ewa17
04.01.13, 23:28
Błagam dziewczyny pomóżcie, bo ktoś mi chyba dziecko podmienił

Mój synek na prawie roczek, od kilku tygodni (czasami w któryś dzień zdarzy się że nie) przy wieczornym usypianiu okropnie płacze i wpada w złości i histerie. W dzień jest grzeczny, pogodny, wszędzie go pełno. A kiedy już robi się zmęczony czyli ok godz 20 kładziemy się spać zaczyna się horror, histeria, bo chce na podłogę, tam źle zaraz się robi to na raczki, za chwile się wyrywa, to może pić- nie odpycha wyrzuca, za chwile pokazuje że chce, napije się...też nie to. i tak w kółko. Oczy ma zaspane, czasami położy główkę na poduszkę, myślę sobie w końcu, ale nie wstaje i znowu to samo. Ale nie jest to płacz taki że coś go boli (chyba) bo idzie go uspokoić na chwilę, ale byle nie na łóżku- bo spać nie chce. Jak go ponoszę, coś poopowiadam cichym głosem to słucha, uspokaja się ale za chwile mruczy, wtula się oczka trze, to idę się kłaść z nim dalej i historia się powtarza. Rytuał dzienny jest zachowany cały czas tez sam. Może przeżywa tak dzień i odreagowuje w ten sposób? Może zęby? bo obecnie intensywnie ząbkuje, wychodzą mu dwie 4rki ale jeszcze całe się nie przebiły. Ale czy wszelkie zło to zęby? Przecież nie zaczynają mu rosną w momencie jak ma się kłaść spać? Już sama nie wiem. I tak pada w końcu ok 23

już nie wiem, zaczęłam się tym martwić normalnie...