Dodaj do ulubionych

dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ?

28.12.12, 14:16
Nurtuje mnie to pytanie. Jedna z mam napisała, że dziecko może ,,odmowić spania w łóżeczki" a ja się pytam: gdzie ma spać jak nie w łóżeczku ? No chyba nie na podłodze ?

Dla mnie spanie z dzieckiem nie wchodzi w grę ponieważ najzwyczajniej boje się, ze dziecko przygniotę. Tak samo partner. Pote jeszcze cyrk z tym ,,przenoszeniem" dziecka w pewnym wieku do swojego łóżka ( kiedys to musi nastapić). Oczywiście najlepiej spać z dzieckiem i mieć spokój, bo wiadomo ze wtedy dziecko spokojniejsze gdy matka cały czas jest z nim ale bez przesady. Co z życiem małżeńskim ?

Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 14:28
      tez sie balam, ze przygniote. chlop tez sie obawial.
      nic z tych rzeczy. matka natura dobrze sobie wszystko wymyslila i matka po urodzeniu dziecka ma czujny sen, ktory na takie cos nie pozwoli. przeciez lozeczka dla dzieci to stosunkowo świeży wymysl cywilizacji i wczesniej dzieci spaly z rodzicami we wspolnym legowisku.

      co do pozycia - nie ma problemow zadnych. ale u nas moze dlatego, ze lozko raczej rzadko sie pojawialo w naszym repertuarze wink
      nawet jesli - syn teraz spi na dostawce zrobionej z lozeczka. to pozyciu w lozku nie przeszkadza.
      zreszta - rozmawiam z parami, ktore rowniez spia z dziecmi i na problemy w sferze intymnej nikt nie narzeka. czesto nawet jest tak, ze to pozycie sie poprawia, bo dziecko w lozku wymaga juz troche kombinowania i inwencji, a wiec nuda, ze tylko lozko lozko - zniknela smile

      jezeli tak bardzo sie boisz przygniecenia dziecka - pokombinuj z dostawka z lozeczka. dzieci oprotestowuja lozeczko z przyczyn naturalnych - mama dopiero co byla b. blisko (w brzuchu byl przy mamie 24h per doba), a tu nagle zostaje sam, daleko od mamy, jej ciepla, zapachu i bicia serca. nic dziwnego, ze sie buntuje.

      o tym, ze cagle latanie do dziecka po nocy, karmienie, bujanie, odkladanie po x razy - za nic by mi sie nie chcialo, za nic bym sie nie wyspala i musialabym sie z glupim na rozum zamienic, zeby sobie taka orke noc w noc fundowac big_grin
      • markoco29 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 17:42
        murwa.kac napisała:

        > tez sie balam, ze przygniote. chlop tez sie obawial.
        > nic z tych rzeczy. matka natura dobrze sobie wszystko wymyslila i matka po urod
        > zeniu dziecka ma czujny sen, ktory na takie cos nie pozwoli.

        Chciałabym, żeby to byla prawda. Mi matka natura chyba ten zmysl odebrala. Od jakiegos czasu spie z corka tylko wtedy, kiedy jest nas trojka w lozku - maz, ja i corka. Sama z nia sie boje.
        Dlaczego?
        Przyklad 1: Ja spie z mala w sypialni, maz w salonie. Rano zbiera sie do pracy, wchodzi po cichutku do sypialni, szuka czegoś tam. Corka sie obudzila, siadla, zaczela po lozku chodzic do niego sie smiac. On sie pousmiechal i poszedl. A ja nic - nemo - zero reakcji.
        Przyklad 2: Spie z corka w sypiali, maz w salonie. Budze sie dopiero jak corka stoi oparta o mnie i weslo sie smieje.
        Prosze powiedzcie mi - co jest ze mna nie tak - gdzie ten insynkt?
        Jak spimy w trojke, to ja sie przebudzam 1-2 razy w nocy, a maz rano mowi, ze wstawal wiele razy, zeby malej dac smoczek, albo ja przykryc, albo ze go skopala, albo poplakiwala.
        No jakas masakra!
        Odpowiadajac na pytanie autorce watku: Tez nie planowalismy spac z corka, ale okolo 6mies tak czesto do niej wstawalismy, bo sie budzila, ze wygodniejsze bylo wziac ja do lozka.
        • cor.fu30 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 01.03.14, 20:10
          Przyznam,mocny masz sen. My z dzieckiem nie spimy bo... dziecko nie chce. Ale ja uslysze nawet mrukniecie synka jak spie w pokoju obok,jakies 4 m dalej,oddzielonego lazienka i wc i przy przymknietych drzwiach. Nawet jak maz pozamyka drzwi i spi u malego bym mogla odespac (on tak czujnie nie spi i z sypialni nie uslyszy)to i tak sie budze i nici z tego. Chcialabym tak mocno zasnac chociaz czasami.
    • aamarzena Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 14:46
      Dla mnie spanie z dzieckiem nie wchodzi w grę ponieważ najzwyczajniej boje się,
      > ze dziecko przygniotę. Tak samo partner.

      Mój też się bał,niepotrzebniesmile

      Pote jeszcze cyrk z tym ,,przenoszeni
      > em" dziecka w pewnym wieku do swojego łóżka ( kiedys to musi nastapić).
      Moje dziecko ma 20 m-cy - od mniej więcej 2 m-cy przenosi się powoli do łóżeczka (sama, bez żadnych cyrków), tzn. kilka dni śpi z nami, tydzień sama - tak jak ma ochotę,ale coraz więcej i częściej sama.

      Oczywiś
      > cie najlepiej spać z dzieckiem i mieć spokój, bo wiadomo ze wtedy dziecko spoko
      > jniejsze gdy matka cały czas jest z nim ale bez przesady. Co z życiem małżeński
      > m ?

      A to tylko w łóżku małżeńskim pod kołderką można? wink Nie macie innych pokoi, kuchni, łazienki, sofy, dywanu?

    • heja5 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 14:49
      Ja się bałam, że przygniecie Małego mąż, ale nic takiego nie miało miejsca. Budził mnie najmniejszy ruch. Nie wyobrażam sobie, że miałabym wstawać, wyciągać małego z łóżeczka, karmić, odkładać - nigdy bym się nie wyspała, a tak, miałam tylko 2 nieprzespane noce, z powodu choroby. Teraz nie karmię, ale dziecko mam duże i w łóżeczku nie może się swobodnie kręcić, a na swoje łóżko jeszcze za mały.
      Życie intymne oczywiście nie jest problemem, bo przecież można kochać się nie tylko w łóżku. Nie mniej jednak, brakuje mi nocnego przytulenia do męża, dlatego zastanawiamy się nad przełożeniem Małego do swojego łóżka (za jakiś czas oczywiście).
      -
      https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bpx9ikb7exete.png
    • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 14:59
      Córa od początku śpi w łóżeczku i ja nie wyobrażam sobie inaczej!! fakt- przesypia ładnie noce- budzi się raz na butle, zje i kima dalej... śpiąc z nią to dopiero bym się nie wyspała, bo kręci się na wszystkie możliwe strony i pewnie każdy Jej ruch by mnie/nas wybudzał.
      Uważam, że tak jest dobrze i raczej nie zdecydowałabym się na spanie razem.. A gadanie typu, że nie po to decydowaliśmy się na dziecko, żeby spało osobno jest po prostu śmieszne smile buehehehe
    • mruwa9 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 15:13
      dlaczego? Bo kocham spac i w nocy wole odpoczywac, niz biegac do dziecka.
      Bo pozbawianie snu jest bardzo silnym stresorem i jesli mialam przezyc okres niemowlecy moich dzieci w jako takiej kondycji psychofiycznej, musialam czasem jednak sie zdrzemnac.
      Bo po cesarce czlowiek ledwie potrafi sie przewrocic na drugi bok w lozku, wstawanie do placzacego noworodka w osobnej kuwecie jest ponad sily swiezo operowanej matki.
      Bo dziecka sie fizycznie nie dawalo polozyc w lozeczku, samo zblizenie do niego powodowalo, ze dziecko sztywnialo i wpadalo w histerie.
      Bo noworodek to nie kulka plasteliny, ktora mozna uformowac wedle wlasnego, rodzicielskiego widzimisie, i swoje zdanie ma smile
      Bo noworodek karmiony piersia je przez godzine co godzine, czyli wiekszosc doby wisi na piersi, a matka nie cyborg i czasem musi odpoczac.
      Bo tak jest naturalniej i przyjemniej smile
      Bo problem pozycia malzenskiego przy trojkacie w lozku, takoz problem eksmsji mlodziezy z malzenskiej sypialni jest przereklamowany i demonizowany, a najwiecej na ten temat maja ci, ktorzy nie maja w tym zakresie zadnych doswiadczen wlasnych, powielaja tylko bzdurne stereotypy.
      Przed urodzeniem pierworodnego tez bylam przekonana, ze kazdy czlowiek, nawet noworodek, zasluguje na wlasna posciel i wlasne miejsce do spania. Pierworodny bardzo szybko mnie nauczyl, jak bardzo sie mylilam. Dla ostatnego dziecka nawet nie zaplanowalam lozeczka, w ogole nie mielismy go. Nikt nie odczuwal jego braku.
      • ledana Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 02.01.13, 17:24
        ja przed porodem mowilam ze maly tylko w lozeczku i juz ... teraz spi z nami od 6 miesiaca bo inaczej sie nie daje, jak widzi lozeczko to odrazu ryczy, a i widze ze jak jest ze mna ( z nami ) to spokojniejszy jest i nic nie zastapi porannego usmiechu mojego lobuzasmile ( popolodniowe drzemki tez spimy razem bo on lubi sie przytulicsmile Mysle e nasza trojka jest szczesliwsza teraz niz na poczatku kiedu na zmiane wstawalismy do malego go karmic... ja osobiscie polecam smile
    • silje78 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 17:40
      urodź najpierw dziecko i wtedy zobaczysz "co wchodzi w gre, a co nie".
      niejedna mama zarzekała się, że pewnych rzeczy robić nie bedzie (np. lipcowa...), a po urodzeniu dziecka poglądy zmieniła o 180st.
      córka spała w swoim łóżeczku/łóżku, ale przystawionym do naszego. do 2,5 roku. nie było najmniejszego problemu z przenosinami do swojego pokoju. ważne jest żeby to odpowiadało wszystkim zainteresowanym (partner). seks mozna uprawiać w dziesiatkach innych miejsc, w tym na łóżku w drugim pokoju.
      córka do dziś czasami sie do nas ładuje, a ma pięć lat.
      • gonia28b Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 21:35
        silje78 napisała:

        > urodź najpierw dziecko i wtedy zobaczysz "co wchodzi w gre, a co nie".

        No ja np. też urodziłam. I co?
        Nie spałam z dzieckiem w łóżku, bo sama wtedy spać nie mogłam.
        I piersią też nie wykarmiłam, mimo, że butelka i mm nie wchodziły w grę.
        Więc tyle się mają ideologiczne założenia do rzeczywistości co pięść do nosa...
        • silje78 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:20
          nie zrozumiałaś tego co napisałam.
          nie tyczyło się to samego spania z rodzicami, a tego samego co napisałaś na koniec postu.
          założenia z ciąży (często) niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
          ja spałam z córką, nie miało to związku z karmieniem bo mała była na butli i karmiona na śpiocha wiec noce były spokojne od urodzenia.
          można planować, ale nie ma sensu walczyć z dzieckiem i samym sobą w imię założeń sprzed narodzin ponieważ zdecydowanie łatwiej jest podążać za dzieckiem i jego potrzebami (nie każde dziecko czuje sie dobrze w łóżku rodziców...) niż walczyć z nim na każdym kroku.
    • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 19:28
      Nie bardzo pamiętam, żebym się bała przygnieść Żabę, nawet w szpitalu spała ze mną, na lampce (żółtaczka), mimo niezadowolenia pielęgniarek i lekarzy. No cóż, miałam naprawdę silną potrzebę spania z dzieckiem, a nie żeby mała sama spała, jak to ładnie napisały dziewczyny wyżej, w "mydelniczce" albo "kuwecie" szpitalnej wink Przed chwilą była u mnie i dalej chciałyśmy się przytulać smile A potem to oczywiście chodziło o niewstawanie w nocy na karmienie. Mąż nie miał obiekcji, to on wstawał i przewijał, ja karmiłam na śpiocha. Raz mała spała między nami, raz po zewnętrznej (zabezpieczona rzecz jasna) a my się z mężem przytulaliśmy smile
      A seks to wiadomo, nie tylko łóżko, ale i Żaba nie przebywa w tym łóżku non stop wink
    • fasol-inka Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 19:47
      z mojego doswiadczenia wynika, ze wiele planów, obaw i zamierzeń z czasów "w ciąży" traci rację bytu po porodzie, kiedy jedne rzeczy docierają do rozumu, a inne rozwiewają się na skutek zmęczenia i wygoda bierze górę
      Poza tym tak słodko jest spac z maluchem w jednym łóżku smile
    • kriss_1 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 19:53
      1. corka nie chciala spac w lozeczku, a pozniej mi sie nie chcialo wstawac.
      2. syn moze i by chcial, ale mi sie nie chcialo wstawac.
      Nie mialam problemow ani z przeniesieniem corki do lozka w jej pokoju, ani z seksem(co to w ogole za argument? zawsze mi sie wydawalo, ze podnosza go osoby o nudnym zyciu intymnym,ale moze sie myle...). Syn caly czas z nami - ma pol roku.

      Ktoras z mam pisala , ze sie boi i co z jej instynktem- ja mysle , ze nic- po prostu zostal zagluszony przez tzw. cywilizowany swiat- dziecko ma byc w lizeczku i koniec. a tak naprawde- dziecko ma byc przy matce i koniec.


      • iwona_woz Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 20:19
        Moje dziecko spalo w lozeczku, kilka razy mi sie zdarzylo go polozyc w naszym, kp bylo rewelacyjne ale ja sie stresowalam ze go przygniote i spac ńie moglam. Wiec generalnie spal w swoim lozeczku. Psycholog dzieciecy jest zdania ze no oze nie noworodek ale jakis roczniak to juz powinien na pewno spac w lozeczku. A noworodek jak najbardziej moze, to decyzja rodzicow. Dla mnie tez byl dodatkowo wazny element ze w lozeczku maly mial monitor oddechu, a poniewaz naczytalam sie o tej smierci lozeczkowej to wolalam jak spal w swoim lozeczku. Teraz jestem w drugiej ciazy i tez bym tak chciala, zeby spal w swoim lozeczku. Wiem, że moze byc roznie zalezy jaki egzemplarz nam sie trafi, jednak bede starala sie nauczyc go spania w lozeczku.
        • mojemieszkanie24 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 20:38
          U mnie w rodzinie był przypadek śmierci łóżeczkowej dlatego nigdy nie rozważałam i nie będę rozważać żeby dziecko spało kolo mnie a nie w łóżeczku (gdzie wiadomo ten monitor oddechu będzie umieszczony).

          Ja uważam,że to rodzic decyduje o bycie dziecka a często tu widzę na forum takie podejście, ze to dziecko decyduje o tym jak sypia, z czego je ( że np. nie będzie chciało butelki), co robi, kiedy kładzie się spać. Moim zdaniem to rodzic jest od tego, by za dziecko decydować. Uważam, ze jeżeli nie pokaże dziecku, ze może spać ze mną i partnerem ( czyli nie będę go w ogóle brać na noc do łóżka) to się nie będzie o to upominać. Nie dajmy się zwariować. Łóżko jest miejscem dla rodziców, gdzie mogą uprawiać seks ( nie każdy lubi robić to w róznych miejscach w mieszkaniu). To sfera, gdzie każdy chce odetchnąć po trudach dnia i ja jakoś nie widzę mojego partnera zmęczonego po całym dniu pracy i chcacego sie do mnie poprzytulać uważającego jeszcze dodatkowo, by nie zrzucić dziecka.


          • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 20:46
            uwaga, bo zaraz odezwą się zwolenniczki spania z niemowlakiem i zostaniesz zlinczowana smile

            w ogóle czytając forum mam wrażenie, że należałoby ukrzyżować te matki co karmią butlą, kneblują smokiem, nie biorą na noc do swojego łóżka... i dalej by tak można wymieniać..


            ja podobnie jak koleżanka- po całym dniu byciu z maluchem (od 6 do 21) mam ochotę położyć się we własnym łóżku.. przytulić do męża i odpocząć po całym dniu.
            ale tak jak któraś tu napisała- co kto lubi... smile dlatego nie ma co negować czyiś wyborów
          • kriss_1 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 20:51
            "Uważam, ze jeżeli nie pokaże dziecku, ze może spać ze mną i partnerem ( czyli nie będę go w ogóle brać na noc do łóżka) to się nie będzie o to upominać. "
            a to sie usmialamsmile oby tak bylo oczywiscie, ale nastaw sie, ze mozesz sie mocno rozczarowac odnosnie wszystkiego o czym napisalassmile

            "Ja uważam,że to rodzic decyduje o bycie dziecka a często tu widzę na forum taki
            > e podejście, ze to dziecko decyduje o tym jak sypia, z czego je ( że np. nie bę
            > dzie chciało butelki), co robi, kiedy kładzie się spać. Moim zdaniem to rodzic
            > jest od tego, by za dziecko decydować."
            I co , butelke mu na sile wcisniesz? Czy przeglodzisz? Tak, dzieco decyduje o wielu rzeczach i wydaje mi sie, ze im szybciej sie z tym pogodzisz, tym mniejsza krzywde zrobisz dziecku.
          • czarnywrobel Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 21:01
            Mój starszy syn spał u siebie w łóżeczku. Odkąd skończył pół roku, łóżeczko stało u niego w pokoju. U nas dosypiał od około 3, a całkowicie przeniósł się do nas, jak miał 19 miesięcy i wprzestałam go karmić piersią. Sam się wyprowadził po chyba dwóch miesiącach do dużego lóżka.

            Młodszy, od początku, kładziony w łóżeczku budził się. Położony w naszym łóżku, usypiał. i spał całe noc, jedząc przez sen.

            Mam złote dzieci, przy których się wysypiałam. Sprawdzisz, jak Twój maluch się urodzi. Teraz za wcześnie na plany.
          • silje78 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 21:29
            z mojego (dość skromnego z racji urodzenia jednego dziecka) wynika, że do pewnego wieku masz wybór (do ok 1-15r): podążasz za dzieckiem, jego potrzebami i masz spokój, albo walczysz z nim, układasz pod siebie i masz w domu pole walki zamiast spokoju.
            nie ma znaczenia czy chodzi o spanie z dzieckiem czy o inne sprawy.
            dzieci są różne i mają różne potrzeby, twoje dziecko może lubić spanie w łóżeczku, a moze też domagać się twojej obecności 24h na dobę. może nie tolerować butelki pomimo twoich usilnych prób przekonania go itd.
            po raz drugi napiszę. urodź swoje maleństwo i odezwij się po miesiącu. życzę ci oczywiście aby twoje dziecko miała zbliżony pogląd na to jakie ma być do twojego.
            no i mała rada. oglądaj mniej seriali bo tam właśnie są dzieci, które opisujesz w swoich wyobrażeniach.
          • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 22:13
            mojemieszkanie24 napisała:

            CytatU mnie w rodzinie był przypadek śmierci łóżeczkowej dlatego nigdy nie rozważałam i nie będę rozważać żeby dziecko spało kolo mnie a nie w łóżeczku (gdzie wiadomo ten monitor oddechu będzie umieszczony).

            jeszcze raz.
            spanie z rodzicami jest czynnikiem obnizajacym ryzyko smierci lozeczkowej.
            spanie w lozeczku, samo, nawet z monitorem oddechu (ktory jest tylko strata kasy) czynnikiem podwyzszajacym ryzyko smierci lozeczkowej.
              • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 09:41
                postaram sie znalezc.

