    • drzewachmuryziemia Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 16.11.12, 23:02
      nic mu nie bedzie, jesli zdarza sie to bardzo rzadko, nie martw sie, zdarza sie najlepszym, wazne zeby potem przeprosic, przyznac sie do błedu,wytłumaczyc
    • jugutka Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 17.11.12, 04:13
      Wyluzujsmile wyskocz czasem wieczorem ns fitness albo na winko z przyjaciółką i bedziesz miala wiecej cierpliwości smile
    • mamiczka_malucha Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 17.11.12, 12:48
      Spokojnie smile Każdemu czasem puszczą nerwy.
    • agg3 Re: Krzyknęłam na dziecko, czuję się podle. 18.11.12, 19:56
      wyluzuj! cale zycie przed Wami, jeszcze nie raz podniesiesz glos na syna! big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja