po wylewie II stopnia

18.11.12, 13:04
moj synek mial wylew 2 stopnia, po miesiacu wchlonal sie calkowicie, pozostalo znacznie obnizone napiecie miesniowe, po miesiacu rehabilitacji zaczal podnosic glowke z pozycji na brzuchu, ale podciagniety za raczki nie trzyma jej w osi ciala (tylko przez chwile mu sie to udaje bo caly jakos sie "łamie" i kiwa na wszystkie strony), przy podnoszeniu raczki mu "leca w dol". czy mam sie obawiac MPD? rehabilitantka mowi ze ONM przy MPD zdarza sie naprawde bardzo rzadko. Synek ma teraz 3 miesiace. Na co powinnam zwrocic uwage?
    • heja5 Re: po wylewie II stopnia 18.11.12, 13:37
      u tak małego dziecka nie da się jasno postawić diagnozy. U nas też były wylewy 2 stopnia (wchłonęły się po roku, było poszerzenie komór), mały miał wzmożone napięcie mięśniowe w pasie barkowym, ale najprawdopodobniej nie było z nimi związane. Głowę, podnoszony za rączki z leżenia na plecach zaczął podnosić około 4 miesiące (rehabilitowany od 2) dalszy rozwój podręcznikowo, przekręcanie brzuch-plecy w 4 miesiącu, raczkowanie 7/8mż, chodzenie 13 miesiąc, mowa b. dobrze, zna b.dużo słów, wiele po swojemu, ale już zaczyna mówić coraz poprawniej.
      Zwróć uwagę na ogólny rozwój, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, powiedz o tym lekarzowi, bo on w ciągu kilkunastu minut nie jest w stanie wszystkiego wyłapać. Ufaj swojej intuicji. I najważniejsze - nie panikuj i jeśli dziecko nie robi wszystkiego jak w kalendarzu rozwoju napisano, to nie interpretuj tego jako symptomu choroby. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie.
      • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 18.11.12, 15:15
        u nas 2 tyg po porodzie mialam na wyniku " stan po IVH II stopnia, symetryczne poszerzenie komor i zaokraglone rogi przednie komor bocznych" (o ile dobrze pamietam) za 3 tyg byla kontrola i juz nic nie wskazywalo na to ze byl wylew. maly mial tez wrodzone zapalenie pluc. rechabilitujemy go od 2 miesiaca zycia (teraz ma juz 3 ), juz podnosi glowke i ciagnie glowke ale jet wiotki w obreczy barkowej i miednicowej. jak dlugo bylo rechabilitowane pani dziecko i ile razy w tyg?
        • heja5 Re: po wylewie II stopnia 18.11.12, 17:58
          też miał poszerzenie komór i zaokrąglone rogi, rehabilitowany był raz w tygodniu przez rehabilitantkę, a sami mieliśmy tylko pilnować odpowiedniego noszenia i pielęgnacji.
          W sumie mieliśmy 10 zabiegów, potem rehabilitantka powiedziała, że już dalej sobie poradzi (skończyliśmy jakoś koło 6 miesiąca jak już przyjmował pozycję czworaczą i troszkę pełzał) i tak było. Proszę się nie martwić, małe dzieci mają bardzo plastyczny mózg i jeśli coś się dzieje nie tak jak powinno, to dzięki rehabilitacji są w stanie wiele nadrobić. My też panikowaliśmy (nawet bardzo), ale jak na razie jest super smile
          Dziecko "po przejściach" trzeba po prostu bardziej wnikliwie obserwować i zdać się na lekarzy.
          • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 19.11.12, 09:41
            zarowno neurolog jak i rehabilitantka nie kaza panikowac ale sama Pani wie jak to jest, wiem ze mam w nich oparcie i moge im zaufac, poki co synek robi postepy, cieszy mnie kazdy jego usmiech i aguuu... nie lapie jeszcze zabawek (nie wiem czy 3 mies to juz najwyzszy czas czy nie...) wklada natomiast piastki do buzi i umie je laczyc w osi ciala wiec mam nadzieje ze to juz krok do przodu
            • heja5 Re: po wylewie II stopnia 19.11.12, 13:16
              wiem jak jest, ja polecam książkę "Pierwszy rok życia dziecka" - jest bardzo fajnie napisana i ta książka wiele razy mnie uspakajała. Tam jest wszystko na temat rozwoju dziecka, miesiąc po miesiącu, pierwsza pomoc, itp.. Znalazłam w niej odpowiedzi na nawet najbardziej absurdalne pytania (np. rytmiczne kręcenie głową na boki przed zaśnięciem wink ale wiadomo, że jak nie wszystko układa się na początku jak powinno, to każda nietypowa rzecz wzbudza podejrzenia.
              Proszę być dobrej myśli, bo nasze nerwy nie służą dzieciom - pamiętam jak wyszłam ze szpitala i tak bardzo się bałam co dalej i strasznie się denerwowaliśmy, a mały do tego przez 3 tygodnie strasznie płakał. Dopiero z biegiem czasu powiązałam to z moimi ciągłymi nerwami, aż do momentu kiedy powiedzieliśmy dość - czas zaufać lekarzom i rehabilitantom i nie panikować. I płacz się skończył smile ktoś powie, kolka - o może, ale czy przechodzi po 3 tygodniach?
              • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 19.11.12, 13:27
                a jaki jest autor ksiazki? chyba zakupie, chce byc spokojna ale nie potrafie, jeszcze dzis sie dowiedzialam ze maly ma bakterie w kale, nie wiem jeszcze co, czekam na antybiogram...wylewy, obnizone napiecie, podejrzenie skazy, anemia i jeszcze te bakterie...czasami brak mi sil na to wszystko. A czy pani szczepila dziecko? podobno szczepionki sa niebezpieczne dla dzieci z problemami neurologicznymi, jutro mam termin szczepienia i nie wiem czo robic...
                • heja5 Re: po wylewie II stopnia 19.11.12, 17:20
                  lubimyczytac.pl/ksiazka/14977/pierwszy-rok-zycia-dziecka
                  Szczepiłam szczepionką acelularną 5w1- jest niestety dodatkowo płatna -120 zł dawka u nas, (wiem jednak, że w jakichś przypadkach można zyskać refundację, ale to chyba trzeba mieć odpowiednie zaświadczenie od neurologa - musi Pani to sprawdzić)chodzi o to, żeby szczepionka na krztusiec była bezkomórkowa, dzięki temu rzadziej występują reakcje poszczepienne. U nas nie było żadnych reakcji (dziś ostatnia dawka).tu trochę informacji na ten temat i ewentualnej refundacji. Warto sprawdzić refundację bo jednak to trochę kosztuje - ja o tym się dowiedziałam dopiero przy 3 dawce niestety, bo też bym nie odpuściła. Dodatkowo szczepiłam na rota i też było ok. Proszę porozmawiać z lekarzem, może coś mądrego doradzi, chociaż z doświadczenia wiem, że jak się samemu nie dopyta, to ciężko coś od nich wyciągnąć, szczególnie w tym temacie.
                  • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 26.11.12, 12:26
                    mam jeszcze jedno pytanie, otóż od jakiegos tyg moj synek glosno przelyka sline, nie zdarza mu sie to czesto ale wyraznie to slychac, juz sie zaczynam wkrecac i martwic, podczas jedzenia mu sie to raczej nie zdarza, tylko jak lezy na plaskim podlozu, zauwazyla ze bardziej sie slini, z jedzeniem nie ma problemow. Juz sie martwie ze moze ma coraz slabsze miesnie...
                    • heja5 Re: po wylewie II stopnia 26.11.12, 16:44
                      panikujesz - wg. mnie to normalne, dzieci się ślinią- może to już czas na zęby-a jak się b. ślinią to przełykać muszą. Spokojnie.
                      • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 09.12.12, 11:59
                        Wiem ze jestem panikara ale mam wrazenie ze moj syn od niedawna unika kontaktu wzrokowego ( ma teraz niecale 4 mies), jak do niego sie zwracam to czasami nie reaguje, czasami sie spojrzy tylko na moment i zaraz rozglada sie dokola. Mam wrazenie ze interesuje go wszystko dokola tylko nie ja. Lubi byc noszony przodem do swiata, za bardzo nie toleruje pozycji na rekach z twarza zwrocona do mnie chyba ze mu pokazuje zabawki, nie lubi sie przytulac. Mozna go zostawic na spory czas w lozeczku a on zajmuje sie zabawkami. Synek "gada sobie po swojemu" najczesciej do zabawek a nie do mnie, usmiecha sie, lubi gdy do dotykam paluszkiem po brodzie i wtedy sie do mnie usmiecha. Zawsze wodzi wzrokiem za zabawkami ktore pokazuje i sledzi mnie wzrokiem gdy np wychodze/wchodze do pokoju. Nie wiem co mam o tym myslec...teraz sobie jakis autyzm wymyslamsad
                        • heja5 Re: po wylewie II stopnia 09.12.12, 18:13
                          dziecko w tym wieku zaczyna już widzieć coś więcej niż tylko twarz mamy, interesuje go świat dookoła. Co do przytulania to mój Mały też nie lubił tego przez dłuższy czas, dopiero niedawno się to zmieniło i zrobił się mały Przytulak.
                          A masz myśleć, że rozwija się prawidłowo i że wszystko będzie dobrze.
                          • heja5 Re: po wylewie II stopnia 09.12.12, 18:14
                            ciesz się tym etapem, bo czas szybko mija i ani się obejrzysz, a będziesz bunt 2latka przeżywać.
                            • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 09.12.12, 22:25
                              dzieki za slowa otuchysmile pani neurolog zawsze sprawdza kontakt wzrokowy i poki co bylo ok wiec mam nadzieje ze to ciekawosc. Maly juz ladnie podnosi i ciagnie glowkesmile jeszcze za dlugo nie lezy na brzuchu ale jest juz duzy postep, uderza raczkami w zabawki, probuje lapac, fajnie guga i sie usmiecha. Tylko jeszcze sie nie obraca za bardzo...jak mu troszke pomoge to nie jest zle. Ciesze sie ze zawsze mnie pocieszysz ( napewno wiesz co czuje...) Juz mialam takie 2 tyg sily i radosci a tu znow jakies czarne mysli
                              • heja5 Re: po wylewie II stopnia 10.12.12, 08:39
                                Jeśli podasz mi swojego maila to napiszę Ci jeszcze wiadomość.
                                • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 10.12.12, 09:39
                                  olus.ol@wp.pl
    • kura28 Re: po wylewie II stopnia 18.11.12, 17:12
      www.edziecko.pl/rodzice/1,123955,11113992,Napiecie_miesniowe_u_niemowlat___czy_to_sluszna_diagnoza_.html
      • ewa-mamazosi Re: po wylewie II stopnia 18.11.12, 21:03
        Hej, moja córka ma 2 latka. jest wcześniakiem, miała wylewy III stopnia i trochę przypadłości wcześniaczych miała też obniżone napięcie mięśniowe. Była rehabilitowana prawie do pierwszego roczku życia, najpierw vojtą później ndt. Vojtą rehabilitowaliśmy się codziennie po 4 razy - 3 razy w tygodniu rehabilitantka. Ndt też codziennie 2 razy w tygodniu rehabilitantka. Wszystko da się "naprawić" tylko trzeba czasu, każdy dzieciaczek jest inny, niektóre bardzo szybko wychodzą z rehabilitacji, inne potrzebują trochę więcej czasu. Zosi powoli wchłaniają się wylewy, ma poszerzone komory, ale wodogłowie wykluczono. Poza tym ma niedosłuch obustronny 50 db( nie wiadomo czym spowodowany czy właśnie wylewami czy lekami ototoksycznymi) i wadę wzroku. Nosi aparaciki słuchowe i okularki. A poza tym to rozbiegana dwulatka, mogłaby tylko więcej mówić, ale i na to też potrzebuje czasu. A więc głowa do góry i wszystkiego najlepszego dla maluszka.
        • myszon999 Re: po wylewie II stopnia 26.11.12, 13:04
          Wylewy II stopnia wchłaniają się i nie pozostawiają śladów. Asymetrię komór - jeśli wszystkich zbadać, miałaby co druga osoba. Tak powiedział mi lekarz. Trzymiesięczniak nie ogląda w rączkach zabawek. To czas obserwacji karuzelki. Czasem dzieć ogląda swoje rączki ale nie ma jeszcze koordynacji potrzebnej do trzymaniazabawek. Nie panikuj, będzie dobrze. Acha, nie podnosi się dziecka ciągnąc za rączki, rehabilitantka powinna Ci to powiedzieć . A maluch trzymiesieczny ma prawo nie trzymać główki w linii barków jeśli na upartego chcesz taki test zrobić
          • aleksandrajurek Re: po wylewie II stopnia 26.11.12, 19:11
            wiem ze sie nie podnosi, nasza rehabilitantka tego tez nie robi, za raczki ciagnela pani neurolog. Jak dla mnie kiepsko jest tylko z raczkami , czasami jak ich dotkne to mam wrazenie ze sa "osobna czescia jejo ciala", podniose raczke a ona jest jak z waty i zaraz opada. Nie jest tak zawsze, bo czasami potrafi sie niezle ze mna posilowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja