Rozszerzanie diety i kupkowy armagedon ;)

18.12.12, 17:10
Powiedzcie mi prosze jakie sa wasze doswiadczenia z kupkaniem waszych bobasow po rozpoczeciu rozszerzania diety, a szczegolnie jesli ktos zaczynal od kaszek?

Moj synek ma pol roku, byl do tej pory wylacznie piersiowy, tydzien temu zaczelam rozszezac mu repertuar. Na pierwszy ogien poszla kaszka ryzowa na mamusiowym mleczku. Szlo swietnie wiec przezucilismy sie na marchewke a pozniej jabluszko.Niestety krzywilismy sie strasznie przy obu tych specjalach, wiec wrocilismy kaszki na jakis czas. Teraz wcina jakies 40- 60 ml kaszki na obiadek (nie wiem czy to duzo czy malo?, ale chyba na poczatek calkiem niezle).

Ale co najwazniejsze, kupki pojawiaja sie duzo czesciej niz przed rozszerzaniem diety. Przedtem bylo to 2, max 3 razy dziennie o stalych porach. Teraz w sumie 5-7 kupek mi prezentuje w ciagu calego dnia, wprawdzie sa mniejsze niz tradycyjnie, ale sa. Czy to normalne?, czy to znak zeby wstrzymac sie z rozszerzaniem, czy to wina kaszki? ( zawsze myslalam ze po kaszce to raczej zaparcie...), a moze doszukiwac sie innej przyczyny... Aha nie jest to raczej zabkowanie, bo to juz przerabialismym pare dni temu tez juz pojawily nam sie dwa zabki i wszystkie dolegliwosci z tym zwiazane (marudzenie, slinienie sie i budzenie sie w nocy) zniknely. Martwie sie zeby synek sie nie odwodnil...
    • little.d Re: Rozszerzanie diety i kupkowy armagedon ;) 18.12.12, 17:27
      moim zdaniem nie masz co sie martwic. gorzej jakby kupek nie bylo. nie napisalas tylko jak wygladaja, ale jesli nie sa podejrzane to na prawde mozesz sie uspokoic.
      co do odwodnienia, to 7 kupek nie jest biegunka.

      don't panic.
    • pompea123 Re: Rozszerzanie diety i kupkowy armagedon ;) 18.12.12, 18:45
      Ja zaczynałam od kaszek.
      Moje doświadczenia są odwrotne do Twoich, bo u mojego synka właśnie wystąpiły zaparcia. Zaczęliśmy od 20-30 ml (dosłownie kilka łyżeczek), teraz jesteśmy na 150 ml na noc i myślę, że gdybym zrobiła drugie tyle, to też by zjadłsmile
      Po zatwardzeniu odstawiliśmy kaszkę. Unormowaliśmy kupę i znów zaczęliśmy od 20-30 ml i już było ok.
      Co do ilości kupek u Twojego synka, to ja bym się nie martwiła. Robi kupy? Robismile
      Uwierz mi, gorzej by było, gdyby nie robił wcale, jak to było u nas. To jest dopiero stres i ból dla dzieckasad

      Jeśli jednak stan się utrzyma, a nadal będziesz się tym niepokoić, to możesz powoli wprowadzać produkty zestalające np. gotowaną marchew, papę z jabłka.

      Ja dostałam taką paczuszkę z Hippa a w niej (oprócz gratisów) była taka książeczka w której opisane są które słoiczki Hippa rozluźniają stolec, które zestalają, a które normalizują. Nie proponuję Ci podawanie dziecku słoiczków (to Twój wybór kiedy i w jakiej formie będziesz dziecku podawać pokarmy stałe), ale ciekawa jest właśnie ta książeczka pod tym względem, że można się dokładnie dowiedzieć, jakie owoce/warzywa mają wpływ na "twardość" kupysmile
Pełna wersja