ssanie kciuka, jak oduczyć ?

21.12.12, 21:33
dziewczyny, czy któraś z Was zna skuteczny sposób na oduczenie dziecka ssania kciuka ? czy faktycznie potem ma się wadę zgryzu ? Moja córcia obecnie 10msc nie chce smoczka tylko kciukiem się uspokaja, usypia i nawet jak w nocy przebudzi się to palec wędruje do buźki. Ssać może aż tak mocno nie ssie ale sobie trzyma palusia w buźce. Aha i żeby było śmieszniej tylko kciuk od lewej ręki ją interesuje. Brutalnie zakładałam jej na rączki na noc skarpetki i na początku dawało to efekt, ale teraz jest starsza i sobie ściąga. Nie wiem co robić, kiedy jej to minie ? poradźcie coś...
    • iwona_woz Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 21.12.12, 21:38
      Podmienic na smoka, szukaj smoka, moze jakiegos polubi
    • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 21.12.12, 21:38
      przechlapane.
      wyciagac kciuka z dzioba. Do skutku. chocby 100 razy dziennie. Chocby 300 razy. Powiedzmy, ze w nocy nie da sie tego non stop kontrolowac, ale w dzien- jak najbardziej.
      • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 09:00
        jak zwykle twoja dobra rada czyli wyciaganie kciuka do skutku. nie wiesz o czym piszesz bo z tego co troche czytalam to ty sluzylas do ssania. a wracajac do tematu starsza corka ssala kciuka dlugo i namietnie nic nie pomagalo zwlaszcza jak byla chora, zmeczona,smutna, dopiero jak podrosla czyli mial 4 lata oduczyla sie ssac czyli wiosna paluszek zrobil sie brzydki powiezialam jej ze jest chory bo go trzyma w buzi i jest caly czas mokry podzialalo. niestety ma prawie8 lat i jeszcze jej sie zdarzy wziasc kciuka do buzi w stresujacej sytuacji. problemow ze zgryzem nie mamy ale byly problemy typu jelitowego bo brune raczki ladowaly w buzi. mlodsza mimo kp nauczylam ssac smoczka gdy zaczela brac kciuka do ust ma teraz 2 lata i juz od 4 mcy nie uzywa smoczka i zucila go z dnia na dzien a dokladnie mowiac kilka rzy powiedzialam jej ze muszka zrobila eee na smoczek.
        • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 09:23
          nie bardzo rozumiem , o co ci chodzi.
          Albo pozwalasz dziecku na ssanie kciuka, albo nie pozwalasz. Jesli pozwalasz, to nie dziw sie, ze kciuk bedzie w dziobie do nastoletniego wieku lub dluzej. Bo dziecko utrwala parafunkcje. Jesli nie pozwalasz, dziecko ma mozliwosc oduczenia sie . Naturalne i oczywiste jest, ze najpierw nalezy zdiagnozowac powody i sytuacje , w ktorych dziecko ssie kciuka, oraz zadzialac przyczynowo. A do ssania proponowac to, co natura stworzyla.
          To dziala bardzo dobrze. Przetestowalam na trojce wlasnych dzieci, tylko rodzic musi chciec i byc przekonany do slusznosci swoich decyzji oraz posepowania. Wiekszosc w to nie wierzy, z gory skresla takie postepowanie. To z reguly w rodzicu tkwi problem, nie w dziecku.
          • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 10:43
            Ale własciwie dlaczego trzeba oduczać?
          • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 08:32
            wystarczy przeczytac twoje inne posty jako odp do tego tematu. a gdzie ja napisalam ze pozwalam dziecku jeszcze ssac kciuka wspomnialam tylko ze jest go trudniej oduczyc bo reke ma zawsze przy sobie a smoczek juz nie. corka czasem sie zapomina i wezmie kciuka do ust jako pocieszacza ale w naprawde ciezkich sytuacjach jak np smierc bliskiej osoby a w swoim krotkimzyciu pochowala 2 dziadkow i pradziadka a teraz dowiedziala sie ze babcia ktora ja pomagala wychowac ma raka. wiec paluszek laduje w buzi jak jest smutna. tlumacze jej dlaczego nie moze ssac palcow. czasem jest dobrze radzic jak sie nie ma doswiadczenia w danym temacie
        • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 10:40
          Moja była takim ssakiem, ale bardzo wcześnie nauczyła się (choć ja jej tego nie uczyłam!) że przed ssaniem trzeba rączki umyć - kiedyś, miała 4 lata, wracaliśmy z zoo, a ona - bardzo zmęczona - ryczała na pół miasta że ma brudne rączki.
          W tym samym czasie mniej więcej byłyśmy u pedodontki i pani doktor tłumaczyła mi, że musze jmałą oduczyć ssania - nagle zobaczyłam,że corka zwinęła się w kłębek na podłodze w kącie gabinetu, była to poza tak rozpaczliwa, że złapałam ją na ręce i wypadłam na korytarz, ona bezgłośnie szlochała, przyrzekłam, że nigdy jej nie zabronię ssania palucha, i dotrzymałam.
          W rodzinie mamy pięcioro dzieci w mniej więcej tym samym wieku - tylko ona i jeden kuzyn nie mają wady zgryzu, chociaż ssała naprawdę długo, nie napiszę jak.
          Była bardzo pogodnym dzieckiem, ale 3 tygodnie przenoszonym - i urodzila się strasznie chuda, z niezwykle silnym instynktem ssania. Myślę, że to spowodowało takie uzależnienie od ssania.
          Przeczytałam gdzieś (nie mam pojęcia, ile w tym prawdy) ze ssanie sprzyja rozwojowi mózgu - w naszym wypadku to sie sprawdziło smile
          • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 12:55
            ale ssac mozna kciuka, albo to, co niemowle ssac powinno: piers mamy.
            Wystarczy zastapic to, co do ssania nie sluzy tym, co do ssania natura stworzyla i problem z glowy.
            Zwlaszcza, gdy dziecko chude wink
            Roznica jest ogromna: ssania piersi z czasem jest coraz mniej, bo ani mama nie ma ochoty, ani dziecko nie ma na to czasu, ssac kciuka mozna zawsze i wszedzie, utrwalajac poza fizjologiczny okres to, co z czasem powinno zanikac. Nie wiem, w jakim wieku jest twoje dziecko, ale ja wielokrotnie widzialam osoby w wieku 14-16 lat, ssace kciuka. Nie przekonasz mnie, z to normalne. Osoby oszpecone wada zgryzu, ktorych zaden rozsadny ortodonta leczyc sie nie podejmuje, bo dopoki istnieje nawyk, leczenie jest bez sensu.
            Ja jestem w 100% przekonana do sensownosci i skutecznosci moich zasad. Nikt nie kaze dziecka torturowac i narazac na stres. Wystarczy zdiagnozowac przyczyne wedrowki kciuka do dzioba, zadzialac przyczynowo, wypracowujac alternatywne, niekciukowe sposoby zaspokajania potrzeb dziecka, a jesli chodzi o samo ssanie-dac piers.
            Tyle ze to wymaga aktywnej obecnosci rodzica przy dziecku, zwlaszcza w tych stresujacych chwilach. Zostawienie dziecka samego z kciukiem w buzi jest po prostu na krotka mete wygodniejsze i latwiejsze.
            • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 16:40
              i jeszcze jedno: przespalas dobry moment. Gdybys wkroczyla z dzialaniem (o jakim pisalam) w pierwszym momencie, gdy dziecko zaczelo pakowac kciuk do buzi, to nie byloby pozniej akcji ze skulonym w kacie przerazonym maluchem, bo problem udaloby sie stlumic w zarodku, kwestia niewielkiego wysilku przez 2-3 tygodnie i po sprawie.
              • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 18:35
                Naprawdę? Niektóre dzieci po prostu ssą własny język.
              • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 19:33
                Mruwo, ale jak nie przespać tego momentu, skoro dziecko ssie kciuk już w życiu płodowym? Ssanie kciuka jest czymś naturalnym, kwestia tego, do jakiego czasu uznamy to za fizjologię.
                • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 21:07
                  na zachowanie dziecka w zyciu plodowym wplywu nie mamy, na to, co sie dzieje pozniej-jak najbardziej.
                  • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 21:20
                    Tu się zgadzam. Zastanawia mnie, czy ssanie kciuka po narodzinach zawsze wymaga eliminacji, czy ingerencja rodzica jest niezbędna. Dziecko rodzi się do tego przyzwyczajone. W macicy nie ma piersi, to też jest jasne wink. Na ile jest to mimo wszystko naturalne zjawisko, które po prostu można obserwować. Rozumiem, że uważasz, że działamy zawsze?
                    • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 21:56
                      Tak. Ja dzialalam zawsze. Moje dzieci nigdy nie mialy przyzwolenia na ssanie kciuka. Bo latwiej zapobiegac, niz leczyc. Za duzo widzialam przypadkow, czym sie konczy utrwalone ssanie kciuka, a zawczasu nigdy nie wiemy, ktore dziecko samo ze ssania kciuka zrezygnuje w rozsadnym wieku, a u ktorych bedzie to walka na lata, czesto przegrana. Oduczenie niemowlaka to pryszcz, takie sa moje doswiadczenia, u kilkulatka to walka na calego, u starszego dziecka to prawdziwy dramat.Psychologiczny, behawioralny i ortodontyczny. Po co to komu?
                      • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 22:01

                        W mojej rodzinie większość dzieci ma problemy ortodontyczne - i żadne z nich nie ssało kciuka. Córka ssała baaaardzo długo i nie ma problemów ze zgryzem.
                        Innych dramatów związanych ze ssaniem palucha też nie było - w pewnym wieku zorientowała się, że nie może tego robić publicznie - i tyle. Z czasem przestała. Powoli, stopniowo.
                      • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 22:06
                        Dzięki za odpowiedź. Ja delikatnie próbowałam niemowlakowi zabrać kciuka, ale zrezygnowałam, bo opór był duży, proponowałam pierś, ale zazwyczaj wcale jej wtedy nie chciał (karmiony 1,5 roku). Teraz ma ponad 2 lata, kciuk wkłada do buzi przy zasypianiu i potem wypuszcza sam. Wcześniej o wiele częściej. Zobaczymy jak będzie dalej, ale staram się obserwować lub ewentualnie działać delikatnie.
                        • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 08:25
                          ale i tak wg niektorych tutaj jestes zla matka bo zostawiasz dziecko z kciukiem w buzi zamiast piersi. nie rozumieja ze sa dzieci ktore ssa piers wylacznie jak sa glodne i nie znaja pojecia ssania nie efektywnego czyli dzieckossie piers a mleko nie leci u mnie zawsze lecialo wystarczylo ze dziecko dotknelo piers. moja rada jets taka zebys moze nie pozwalala dziecku ssac kciuka w sytuacjach stresowych gdy jest zmeczony przynajmniej sprobowala, mam taka kciukowa i wiem ze z czasem jest coraz czesciej kciuk w buzi
                          • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 09:02
                            Aaaaa - wreszcie zrozumiałam. To ja jestem skrajnie wyrodna matka - nie odpowiadało mi bycie smoczkiem. Mam bardzo wrażliwe piersi i o ile karmiłam z wielką przyjemnością, używanie mnie do ssania było nie do zniesienia. Teraz chyba powinnam nałożyć włosienicę?
                            • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 14:00
                              ja tez jestem wyrodna matka bo pozwolilam ssac kciuka a mlodsza nauczylam ssac smoczek
                          • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 12:22
                            Hehe wink, poza forum na pewno jeszcze wiele innych osób z różnych powodów uważa mnie za wyrodną matkę... i każdą inną matkę też wink. Waśnie mój synek raczej nie ssie kciuka w sytuacjach stresowych. Poza tym... nie pozwalać hmmm, próbowałabym raczej znaleźć przyczynę, alternatywę i na spokojnie kombinować, myślę, że w naszym wypadku byłoby to bardziej efektywne. Ja nie podchodzę do tego z całkowitą obojętnością, ale nie robię afery, nie torturuję i nie zawstydzam tongue_out.
            • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 16:59
              jak zwykle chcesz udowodnic ze matki pozwalajace ssac smoczka czy kciuka sa gorsze od tych ktore daja piers. po pierwsze nie kazdy moze kp np ze wzgledu na zdrowie matki wiec cyc odpadas a po drugie nawet gdy moje dziecko ssalo co innego niz moja piers gdy bylo spiace,smuitne ito 99,99% bylo na moich kolanach i przytulone we mnie tak postepuje wiekszosc matek smoczkowych ktore znam, wiec nie zarzucaj nam ze nie chce nam sie dziecka przytulac. uwarzasz sie za lepsza bo kp i sluzylas za smoczek.
            • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 18:33
              Pouczać jest łatwo, ale trafiłaś kulą w płot.
              Dziecko było karmione piersią na życzenie, niedopajane, przez pierwsze cztery miesiące praktycznie ssała jak smok i przybierała jak smok. Na piersi przez 11 miesięcy, zamiana na zwykłe jedzenie stopniowo, mleka modyfikowanego chyba nigdy nie dostawała, nie było potrzeby. Próbowałam dawać smoczek - wystrzeliwał jak rakieta z buzi.
              Byłam przy niej przez prawie dwa lata, potem pracowałam parenaście godzin w tygodniu, więc też byłam.
              Była wyjątkowo pogodnym, jednoczesnie żywym i zrównoważonym dzieckiem, i od kiedy pamiętam miała umiejętność koncentrowania się przez dłuższy czas na jednej rzeczy. Oraz niezwykłą zupełnie umiejętność odraczania przyjemności - choć niestety do dzisiaj bardzo źle znosi głód. Radzi sobie z tym, ale bywa jej ciężko.
              Ma 21 lat i nie ma wady zgryzu, chociaż kciuk ssała bardzo długo - nie ona jedna, choć zazwyczaj dorosli o tym po prostu nie wiedzą.
              • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 21:05
                no wlasnie, bo piers zostala zabrana, gdy dziecko jeszcze mialo potrzebe ssania, ktora skompensowalo sobie kciukiem. Moje dzieci karmilam po 1.5-2 lata, choc do pracy wracalam wczesnie, po 4,3 i 8 miesiacach. Ale piers mialy jeszcze dlugo po moim powrocie do pracy. Zupelnie bezsmoczkowe i bez dokarmiania mieszanka. Gdy weszly w etap ssania kciuka, robilam tak, jak pisalam: diagnoza przyczyny- dzialanie przyczynowe- piers - konsekwentne, do oporu zabieranie kciuka. Po 2-3 tygodniach bylo po problemie BEZ JEDNEJ PRZELANEJ LZY.
                Da sie. Chciec to moc.
                • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 21:57
                  Ale po co?

                  Po drugie - skoro po 3, 4 , 8 miesiącach poszłaś do pracy, nie było mowy o piersi na żądanie. Kiedy to Twoje dzieci "miały" pierś gdy poszłaś do pracy? W nocy? Moje nocami spało.
                  Ostawianie przebiegało tak spokojnie i naturalnie, stopniowo, że nawet go nie pamiętam.
                  • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 23.12.12, 22:23
                    Po co? Po to, aby uniknac wad zgryzu, ktore sa nie tylko problemem estetycznym, ale tez czynnosciowym, fonetycznym, a w przypadku , nie daj, Boze, urazu zebow (co dzieciom zdarza sie czesto), wpywa rowniez na rozleglosc obrazen i rokowanie. Przy prawidlowym zgryzie uderzenie w zeby szczeki moze sie skonczyc co najwyzej stluczeniem czy stosunkowo niegroznymi obrazeniami, przy tylozgryzach i protruzjach siekaczy, typowych dla ssakow kciukowych, konczy sie zwykle zlamaniami korony i wybiciem calego zeba (z powodu braku podparcia zebow) . Statystyki sa brutalne: to juz nawet nie jest kwestia, czy, ale kiedy to sie stanie. Statystycznie takie dziecko ma 4 razy wiekse szanse na taki powazny uraz, w stosunku do dziecka z prawidlowym zgryzem.
                    Nie mowiac o kosztach leczenia ortodontycznego. Niekoniecznie tylko finansowych (tanie to nie jest), ale biologicznych (ryzyko powiklan) i psychicznych (zakuc dziecko w kajdanki ortodontyczne na 2 lata to watpliwe szczescie).
                    I mozna odpowiedziec tym samym pytaniem: po co?
                    Po co narazac dziecko na tego typu doswiadczenia, swiadomie i z premedytacja?
                    Zwlaszcza, ze mozna tego uniknac, tanim kosztem i niewielkim wysilkiem.
                    • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 01:18
                      A Ty nie czytasz odpowiedzi na Twoje posty? Bo o zgryzie pisałam już co najmniej 2 razy.
                    • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 08:39
                      a co jesli dziecko mimo ssania kciuka przez kilka lat nie ma wady zgryzu potwierdzone przez ortodonte. mimo niecalych 8 lat ma juz 16 stalych zebow ktore czasem tylko gdy rosna nie maja miejsca z powodu malej twarzoczaski ale w miare uplywu czasu wracaja na swoje miejsce. ale znam dziecko ktore bylo kp nie znalo smoczkow w zadnej postaci i kciuka a musi nosic aparat. wiec jak zwykle piers nie jest cudownym lekiem.
                      • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 11:42
                        Nie, piers nie jest cudownym lekarstwem na wszelkie przypadlosci. Ale swoim postepowaniem mozna sworzyc sprzyjajace lub niesprzyjajace warunki do np. prawidlowego rozwoju narzadu zucia. Bo kazda akcja powoduje reakcje. W medycynie nic nie jest pewnikiem (poza faktem, ze kazdy z nas umrze). Jest wieksze lub mniejsze ryzyko, czasem prawdopodobienstwo graniczace z pewnoscia. Ale niekoniecznie 100%. Nie kazdy palacz umrze na raka pluc lub zawal serca, choc palacze maja a to znacznie wieksze szanse, niz osoby niepalace, tak jak nie kazdy, kto mial nieszczescie zachorowac na raka pluc musi byc palaczem. Itd itp.
                        Ty widzisz tylko swoje dziecko, ja widzialam mnostwo dzieci/mlodziezy/mlodych doroslych , ssacych kciuka (ciagle!), z tragicznymi konsekwencjami dla zgryzu.
                        Dajac dziecku do zabawy zapalki nie mozna sie dziwic, ze wczesniej czy pozniej moze mu sie udac podpalic dom.
                        • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 12:31
                          Mruwo, ale bierzesz pod uwagę, że nie spotkałaś się też z dość pokaźną grupą dzieci, która w pewnym okresie swojego życia ssała kciuk, a nie pozostawiło to trwałych konsekwencji na ich zdrowiu? Jeśli ktoś pracuje z otyłymi dziećmi, to może panicznie bać się dać wafelka swoim pociechom z obawy przed otyłością, która ma swoje poważne konsekwencje, wiadomo jakie. A z dzieckiem można iść do stomatologa, ortodonty, pediatry, psychologa, zanim zęby będą mu rosły w poziomie. Bo jeśli dziecko nie radzi sobie z problemami i ma tylko ten kciuk, to zabranie mu go nie jest rozwiązaniem, nałogów do wyboru ma wiele...
                          • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 14:18
                            spotykam sie z bardzo pokazna grupa dzieci
                            Czesc byc moze ssala kciuka w jakims okresie swojego zycia, wiekszosc ssala smoczka (to widac od wejscia! Serio!), ryzyko polega na tym, ze pewna grupa dzieci zrezygnuje z kciuka sama i bez problemu, czesc utrwali nawyk ponad miare, zwlaszcza, jesli rodzice daja przyzwolenie i uwazaja to za swietny sposob na wszelkie bolaczki malucha. I o te grupe problem sie rozbija. NIGDY zawczasu nie wiemy, w ktorej grupie znajdzie sie to, konkretne dziecko. Wiemy natomiast, ze dla tej grupy dzieci (a pozniej mlodziezy) zerwanie z nalogiem jest upiornie ciezkie, czasem wrecz niemozliwe, zawsze bolesne i okupione prawdziwym stresem, jakiego nawet w ulamku nie przezywa niemowle, gdy tlumi sie problem w zarodku. Mozna tez sprawe olac, jesli nastolatek chce ssac kciuka, niech to robi do woli, po co stresowac czlowieka, tylko, ze naraza sie go na oszpecenie , uposledzenie funkcji zucia, wymowy, mobbing ,itd itp.
                            Wiesz, jak sie potocza losy twojego dziecka? Ja nie. Ty pewnie tez nie.
                            Chcesz , zeby znalazlo sie w tej drugiej grupie, nalogowcow?
                            Nie wiesz, co bedzie. Nikt nie wie.
                            Ja wiem tylko jedno: wkroczenie z dzialaniem od razu w momencie, gdy kciuk zaczyna wedrowac do buzi, szybko i bezproblemowo likwiduje problem. Tanim kosztem i w bardzo krotkim czasie.
                            • prosiaczek.futrzaczek Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 14:29
                              Mruwa, to nie o to chodzi, że ja uważam, że to jest super sposób na wszelkie bolączki i mogę olać dziecko. To, że nie ponoszę kosztów finansowych przy zabieraniu kciuka niemowlakowi, to nie jest dla mnie argument. Patrzę, jakim kosztem się to odbywa i czy ma sens. Bo kciuk pójdzie w ruch, jak nie będę patrzeć. Ja działam, obserwuję, tyle że spokojnie, nie radykalnie, kiedy według mojej oceny tak dla dziecka jest lepiej. Staram się znaleźć rozwiązanie, które miejmy nadzieję będzie bardziej skuteczne. Jaka będzie przyszłość, właśnie nie wiemy. Staram się dbać o zgryz, psychikę i całą resztę mojego dziecka. I mam nadzieję, że tak jak po wypiciu kilku piw jeszcze nie jestem alkoholikiem, tak mój syn nie musi być nałogowym ssaczem, ale pewności nie mam, pewnie. Przy okazji Świąt życzę Wam i sobie, żeby, jakie by nie były nasze działania, udało się wyprostować skrzywione naszym postępowaniem zęby i umysły nasze dzieci, żeby były szczęśliwe smile.
                            • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 15:51
                              Wiemy natomiast, ze dla t
                              > ej grupy dzieci (a pozniej mlodziezy) zerwanie z nalogiem jest upiornie ciezkie
                              > , czasem wrecz niemozliwe, zawsze bolesne i okupione prawdziwym stresem, jakieg
                              > o nawet w ulamku nie przezywa niemowle, gdy tlumi sie problem w zarodku.

                              Skąd Ty wiesz, co czuje - czego nie czuje - niemowlę? Faktem jest że jeszcze niedawno uważano, że niemowlęta, a zwłaszcza noworodki, nie czują bólu, a nawet jak je boli, to od razu zapominają. Na szczęście te czasy już minęły.
                              Dzieci mają różną potrzebę ssania - kiedy rodziłam nie było jeszcze roomingu, mogłam obserwować wiele noworodków, wszystkie jadły przez chwilę, zasypiały, matki po 15-20 minutach odkładały śpiące na bok. Moje zapyoiało przyssane, żebym nie wiem jak delikatnie wysuwała pierś z buzi, budziło się, zaczynało wrzeszczeć, potem ssać, wreszcie zasypiało. BYło owinięte pieluchą razem z rączkami, byc może późniejsze uzależnienie id ssania kciuka nie miałoby miejsca, gdyby wtedy, zaraz po urodzeniu, mogła ssać paluszki - ale nie mogła, obwiązana, w tym czasie zapomniała chyba, jak trafić do buzi, w domu odkrywała to na nowo, nauczyła się dopiero jak miała miesiąc, kładła rączkę na nosie, zjeżdżała dłonią w dół i jak szczupak chwytała ustami środkowy palec aż po nasadę - a paluszki miała zawsze długie.
                              Myślę, że trochę przesadzasz, zapominasz też, że za czynnosci zastępcze uważa się - nader rozpowszechnione - obgryzanie paznokci, w końcu palenie papierosów czy fajki.
                              I wciąż nie rozumiem Twojego systemu pierś zamiast kciuka, szczególnie jeśli chodzi o dziecko kilkumiesięczne i pracującą matkę. Chyba żeś pracowała z dzieckiem w chuście - jestem za, uważam, że niemowlak powinien siedzieć na matce dopóki sam się nie zacznie puszczać w świat.