                na chlopski rozum to wlasnie spanie z rodzicami wplywa na bezpieczenstwo, bo primo - rodzic ma wieksza kotrole nad dzieckiem, secundo - dziecku spiacemu z rodzicami w skutek bodzcow zewnetrznych latwiej jest sie wybudzic i zwalczyc bezdech.

                jaka koldra? jaka poduszka?
                noworodka kladziesz na materacu, a nie na poduszce. ja swojego syna koldra nie przykrywalam, dopiero roczniak mi sie sam w nia zagrzebuje.
                i co wy z tym przygnieceniem? naćpani, pijani chodzicie spac czy jak?
                • marcowa_aprilla Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 09:44
                  no wlasnie sobie nie wyobrazam gdzie mam je polozyć? jest przeciez moja koldra i moja poduszka i one zajmuja cala moja czesc lozka, maz ma tak samo, jak dam dziecko miedzy nas to jak mam sie koldra przkryc zeby go nie zakryc, tym bardziej ze musialoby lezec ponizej mojej poduszki, czy jak??
                  • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 09:58
                    technike spania jako taka musicie sobie sami wypracowac.

                    u nas bylo tak, ze lozko przestawilismy w rogu pokoju. syn spal od sciany, pozniej ja, dalej stary. kladlam go na materacu. poduszki uzywam tylko malej, jaska, nie umiem spac na duzej. ale jakbym miala duza, to ladowalby ponizej tej poduszki i tyle.
                    na czas noworodkowy i niemowlectwa zaopatrzylismy sie w dwie koldry, wiec jak czasem przekladalam dziecko miedzy nas - nie bylo problemu, ze bedzie przykryte koldra.

                    szczegoly techniczne wyjda wam w praniu. my np. musielismy na dwie koldry, bo syn od malego chlodno chowany, pod koldra zwyczajnie sie wsciekal, bo mu za goraco. i poki spal z nami na lozku, miedzy nami - nie bylo mowy o przykrywaniu. teraz spi na dostwace, to moge go zima przykryc jakims kocykiem czy flanela.
                  • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 10:29
                    Zasadniczo Aprilla jak karmisz dziecko piersią, to i tak główkę ma na wysokości, powiedzmy, piersi big_grin czyli poniżej Twojej pachy? Można by uświerknąć, gdyby pół nocy przesuwać malucha w górę i dół, wybudzenie nieomal gwarantowane wink
                    U nas - mąż ma duuuużą poduszkę, ja mam małą, bo tak lubimy, Żaba śpi na wysokości mojej piersi, coby jak tylko dzioba otworzy mleko samo wpadło smile bez poduszki, za to z wałkiem za plecami, bo się skubana wierci przy samym karmieniu, a ja nie mam tyle kończyn, żeby utrzymać ją prosto i żeby mi rączki z pazurami nie pakowała w oko. Potem turlam na brzuszek, kołdra do wysokości łopatek małej, swobodnie przekręca sobie główkę. Jak się totalnie obróci na plecy, to i tak się rozkopie, więc luz. Jak się bardziej zakopie - momentalnie zaczyna mruczeć i wierzgać, ja się budzę i ją odkopuję, turlam. Momentalnie zasypiam.
                    I chyba też o to chodziło, że spanie z rodzicami jest bezpieczniejsze? Że mają większą kontrolę? Bo w łóżeczku to hgw co się tam dzieje, a ja się ZAWSZE budzę, jak mała zaczyna się ruszać.
                    Ale oczywiście jak komu wygodniej, trzeba po prostu przetestować, bez własnego doświadczenia nie będziesz wiedziała najpewniej.
                    • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 10:43
                      panizalewska napisała:

                      Cytattrzeba po prostu przetestować, bez własnego doświadczenia nie będziesz wiedziała najpewniej.

                      dokladnie.
                      trzeba sie polozyc z dzieckiem, przespac chociaz dwie, trzy noce i dopiero dywagowac czy sie da czy nie.
                      ja bedac w ciazy w ogole tego nie widzialam. ze dziecko z nami w lozku.

                      wyszlo jak wyszlo - syn po porodzie jak sie przyssal do mnie, tak odessac nie chcial. proba odlozenia go do mydelniczki skonczyla sie rykiem. wiec tak juz zostal w lozku ze mna.

                      po powrocie do domu splot okolicznosci taki, ze nie mielismy jeszcze lozeczka. chlop podjarany najpierw porodem, pozniej synem, pozniej pepkowe i dochodzenie do siebie po pepkowym - lozeczka nie kupil. wychodzilam w niedziele, wiec nawet na szybko nie bylo jak kupic.
                      machnelam reka, polozylam dziecko z nami i tak spal do ok 6 mca. wtedy dopiero kupilismy lozeczko i przerobilismy na dostawke.
        • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 20:40
          iwona_woz napisała:

          Cytat a poniewaz naczytalam sie o tej smierci lozeczkowej to wolalam jak spal w swoim lozeczku.

          no fajno.
          tylko ze jednym z elementow obnizajacych ryzyko smierci lozeczkowej jest wlasnie spanie z rodzicami. a nie spanie w lozeczku czy monitor oddechu (ktory mozna se o kant de rozbic)

          cos niedoczytalas i masz niepelna wiedze w tym temacie.
            • mojemieszkanie24 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 21:30
              kriss_1- moje dziecko nie będzie miało wyjścia, bo chcę wrócic do pracy. Nie wyobrażam sobie siedzieć w domu z dzieckiem, aż ono pójdzie do szkoły….Pracuję 5 godzin ( jestem nauczycielką) wiec mam ten komfort, ze dziecko nie zostanie beze mnie na 12 godzin. Resztę pracy wykonam w domu i myślę, ze dam radę . No coś przez ten czas będzie musiało zjeść jak będzie u niani/babci.


              murwa.kac- piszesz na podstawie jakich badań ? chętnie je przeanalizuję dokładnie tylko podaj źródło.



                • annakop0406 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 16:15
                  Wujek google cały czas wyświetla mi odpowiedzi następującej treści cytuję:
                  "układać dziecko w osobnym łóżeczku – wspólne spanie malucha z rodzicami stanowi wysokie ryzyko śmierci łóżeczkowej."
                  Przeanalizowałam wiele artykułów na ten temat i nigdzie nie było zalecenia żeby spać z dzieckiem, wszędzie wspólne spanie podawane było jako czynnik mocno zwiększający ryzyko śmierci dziecka. W tamtym roku była nawet kampania społeczna na ten temat
              • aamarzena Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 23:14
                Kiedy wrócisz do pracy dziecko będzie mieć około 6 m-cy, więc będzie jeść nie tylko mleko, ale też zupkę czy owoce. Etap butelki możecie pominąć. Zresztą i mleko takiemu dziecku można podać z niekapka czy kubka, niekoniecznie z butelki.
                Polecam książkę Śpimy z dzieckiem Claude Didierjan Jouveau - autorka przytoczyła sporo badań potwierdzających, że spanie z dzieckiem jest czynnikiem zapobiegającym śmierci łóżeczkowej.
    • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 21:31
      Bo widzisz Twojemieszkanie24, są po prostu różne podejścia do życia w ogóle, czyli rodzicielstwa i więzi itp itd. W innym wątku zafixowałaś się na taaaaką wyprawkę dla malucha, czyli po prostu RZECZY. Ważne, jasne, ale sporej części osób w ogóle nie przyszłoby do głowy przed porodem, żeby się przejmować ile butelek, smoczków, zabawiaczo-plastiko-Bóg-wie-czego i jeszcze innego.

      A przyszłoby do głowy zastanowić się, czy aby cywilizacja zachodnia nie popsuła naturalnych i dobrych odruchów w relacji matki-dziecko. Zwierzęcych instynktów, no bo jednak jakoś tam zwierzakami jesteśmy wink

      Popatrz ile jest ludzi z depresją, z popiep***nymi relacjami z rodzicami, ludzi z problemami z oceną własnej wartości, wiary w siebie, z niezaspokojonymi głodami emocji, szukających płytkich substytutów, już nie mówiąc o zaburzeniach odżywiania u nastolatków obecnie, jak nie anoreksje i dążenie do wieszakowatych "ideałów" rodem z Fashon TV, to obżarstwo.
      I teraz porównaj to z erą złotych rad "niech się wypłacze", wpychanie łyżeczką do gardła, bo przecież "powinno już w tym wieku jeść tyle a tyle".

      Kwestia podania butelki - jak to ktoś ładnie napisał - można podać z miłością, jednocześnie przytulając, budując więź itp, ale można i z wygody, "bo tak", bo czuje się obrzydzenie do zupełnie naturalnego karmienia piersią, bo szybciej dziecko się naje, zamiast wisieć godzinami na piersi itp itd. Tak samo można wysłać na "wygnanie" od noworodka istotkę, która przed chwilą czuła się bezpieczna w brzuchu matki, zaopatrując ją w kolejne sztuczności i maszynerie pt monitory oddechu / maty / elektroniczne nianie, a można z nim spać, jak reszta ssaków.

      Nie mnie oceniać, co tam sobie wybierzesz i zrobisz, chociaż owszem, jestem silnie przekonana, że im bliżej natury z tym wszystkim, tym lepiej dla mnie, żeby nie było, że do czegoś namawiam wink

      Dla pełnego obrazu - moja mama urodziła mnie jako studentka medycyny w 1984 roku. Zaiwaniała jak dzika na tych studiach, czasy były wiadomo jakie. Niby medycyna, niby mieli zajęcia o dzieciach, a tu taka porażka. Jestem z września, w październiku początek roku i zamknięty internat, zajęcia z ginekologii i położnictwa(!!!!) i jakiś durny prafesorek nie pozwolił mnie dowozić mamie na karmienie. Nie było mowy o żadnej "walce o kp" bo to dobre dla dziecka i matki itp, generalnie dobro dziecka to wszyscy mieli głęboko w d*** i dostałam butlę, zostałam zesłana na kilka miesięcy (!!) do dziadków, którzy byli zachwyceni, że "nic, tylko jadłam i spałam", no dziecko idealne. Możesz się domyślać, jaką mam figurę i jakie skłonności do łakomstwa, i że relacje z mamą to jednak mocno wybrakowane są. Nawet nie z powodu butli jako takiej, ale z całego zespołu zdarzeń pt niefrasobliwość rodzicielska, niezrozumienie potrzeb dziecka, także tych emocjonalnych - jako niemowlaka i później.
      No kurcze Ewa Drzyzga mi wyszła, sorry wink

      Dlatego ja śpię z dzieckiem, karmię wyłącznie piersią 6 miesięcy, a planuję do 2 lat, reaguję na komunikaty, które wysyła mi moje dziecko (lepiej lub gorzej, ale zawsze), będę dawać małej do łapy jedzenie, będzie sama decydować co i ile będzie jadła. A co do łóżeczka - właśnie kombinujemy jak zrobić dostawkę, żeby ją turlać po karmieniu - wszyscy się wyśpią i będą blisko.
      To tak subiektywnie było wink
      • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 11:39
        panizalewska: Ty chyba swoje frustracje przelewasz na forum.. To, że Twoja matka Cie nie chciała i wepchnęła dziadkom nie oznacza, że każda matka karmiąca butelką nie kocha swojego dziecka. Myślisz, że swoją dzisiejszą tuszę zawdzięczasz butelce w dzieciństwie? smile No dobre dobre, fajna teoria smile wyczytałaś to na wikipedii? tongue_out
          • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 12:35
            jakoś nie zauważyłam po sobie, abym gromadziła tłuszcz bo w dzieciństwie karmili mnie butelką...
            trzeba to powiedzieć szczerze, że jak się wpieprz*** i nie rusza to potem ma się takie efekty.. ale najprościej zwalić, że "komórki "roztyte" w dzieciństwie na całe życie są już "upośledzone", bo bardziej podatne na akumulację tłuszczu?"

            dobre dobre smile
              • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 13:17
                jeszcze nikogo nie obraziłam... mówiłam ogólnie, nie zwracałam się do konkretnej osoby...

                ale jak mówisz.. skoro butelka w dzieciństwie nie równa się tuszy w życiu dorosłym.. to nikt nie jest w stanie stwierdzić, że ma aktualnie nadwagę bo poili go butlą a nie np. teraz niewłaściwie się odżywia, nie rusza itp..
                • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 16:17
                  Z tymi frustracjami to chyba forum od tego jest? big_grin
                  Chodziło mi o:
                  a) model więzi / bliskości z dzieckiem. spanie z / osobno też się wpisuje w różne modele
                  b) sposób karmienia jako wytwarzanie nawyków żywieniowych dziecka. to forum jest zawalone tekstami w stylu "wisiał mi na cycku ileś godzin, ale pewnie głodny, dałam ileś ml mm i usnął" - z butli leci szybciej, dzieci szybciej się najadają, tak samo łyżeczką. nie eksperymentują z jedzeniem ile chcą, tylko czasem mają wpychane do gardła i ku rozpaczy mamuś, babć nawet bardziej - zjadają TYLKO pół słoiczka, a nie cały, są zabawiane przy jedzeniu itp itd. a potem w dorosłym życiu jest presja na zdrowe odżywianie, a nawyki ukształtowane. pal sześć te "roztyte" komórki tłuszczowe.
                  Mojemieszkanie24 się pytała o opinie, to i swoją wyraziłam, więc nie wiem, w czym problem. Ludzie różni chyba są? wink
        • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 12:33
          mam_ochote_na_cos_dobrego napisała:

          CytatMyślisz, że swoją dzisiejszą tuszę zawdzięczasz butelce w dzieciństwie? smile No dobre dobre, fajna teoria smile wyczytałaś to na wikipedii? tongue_out

          no niestety, ale w tym przypadku sie mylisz smile
          butelka w dziecinstwie moze miec bardzo duzy wplyw na pozniejsza tusze smile
        • mamatin Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 04.01.13, 02:56
          nie oznacza, że każda matka karmiąca but
          > elką nie kocha swojego dziecka.
          Ona wcale tak nie napisała, napisala,że butle tez mozna podac z miloscia

          Myślisz, że swoją dzisiejszą tuszę zawdzięczasz
          > butelce w dzieciństwie? smile nie wiadomo, tego tez nie napisala, napisala, ze udziadkow tylko jadla i spala i byli zachwyceni
    • mika_p Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 22:13
      Biologia, czysta biologia...

      Z jednej strony dziecko. Ewolucja przystosowała nasze dzieci do tego, żeby nie chciały spać same - kto dał się matce odłożyć, tego zeżarły tygrysy i nie przekazał genów. Ci, co przetrwali, pilnują, żeby była blisko.
      Z drugiej matka. Płacz własnego dziecka ciężko się znosi, przeciętna matka całą sobą wyrywa się, żeby pisklęcia bronić przed krzywdą świata.

      Z jednej strony dziecko. Malutki żołądek, potrzeba częstego jedzenia.
      Z drugiej matka. Istota o ograniczonej odporności na brak snu i odpoczynku. Kiedy którąś noc spędzasz na siedząco, bo karmisz, odkładasz, kładziesz się, wstajesz, karmisz, śledzisz wskazówki zegara, to w końcu się kładziesz do karmienia, bo tak jest bezpieczniej. Ryzyko przygniecenia jest mniejsze niż ryzyko, ze przyśniesz na siedząco i wypuścisz dziecko z rąk. Do spania z partnerem ludzie się tez przyzwyczajają stopniowo, nie ma tak, że od razu jest komfort, albo się śpi czujnie, zeby drugiemu łokcia w oko nie wsadzić, albo głęboko i ten łokiec wtyka - ale to mija. Tak samo z dzieckiem, może nawet łatwiej, bo dochodzi okrutne zmęczenie.

      Seks? Nie narzekałam.
      Przenoszenie dzieci do własnego łóżka? Bez problemu.
    • cinnamonis Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 22:22
      życie zweryfikuje Twoje obecne plany dziewczyno wink Dziecko potrzebuje bliskości - ba - Ty również. Zdziwisz się jaką frajdę będzie Ci sprawiać przytulanie dziecka i podawanie piersi - świadomość, że dzidzia Cię potrzebuje i bez Ciebie sobie nie poradzi motywuje do rezygnacji z własnych przyjemności na rzecz sprawiania przyjemności dziecku. Jeśli chodzi o seks to też nie widzę problemu nawet jak dziecko śpi na tym samym łóżku smile No chyba, że się boisz, bo macie wersalkę 80 cm wink Przestań traktować dziecko jako przykrą konieczność w życiu - zdecydowałaś się na to, że będziesz odpowiedzialna za drugą istotę do końca życia; czas zacząć myśleć o jej potrzebach, a nie swoich.
      • mojemieszkanie24 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 22:56
        murwa.kac- nie mogę znaleźć. Chodzi mi o wyniki badań a nie artykuły typu wp. Wyniki badań i analiza

        panizalewska- mam wrażenie, ze zarzucasz mi ze kupując rzeczy dla dziecka myślę tylko o tym, żeby miało a nie chcę z nim nawiązać więzi. Śmieszna jesteś….Nie uważam, żebym mniej kochała dziecko tylko dlatego, ze nie chcę by było uwiązane przy cycku ( zamierzam karmic i piersią i butelką) i spało ze mną.


        cinnamonis- a to znaczy, ze jak nie będę spała z dzieckiem to już automatycznie oznacza że nie będę go przytulać i chcieć bliskości ? pierwsze słyszę. To w takim razie wszystkie matki które nie śpią z dzieckiem nie kochają go ( takie wnioski mam wrażenie ty wyciągasz) Dziecko było PLANOWANE więc to nie jest żadna wpadka tylko świadomy wybór. Gdybym nie była pewna, ze je chcę to bym się nie decydowała- proste

        Przerażona jestem tym, co tutaj czytam. Tu wszyscy tacy uwiązani do dziecka ? Bez prywatności i skupieni w 100% tylko na nim ? A kiedy wy odpoczywacie ? ja uważam,że ojciec także powinien się angażować w życie dziecka no ale zaraz napiszecie ze to źle… ze matka powinna być cały czas z dzieckiem. Broń Boże gdzieś wyjść ( np. do kina na 3 godziny). Znam wiele matek w moim wieku i nie zauważyłam, żeby dziecko było zaniedbane i czuło się mniej kochane prze to, ze nie jest 24 godziny na dobę matka z nim. No ale jak piszecie zycie zweryfikuje wszystko i może sama dojdę do wniosku, ze koleżanki to wyrodne matki..eh
        • cinnamonis Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 23:06
          Nie napisałam, że nie będziesz go w ogóle przytulać i chcieć bliskości, ale możesz się zdziwić, jak bardzo hormony ryją beret i że sama zachcesz z dzieckiem spać, bo stwierdzisz, że jednak jego potrzeba bliskości jest ważniejsza od Twojego swobodnego turlania się po łóżku. I bynajmniej nie oznacza to uwiązania przy dziecku na amen - mam 3 miesięczną córkę, a już 2 razy z partnerem byliśmy sami na koncertach, za chwilę wybieramy się na kolejny. W wakacje na koncerty już będzie mogła latać z nami, ale na razie jeszcze za mała jest smile Co do butelki - no kochanieńka ja bym moje dziecko po stopach całowała, gdyby chciała przyjąć jakikolwiek posiłek z butelki, bo mogłabym wyjść z domu na dłużej niż 2 godziny, ale niestety to nie Ty decydujesz czy dziecko je z butelki, a właśnie samo dziecko zadecyduje smile
        • mika_p Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 28.12.12, 23:35
          > Tu wszyscy tacy uwiązani do dziecka ? Bez prywatności i skupieni
          > w 100% tylko na nim ? A kiedy wy odpoczywacie ? ja uważam,że ojciec także
          > powinien się angażować w życie dziecka no ale zaraz napiszecie ze to źle

          Ano. Takie życie z dzieckiem.
          Prywatność to sobie będziesz mieć:
          a) jak dziecko będzie spało pod okiem kogoś, kto się nim zajmie na wypadek pobudki, a ty spokojnie dokończysz prysznic/kąpiel/siusiu
          b) w pracowej toalecie, bo tam ci się nikt nie będzie dobijał ani domagał twojego natychmiastowego wyjścia
          c) jak ktoś zabierze malucha na spacer bez ciebie.

          Tak, na niemowlęciu i małym dziecku trzeba się skupić w 100%. Zwłaszcza takim przemieszczającym się. Szybko nauczysz się, że równie przerażającym odgłosem, jak płacz, jest cisza nieśpiącego dziecka. Jak jest cicho, to broi. I to ty w 100% odpowiadasz za jego bezpieczeństwo. Chyba że dziecko jest pod opieką kogoś innego. Ale generalnie małemu dziecku najbardziej potrzebna jest matka. Biologia taka.
          A z historii wiemy, że obrzędy inicjacyjne dotyczyły 7-latków na przykład - postrzyzyny, symboliczne przejście spod opieki matki pod opiekę ojca.

          Polecam ci ksiażkę Gertrud Teusen pt "Pierwsze dziecko zmienia wszystko". W ostatnich latach było wznowienie, więc jest nawet do kupienia. Fragmenty są tu na forum, sama wklepywałam 7 lat temu.
        • mruwa9 podstawowy blad: 28.12.12, 23:44
          popelniasz podstawowy blad, ktory zycie szybko i niedlugo zweryfikuje: zakladasz, ze jedynie od ciebie zalezy, jakie bedzie dziecko. Ze noworodek to, jak pisalam wyzej, kulka plasteliny, ktora mozesz dowolnie formowac, na swoj obraz i podobienstwo.
          A urodzi sie CZLOWIEK. Czlowiek z z gory zdeterminowanym charakterem, potrzebami i koncepcja swiata. I ten maly ludzik szybko ci pokaze, gdzie twoje miejsce w szeregu.
          To nie ma nic wspolnego z terroryzmem dziecka czy pajdokracja. To genetyka i fizjologia. I atawistyczny instynkt przetrwania.
          Albo zaakceptujesz jego potrzeby, albo wytoczysz mu wojne. Oczywiscie mozesz miec fuksa i trafi ci sie promocyjny egzemplarz, ktory grzecznie bedzie sam zasypial w lozeczku i jadl co 3 godziny, oraz przesypial noce, ale nie liczylabym na to za bardzo. Bo to jest raczej wyjatek, niz regula Zdarza sie glownie w serialach .
        • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 00:25
          ok to Ci wykopie jak tylko synu da zlapac oddech z goraczka. bo ja czytalam o tym jakis rok temu i pamietam, ze nie bylo latwo znalezc.

          cos Ci powiem. oczywiscie to tylko moja opinia jest.

          ale za duzo sie seriali naogladalas i za duzo kolorowych pisemek naczytalas. i masz bardzo zero - jedynkowe spojrzenie na matke.
          ALBO zapuszczona fleja w rozwleczonym dresie nie widzaca NIC poza dzieckiem
          ALBO panna wracajaca do pracy jeszcze na macierzynskim, biegajaca na spotkania i di kina bo sie musi realizowac i odpoczywac
          i nic pomiedzy.

          a ja Ci powiem, ze z dzieckiem tez da sie odpoczac.
          jak rowniez sie ubrac i umalowac.

          zle, bardzo zle pojmujesz uwiazanie do dziecka. i niestety - jak ono sie urodzi - rozstrzaskasz te idealy swoje o glebe, powodujac przy tym niesamowity wzrost poziomu frustracji.
          bo niestety, ale dziecko, noworodek, niemowle, potrzebuje 100% Twojej uwagi. i nie ma to nic wspolnego z wyjsciem do kina.
          bo do kina - owszem, mozesz sobie pojsc. ale nie zmienia to faktu, ze zarowno to Ty musisz sie do dziecka dostosowac (odwrotne dzialanie spowoduje wojne), jak i to, ze potrzeby dziecka na minimum 2 lata sa priorytrtem. dziecka, nie Twoje.

          naprawde, piszesz, ze dziecko planowane, chciane i wyczekane i nie potrafisz sie przestawic dla niego na glupi rok czy 2 lata na tryb jego potrzeb?
          przeciez z tym dzieckiem bedziesz kolejne 50 lat co najmniej. co to jest te glupie dwa lata?
        • silje78 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:39
          "Przerażona jestem tym, co tutaj czytam. Tu wszyscy tacy uwiązani do dziecka ? B
          > ez prywatności i skupieni w 100% tylko na nim ?"
          do roku? jak najbardziej. pierwszy rok życia córki było dostosowany do niej. powroty do domu, spacery, posiłki itd było ściśle zwiazane z jej rytmem i jej potrzebami. z czasem mozna zacząć oczekwiać od dziecka, że to ono się do nas dopasuje, a nie my ciągle do niego. im starsze dziecko tym łatwiej.
          kiedy wypoczywałam? jak córka spała, jak przyjechała do nas moja mama to ona zajmowała się małą, a ja z dziką radością sprzątałam, prałam itd.
          dziecko zmienia WSZYSTKO, absolutnie wszystko. całeż życie zmienia się o 180st, nie jest gorzej (choc każdy inaczej do tego podchodzi). jest inaczej i od twojego stopnia dojrzałości zależy to jak sie w tym wszystkim odnajdziesz. możesz mieć malucha wiecznie uśmiechnietego, który z anielskim spokojem zniesie wizyty u głośnych znajomych i powroty do domu po północy, a możesz mieć dziecko z którym na gwałt bedziesz biegła do domu i zamykała się z nim w przyciemnionym pokoju by go nakarmić, który przez tydzień będzie odreagowywał wizytę u dziadków lub w markecie.
          poza skarjnymi opiniami wiele z dziewczyn pisze ci, że nie ma sensu tworzyć pewnych założeń ponieważ nie wiesz jakie będzie twoje dziecko.
          żywe dziecko nie jest produktem z reklamy i nie zawsze będzie uśmiechnięte. macierzyństwo to mieszanka szczęścia, z troskami dnia codziennego.
          • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:45
            silje78 napisała:

            Cytatdo roku? jak najbardziej. pierwszy rok życia córki było dostosowany do niej. powroty do domu, spacery, posiłki itd było ściśle zwiazane z jej rytmem i jej potrzebami. z czasem mozna zacząć oczekwiać od dziecka, że to ono się do nas dopasuje, a nie my ciągle do niego. im starsze dziecko tym łatwiej.

            no dokladnie.
            to jest TYLKO rok. moze gora poltora.
            przeiez to betka w porownaniu z kolejnymi dlugimi latami spedzonymi z dzieckiem.

            no ale na serialach matki noworodkow chadzaja do kina, na shopping, calymi dniami inwestuja w siebie i skupiaja sie na calym swiecie dookola. a ich dzieci maja magiczne wylaczniki w dupkach, ktore pstryka sie na dwie godziny dziennie wink
    • katriel Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 00:42
      Na tytułowe: bo lubimy. I nasze dzieci to lubią.

      > Dla mnie spanie z dzieckiem nie wchodzi w grę
      OK. Masz prawo. Ale przemyśl sobie taki scenariusz.

      Godzina - powiedzmy - 19:30. Wykąpałaś dziecko, siadasz i karmisz. Dziecko ssie.
      Mija kwadrans, drugi, trzeci. Dziecko ssie. Każda próba oderwania go od piersi
      kończy się wrzaskiem. Boli cię kręgosłup, jesteś zmęczona po całym dniu (nosiłaś,
      przewijałaś, karmiłaś, targałaś ciężki wózek, śpiewałaś...). Marzysz, żeby się położyć.
      Więc się kładziesz - w końcu karmić do uśnięcia można równie dobrze na leżąco.
      Uff, nareszcie jest ci wygodnie. Światło jest przyćmione - przy zbyt jaskrawym
      dziecku zasypiałoby się jeszcze trudniej. Ogarnia cię fala senności (tak działa
      oksytocyna, czysta biologia). Masz moment paniki ("mam jeszcze zmywanie!")
      ale oksytocyna wygrywa. Zasypiasz ("tylko na chwileczkę").
      Budzisz się, spoglądasz na zegarek. Jest 22. Dziecko śpi, tuż przy tobie, ale sutek
      wypuściło. Sukces! Bierzesz na ręce i bardzo, bardzo delikatnie przekładasz do
      łóżeczka.
      Shit. Obudziło się. Zrezygnowana, przystawiasz z powrotem do piersi. Pocieszasz
      się, że jesteś teraz bardziej wypoczęta (bo po drzemce), więc oksytocyna tak
      łatwo cię nie zmoże. Mija 20 minut, dziecko już prawie nie ssie. Delikatnie wyciągasz
      mu pierś z buzi. Udało się! Teraz do łóżeczka...
      Budzi się w momencie, kiedy podnosisz je z posłania. Powtórka z rozrywki, kolejne
      20 minut karmienia. Teraz (albo - w zależności od tego, jak bardzo jesteś uparta -
      po kilku kolejnych cyklach karmienie-przekładanie-pobudka) dajesz sobie spokój
      z przekładaniem. W końcu małe śpi już w twoim łóżku 3 godziny, nic się nie stanie
      jak pośpi jeszcze chwilę, ty naprawdę musisz pozmywać.
      Wstajesz cichutko. Dziecko śpi. Myjesz naczynia, siebie, przebierasz się w piżamę
      i idziesz w stronę łóżka. Na łóżku niemowlaczek, wtulony w twoją kołdrę, uśmiecha
      się przez sen. Przymierzasz się, żeby przełożyć go do łóżeczka - i opuszczasz ręce.
      Jest północ. Tej nocy próbowałaś go już przekładać do łóżeczka więcej razy, niż byś
      chciała. To nie działało. Niby dlaczego miałby działać teraz? Każda kolejna próba
      wyeksmitowania dziecka ze swojego łóżka kradnie ci cenne minuty snu. Nawet jeśli
      ty masz tyle samozaparcia, żeby walczyć - choćby całą noc - o spanie w łóżeczku
      (a potem przez cały dzień opiekować się niemowlęciem, będąc tak niewyspaną),
      to żal ci dziecka. Ono też się nie wyśpi, jeśli będzie musiało całą noc pilnować, czy
      mama aby na pewno mu nie uciekła. A niewyspane (i zestresowane - mama, która
      wyrzuca z łóżka, to potworny atak na poczucie bezpieczeństwa) niemowlę będzie
      jutro kompletnie nie do życia.
      Wzdychasz ciężko i kładziesz się na skraju łóżka, możliwie daleko od niemowlaka
      ("żeby go nie przygnieść"). "To tylko dzisiaj" - myślisz.
      Gratulacje! Właśnie dołączyłaś do armii rodziców śpiących ze swoimi dziećmi!

      > Pote jeszcze cyrk z tym ,,przenoszeni
      > em" dziecka w pewnym wieku do swojego łóżka ( kiedys to musi nastapić).
      Im później, tym mniejszy cyrk.

      > Co z życiem małżeńskim ?
      A co ma być? Toczy się. Nie bardzo rozumiem, o co pytasz.
      • lesneruno Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 09:29
        ja nigdy nie odbijałam! dziecko tylko na piersi. Przez pierwszy miesiąc Mała własciwie zasypiała na piersi cały czas i tak ją zostawiałam patrząc tylko czy się nie ulewa. Trochę tego ulewania było ale też nie tak, że codziennie po kilka razy. Oczywiscie, moja mama "a odbicie?" i jak była przy karmieniu to brała do odbicia. Mała teraz ma 4,5 m-ca, nie odbijam, czasami ale rzadko jej się samej odbije. jak sobie przypomnę jak moja kuzynka po 40 min. nosiła dziecko aby mu sie odbiło, to pytam się po co?
          • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 09:50
            taaak, w szpitalu tez mialam taka polozna co grzmiala, ze odbic odbic!
            jak bedziesz karmic na spiocha, na lezaco, spokojnie mozesz to nieszczesne odbijanie pominac.

            na ulewanie najlepsza pozycja na brzuchu (zreszta najlepsza IMO pozycja noworodka czy niemowlecia to wlasnie na brzuchu - szereg innych plusow posiada)
            syn spal tak od pierwszej minuty swojego zycia, czasem mu sie zdarzylo ulac, ale rzadko.
            na boku tez mozna dziecko ukladac.
              • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 11:10
                zwieksza jezeli:
                dziecko spi na miekkim materacu
                na poduszce
                pod koldra
                ma w lozeczku maskotki, otulacze etc.

                cale to SIDS to ciezki temat jest, glownie ze wzgledu wlasnie na to, ze do konca nie wiadomo co tak naprawde ja powoduje.
                to nie jest tak jedna konkretna rzecz sie przyczynia do niej. kilka skladowych jest i kilka wyodrebnionych przyczyn.
                samo spanie na brzuchu SIDS nie spowoduje - SIDS to nie uduszenie przeciez.
                dziecko neurologicznie zdrowe, spiace na brzuchu z rodzicami, albo w lozeczku gdzie jest TYLKO ono i materac - ma praktycznie zerowe szanse na smierc lozeczkowa.
                oczywiscie dochodza do tego inne czynniki - wiek matki (tak, tak, mloda mama to wieksze prawdopodobienstwo), warunki srodowiskowe, palenie, wietrzenie pomieszczenia etc.
              • 1mzeta Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 12:23
                Bo zapewne są tacy co dziecko na poduszkach różnego typu układają i o zgrozo na brzuchu.
                Mój syn od urodzenia na brzuchu spał- potrafił od urodzenia przewracać główkę- zresztą w jego przypadku nie było innej opcji niż na brzuchu bo był ryk.
                Córka w dzień na brzuchu od kontrolą bo nie potrafiła od razu główki przekładać, w nocy od około pierwszego miesiąca życia bo wtedy już nie było problemu z przekładaniem główki.

                Zresztą nie ustalono winowajcy SIDC więc pewnie to spanie na brzuchu wrzucono jako jeden z czynników- bo pewnie były przypadki śmierci dzieci co spały ułożone na brzuchu.
          • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 10:18
            Ja miałam straszliwie ulewającego bobasa, teraz ma 6 miesięcy, to baaardzo rzadko ulewa (nadprodukcja mleka wink)
            Normalnie karmiłam przez sen, mała spała i ssała na boczku i cześć. Czasem turlaliśmy ją na brzuszek, ale wtedy bardzo tego nie lubiła (za dnia). Pod całym dzieckiem było dodatkowe prześcieradło, pod głową jeszcze złożona pielucha tetrowa, łóżko nie miało powodzi mlecznej wink
            Teraz turlam za każdym razem na brzuszek, bo w ten sposób mała się mniej wierci, nie rozkopuje z kołdry, bąki uchodzą elegancko, bez przebudzenia wink a ja się mogę przytulić do męża. System działa.

            P.S. "Jednorazowe" podkłady np z Rossmanna się nie sprawdzają. Tj nie przeciekają, ale są mega gorące, bo z ceratą pod spodem. Nauczeni doświadczeniem i naprostowani przez forum wink nie polecamy.
    • 1mzeta Znowu ? 29.12.12, 12:09
      Durny post na temat spania z dzieckiem ?
      To po raz kolejny- bo tak jest wygodniej zwłaszcza jak się karmi piersią, bo jak dziecko owszem "odmówi" spania w łóżeczku bo ma potrzebę bycia blisko przy mamie i tacie to nikt normalny na siłę go do łóżeczka eksmitować nie będzie- tak swoją drogą to ludzie to chyba jedyne ssaki co swoje młode na siłę do łóżeczek wywalają od razu. Ty też sama śpisz- czy jednak z kimś bo tak lubisz ?- więc co się dziecku dziwisz, że też lubi czuć kogoś obok siebie.
      No i o jakim "cyrku" mówisz jeśli chodzi o przenoszenie dziecka do swojego łóżka- cyrk to jest jak się to robi na siłę.

      "Co z życiem małżeńskim ? "
      Ubogie to wasze "życie małżeńskie" jak tylko w łóżku istnieje...-szczerze współczuję.
    • prosiaczek.futrzaczek Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 12:52
      Mojemieszkanie24, myślałam bardzo podobnie jak Ty podczas pierwszej ciąży, zadawałam sobie te same pytania i odpowiadałam sama sobie w podobnym stylu. W pewnym momencie tak się nakręciłam, że już chciałam na wszelki wypadek zakładać kłódkę w sypialni, żeby dziecko nie przychodziło. Dziecko się urodziło i te wątpliwości zaczęły się naturalnie rozwiązywać. Moje podejście do dzieci, do siebie, moje oczekiwania, wątpliwości się zmieniły. Nie zmuszaj się teraz do spania z dzieckiem, na spokojnie poczekaj... to się samo wyjaśni. Ja polubiłam spanie z dzieckiem dopiero po czasie, ale sypiam lepiej bez niego, bo się wierci smile. Większość nocy młody śpi w swoim łóżku, czasem do nas "wpada", czasem na całą noc. Poznasz tego człowieczka, polubisz i będzie łatwiej zdecydować.
      • glicea3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 13:15
        Do autorki wątku - rób to, co podpowiada ci intuicja i nie daj sobie wmówić, że spanie z dzieckiem to jedyne wyjście. Ja karnie piersią, a mały w nocy śpi w swoim łóżeczku, obok naszego. Po całym dniu z dzieckiem chcę odpocząć tylko z mężem, poczytać książkę i się zrelaksować. Mały w tym czasie zasypia u siebie, jest spokojny i zadowolony, nie ma mowy o traumach związanych z samodzielnym spa niem wink W nocy budzi się 2 razy na karmienie, karnie go, odbija i odkladam. Rano bierzemy małego do nas, żeby się we trójkę poprzytulać.
            • annakop0406 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 16:34
              Jeśli Pani 100%uwagi kieruje na dziecko i mąż również to uwagi dla siebie wzajemnej nie ma już nic. Mam trzy koleżanki, które dwa lata karmiły piersią, były na każde zawołanie dziecka itp. Teraz dzieci mają odpowiednio 3, 5, 5 lat i małżeństwo każdej z nich się wali, a mężowie znaleźli sobie osoby, które potrafiły tą uwagę podzielić między dziecko a współmałżonka. Ze studiów psychologicznych zapamiętałam pytanie na egzaminie: Kto jest ważniejszy dziecko czy mąż, właściwa odpowiedź to równieważni. I to również dla dobra dziecka. Z psychologicznego punktu widzenia mamy z postawą taką jak Pani mruwa.kac w późniejszym wieku mocno uzależniają dziecko od siebie, nie potrafią żyć własnym życiem i utrudniają dziecku start w dorosłość, założenie rodziny. Ale to tylko teoria.
              • prosiaczek.futrzaczek Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 16:56
                Na podstawie 3 koleżanek ciężko wyciągnąć wnioski na całą populację. Można karmić piersią dłużej niż dwa lata i jednocześnie kochać męża i dbać o relację. Jeśli koleżanki popełniły błędy w stosunku do męża, to nie oznacza automatycznie, że przyczyna tkwi w odpowiadaniu na potrzeby dziecka... bez jaj tongue_out. Mama, która ma ze sobą problem to po prostu mama z problemem, nie ma co tu winić zaspokajania potrzeb dzieci, czy fizjologicznej jakby nie patrzeć laktacji... A uciekający mąż jakim był partnerem i jakim jest ojcem?- przecież każda z tych 3 sytuacji mogła być kompletnie inna...
          • panna.z.wilka Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 15:08
            no jak to gdzie - razem z nami w łóżku big_grin
            a tak serio - nie dogadamy się, skoro jesteś jeszcze przed porodem wink musisz sama stanąć przed problemem, żeby wiedzieć jak postąpić. a potem będziesz musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Ci z Twoim wyborem komfortowo. zarówno jeśli chodzi o opcję spania jak i niespania z dzieckiem.
            ja przez pierwsze 3 tygodnie snułam się jak cień i wykorzystywałam na drzemkę dosłownie każdą możliwą chwilę. a spałam z synem, karmiłam go na leżąco, usypiał przy piersi. dziś to dla mnie pestka, organizm się przestawił. ale ten pierwszy miesiąc - MASAKRA. i gdybym miała wówczas w nocy wstawać do dziecka, karmić na siedząco, odkładać (obudziło się, więc lulać na nowo... i tak kilka razy. wiem, bo raz próbowałam) to bym się chyba spakowała i wymiksowała z układu - nara, kochanie. wrócę jak się wyśpię.
            i ojciec nic tu nie poradzi. noworodki uspokajają się ssąc. sprzęt do ssania miałam ja. mogłam się poddać okolicznościom, albo z frustracją robić to co mi/innym się wydawało słuszne. a nie było skoro ani ja ani dziecko nie byliśmy zadowoleni.
            także chętnie zajrzę do tego wątku za jakiś czas, gdy będziemy już obie wiedziały o czym mówimy wink
          • panizalewska Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 16:36
            Mój mąż właśnie chodzi z bobasem na rękach, generalnie przewija, chodzi na spacery, kąpie, super zabawia. Jeszcze nie bardzo "wychowuje", bo nasze ma pół roku dopiero. A i jeszcze zostaje i karmi kubeczkiem, jak wychodzę na spotkania towarzyskie i nietowarzyskie. I mamy czas się poprzytulać i odpocząć. I tak - ja się skupiam w 90% na dziecku, bo dom się sam nie ogarnie, samo się nie kupi i nie ugotuje, mąż poświęca się PRAWIE cały pracy. Jakoś żyjemy i nawet jesteśmy szczęśliwi wink Rzadko padamy na twarz tak, że nawet nie pogadamy wieczorem.
            Urodzisz - zobaczycie, czy życie Wam się zmieni i jak
    • arya82 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 17:04
      Spie z moim malenstwem bo uwielbiam to, spanie z ukochana osoba. Tak jak spi sie z mezem w jednym lozku a nie osobnych, bo mozna sie w kazdej chwili przytulic, poczuc cieplo. I wiem ze moj Synek tez to uwielbia, ma tylko 6 mcy a w nocy czesto sie przesuwa w moja strone nawet nie na cyca, ale wlasnie by sie przytulic. Super sie tez budzic we trojke, tulic sie, smiac I wyglupiac.. I tak, mysle ze jesli ktos ma mozliwosc I miejsce na to to jest to najsluszniejsze co mozna dla dziecka I siebie zrobic, zwlaszcza w pierwszych miesiacach. Spanie razem, jest dla mnie tak naturalne, potrzebne I niezastapione jak karmienie piersia. W koncu maly czlowiek byl do nas najscislej przywiazany przez 9 miesiecy. Nie wyobralam sobie i nie wyobrazam nasal eksmitowac go gdzies daleko. Pewnie za pol roku pomyslimy o dost awe do lozka, a jak maly bedzie gotowy to o oddzielnym lozeczku a pozniej pokoiku. Poki co wszyscy jestesmy zadowoleni.... A o pozycie malzenskie ma sie lepiej niz swietnie, nie widze zwiazku z zagadnieniem. Oczywiscie lozko wpadlo z repertuaru, ale I tak wczesniej za czesto z niego nie kozystalismy w celach innych niz spanie wink
    • black-cat Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 18:22
      Tak, dziecko może odmówić spania w łóżeczku. Bo chce być blisko rodziców? Moje dziecię spało w łóżeczku do 8 m.ż. Później się zbuntowało i przeniosło do naszego łóżka (a raczej my je przenieśliśmy, dziecię się uspokoiło, wszyscy byliśmy szczęśliwi). Mamy na szczęście więcej niż jedną izbę, córka zasypiała wcześnie, wieczory długie, więc życie małżeńskie nie ucierpiało. I taka sytuacja trwała dość długo, pewnego dnia córka orzekła, że jest duża i chce spać sama. Teraz córka ma lat osiem, od dawna śpi sama. Ze mną i mężem śpi kot.
    • 18lipcowa3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 20:11
      Bo PODSTAWA - to wygodne przy karmieniu piersią- pozwala się wyspać, po prostu.
      Bo to cudowne i miłe mieć takie małe przy sobie.
      Bo dziecko śpi wtedy spokojnie, bo jest mu dobrze, bo czuje się bezpiecznie. Mam w domu tygodniowego noworodka i dziecię śpi przepięknie.
      Nie, nie boję się że zgniotę.Nie, mój mąz się też nie boi.
      Nie, nie boję się że się jej nie pozbędę- dopiero co przy piersi spała starsza i też mnie straszyli że tak na zawsze będzie a tu starsza śpi z sama od dawna wink no dobra, czasem przyłazi, ale ja kocham moje dzieci i ta bliskość przy spaniu. To są chwile które trwają krótko i mijają.A potem żal normalnie...wink
      • koteck Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 20:26
        Nic dodać nic ująć smile Ale ja tylko dodam, że spanie z dzieckiem nie jest niezbędne do zachowania więzi i bliskości z dzieckiem. To tak na marginesie po tych licznych atakach na mojemieszkanie24. Natomiast autorko wątku niespanie z dzieckiem i nie karmienie piersią nie gwarantuje bycia " nie uwiązaną" do dziecka niestety lub stety wink Myślę, że sama się o tym przekonasz.
        A dodam, że mój syn nie spał z nami od urodzenia i nam i jemu dobrze jest z tym. Mam go na wyciągnięcie ręki w łóżeczku. No ale chyba trafił mi się ten promocyjny egzemplarz budzący się co trzy godziny na jedzenie.
          • illegal.alien Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 21:24
            Wszystko zależy, jak sie ma życie poukładane. U nas było tak, ze ojciec dziecka miał luzy, ja byłam na macierzyńskim rok i jakoś sie dzielilismy opieka. Jak wróciłam do pracy (córka miała 13 miesięcy) to akurat on miał wiecej czasu i możliwości, zeby z nia zostać jak była chora - teraz zima on ma wiecej wolnego, a ja latem, więc nie ma tak, ze raz on bierze wolne, raz ja, tylko w zimie raczej on, w lecie raczej ja smile ale pierwsze pol roku wolałam spędzać czas w trójkę niż raz on, raz ja - nie lubiłam miec córki poza zasięgiem wzroku/słuchu. Jakoś wychodzenie do kina nie było mi potrzebne, ze znajomymi umawialam sie zaznaczając, ze córka bedzie ze mną.
          • sabka22 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 21:27
            A ja nie wieżę że facetowi dziecko nie przeszkadza w łóżku...kurde nie wyobrażam sobie żeby między Nami spało dziecko..wieczorem lubimy pooglądać sobie film,poprzytulać się..dzieci od urodzenia śpią w swych łóżkach i krzywdy im tym nie robię..no i seks nie jest mimo tego tylko w łóżku.
            • mruwa9 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 21:46
              no popatrz, biedna ty i biedny maz, misio, nie moze spac sam, musi sie wtulic w piers partnerki, bo bedzie mial straszne sny, a noworodek ma sobie poradzic sam w zimnym, twardym lozeczku..
              Gdzie tu logika?
              Tak BTW ja sie od poczatku nie upieralam przy spaniu z dzieckiem. Ale alternatywa bylo, ze to maz wstaje i pacyfikuje w nocy dziecko, przynosi mi dziecko do karmienia, a potem usypia na rekach i odklada do lozeczka, bo do mnie w nocy bez siekiery nie podchodz. Ja musze spac.
              Przy takim postawieniu sprawy maz byl pierwszym zwolennikiem trojkata w lozku smile
              • 18lipcowa3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 20:04
                mruwa9 napisała:

                > no popatrz, biedna ty i biedny maz, misio, nie moze spac sam, musi sie wtulic w
                > piers partnerki, bo bedzie mial straszne sny, a noworodek ma sobie poradzic sa
                > m w zimnym, twardym lozeczku..
                > Gdzie tu logika?



                dokładnie, co to za maczo co mu noworodek własny przeszkadza....?
            • illegal.alien Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 29.12.12, 21:55
              Nie musisz 'wiezyc'. U nas to ja byłam inicjatorka wyprowadzki córki do własnego pokoju, bo wydawała mi sie gotowa. Jej ojciec nie był przekonany. W końcu przeprowadzilismy ja razem (tydzien przed drugimi urodzinami).
              Filmy oglądamy na kanapie w dużym pokoju. Jak mała spała w naszym pokoju, to my mieliśmy do dyspozycji dwa inne na seks. Wystarczyło spokojnie.
              Ja lubię spac sama albo z córka - jak śpię w jednym lozku z jej ojcem, to stykamy sie tylko stopami - cokolwiek wiecej sprawia, ze mi jest stanowczo za gorąco.
              • mojemieszkanie24 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:24
                sabka22- ja też nie wierzę, że mężowi wystarczy oglądanie filmów na kanapie. Każdy potrzebuje bliskości nie tylko dziecko. A jeżeli ktoś uważa, że łóżeczko jest zimne i twarde to niech zainwestuje w lepszy materac ( i oświetlenie). Już widzę jak mąż jest zadowolony, że matka cały dzień trzyma przy sobie dziecko i dodatkowo jeszcze kładzie go pomiędzy siebie w łóżku... No super. Ja uważam, ze ważna jest RÓWNOWAGA i i naprawdę nie wierzę, ze facetowi wystarczy seks w dziwnych miejscach poza wzrokiem dziecka i w niewygodzie i przytulenie tez gdzieś w przelocie...
                • mojemieszkanie24 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:28
                  Zauważyłam straszne skupienie MATEK na dziecku- świat nie istnieje poza nim. To źle. Potem jest płacz, ze dziecko ma lęk separacyjny, że do przedszkola się boi iść i panikuje. Potrzebna jest równowaga między tym wszystkim, tak jak w normalnym życiu. I to nie ma nic do tego, że jeszcze dziecka nie urodziłam. Ja po prostu, by uniknąć problemów w przyszłośc pewne kroki podejmę juz teraz. Dziecko będzie dla mnie całym światem, kocham je już teraz ale w tym świecie będzie także partner, który też jest ważny.
                  • prosiaczek.futrzaczek Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:39
                    Wydajesz się być bardzo przestraszona, że dziecko może odebrać swobodę i miłość, którą masz teraz z partnerem. Starasz się teraz już zapobiec wszystkim niedogodnościom, ale jeszcze nie wiesz, jaki Twój dziecko będzie miało temperament. I tak, ma dużo do tego, że jeszcze nie urodziłaś. Po co się tak irytujesz życiem innych osób? Zobaczysz, jak u Was będzie. Spanie z dzieckiem, zaspokajanie jego potrzeb, kiedy jest malutkie to takie "ładowanie bateryjek", nie trzeba przy tym uzależniać od siebie w sposób patologiczny, wtedy wysyłamy mamę na terapię. Dziecko wyprzytulane na czas samo chętnie szuka niezależności i własnych dróg. I mama wtedy dyskretnie mu towarzyszy, ale pozwala się rozwijać. Jeśli chodzi o seks, to może się okazać, że możesz być tak zmęczona, że nie będziesz czuć tej iskierki, ale może też być inaczej. Przed partnerem też sporo wyzwań, niezależnie od tego, jak będziecie się dzieckiem zajmować, bo to jest i tak rewolucja w Waszym życiu. Ale poczekaj na nią bez niepotrzebnego lęku.
                  • chiara76 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 12:05
                    lęk separacyjny nie jest wymysłem, jak sugerujesz. I nie ma żadnego związku z tym, czy ktoś z dzieckiem jest blisko czy nie.
                    To Twoje pierwsze dziecko, tak?
                    To faktycznie nie masz pojęcia, że po jego narodzinach zmieni się całe wasze życie.
                    Zmieni się tak jak nawet do głowy Ci nie przyszło. I nie wierz tym, którzy powiedzą inaczej bo tak nie będzie. I zdziwisz się zapewne jak tak pogardzane przez Ciebie stuprocentowe skupienie na własnym dziecku wejdzie Ci w krew, że nawet nie zauważysz.
                    Co do seksu to już tu dziewczyny napisały, Ty to kwestionujesz. No więc zakładaj, że nie będziecie mieli dziecka w łóżku i że będziecie się bzykać tylko w łóżku. Dziewczyny najwyraźniej nie mają z tym większego problemu (wystarczy spojrzeć ile z nich ma dwoje czy troje dzieci, najwyraźniej więc można to jakoś rozwiązać).
                    Tak, tak, też byłam pewna, że Młody nie będzie z nami spał.
                  • mika_p Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 14:19
                    Lęk separacyjny, ten pierwszy okres, wynika z faktu, że dziecko zaczyna rozumieć, że ono i matka to dwie odrębne istoty. Niemowlęciu łatwo odebrać zakazany przedmiot czy cokolwiek, wystarczy schować, ponieważ to, co znika, przestaje istnieć. Matka, która znika za ścianą, przestaje istnieć. Najważniejsza na świecie, znika ze świata. To _jest_ powód do panicznego wrzasku.

                    Z drugiej strony, paradoksalnie, okres ten przypada na czas, kiedy dziecko zaczyna się samodzielnie przemieszczać. I poznawać świat. Dziecko, które jest nauczone od zawsze, że mama jest, poczołga się, poraczkuje w cholerę, za ścianę czy jeszcze dalej, bo wie, że świat jest bezpieczny, a w razie czego mama się pojawi. To właśnie dziecko uczone od początku, że trzeba walczyć o bliskość=bezpieczeństwo, ma problem z odchodzeniem dalej, bo nie ma pewności, że mama sie zjawi na pierwszy krzyk.
                • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:33
                  ale dlaczego uwazasz, ze z dzieckiem w lozku nie mozna sie przytulac?
                  oczywiscie, ze mozna.
                  dlaczego uwazasz, ze dziecko w lozku = szybki i przelotny seks poza jego okiem?
                  oczywiscie, ze tak nie jest.

                  jezeli uwazasz, ze dziecko staje sie przyczyna zatracenia bliskosci miedzy rodzicami, to albo masz kiepskie wyobrazenia i zweryfikuja Ci sie po porodzie, albo kiepsko z ta bliskoscia miedzy Toba i Twoim partnerem jest teraz. i dziecka bedzie tylko dogodna wymowka na odsuniecie, nie zas przyczyna.
                • mruwa9 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 11:55
                  poczekaj. Urodzisz i sama zobaczysz, ile TY bedziesz potrzebowala bliskosci i seksu, bo o to ci chodzi, nieprawdaz?
                  Twoje obawy sa po prostu smieszne.
                  Zachowaj sobie te watek w ulubionych i wroc do niego po porodzie, tak najlepiej po pologu.
                  Sama sie obsmiejesz z naiwnosci twoich zalozen i teorii.
                • murwa.kac Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 12:07
                  zebys Ty sie z ta potrzeba seksu nie przeliczyla wink

                  bedac w ciazy, nie moglam sie doczekac kiedy wreszcie urodze. bo koncowka ciazy lezaca, ja obolala, nie bylo szans na pozycie. mimo moich najszczerszych checi.
                  marzylam ile to bedziemy sie bzykac jak juz bedzie po.
                  i co?
                  i kupa.
                  w pologu, po pologu hormony daly mi tak w kosc, ze mowy nie bylo o zadnym seksie. libido ponizej poziomu morza, min. tez przez karmienie piersia. druga sprawa - to podczas porodu popekala mi szyjka. mialam kilka szwow. same jako takie - bezproblemowo sie zagoily. ale seks - to byla masakra. bolalo, zadna przyjemnosc, tylko dyskomfort.
                  i niestety taki stan rzeczy utrzymal sie dosc dlugo.

                  tyle jezeli chodzi o wyobrazenia sprzed porodu i rzeczywistosc po smile
                  a jeszcze jak ci sie trafi egzemplarz po nocach wyjacy i wy bedziecie sie upierac przy ukladaniu w lozeczku - ostatnia rzecza po nieprzespanych nocach na jaka bedziecie mieli ochote to plomienne bzykanko i zblizenia wink
                  • glicea3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 12:31
                    Na szczęście nie każdej hormony dają w kość, bo u mnie w kilka tygodni po porodzie libido ma się świetnie. Więc nie pisz autorce wątku, że nie będzie miała ochoty na seks, bo tylko jej dziecko będzie w głowie. No więc nie każda kobieta zatraca się w wychowywaniu dziecka tak, że nie ma czasu ani ochoty na nic innego. U mnie dziecko śpi we własnym łóżeczku, zasypia bez problemu, poświęcam mu cały dzień, więc kilka godzin w nocy chcę spędzić tylko z mężem. Znajduję też czas żeby wyjść z koleżanką na kawę, pójść na szybkie zakupy ciuchowe, na samotny spacer - jak ktoś chce znajdzie równowagę w tym wszystkich. ( W tym czasie dzieckiem zajmuje się mój mąż). Ale znam też rzeszę matek dla których narodziny dziecka to powód dla rezygnacji z samej siebie i troski o swój wygląd nie mówiąc już o rozwoju intelektualnym..
                    • prosiaczek.futrzaczek Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 13:34
                      Czy mogłabyś napisać to samo, gdyby Twoje dziecko budziło się co godzinę na nocne jedzonko i nie chciało samo zasypiać? Takie przypadki jak Was też są i super. Nie chodzi o straszenie porodem, nieprzespanymi nocami itd., a bardziej o to, że możliwości jest wiele i są nieprzewidywalne. Ja miałam na początku gdzieś mój intelekt, serio wink... interesowały mnie jedynie cielesne uciechy, takie jak chwila samotności w toalecie, czy sen tongue_out. Ale jak berbeć miał 3 miesiące śmigałam na zajęcia na uczelni, ok. 3 godzin dziennie, wtedy był tata, a mój intelekt chciał już trochę ewoluować wink. Nie oceniajmy się przez pryzmat własnych potrzeb i indywidualności naszych dzieci...
            • 18lipcowa3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 20:05
              sabka22 napisała:

              > A ja nie wieżę że facetowi dziecko nie przeszkadza w łóżku...kurde nie wyobraża
              > m sobie żeby między Nami spało dziecko..wieczorem lubimy pooglądać sobie film,p
              > oprzytulać się..dzieci od urodzenia śpią w swych łóżkach i krzywdy im tym nie r
              > obię..no i seks nie jest mimo tego tylko w łóżku.


              No bo moj mąz kocha swoje dzieci i tez lubi sie wyspać, a że dzieci jest dwoje to znak że i seks był a nie umarł z powodu dziecka w łożku

              aha w sypialni tv nie mamy bo to dopiero zabija namietnosc
            • 18lipcowa3 Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 30.12.12, 20:06
              sabka22 napisała:

              > A ja nie wieżę że facetowi dziecko nie przeszkadza w łóżku...kurde nie wyobraża
              > m sobie żeby między Nami spało dziecko..wieczorem lubimy pooglądać sobie film,p
              > oprzytulać się..dzieci od urodzenia śpią w swych łóżkach i krzywdy im tym nie r
              > obię..no i seks nie jest mimo tego tylko w łóżku.

              Super namiętny związek ten co ma tv w sypialni, pozazdroscic....
              • illegal.alien Re: dlaczego śpicie w łóżku z dzieckiem ? 31.12.12, 00:09
                Ja w ogóle nie rozumiem TV w sypialni.
                A konkubenta i ojca dla dzieci znalazłam sobie takiego, ze nie dyszal nade mną dokładnie szesc tygodni po porodzie i nie oczekiwał, ze pożycie nie ulegnie zmianie - wręcz przeciwnie, grzecznie czekał, rozumiał, cierpliwie ze mną przepracowywal problem - akurat w naszym wypadku dziecko w naszym lozku było najmniejszym problemem, dużo większym był poród kleszczowy i moj paniczny strach. Na szczęście konkubent był na tyle zaangażowany w nasze pożycie i opiekę nad dzieckiem, ze choćby chciał, to na panienki na boku nie starczyłoby mu czasu ani energii. Jakoś dziwnym trafem jednak nie chciał wink