annaanna86
27.11.12, 16:42
Jestem na siebie zła, bo zdawałam sobie sprawę z tego, że niemowlak może spaśćz łóżka i nigdy nie zostawiałam dziecka samego. Dziś też dziecko leżało na środku,a ja siedziałam obok tylko, że tyłem do dziecka bo spoglądałam w tv. Nie wiem kiedy i jak to się stało, ułamek sekundy i dziecko spadło z wersalki na dywan. Dziecko ma 5 mcy, popłakała się,ale uspokoiła po 3 minutach i zachowywała normalnie, ale i tak poszłam z nią do lekarza. Niby wszystko ok, choć nie dostałam żadnego skierowanie na usg czy coś, teraz sie boję, a jeśli ma jakiegoś krwiaka, albo coś wewnątrz główki. Jaka ze mnie kretynka, że dopuściłam do tego i jeszcze byłam obok, chciałabym cofnąc czas.