Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem

11.01.13, 10:50
Gdzie spi wasz maluch, pomiedzy wami i partnerem, czy z kraja? Jak rozwiazujecie problem przykrywania dziecka?

Moj maly spi obecnie w spiworku, wszystko dobrze, kiedy spi z brzegu lozka kolo mnie. Ja spie czujnie i nigdy go nie nakrywam koldra, takze mu nie za goraco. Ale pare razy mi sie zdarzylo przesunac go do srodka, jak cyckuje wiecej razy, to musze po prostu zmienic strone. Moj szanowny malzonek spi przykryty po uszy i nie ma takiego wyczucia w naciaganiu koldry. Raz sie przebudzilam i patrze maly byl prawie caly przykryty po glowe. Az mnie zmrozilo... Zdarzylo Wam sie tak?... Do dzis nie moge sobie wybaczyc za taka glupote...

Drugie pytanie. Lepszy spiworek czy kolderka dla niemowlaka powyzej 6mca. Synek wyrasta ze swojego spiworka i musze cos dokupic. Do tej pory spisywal sie ok, ale teraz sie wiecej rusza i mam wrazenie ze troche to krepuje jego ruchy. Nie zacznie sie na to wkurzac jak bedzie starszy? A moze to dobrze?... nie turla sie tak bardzo po lozku.
    • alo_ha Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 11:12
      Odkąd młody (7m) śpi z nami mamy dwie kołdry. Młody śpi ze mną pod moją kołdrą raz w środku raz z brzegu. Jak był mniejszy spał w śpiworku lub pod kocykiem.
      • mlodamama2012 Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 11:36
        ja śpie z moim małym chyba od samego początku(wygodniej bo karmie piersią). Kiedy był malutki jakoś nie bałam się go kłaść "od brzega" ale teraz ma ponad 7 miesięcy i nawet w nocy jest strasznie ruchliwy i z obawy że może spaść od kilku miesięcy spi w środku. Ja się nie boje że go przygniote czy coś, mamy duże łóżko a poza tym mam coś takiego jak czujny sen wiec o to sie nie martwie. Początkowo bałam się o tate ale spisuje sie dobrze, jak sie położy tak śpi. Gdy mały sie budzi na karmienie (a od niedawna robi to często) zamieniamy sie stronami. Mamy jedna dużą kołdre i koc. Roznie to bywa raz ja z małym jestem pod kołdra a tata pod kocem ale przeważnie śpimy pod jedną kołdrą. Jakoś to u nas zdaję egzamin. Chyba do 3 miesiąca spał w śpiworku.
    • 1mzeta Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 12:39
      Różnie- raz z brzegu, raz w środku. Generalnie śpi wyżej niż my, nie zdarzyło nam się żadnego z dzieci nakryć kołdrą. Aktualnie mała śpi pod swoim kocykiem- mamy szeroką i długą kołdrę- więc wygląda to tak, że mąż przykryty o czubek głowy, obok mała pod kocykiem, a z drugiej strony ja- dużo niżej niż oni i praktycznie kołdra jest na łóżku po skosie.
      Nie wiem na ile jesteś czujna podczas karmienia w nocy ale da się karmić z obu piersi nie zmieniając strony- ja tak robię jak mi nie zależy żeby się położyć w innej pozycji na drugim boku.
      • aslishan Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 20:07
        Też myślałam, że nie da się karmić z obu piersi nie zmieniania strony, ale dzisiaj właśnie całą noc tak przespałam, mając małego po mojej lewej, a karmiąc raz z lewej, a raz z prawej (nachylając się bardziej nad nim i podając mu tę pierś jakby bardziej od góry). Więc jednak się da wink
        Spaliśmy tak właśnie dlatego, że mąż ma schizę, że przykryjemy małego kołdrą w nocy (gdzieś przeczytał ile dzieci w USA rocznie zostaje tak we śnie uduszonych...) i ma wielkie opory przed braniem go do łóżka, dlatego jak już się tam znajdzie, to nie między nami, tylko między mną a ścianą. Śpi w śpiworku i o ile nie usnę w czasie karmienia, staram się ułożyć go wyżej, żeby go jednak przez sen tą kołdrą nie nakryć.
        Ja przeważnie mam czujny sen, jednak zdarzają się takie noce od czasu do czasu, kiedy z wyczerpania nie wiem co się dzieje. Raz mały mnie obudził płaczem jak się prawie na nim położyłam sad
    • janiszek79 Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 12:57
      Moja mała śpi pod swoim kocykiem, jest to gruby kocyk i na pewno jest jej ciepło, odkrywa się w nocy, ale ja się często budzę i ją przykrywam. Jeśli chodzi o miejsce snu to śpi pomiędzy nami. Każdy z nas ma swoją kołdrę. W tej chwili śpimy już tak czujnie, że każde z nas zanim obróci się na drugi bok, pierw się budzi i patrzy gdzie śpi nasza córcia. (Marysia ma 11 miesięcy)
      • rp.babler Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 13:56
        U nas synek śpi w środku, ma swoją kołderkę, ale cały czas się rozkopuje, po doświadczeniach z pierwszym obiecałam sobie, że drugie bedzie spało w śpiworku, ale jakoś nie mam sumienia ograniczać mu ruchów i znowu przykrywam kilka razy w nocy wink z mężem mamy jedną ale mega dużą kołdrę i sen czujny, chociaż czasami upominam męża bo śpi z rękoma do góry jak dziecko i wtedy boję się, że go uderzy. Teraz co prawda częściej śpi ze starszakiem a ja z maluchem bo karmię, synuś ma już 9 m-cy dlatego śpi tylko w środu bo boję się żeby nie spadł.
    • famidyna Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 13:53
      nasza mała ma 2,5 miesiąca, śpi w śpiworku więc nie muszę się martwić że będzie jej zimno, jeśli śpi między nami to obniżam kołdrę tak, żeby nie była przykryta, strony zmieniam przy każdym karmieniu
    • mama_kotula Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 14:30
      Śpi najpierw sama pod ścianą, potem - jak my się kładziemy - włącza czujnik terytorialny i tak długo szarpie mnie za rękaw, aż przejdę za nią, tak, aby znalazła się w środku. Wtedy sobie mości gniazdo, cały czas sprawdzając po obu stronach, czy aby przypadkiem ktoś jej nie zniknął tongue_out
      Śpi pod naszą wspólną kołdrą, ale wyczucie mamy, znaczy - ja się nakrywam razem z nią kołdrą, mąż śpi bez kołdry, bo mu i tak gorąco; młoda już parę razy była przykryta z głową, zawsze sygnalizuje - piszczy, wije się, a teraz już sama wstaje i się odkopuje wink

      --
      Lizards have gators!
      I am weird but I am not strange.
    • jehanette Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 15:40
      Moja śpi na dostawce obok mnie, staram się jej nie przesuwać ale czasem ląduje między nami. Kilkarazy zdarzyło się, że była nakryta "po uszy" i nic się nie stało.
    • mayaalex Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 15:40
      Spi w spiworku (i w razie czego jak sie obudzi to trudniej mu gdzies uciec wink, raz z brzegu, raz w srodku (zaleznie od karmienia, ja nie umiem karmic z obu piersi na jednym boku). Maz go nie przygniata i nie zdarzylo nam sie jeszcze zeby byl przykryty koldra po uszy, chyba po prostu od czasu jak sie pojawil na swiecie spimy czujniej wink
    • mruwa9 Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 16:33
      lozko dosunelismy do rogu pokoju, wiec powstalo naturalne ograniczenie dwoch bokow- Dziecko spalo albo od strony sciany, albo miedzy nami. Dwie koldry, zadnych spiworkow.
    • weranda33 Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 11.01.13, 23:46
      W szpitalu, gdzie rodzilam, miałam szkolenie dot śmierci lozeczkowej (taki standard w Niemczech). Przestrzegano przed spaniem z dzieckiem ze względu na większe ryzyko nagłej śmierci dziecka jest wtedy, gdy śpi z rodzicami w łóżku. Lekarz mówił, ze często to jest tak, ze rodzic we śnie przydusza dziecko, a w statystyki idzie to jako nagła smierć lozeczkowa
    • panizalewska Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 12.01.13, 09:40
      Do niedawna Żaba spała z nami w łóżku szer 140 cm, raz na brzegu, raz między nami. Nie było problemów z kołdrą - mamy dwie. Ja z bobasem i mąż swoją. Żabę turlam po karmieniu na brzuszek i się tak nie wierci, nie wierzga, przykrywam kołdrą po łopatki. Parę razy jak spała na boku / na plecach to albo się rozkopała i obudziła z zimna (nie ma nic na nóżkach), albo zakopała i nie mogła odkopać. To się wierciła i stękała i mnie obudziła. Nic mnie nie zmroziło, ale może jakaś dziwna jestem. Zdrowe ruchliwe dziecko tak łatwo się nie da zadusić samoistnie leżącą kołdrą.
      Nie wiem, czy lepsza kołderka, czy śpiworek. My mamy kołdry, bo używamy mało piżam wink Nie mieliśmy śpiworka nigdy, u nas nie było takiej potrzeby.

      A turlanie po łóżku jest wg Ciebie złe, że zastanawiasz się nad śpiworkiem? W sensie wybudza Was wszystkich, albo coś? Wiesz, w sumie dorośli też się wiercą przez sen, a nikt im nie karze non stop w śpiworach spać, tylko pod namiotem, jak ciągnie zimnem od ziemi smile
      • arya82 Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 15.01.13, 22:53
        > A turlanie po łóżku jest wg Ciebie złe, że zastanawiasz się nad śpiworkiem? W s
        > ensie wybudza Was wszystkich, albo coś? Wiesz, w sumie dorośli też się wiercą p
        > rzez sen, a nikt im nie karze non stop w śpiworach spać, tylko pod namiotem, j
        > ak ciągnie zimnem od ziemi smile

        No tak tylko dorosli potrafia sie przykryc a maluch juz nie. U nas jest dosc chlodno, ciagnie od wielkich okien.
        A turlanie nie jest zle, i nie jest tez tak ze on nie moze sie wogole ruszyc, oj moze. Poza tym przewraca sie czesto na brzuch jak nie ma spiworka (ze spiworkiem tez ale duzo rzadziej) i zwykle go to wybudza.
        • panizalewska Re: Do mam spiacych w lozku ze swoim malenstwem 16.01.13, 11:07
          Aaa widzisz, jak wybudza, to nie umiem nic poradzić. U nas mała miała fazę samoturlania w nocy tak ze 2 tyg i przestała, to ja ją teraz turlam i przykrywam smile Myślę, że nasze dziecię dostałoby szału w śpiworku, właśnie przez ograniczanie ruchów, ale jak Twojemu to odpowiada, to może kupić większego używanego na próbę, albo pożyczyć od znajomych, jak się przyjmie to ok, jak nie to nie będzie szkoda zaśpiworkowanej kasy? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja