olahela
11.12.12, 14:28
Dzień dobry.
Wczoraj byłam z moim 2 i pół miesięcznym dzieckiem Leną u neurologa. Ja z chłopakiem nie widzieliśmy nic niepokojącego. Ale gdy ostatnio bylismy u znajomej Pediatry to ona wyczytała w karcie małej że było niedotlenienie okołoporodowe urodziła się w 38 tyg i ważyła 2320 miała skręcz prawostronny i miałam Hipotrofia wewnątrzmaciczna (czyli łożysko niedotleniało i odżywiało małej tak jak trzeba) lekarka powiedziała że nie widzi nic niepokojącego u dziecka, dobrze przywiera na wadze i rośnie, ale dla naszego spokoju powinniśmy się udać do neurologa. No i wczoraj byliśmy w Sandomierzu u neurologa który obejżał małą i powiedział że rozwija się psychicznie w porządku, odruchy też ma dobre, ale za wysoko podnosi główkę na brzuszku i odchyla się w prawą stronę, natomiast jak ją brał za rączki do góry to nie bardzo unosiła główkę i badał bioderka i powiedział że ma obniżone jakby napięcie mięśni (natomiast ortopedka powiedziała że u dzieci pośladkowo ułożonych tak jest i jeszcze dodatkowo u dziewczynek to występuje) A jeszcze, że czasami mocno zaciska piąstki. I przez to zapisał lekkie zaburzenie motoryczne. Dostaliśmy ćwiczenia tj, : stópka o stópke klaszcze, stópka lewa o prawą rączkę i odwrotnie, łapanie dziecka swoimi rękami za nóżke rączkę i taką kołyskę się jej robi. Noszenie dziecka główką oparte o mój brzuch i rękami trzymane tak to wygląda jak ułożenie w łonie. Wizyta za 4 tyg i jak mała się nie naprostuje to mamy mieć rechabilitację i powiedział że wtedy już będzie w porządku. Proszę powiedzieć czy miał ktoś podobnie ? i jak się sprawa rozwijała? Ja też byłam z porosu pośladkowego i rodziłam się naturalnie tylko wage miałam 3200. i też miałam skręcz prawostronny.