mamy na wychowawczym

29.11.12, 11:23
ja sie macie mamy na wychowawczym urlopie.Ja właśnie zaczęłam taki urlop,ale teraz mam jakiegoś dała-dziwnie jest tak nie pracować.Ale nie miałam z kim maluszka zostawićsad
    • aleksandra1357 Re: mamy na wychowawczym 29.11.12, 11:28
      Jestem na urlopie wychowawczym od 5 lat (dwójka dzieci).
      W pracy może Cię ktoś zastąpić, przy dziecku nie zastąpi Cię nikt.
      Jak najszybciej skończ z myśleniem, że to głupio nie pracować. Przecież pracujesz. Wykonujesz najbardziej sensowną i wartościową pracę, która istnieje: wychowujesz nowego człowieka. Nie ma trudniejszego i bardziej odpowiedzialnego zadania. Ciesz się, że możesz sobie na to pozwolić i nie miej żadnych wyrzutów sumienia.
      Ja nie pracuję zawodowo od 5 lat i jestem z tego dumna smile
      • panizalewska Re: mamy na wychowawczym 29.11.12, 12:23
        Przyłączam się. A nawet bardziej wink
        Zdecydowaliśmy się na dziecko zaraz po skończeniu przeze mnie studiów. W tzw międzyczasie pracowałam 3 lata, ale po studiach nie zdążyłam wink Żaba ma 5 miesięcy, mąż nas dzielnie utrzymuję, ja ogarniam młodzież, dom w większości. Teraz trafiła mi się gratka - zlecenie od przyjaciółki mamy (praca w domu) ale tak to nastawiamy się na kolejnego malucha jak mi tylko cykle wrócą. Nie mam wyrzutów sumienia. NIGDY nie pisałam CV, nie chodziłam w garsonce na rozmowy kwalifikacyjne wink Ale i uprawiam sztuki wszelakie, to może dlatego wink

        Biznes ZAWSZE można rozkręcić, jak ma się dobry pomysł. Dziecko wychowujesz tylko RAZ i jak jakieś sprawy zaniedbasz teraz, to później będziecie mieć dziurawe relacje. Nie warto się spinać smile
        • mama_ku_busia Re: mamy na wychowawczym 29.11.12, 13:06
          Ja też jestem na wychowawczym. Mały ma 7 m-cy. I chcę być jak najdłużej. Nie wyobrażam sobie zostawić mojego maleństwa z obcą kobietą. Nie wyobrażam sobie nie widzieć pierwszych kroków, pierwszych słów. Bardzo dobrze mi z tym że jestem w domusmile
    • aaaniula Re: mamy na wychowawczym 29.11.12, 13:27
      Młody ma 3 miesiące. Mi kończy się umowa w grudniu, wiem, że nie będzie przedłużona. I tak chciałam zostać z nim w domu, bo nie bardzo mam komu go oddać w opiekę. Ustaliliśmy to już wcześniej i plan byla taki abym na wychowawczym została do 3 roku życia dziecka. Mąż dość dobrze zarabia, myślałam że damy radę. Dziś widzę ile kasy kosztuje maluch i wiem, że nie będę w stanie dać mu tyle czasu ile planowałam. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Gdybyśmy mieli więcej pieniędzy już dziś chciałabym rozpocząć pracę nad następnym maleństwem, ale póki co nas nie stać. I jest to jeszcze bardziej smutne, bo lata lecą, ja mam PCO, nasze pierwsze dziecko było małym cudem, a im dalej tym trudniej zajść w ciążę z tym paskudztwem. Zaczynam więc przyzwyczajać się do myśli, że mały będzie jedynakiem. I mam nadzieję, że jak najdłużej będę mogła z nim być w domu. Mamy jakieś oszczędności, ale żal mi ich ruszać, nie ukrywam, że chciałaby aby mały miał swój pokój- czeka nas zmiana mieszkania.
      W ogóle temat ciężki, bo jak człowiek pomyśli jak to wszystko razem pogodzić to brakuje sił i pomysłów. Studia kończyłam w wieku 25 lat, szybko do pracy żeby zdobyć doświadczenie i mieć zarobki. Dziś na karku prawie 30, jedno maleńkie dziecko, doświadczenie w pracy 3 lata- więc prawie nic. Zawód taki, że jak wypadnę z rytmu to bedzie mi ciężko wrócić na takie samo stanowisko. Więc pewnie będę szukać czegoś innego- i zarobię marne grosze, które nie poprawią nam bytu, a pozwolą przetrwać sad
      • 25marzka25 Re: mamy na wychowawczym 29.11.12, 18:30
        Nie pracuje już od ponad 3 lat i jeszcze długo nie będę( w planach jeszcze jedno dziecko,jak najmłodsze skończy 2 latka) na razie dwoje w wieku 2,5 roku i 9 miesięcy.W obecnej pracy przepracowałam 12 lat więc teraz odbijam sobie na wolnym.W domu ogarnięcie dzieci to też praca, a nie chcialabym żeby ktoś inny zajmował się moimi brzdącami.A mam dopiero albo aż 34 lata więc jak nie teraz dzieci to kiedy.Poza tym dzieci dają tyle radości że żadna praca jej nie da smile
        --
Inne wątki na temat:
Pełna wersja