uderzenia o główkę

27.12.12, 10:34
Moj synek 7,5 miesiąca zaczął wstawać na nóżki. Wstaje wszędzie gdzie tylko ma możliwosc sie przytrzymać. Robi tak ze jak wstaje to się puszcza rączkami i leci do tyłu albo do przodu i się uderza o główkę. Normalnie jestem w stanie go przypilnować, ale jak śpi w łóżeczku to przy nim nie siedzę. I wtedy wstaje i leci na głowe. robi już tak mniej ale jeszcze czasami się uderza. I teraz mam wątpliwosci. Boję się ze sobie coś zrobi. Jak to jest z tymi uderzeniami o szczebelki? Czasami uderzy się też o coś innego bo idzie sobie (tzn czołga się) i nie zauważy że stoi stół i się uderzy. A nie jestem w stanie go upilnować tak żeby się ani razu nie uderzyłsad
    • heja5 Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 10:56
      pozabezpieczaj rogi i ostre ranty mebli, uderzeń się nie wyeliminuje, można jedynie zminimalizować ryzyko większych obrażeń. Uderzenia o szczebelki nie są groźne, mały w końcu nauczy się, że to co robi, niesie za sobą jakieś konsekwencje, ale to trochę potrwa wink
      • mama_ku_busia Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 11:19
        Rogi mebli mam zabezpieczone, zabezpieczenia na drzwi też mam aby nie przykleszczyl paluszków, kontakty zabezpieczone. Tylko to łóżeczko jeszczesad On czasami ma aż siniaki na głowie. Małe ale zawsze
        • heja5 Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 11:30
          dla pocieszenia Ci powiem, że mój w złości wali głową o wszystko co popadnie i żyje- oczywiście to jest tak, że jak jest widownia, to jest przedstawienie, a jak nie patrzymy to nie. Nie robi sobie tym wielkiej krzywdy, ale siniaki ma. Im większe dziecko i bardziej mobilne tym więcej urazów, przyzwyczaisz się wink
        • panizalewska Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 11:31
          A czy się rozpłakuje zawsze jak się uderzy? Czy tego po prostu "nie zauważa" i idzie dalej?
          Może jakiś cienki ochraniacz na szczebelki? Ale kurcze, w sumie ile razy sami w dzieciństwie robiliśmy sobie siniaki przy nauce chodzenia, jazdy na rowerze (kolana zdarte do krwi!) itp? Dziecko też chyba musi poznać swoje ciało, jakie ma granice. Jak krew się nie leje, nie mdleje itp - ja bym dała spokój. A jak ryczy - przytulić smile W końcu się nauczy poruszać w przestrzeni smile
          • mama_ku_busia Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 14:47
            Jak się przewróci w łóżeczku to płacze, przytulam, przestaje. Później dotykam tego miejsca na główce i nie płacze. A często jak się czołga i nie zauważy że coś stoi i się o to uderzy to nawet nie płacze. Też myślę że nie da się uniknąć uderzeń. Ale jako matka pierwszego dziecka zaczęłam panikowaćsmile
            • iwona_woz Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 16:34
              To moze niech spi w lozeczku turystycznym, nie ma szczebelek.
              • glomeria Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 17:01
                dzieci się chyba tak łatwo nie psują wink
    • nangaparbat3 Re: uderzenia o główkę 27.12.12, 17:20
      Moja córka ćwiczyła upadki na naszym tapczanie - dość szerokim - asekurowałam ją z boku, żeby nie spadła na ziemię. Stawała i leciała na twarz, w ostatniej chwili podpierając się rączkami. Kiedy zaczęła chodzić, bardzo się to przydało, była jak wańka-wstańka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja