konoska82
19.11.12, 00:38
Jeszcze 3 dni temu skarzylam sie u doradcy laktacyjnego, ze mlody (10tyg skonczone) jadl co 2 godz rowniez w nocy i ze padalam na pysk z niewyspania, a tu tej samej nocy przespal 2 razy po 4 godz i potem jeszcze 3... I, odpukac, nadal sie tego maly smyk trzyma, mam nadzieje, ze juz na stale

Ale: maly nie odjada tamtych pominietych butelek nocnych a nadal pije po 70-90 ml, wiec w sumie na 24h pije mniej mleka. Ja natomiast wlasnie od 3 dni mam spadek produkcji mleka o jakies 100ml dziennie (odciagam od ponad 2 tyg 4x dziennie, wczesniej po 250ml za kazdym razem, teraz w pol sciagam 130-150ml i po 10-20ml mniej z jednej piersi w trakcie pozostalych sciagan.)
Czy mam rozumiec, ze moje mleko jest niby teraz bardziej wartosciowe i mniejsza ilosc zaspokaja potrzeby mojego synka? Czy moje piersi tez sie do tego przystosowaly, czy przy laktatorze to akurat nie ma nic wspolnego i po prostu siada mi laktacja i powinnam ja na nowo rozkrecac? Dodam, ze nadal mam wystarczajaco mleka na wszystkie posilki.