o co chodzi z tymi smoczkami??

09.12.12, 10:36
Dziewczyny oświećcie mnie bo ja chyba potrzebuję, żeby mi ktoś wyłożył o co chodzi z tymi smoczkami smile
Nie jestem ani zwolenniczką ani przeciwniczką. Nie dostrzegam ewidentnych wad i zalet smoków.
Powiedzcie dlaczego warto i dlaczego nie warto?

Wiem, że mówi się że
- zaspokaja potrzebę ssana (ale czy wszystkie dzieci mają ją niezaspokojoną i trzeba im podawać smoczek? A może mają zaspokojoną i podając smoka wyrządzamy krzywdę i potem sami będziemy się męczyć z odzwyczajaniem. (Z tego co widzę u znajomych z odzwyczajaniem są zwykle problemy.)
- wpływają źle na umiejętność ssania piersi
- psują zgryz i zęby
- są multi -uspokajaczem, wg niektórych wątków dobre na głód, płacz, bezsenność, kolkę, rosnące zęby smile a może szkodzą bo dziecko nie radzi sobie samo z problemami i lekarstwem na wszystko wydaje się mu że jest smoczek?

Powiedzcie szczerze czy podanie smoczka zmieniło drastycznie Wasze życie na plus? Widzicie jakieś szczególne zmiany po podaniu smoczka? I odwrotnie czy niepodawanie sprawia, że jest Wam łatwiej i dlaczego?

Będę wdzięczna za opowieści o Waszych doświadczeniach smile
    • doss86 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 10:59
      ja się wypowiem jako maka dziecka, które nie używa smoczków,ale tylko dlatego, że jest totalnie antysmoczkowa. Moja mała nie toleruje smoczka, ma juz skończone 5 miesięcy i do tej pory go wypluwa. Powiem tak może i będę miała łatwiej, że nie będę musiała jej odzwyczajać,ale nieraz żałowałam, ze ona nie chce smoczka, bo przez to jak jest marudna to rączki, albo cycek, więc nie raz wolałabym dac jej smoka. Ja uważam , ze zawsze trzeba dziecko od czegoś odzwyczajać, jak nie od smoka to od cyca itp, nie ma co popadać w paranoję. Moja koleżanka ma za to egzemplarz bardzo smoczkowy,a pomimo to jej mała nie miała problemu z ssaniem piersi.
      • szonik1 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 11:34
        Moja ma ponad 6 miesięcy, bez smoczka od urodzenia - ja nie podałam,bo:
        - nie miała silnego odruchu ssania, więc po co
        - nie podoba mi się idea zatykania dziecka kawałkiem silikonu, nie lubię widoku dzieci ze smoczkiem
        - mam dziecko po to, by je uspokajać noszeniem i cyckiem, nie jest to aż taaaaak absorbujące, nawet udaje mi się pracować zawodowo i udzielać się towarzyskowink
        - karmię piersią i bałam się, że może to zaburzyć prawidłowe ssanie
        - moja mama też mi nie podawała
        Wiadomo,że są też plusy, ale minusy niepodawania nie dały mi aż tak w kość, by się złamaćsmile

      • dzieciusie3 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 20:37
        doss86 napisał(a):

        > ja się wypowiem jako maka dziecka, które nie używa smoczków,ale tylko dlatego,
        > że jest totalnie antysmoczkowa. Moja mała nie toleruje smoczka, ma juz skończon
        > e 5 miesięcy i do tej pory go wypluwa. Powiem tak może i będę miała łatwiej, że
        > nie będę musiała jej odzwyczajać,ale nieraz żałowałam, ze ona nie chce smoczka
        > , bo przez to jak jest marudna to rączki, albo cycek, więc nie raz wolałabym da
        > c jej smoka. Ja uważam , ze zawsze trzeba dziecko od czegoś odzwyczajać, jak ni
        > e od smoka to od cyca itp, nie ma co popadać w paranoję. Moja koleżanka ma za t
        > o egzemplarz bardzo smoczkowy,a pomimo to jej mała nie miała problemu z ssaniem
        > piersi.

        Dokładnie taki sam tok myślenia co koleżanka,mam dwoje dzieci pierwsze nie chciało ale było grzeczne ,drugie chciało ale ja nie chciałam i przemęczyliśmy a teraz przy trzecim chciałam żeby własnie zająć się dwójka poprzednich-niestety kupiłam 6 rodzajów żadnego niet trudno-też przemęczymysmile
    • plain-vanilla Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 11:58
      Pierwsze dziecko - smoczkoholik
      Drugie dziecko - nie toleruje smoczka

      Pierwszy - zdrowe zeby, krzywy zgryz. Odzwyczajac trzeba bylo od smoczka - trwalo to 2 dni.
      Drugi - chialabym, zeby rano troszke sobie pospal jeszcze. Bez smoka nie ma szans, ale jak nie chce, to mu nie daje. Poza tym nie widze wad braku smoczka. Zasypia pieknie wieczorem, spi cala noc. Pierwszy jak mu smok wypadl z buzi to byl dzieki wrzask i szukanie smoczka po 5 razy w nocy. Chyba jednak wole bez smoczka, ale mu mlodszy egzemplarz w ogole niemarudny i nieplaczliwy.
    • szelkami Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 12:18
      u nas smoczek od pierwszych dni życia. służy głównie do usypiania. do 3 miesiąca dość często, bo uspokajał w wózku, w nocy, w samochodzie. teraz Młody ma 7 miesięcy i w zasadzie go nie potrzebuje. awaryjny leży w samochodzie. drugi na dnie torby. w sumie teraz używamy może 2 razy w tygodniu.
      uważam, że w pierwszych miesiącach baaardzo ułatwił mi życie. jednocześnie cieszę się, że nie jest od niego uzależniony.
      • iwona_woz Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 12:24
        My podalismy bo maly zaczal ssac kciuk, Ponoc lepszy smokmod kciuka.
        • markoco29 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 19:58
          Moja ma 10mies i ssie smoczek odkad skonczyla tydzien albo 2 tygodnie.
          Nie karmie piersia bezposrednio, ale moim mlekiem odciagnietym, z butelki. Jak jeszcze podawalam piers to zasypiala przy niej. Potem byl smoczek. Służyl zawsze do zasypiania, albo do sytuacji "podbramkowych" (np.histeria w samochodzie). Teraz smoczek podaje 3 razy: na 2 drzemki i na wieczor. Niestety minus jest taki, ze w nocy przebudza sie (czasem 2 razy, a czasem jak jest gorsza noc to nawet i kilkanascie). No i wtedy po omacku szukamy smoczka. Ale po podaniu od razu pada na nowo.
          Tak do okolo 5miesiaca zycia ssala smoka przed zasnieciem, a potem jak zapadla w glebszy sen to go wypluwala i spala do rana, albo do konca drzemki. Nawet zdazaly sie takie dni, ze zasypiala bez niego, wiec pomyslalam o odstawieniu, ale nie bylam w tym konsekwenta.

          Teraz jest uzalezniona od smoczka.
          Na razie nie mysle o odstawianiu.
    • klubgogo Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 20:28
      > nie podoba mi się idea zatykania dziecka kawałkiem silikonu, nie lubię widoku dzieci ze smoczkiem

      Podpisuję się, córka piersiowa, smoczka nigdy nie pociągnęła (analogicznie butli też nie). Marudna nie była, zasypiała czasami rycząc, ale czy smoczkowe dzieci czasami nie ryczą? Kciuk powędrował do buzi około 5-6 m-ca, konsekwentnie wyciągany, po 3 dniach zapomniany. Nie widzę powodu, by podawac smoka.
    • aleksandra1357 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 09.12.12, 20:47
      Obu synom podałam smoczki i u obu był to duży błąd. Pierwszy syn "sam" się odstawił od piersi w wieku 8 miesięcy, odrzucił pierś na rzecz smoczka.
      Drugi syn nie przybierał na wadze w wieku 3-6 miesięcy, moim zdaniem głównie przez smoczek.
      Trzeciemu dziecku nie dałabym smoczka.
    • aniaurszula Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 12.12.12, 20:45
      mam dwojke dzieci, starsza nie umieala ssac smoczka a ja jej nie zmuszalam mimo ze byla karmiona mieszanie po 3 mcu tylko mm, cora nauczyla sie ssac kciuka ,ktorego ssala mietoszac z poduszka w ustach do 4 lat i majac teraz prawie 8 jeszcze jej sie zdarza ze wezmie kciuka w usta w stresujacej sytuacji, o walorach estetycznych nie bede pisac z wiekiem nie chciala innej czyli czystej poszewki ktore mimo gotowania porobily sie ochydne. mlodsza kp nauczylam ssac smoczka jak zaczela poznawac kciuka, nie przeszkodzilo to w kp, byla spokojniejsza a ja nie sluzylam jako smoczek. smoczek uzywala tylko do usypiania potem jej go wyciagalam i odstawila go majac 22 mce z dnia na dzien nie chcial wziasc smoczka gdy szla spac. wg mnie smoczek nie jest zly jesli sluzy tylko do usypiania lub zaspokojenia odruchu ssania , gorzej gdy rodzice wciskaja go za kazdym razem gdy dziecko placze i sluzy jako pocieszacz
    • mruwa9 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 12.12.12, 23:54
      moje dzieci bezsmoczkowe. Calkowicie Do ssania sluzyla piers. Wprowadzenie smoczka to zwykle pcozatek konca karmienia piersia, bo czesto dziecko odrzuca piers na rzecz smoczka, bo przyrosty wagi moga spasc (smoczek sprawia, ze dziecko nie dojada, gloduje, bo zamiast odzywczego ssania piersi jalowo ssie gume.To tak, jakby tlumic glod oblizywaniem pustej lyzki). Bo z guma mozna zrobic wszystko, gryzc, szarpac, a proba powtorzenia tego samego z piersia mamy sprawia bol. Bo popsuta przez zbyt plytkie ssanie smoczka technika ssania piersi moze u mamy odbic sie w postaci zastojow pokarmu i zapalenia piersi, co jest slabo motywujacym czynnikiem do kontynuacji karmienia. Bo dziecko, ktoremu do ssania sluzy to, co natura wymyslila: piers mamy, w sposob naturalny wyrasta ze ssania, bo w miare rozszerzania diety i zainteresowaia otaczajacym swiatem, dziecko coraz mniej/krocej ssie, odruch zanika w sposob naturalny, stopniowy. Zatkac zatyczka dziob jest latwo, w dowolnej chwili i w kazdych okolicznosciach, wiec dziecko zamiast redukowac, utrwala odruch ssania. A to powoduje wady zgryzu, moze powodowac problemy z wymowa.
      Bo smoczek po prostu szpeci dziecko. Po co ladna buzie dziecka chowac za jakas szpetna guma?
      Bo jesli cos dobrze dziala, to po co to psuc jakimis zatyczkami?
      Bo smoczki po prostu sa niepotrzebne.
      Jest tylko jedna sytuacja, w ktorej widze korzysci zycia smoczka: podroz samochodem. Nie da sie zaproponowac dziecku zapietemu w foteliku piersi. Zwlaszcza, gdy mama prowadzi tongue_out
      W kazdej innej sytuacji smoczki sa bez sensu.
      • aniaurszula Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 13.12.12, 08:37
        ha ha ha po twojej wypowiedzi widac ze nie znasz sie na smoczkach, fakt jest jeden nie podwazalny zaden smoczek nie zatka wrzeszczacego z glodu dziecka. Sa kobiety ktore maja tak duzo pokarmu ze ten leci przy kazdym dotknieciu piersi wiec dziecko sie dlawi gdy nie jest glodne a chce cos possac wiec nie ma mowy o tak zwanym ssaniu nieefektywnym jak to ladnie nazywacie a juz totalna bajka jest to ze podanie smoczka czy butelki wiaze sie z koncem kp , moje dzieci w pierszych godzinach i dniach zycia znaly tylko butelke a gdy moglam podac piers nie mialy problemow ze ssaniem. takie wymowki stosuja te co nie chca kp i szukaja powodow aby tego nie robic bo boja sie do tego przyznac.
        • anek1803 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 13.12.12, 08:57
          Witam,
          u mnie dwójka dzieciaków 'smoczkowych'. Pierwsza (obecnie 5-latka prawie, bez krzywego zgryzu itd) od urodzenia bardzo mocny odruch ssania, położna z poradni laktacyjnej(!) doradziła ze w takiej sytuacji gdy małą wisiała cały czas na cycu podac smoczek, poza tym do zaśnięcia, nie było problemów z odstawieniem, dodam że karmiona piersią do 6 miesiąca, z przyrostami tezbyło wszystko ok. Teraz drugi dzidziuś (3 i pół miesiąca) też ze smoczkiem do uspokojenia nie raz lub przy zasnieciu, lecz gdy zaśnie głebiej wypluwa. Pomaga nieraz na spacerach, przy problemach brzuszkowych.
    • jehanette Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 13.12.12, 09:38
      Moje dziecko bezsmoczkowe. Potrzebę ssania zaspokaja ssaniem piersi (zresztą tak to natura wymyśliła, potrzeba ssania pozwala dziecku przetrwać), inne potrzeby tym co akurat potrzeba smile przez pierwsze 3 mc sporo noszona w chuście. Usypia przy piersi, tata ma swoje sposoby. Nam jest z tym dobrze, a plus widzę ewidentny: nie będzie problemu z "odstawieniem" smoka suspicious

      Z obserwacji innych dzieci: córka znajomych, 1,5 h. Spotkanie towarzyskie u nich, kilkoro dzieci, wiadomo co chwilę któreś zaczyna płakać bo się uderzy, ktoś zabierze zabawkę. Ja biorę na ręce, całuję, dziecko ryczy po chwili się uspokaja. Oni dają smoka, biorą na ręce, całują, dziecko ryczy i po chwili się uspokaja. Czyli różnica żadna, a problem jest, bo mała już wie gdzie leży smoczek, chce z nim chodzić w buzi cały czas, złości się jak go nie dostanie, ma problem z uśnięciem bez smoczka nawet w wózku czy w samochodzie. No ale koleżanka przyznała się, że każdą "małą tragedię" uspokajała smoczkiem... Może jakby był smoczek tylko do usypiania, to byłoby inaczej. Ale jeśli komuś zależy, by karmić piersią dłużej niż krócej, to lepiej usypiać przy piersi, a smoczek sobie darować - moja roczniaczka jest zbyt zajęta, aby siedzieć przy piersi w ciągu dnia, gdyby nie dwie drzemki na które usypia przy piersi, to by wcale nie ssała w ciągu dnia chyba.
    • kasiamalpa Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 13.12.12, 14:47
      mój jest smoczkowy od 2doby życia do teraz(15tyg)
      miał silną potrzebę ssania od samego początku.
      Teraz jak zgubi/wypluje smoczka śpiąc,to nadal cały czas mu buzia chodzi jakby ssał coś niewidocznego wink
      Zasypia ze smoczkiem,ale po 15 min wypluwa i przesypia cała noc bez niego,myślę,że to optymalne rozwiązanie w naszej sytuacji wink
    • mamatin Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 14.12.12, 01:11
      > Powiedzcie szczerze czy podanie smoczka zmieniło drastycznie Wasze życie na plu
      > s? Widzicie jakieś szczególne zmiany po podaniu smoczka?

      Tak. Moje dziecko późno nauczyło się ssać smoczek, ale kiedy załapała zasypiała i spała jak aniołek. Bardzo się przydawał podczas jazdy samochodem,kiedy nie ma jak zająć się płaczącym dzieckiem.
      Używala głównie do zasypiania. Nie pozwalałam spędzać dnia ze smokiem w buzi.
    • ygawa81 Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 14.12.12, 11:02
      Witam. Za chwile wprowadzam małemu pierwsze posiłki, rozmyślałam na temat słoiczków. Gotowe, szybkie i chyba zdrowe. Ale po przeczytaniu różnych opinii nie jestem taka pewna. Może faktycznie lepiej samemu ugotować warzywa z produktów dostępnych? Przynajmniej będzie świeże i bez soli. Mój syn ma chore nerki więc po co jeszcze na początek wprowadzać sól.

      • kasiamalpa Re: o co chodzi z tymi smoczkami?? 14.12.12, 12:46
        To jest wątek o smoczkach a nie słoiczkach smile
        ale mniejsza o to...

        myślisz,ze jak kupisz warzywa do samodzielnego gotowania,nawet pięknie wyglądające na targu u Pani Gieni z jej ogródka wink, to masz pewność,że są z uprawy ekologicznej,bez nawozów itp?
        Przecież dania w słoiczkach są optymalnie przygotowane dla dzieci,mają odpowiednia konsystencję,szczególnie jeśli to są pierwsze wprowadzane posiłki,to jest to ważne.
        Później starszemu dziecku możesz gotować z własnych warzywek.
        Ale jest tylko moje zdanie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja