chcialabym sama gotowac dziecku, ale...

13.12.12, 12:09
Rozszerzajac dziecku diete planowalam podawac sloiczki hipp przez dwa miesiace zeby sprawdzic czy nie ma na cos alergii, a potem przejsc na wlasne gotowanie. po dwoch miesiacach wiedzialam ze synek ladnoe wszystko je, smakuje mu i nie ma alergii. zdobylam namiary na sprawdzone mieso i adres skelpow z ekologiczna zywnoscia. zakupilam tez ksiazke kucharska dla niemowlat. ugotowalam dwie pierwsze zupy warzywna i dyniowa z miesem, maly az sie oblizywal, wiec bylam przeszczesliwa a gptowanie sprawialo mi wielka radosc. niestety pojawil sie problem. jest zima wiec nie ma opcji na fajne warzywa. w sklepie eko maja marchew ziemniaki i buraki. od swieta jest brokul albo kalafior. Nie moge przeciez dawac dziecku codziennie marchwi z ziemniakiem! Mam pewneobawy przed kupowaniem na rynku produktow, choc i tam nie ma teraz za wiele. chcialabym zby maly jak najszybcoej poznawal nowe smaki i nie mial monotonnego menu. w ten sposob daje mu tylko sloiczki ktore choc maa duzy asortymwnt to sa bez smaku... macie jakies rady co zrobic zeby gotowac samemu?
    • murwa.kac Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:12
      kupuje warzywa i owoce w normalnych sklepach.
      pelen asortyment dostepny.
      • libretinka Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:24
        Ja tez na razie kupuje eko albo zdobywam od znajomych ze wsi ( maja szklarnie i robią spore zapasy na zimę), ale już mi sie zapasy kończą. Dotychczas mrozilam sobie wszystko: tzn. marchew, pietruszkę, seler, brokuł, kalafior, szpinak, dynie, koper, ziemniaki daje normalne ze sklepu. Tez myśle nad tym, zeby przestawić się na zakupy w normalnych sklepach, będę sprawdzać miejsce pochodzenia warzyw. Skoro nam się nic po nich nie dzieje to powinno być ok.
    • kw0 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:31
      ja gotuje na warzywach marketowych, nie przesadzam eko bo żyjemy w świecie gdzie bez chemii nie ma prawie nic, więc i dziecko niech się z tym oswaja. jak mam dostęp do sprawdzonych warzyw to super ale jak nie to nie robię z tego problemu.
      • kalina886 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:40
        Zagadzam się.
        Nie można dziecka chować w zbyt szczelnym kloszu bo to i tak nic nie da. Prędzej, czy później zetknie się z tym "złyyym" jedzeniem (np. w przedszkolu, szkole itd.).
        Jak jest sezon kupuję warzywa na targu, bazarku. Jak nie to w zwykłym spożywczaku lub markecie (w markecie bardzo żadko, ale się zdarza).
        Ważne, żeby były świeże.
        Z gotowych mrożonek też korzystam.
        • kalina886 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:47
          A ta w ogóle to dziwne.
          Nie masz zaufania do żywności kupowanej z zwykłym sklepie, a masz zaufanie do producentów słoiczków.
          Jeśli nawet Hipp naprawdę korzysta w warzyw eko to i tak nie wiesz w jakim stanie te warzywa były - a na taką skalę prodykcyjną to napewno nie były one świeże,a właśnie mrożone.
          Poza tym jak dla mnie słoiczki Hipp są dla dzieci za słone (mi się wydawały za słone w moim odczuciu, a co dopiero dla dziecka).
          Druga kwestia mięso w słoiczkach - nawet jak jest ok to ile oni go tam wsadzają ? (pewnie jakieś śladowe ilości) za taką cenę słoiczka. Mówię tu głównie o drogim mięsie typu cielęcina, królik.
    • fankasiatkarzy Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:46
      A ja myślę, że dziecku wcale nie potrzeba aż takiej różnorodności w codziennym jedzeniu. Zwykła zupa warzywna, buraczkowa, marchewkowa, z ryżem wystarczy. Dziecko nie musi mieć codziennie nowych potraw do jedzenia. Uważam, że to dobrze, że szukasz produktów ekologicznych. Nie będę się wymądrzać bo ja mieszkam na wsi i eko-warzywa mam na wyciągnięcie ręki, ale zdrowe jedzenie naprawdę jest ważne, nie warto faszerować dziecka od początku nawozami.
      Życzę powodzenia w żywieniu maluszka!
      • little.d Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 12:57
        Zdecydowanie bardziej ufam sloiczkom hippa niz warzywom marketowym, a wiem ze sa tacy sprzedqwcy na rynkach ktorzy codziennie rano jezdza do makro po warzywa. Z reszta nie uwazam zeby hipp byl za slony. duzo gorsze mam zdanie o gerberze ale to sie tyczy calej marki neetle. hippa podawalam od poczatku zarowno mleko i sloiczki i maly dobrze je znosil.
        wiem ze dziecko bedzie mialo stycznosc z chemia w przyszlosci ale ja mam wczeniaka i chcialabym maksymalnie wydluzyc mu okres zdrowego zywienia.
        ne chce wiecznie go karmic eko ale do wszystkiego chce dochodzic stopniowo. najpierw sloiczki potem eko a potem juz rynkowe /nigdy marketowe/.
        Wiem ze dziecko nie ma az takiej potrzeby roznorodnosci menu ale urozmaicone jedzenie chcialabym uniknac w przyszlosci marudzenia.
        • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 13:24
          a co jest złego w ziemniakach z biedronki?bo ja zgłupiałam teraz. ja akurat sporo czasu poswiecam na gotowanie, zywie dziecko wg Pięciu Przemian, nie daję mu nic mrożonego itd, ale kupuje normalne warzywa - albo na rynku, albo w zwykłym sklepie. To ze cos jest od sprzedawcy z rynku, nie znaczy, ze nie rosło przy drodze, nic na to juz nie poradzę, sama sobię nie posadzę. Nie wierzę, ze w słoiczkach jest samo dobro, za duzo ogniw posrednich, zeby cos takiego wyprodukowac, przechowac itd
          • murwa.kac Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:02
            drzewachmuryziemia napisała:

            Cytata co jest złego w ziemniakach z biedronki?

            nie wiem. IMO jedne ze smaczniejszych kupowanych w sklepach.

            co ciekawe, biedronka warzywa i owoce skupuje lokalnie. czyli znajdziesz tego samego pomidora, od tego samego dostawcy w biedronce, na targu i w eko - sreko sklepie wink
            • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:03
              no własnie tez mi bardzo smakują, dlatego je kupujęsmile
        • kalina886 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 13:48
          >Zdecydowanie bardziej ufam sloiczkom hippa niz warzywom marketowym, a wiem ze s
          > a tacy sprzedqwcy na rynkach ktorzy codziennie rano jezdza do makro po warzywa.

          Ta bo w Hippie to napewno jest tak jak w tej reklamie.
          Pan Hipp wraz z rodziną codziennie chodzą na pole i doglądają eko warzywka, które trafiją do jego fabryki.
        • murwa.kac Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 13:59
          to cie rozczaruje, ale hipp jest o wiele gorszy od hipermarketowej marchewki.
          plus do tego sol, o ktorej wspomnial ktos nizej. sol jest niewskazana dla niemowlat ze wzgledu na mozliwosc uszkodzenia nerek chociazby (lepiej doprawic jedzenie mieszanka ziol). a co dopiero u wczesniaka
          wywal te sloiki, idz do biedronki, tesco czy na targ, kup normalnie warzywa i nie cuduj. bo wychowasz sobie mega alergika pod kloszem.

          przesada w zadna strone nie jest dobra.
    • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 13:18
      ale Ty uwazasz ze warzywa w słoiczkach są zdrowsze niz te z rynku, które sama ugotujesz?
    • heja5 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 13:43
      produkty hippa zawierają sól, jest to napisane w składzie, a niemowlakom nie powinno się podawać soli - to dla mnie byłoby pierwszym argumentem przeciw. Kiedy mogłam, warzywa kupowałam na targu od zaufanych sprzedawców, teraz kupuję w markecie.
      Bez przesady, trzeba racjonalnie podchodzić do żywienia - np. nie solić, nie słodzić, zapewnić różnorodne zbilansowane posiłki, czytać skład tego co się kupuje, unikać sztucznych barwników, aromatów, "witamin E", słodzików i już. Kupując w sklepach eko też nie masz pewności skąd dane produkty pochodzą, albo czy nie rosły obok gospodarstwa gdzie sąsiad używał oprysków.
      • little.d Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:05
        TO NIE JEST TEMAT O WYZSZOSCI MARKETU NAD SLOIKIEM.

        wiele dzieci wychowuje sie na sloikach i zyja a wlasnie dlatego ze mam wczesniaka mialam obowiazek zaczynac od sloikow. slyszalam to od niejednego neonatologa.

        rynek od marketu rozni sie przede wszystkim metodami przechowywania i odswiezania. Ciezko juz spotkac w markecie niemyta marchew. a wiecie w czym oni je myja??? Tak sam jest ze wszystkim.
        • murwa.kac Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:12
          oczywiscie, ze wiele dzieci sie na sloikach wychowuje. nie demonizuje tego, przeciez to trucizna nie jest.
          pytalas z czego gotowac - odpowiadamy i podpowiadamy. ze nie musisz sloikami, ze zdrowiej kupic marchewke nawet w hipermarkecie.
          co wybierzesz - Twoj wybor.

          i nie, nie mialas obowiazku karmic sloikami. wczesniastwo do tego nie zobowiazuje. to byl tylko Twoj wybor. nie jest tajemnica, ze witaminy i mineraly sa lepiej wchlaniane w formie nieprzetworzonej - wiec gdzie sens i logika podawania wysoce przetworzonych sloiczkow wczesniakowi?

          naprawde, to tylko Twj wybor.
          pytalas o porade - to ja dostajesz. nie ma sie co ciskac i capsa od razu wlaczac.
          • little.d Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:25
            Moj synek mial sepse grzybicza /grzyb pochodzacy z przewodu pokarmowego/ i owszem mialam obowiazek zaczynac od sloikow. sama moglam conajwyzej wybrac marke.

            za porady dziekuje. uswiadamianie mnie co do wyzszosci marketu nad sloikiem nie bylo moim celem.
          • heja5 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:51
            >"pytalas z czego gotowac - odpowiadamy i podpowiadamy. "

            dokładnie, nie ma się co unosić, decyzja należy do Ciebie. Koniec języka za przewodnika - pytaj w osiedlowych warzywniakach skąd biorą warzywa, jakich mają dostawców, wiadomo, że to, co u nas występuje w sezonie, a jest teraz dostępne to musi pochodzić z importu (nie mówię o warzywach i owocach, które można przechowywać), a jak z importu to wiadomo.
            Warzywa świeże, nawet marketowe mają różną jakość, można wybierać, ale na pewno będą mniej przetworzone niż te słoiczkowe, a przez to będą mieć więcej minerałów i witamin.
            A masło kupujesz "od babci" ze wsi czy w markecie? A mleko? Śmietana? Jogurty? Wiele dylematów przed Tobą.
        • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:30
          w takim razie nie bardzo rozumiem co Ci mozna poradzic, skoro chcesz gotowac z warzyw eko a tych nie ma w sklepach tyle, ile potrzebujesz.nawet jesli masz do wyboru tylko kilka warzyw, mozesz je doprawiac innymi ziołami, łaczyc z innymi węglowodanami.
          ps a skad wiesz czym hipp myje marchew?
        • henia04 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 14:31
          Brokuły, fasolkę szparagową, kalafiory, szpinak polecam mrożone, najzwyklejsze. Jak lubi dynię to zrób puree i zamroź. Brukselka, kapusta, ziemniaki, marchew, buraki, jabłka - łatwo się przechowują (co nie znaczy, że całkiem bez chemii), można kupować na bieżąco.
          Dodawaj kasze różne, mąki z pełnego przemiału, jakoś da radę zrobić urozmaicone i pełnowartościowe jedzenie.
          Mój syn wcześniak musiał jechać na słoiczkach, bo reagował na konserwanty, a ja nie miałam możliwości przywozić co tydzień partii warzyw od siostry albo przechowywać dłużej i sensownie. Na nim testowałam mrożonki i polecam - zimą najczystsze źródło smile.
          • libretinka Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 15:30
            Ja odrzucam słoiki bo co to za jedzenie dla niemowlaka z data ważności do spożycia 2-3 lata. Sama nie chciałabym jesc zupki, która sobie postała 2 lata w słoiku,a co dopiero dawać tego wczesniakowi ( mój synek tez jest wczesniakiem) i nieważne z jak bardzo eko upraw byłyby takie warzywa.
    • 1matka-polka Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 16:17
      Taka jest kolej rzeczy w kraju takim jak Polska. W zimie je się głównie marchew, pietruszkę, buraki, seler, ziemniaki, kapustę, cebulę, czosnek, kiszoną kapustę, kiszone ogórki i jabłka. Cała reszta jest sprowadzana nie wiadomo skąd, nie posiada smaku ani zapachu, więc pewnie witamin też.
      I pomyśl sobie, że większość ludzi na świecie głoduje a jak nie głoduje, to przez całe życie ma 3 - 5 produktów spożywczych do dyspozycji i żyje i w dodatku się rozmnaża zupełnie bez problemu wink
      • mynia_pynia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 20:41
        I oto właśnie chodzi. Jako rodowita mieszkanka wsi mogę powiedzieć, że zimowymi warzywami w Polsce są:
        ziemniaki, topinambur, seler, marchewka, kapusta kiszona i zwykła, brukselka, cykoria, buraki czerwone, ogórki kiszone wink, fasola suszona, groch suszony, por, rzepa, dynia. Są też przetwory które się robi w lecie i na jesień żeby było co jeść w zimie wink
        Coś biedny ten twój eko sklep.
      • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 21:37
        a brokuły skąd są? bo ja polskie jem - tak jest przynajmniej napisane, to znaczy, ze ze szklarni? (powaznie pytam, bo mi smakują i w sumie dosc czesto jem)
        • 1matka-polka Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 14.12.12, 20:42
          Te brokuły to chyba z chłodni, tak jak pomidory. Niedojrzałe chyba i odpowiednio chemicznie zabezpieczone, żeby się nie psuły. Albo opis jest sfałszowany, jeżeli leżą luzem.
          • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 15.12.12, 00:02
            nie brzmi to za ciekawiesad....kazdy osobno pakowany w folię
    • jugutka Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 13.12.12, 20:59
      Kupuje w zwykłych warzywniakach, marketach.. od poczatku gotuje takie warzywa bo sprobowalam kiedys jak smakuje jedzenie ze słoika i raczej szkoda szargac dziecku kulinarne zmysly smile)
    • julita165 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 14.12.12, 15:43
      Radzę odpuść sobie gotowanie smile...więcej czasu dla siebie, dla dziecka, a poza tym te słoiczki są tak skomponowane pod względem smaku, składu i konsystencji, że większość dzieci właśnie słoiczkowe żarcie woli, przynajmniej w pierwszym roku. Ja synka karmiłam wyłącznie słoiczkami od 4 miesiąca, czasem dawałam mu coś spróbować ale nie widziałam zachwytu teraz ma 14 m-cy i niby są takie słoiczki nawet 1-3 lata ale widzę, że przestają mu odpowiadać, dopiero od niedawna wykazuje zainteresowanie "normalnym" jedzeniem, no ale jest w wieku kiedy nie trzeba mu tak bardzo specjalnie gotować. Z maluchem do roku najprościej, a wg mnie też najlepiej, karmić słoiczkami.
    • 18lipcowa3 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 15.12.12, 15:58
      Masakra co Ty wyprawiasz?
      W każdy supermarkecie jest pełen asortyment owoców i warzyw.
    • pompea123 Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 15.12.12, 21:53
      Ja tak trochę z innej beczki, ale coś Wam opowiem.
      Moi Rodzice mają działkę. Kilka lat temu przyszła powódź i zalała im działkę. Po powodzi było widać, którzy działkowicze mają warzywa i owoce na swoje potrzeby, a którzy to tylko handlarze. Otóż wszyscy Ci, którzy hodują warzywa na swoje potrzeby do końca sezonu czyli do głębokiej jesieni oczyszczali ziemię wapnem (jeśli dobrze pamiętam). A handlarze nic nie oczyszczali, tylko posadzili marchewki, zebrali marchewki, a potem sprzedawali te zatrute marchewki 100 metrów dalej na pobliskim targu.

      Jeszcze sąsiadka mojego Taty była na tyle bezczelna, że poprosiła Go, żeby jej pompę naprawił, bo ona musi marchewki podlewać, żeby szybciej rosły. I podlewała tą zatrutą wodą tą zatrutą ziemię te biedne zatrute marchewki, a mojemu Tacie włosy dęba stawały. A my naiwne matki wierząc, że miła babciunia sprzedaje niepryskane marchewki kupujemy w nadziei, że właśnie ta marchewka jest zdrowsza od tej supermarketowej.

      Dobrze, że w tym roku powodzi nie było...
    • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 16.12.12, 12:40
      zachęcona wątkiem i informacja o brokułach z chłodni w biedronce, wkreciłam sie w temat i zamówiłam pełno warzyw i róznych innych rzeczy w lokalnym sklepie internetowym eko, znalazłam kilka takich sklepów, niekóre rozwoża towar po całej Polsce -moze tam cos wybierzesz, kupiłam seler, buraki, ziemniaki, dynie, pietruszke, seler,jamruż (czy jakos takwink, czosnek, cebulę, jabłka i rózne inne ciekawe rzeczy
      • little.d Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 16.12.12, 17:03
        a podasz mi namiar na nich? w lodzi jest tylko jeden sklep godny zaufania i on ma dostawe we wtorki lub w srody. ostatnio przyjechalam dzien po dostawie a polowa ziemniakow byla splesniala, marchewki nadgnite. ja rozumiem, ze to jest eko, ale zeby sie psulo w 1 dzien? i na prawde maja ziemniaki, marchew, buraki i od swieta kalafior/brokul. maja mnostwo brukselek, ale jakos to warzywo nie gosci w mojej kuchni.
        • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 16.12.12, 18:38
          paczkaodrolnika.pl-ten działa na całą Polskę (ja zamawiałam gdzie indziej); mozesz jeszcze poszukac na lokalnazywnosc.pl bezposredniego dostepu do producentów
          • drzewachmuryziemia Re: chcialabym sama gotowac dziecku, ale... 16.12.12, 18:44
            kurcze, widze ze w tym ogólnopolskim tez mały wybór, u mnie naprawde duzo wiekszy, przykro mi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja