bilet_ulgowy
20.11.12, 08:16
hej,
po 2miesięcznych męczarniach i wielu konsultacjach, stanęło na nietolerancji laktozy u dziecka. Lekarz zasugerował odstawienie córki na tydzień, by dać się wygoić układowi trawiennemu, a nst po tygodniu walczyć o powrót do piersi z odpowiednią dietą i "wspomagaczami".
Pomijam fakt czy diagnoza jest właściwa (ale komuś wreszcie muszę zaufać, bo się wykończymy) i czy uda się wrócić do karmienia piersią.
Moje pytanie i prośba o pomoc dotyczą radzenia sobie z pokarmem przez ten czas. Jak odciągać ? Kiedy już eksploduje czy regularnie w ciągu dnia? Trzymać się jakiegoś systemu ? Jaka częstotliwość ? Co w nocy? (dziś o 5 nad ranem ściągałam po 60ml z każdej dla ulgi) Jaka ilość ? itd
Chciałabym utrzymać laktację na tym poziomie, a nie podkręcić lub wyciszyć. Będę wdzięczna za każdą sugestię.