                              • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 24.12.12, 19:09
                                skad wiem? z obserwacji wlasnych dzieci.
                                NIGDY odwyk od kciuka nie oznaczal placzu, rozpaczy czy stresu w jakiejkolwiek postaci dla dziecka. Bo tez wielokrotnie pisalam, ze aby to moglo sie tak odbyc, wazna jest bliskosc i aktywny udzial rodzica w calym procesie. Rodzic musi dziecku towarzyszyc, byc z nim przez caly czas, okazywac bliskosc i zaspokajac potrzeby, umozliwic rozwiniecie alternatywnych sposobow zaspokajania owych potrzeb. NIGDY nie krepowalam, nie motalam moich dzieci w kokony. Nie zostawialam z problemem samych. Moje dzieci nie musialy utrwalac ssania kciuka, bo mialy mnie na podoredziu. A ja staralam sie odczytac dorazne potrzeby dzieci i zadzialac na nie. W kolko o tym pisze, ze aby odwyk kciukowy u niemowlaka byl skuteczny, szybki i bezbolesny, rodzic musi byc z dzieckiem. Diagnozowac sytuacje, powody, dla ktorych kciuk wedruje do dzioba i dzialac przyczynowo. Gdy chodzi o nude- pobawic sie z dzieckiem, gdy smutne-przytulic, pocieszyc. Gdy glodne- dac piers. Chce ssac przez sen-prosze bardzo, zasypia przy piersi i ssie ja tak dlugo, az samo dziecko ja wypusci. Itd, itp.
                                Tak rozumiane dziecko nie musi sobie kompensowac samotnosci i wlasnego stresu ssaniem kciuka. Ma mame.
                                • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 25.12.12, 18:12
                                  Jak ją "ma", kiedy ona idzie do pracy kiedy ono ma niecałe pół roku?
                                  • mruwa9 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 25.12.12, 19:12
                                    Ano ma.
                                    Jestem matka, moge wszystko wink
                                    nawet, jesli w to nie wierzysz.
                                    • nangaparbat3 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 25.12.12, 19:51
                                      Ależ wierzę, wierzę, też latam na miotle (w czerwonej sukience).
                            • aniaurszula Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 25.12.12, 09:45
                              poruszylas wazna sprawe ze nigdy nie wiemy w jakiej grupie znajdzie sie nasze dziecko, ja wiedzialam jedno ze odzwyczajenie ssania kciuka to jest nie maly problem wiec przy drugiej wybralam smoka bo corka mimo kp miala potrzebe ssania a piersi nie moglam jej podac bo zalewalo ja mleko a po drugie smoczek ja uspakajal w czasie cwiczen rehabilitacyjnych a w tym czasie nie mogla byc przy cycu. wybralam mniejsze zlo i nie zaluje. gdybym miala ponowny wybor postapilabym tak samo. zgadzam sie rowniez ze dziecko nie powinno ssac smoka , kciuka, czy latac z pielucha na tylku latami bo mamusi sie nie chce dziecka uczyc a potwierdzaja to wpisy mlodych matek ktore sa zdziwione ze noworodek, niemowle w nocy nie spi a w dzien samo soba sie nie zajmuje. tylko ze te matki maja czas na komputer itp a dla ziecka juz nie
    • angel_karolcia Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 21.12.12, 22:05
      a ja bym na razie dała spokój. ostatnio czytałam, że do drugiego roku życia to w ogóle można się tym nie przejmować...
      a jeśli Cię to bardzo martwi, są jakieś specjalne lakiery chyba do paznokci, koleżanka tak oduczyła córkę
    • lidek0 Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 22.12.12, 15:17
      Nie lekceważyć tylko konsekwentnie go wyjmować z buzi
    • aasia77online Re: ssanie kciuka, jak oduczyć ? 22.12.12, 21:27
      wyciągać i dawać smoka
      samo wyciąganie to za mało, chce ssać, będzie wkładało polec z powrotem i tak w kółko
      potrzeby ssania nie oszukasz, chyba że ciągłym zabawianiem odwrócisz uwagę, ale w nocy i tak się nassie do woli
      starszej wyciągałam, nie miałam chwili spokoju, bo wystarczyło, że poszłam do łazienki a kciuk był w buzi...
      młodszej wkładam smoka ( szukałam odpowiedniego długo) i myślę, że mam to bardziej pod kontrolą niż u starszej
    • nangaparbat3 o tak 22.12.12, 23:18
      Ja wychodzę po ciasteczka-
      Rzekła Mama do Juleczka,
      Sprawiajże się tu przykładnie,
      Nie ssij palców, bo nieładnie,
      Bo kto palec w buzie tłoczy,
      Zaraz krawiec doń wyskoczy
      Z nożycami zły okrutnie
      I paluszki niemi utnie.

      Julek przyrzekł słuchać Mamy,
      Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,
      A już nieposłuszny malec
      Myk do buzi duży palec!
      Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,
      Wpada krawiec jak pantera
      I do Julka skoczy żywo.
      Nożycami w lewo, w prawo
      Uciął palec jeden drugi,
      Aż krew trysła we dwie strugi.
      Julek w krzyk, a krawiec rzecze:
      Tak z nieposłuszeństwa leczę!

      Wraca Mama, aj! Wstyd! Bieda!
      Juleczkowi ciastek nie da,
      Bo kto Mamy nie usłucha,
      Temu dosyć bułka sucha.

      Płacze Julek, żal niebodze,
      A paluszki na podłodze.
      • kropka_75 mruwa 25.12.12, 23:43
        prosze zatem o radę
        moja córcia 5 miesięczna ssie kciuka
        jak zaczyna być glodna - natychmiast dostaje jedzenie
        kiedy zaczyna byc spiąca - daję cycka, ale po połozeniu do lóżeczka to samo, biorę z łóżeczka daję cycka - czasem załapie czasem nie chce juz a łapka wedruje
        w nocy jak usłyszę ssanie - biorę i daję cycka
        ale i tak kciuk wędruje do buzi
        staram się też dawać smoczka - nie chce

        no więc jak mam ją odzwyczajać??
        • mruwa9 Re: mruwa 26.12.12, 02:34
          wyciagac kciuka z dzioba, do skutku.
          Pisalam wielokrotnie , jak ja to robilam. Ale zaczynalam wkraczac momentalnie, gdy pojawial sie problem, nie czekalam tygodnia-miesiaca-dwoch, az nawyk sie utrwali.
          Ale moje dzieci nie spaly w lozeczku, spaly ze mna, mialam je blisko i moglam reagowac szybko.Problem ssania kciuka po odlozeniu do lozeczka nie istnial, bo dzieci nie byly odkladane do lozeczka. gdy dziecko spalo obok- wyciagalam lapke i trzymalam dziecko za rece, jednoczesnie tulac, mowiac, noszac na rekach, dajac piers, to, co w danym momencie dzialalo.
          Bylam z dzieckiem, aktywnie mu towarzyszylam, caly czas o tym mowie.
          • aniaurszula Re: mruwa 26.12.12, 09:04
            dobra a co jesli matka nie kp bo nie moze np ze wzgledow zdrowowotnych, tez ma podawac pustego cyca aby dziecko nie ssalo kciuka. samo noszenie , tulenie , kolysanie w ramionach nie pomaga wiem o czym piesze bo to przerabialam. wg ciebie dziecko ssie kciuka, smoka bo czuje sie samotne nie kochane bo matka je nie tuli itp oj mylisz sie.
            • mruwa9 Re: mruwa 26.12.12, 10:43
              dla niekarmiacych piersia moga byc smoczki,bo latwiej sie ich pozbyc, niz kciuka.
              Przestan histeryzowac i udawac, ze nie rozumiesz, o czym pisze.
              • kropka_75 Re: mruwa 26.12.12, 10:57
                Ja moje dziecko tule całuje i jestem z nim tule ze nie śpię z nim i nie chce spać - co nie znaczy ze czasem nad ranem nie wyląduje ze mną ale nie jestem typem śpiącym w jednym łóżku - kocham ja bardzo żeby nie byłosmile)) więc chyba wyglada na to, ze jesli jestna rada to cycek to pozostaje mi akceptować nocnego kciuka poza sytuacjami gdy go zauważam i kontroluje . No nic będę walczyć jakoś po swojemu
                • mruwa9 Re: mruwa 26.12.12, 11:12
                  nikt nie kwestionuje faktu, ze kazdy rodzic (poza skrajnymi, patologicznymi przypadkami) kocha swoje dziecko. Rowniez wtedy, gdy dziecko jest karmione sztucznie czy spi w lozeczku wink Ale nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko. Kazdy sam ustala swoje priorytety. Wybralas tak, jak wybralas, ze dziecko ma spac samo, to i jaka akcja, taka reakcja. Reakcja jest kciuk w buzi.
                  Ja podjelam wysilek towarzyszenia dziecku, jeszcze bardziej, jeszcze aktywniej, niz zwykle, i to odnioslo skutek taki, jak chcialam i o jakim caly czas pisze.
                  Oczywiscie, ze twoj sposob rowniez moze byc skuteczny, jesli np. po prostu masymalnie ograniczysz czas ssania kciuka, kontrolujac to wowczas, gdy masz taka mozliwosc. Latwiej pozegnac sie ze ssaniem kciuka, gdy dziecko ssie go zaledwie przez kilkanascie minut w nocy, niz wtedy, gdy tkwi on w dziobie przez 20 godzin na dobe, nie sadzisz?
                  • kropka_75 Re: mruwa 26.12.12, 11:22
                    Teraz to sie wkurzylam - czy Ty chcesz mi powiedzieć ze moje dziecko z którym jestem non stop, noszę przytulam tańcze leze karmie cyckiem na żądanie całuje i tule - ssie kciuka bo ja z nim nie śpię??? nie wiem co pozwala wydawać ci tak kategoryczne sady (akcja reakcja) ale wiem ze niejedno dziecko spiace z rodzicem tez ssie czasem kciuka a niejedno lozeczkowe nie. W każdym razie dziękuje za rady.
                    • mruwa9 Re: mruwa 26.12.12, 11:30
                      nie. Sadze, ze nie spiac z dzieckiem masz sila rzeczy mniejsze mozliwosci techniczne kontrolowania tego, co robi z kciukiem w nocy. Nie przypisuj mi slow, ktorych nie wypowiedzialam. A byc moze w nocy kciuk jest w buzi, bo nie ma piersi na podoredziu. Gdyby byla piers na kazde zawolanie, nie byloby kciuka.
                      • nangaparbat3 Re: mruwa, wyhamuj 26.12.12, 11:39
                        To co wypisujesz nijak się kupy nie trzyma - pracująca matka trójki dzieci, która im towarzyszy nieustająco dzień i noc i w każdej chwili jest do dyspozycji . Przestań robić dziewczynom wodę z mózgu.
                        • mruwa9 Re: mruwa, wyhamuj 26.12.12, 12:54
                          nie musisz wierzyc, ale tak bylo.
                          Oczywiscie przy dobrej organizacji opieki nad dziecmi i pracy.
                          Gdybys dalej poszukala w forum, doczytalabys, jak to bylo mozliwe. Nie chce mi sie teraz rozpisywac na ten temat ani udowadniac, ze nie jestem wielbladem.
                          • nangaparbat3 Re: mruwa, wyhamuj 26.12.12, 13:09
                            Nie chce mi
                            > sie teraz rozpisywac na ten temat ani udowadniac, ze nie jestem wielbladem.

                            Chyba octopusem.
                    • mruwa9 Re: mruwa 26.12.12, 13:10
                      jeszcze jedno: najwiekszy problem w rodzicielstwie, to gdy potrzeby matki i potrzeby dziecka rozjezdzaja sie. Matce sie moze wydawac, ze zaspokaja potrzeby dziecka, podczas, gdy ono akurat potrzebuje czegos zupelnie innego. najdrastyczniej widac to w UK, gdzie ludziom wydaje sie, ze dziecko potrzebuje markowych ciuszkow, designerskiego lozeczka z baldachimkiem, masy zabawek i gadzetow, oraz wyluzowanej matki, zyjacej, jakby nigdy nic. I widac potem skrajnie zasmoczkowane czy zakciukowane dzieciaki, ktore sa wychowywane bezdotykowo.
                      Nie ma byka, lozeczko oznacza automatycznie ograniczenie dostepu do piersi. Chyba, ze lozeczko stoi tak blisko, albo mama ma tak dluga piers, ze jest w stanie ja podac dziecku bez wychodzenia z lozka.
                      Nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
                      I nie lubie owijania spraw w bawelne, nazywam rzeczy po imieniu.
                      Nie ma znaczenia, ile czasu poswiecasz dziecku w ciagu dnia ani jak bardzo okazujesz mu milosc. Bo w to nie watpie. Jesli w nocy dziecko jednak ssie kciuka, to znaczy, ze akurat wtedy, gdy ciebie potrzebuje, nie ma cie przy nim i kciukiem kompensuje sobie brak mamy.
                      Nie zawsze chodzi o to, ze matka musi byc do dyspozycji dziecka 24 godziny na dobe. Czasem moze ja przeciez zastapic ojciec czy inny kochajacy (lub przynajmniej dobry) opiekun. Ale chodzi o to, aby matka byla przy dziecku wtedy, gdy akurat dziecko tego potrzebuje. Wtedy nie potrzeba pocieszyciela w postaci kciuka w buzi. Co do tego jestem gleboko przekonana, bo tez takie sa moje doswiadczenia.
                      • kropka_75 Re: mruwa 26.12.12, 13:41
                        Aż żałuje ze zapytałam bo chyba nie można porównywać opisanej przeze mnie sytuacji do zastepowania bliskości desigerskimi ciuchami. Wiem ze moje dziecko jest szczesliwe pogodne i usmiechnietesmile W każdym razie większość dzieci znajomych jest na mm i nie ssie kciuka a moja cyckoholik z dostępem bieżącym i ssie widać ssak z niej ale powalcze. I juz nie dyskutuje.
                        • aniaurszula Re: mruwa 26.12.12, 13:59
                          mruwy nie przekonasz ona uwaza ze jednynym najlepszym zaspokojeniem dziecka potrzeb jest piers. a kazde inne postepowanie jest zle. ja mam dwojke dzieci jedna ssala kciuka ,druga nauczylam smoka mimo kp. dzieci przebywaly ze mna 24g na dobe ale byly sytuacje gdy musialam je opuscic na kilka godzin ale nie uwazam ze zaniedbywalam ich potrzeby tym bardziej ze np mlodsza mimo ze miala do dyspozycji piers nie ssala jej 24 h (moze dlatego ze mleko ja zalewalo a nie byla glodna)ale kciuk wedrowal do jej ust i go zastapilam smokiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja