arya82
18.12.12, 17:10
Powiedzcie mi prosze jakie sa wasze doswiadczenia z kupkaniem waszych bobasow po rozpoczeciu rozszerzania diety, a szczegolnie jesli ktos zaczynal od kaszek?
Moj synek ma pol roku, byl do tej pory wylacznie piersiowy, tydzien temu zaczelam rozszezac mu repertuar. Na pierwszy ogien poszla kaszka ryzowa na mamusiowym mleczku. Szlo swietnie wiec przezucilismy sie na marchewke a pozniej jabluszko.Niestety krzywilismy sie strasznie przy obu tych specjalach, wiec wrocilismy kaszki na jakis czas. Teraz wcina jakies 40- 60 ml kaszki na obiadek (nie wiem czy to duzo czy malo?, ale chyba na poczatek calkiem niezle).
Ale co najwazniejsze, kupki pojawiaja sie duzo czesciej niz przed rozszerzaniem diety. Przedtem bylo to 2, max 3 razy dziennie o stalych porach. Teraz w sumie 5-7 kupek mi prezentuje w ciagu calego dnia, wprawdzie sa mniejsze niz tradycyjnie, ale sa. Czy to normalne?, czy to znak zeby wstrzymac sie z rozszerzaniem, czy to wina kaszki? ( zawsze myslalam ze po kaszce to raczej zaparcie...), a moze doszukiwac sie innej przyczyny... Aha nie jest to raczej zabkowanie, bo to juz przerabialismym pare dni temu tez juz pojawily nam sie dwa zabki i wszystkie dolegliwosci z tym zwiazane (marudzenie, slinienie sie i budzenie sie w nocy) zniknely. Martwie sie zeby synek sie nie odwodnil...