beatricze3000
13.01.13, 11:03
Witam serdecznie.mam problem i nie wiem co zrobic .Moja córeczka karmiona piersią do 3 miesiaca zycia bardzo ładnie spała w nocy a póżnij było juz tylko gorzej.Czytałam różne wątki i wiem ,ze tak sie dzieje,ze to wina ząbków,przeżyc z dnia codziennnego/a raczej nie radzenia sobie z nimi/,że moze lek przed rozstaniem z rodzicem,chęć przytulania sie w nocy ,nie bycia samej.Mała ma łóżeczko u nas w sypialni zaraz koło naszego .Gdy zaczeła sie bardzo czesto wybudzać zaczęłam ją dla własnej wygody brac do nas i nieraz spaliśmy razem cała noc.Zauważyłam,ze nie ma to znaczenia czy spi z nami ,czy sama w łóżeczku budzi sie tak samo często.
Mama i tesciowa oczywiście sugerują ,ze dziecko jest głodne /nie najada sie ,wiec sie budzi/Mi sie wydaje ,ze jednak nie ,bo budzi sie praktycznie co godzine ,dwie ,ale nie je za każdym razem je, potrzebuje ,zeby dac jej smoczka i przytulic.Sam smoczej nigdy nie załatwia sprawy ,musi byc przytulenie smoczek,lub piers.Kilka razy na noc dostała kleik ryzowy gesty na moim mleku ,raz nawet kupiłam kaszke mleczno ryzowa na mleku modyfikowanym ,ale miałam wrażenie,ze budziła sie jeszcze czesciej i jakby bolał ja brzuszek.Tak sobie mysle,ze budzi sie bo nie potrafi sama zasnac i porzrebuje sie przytulic .Ale są np noce,ze popłakuje,steka przez sen,tak lekko ,ale jednak,kręci sie wierci ,kopie.
Próbowąłm ubrac ja do spania lżej ,raz grubiej ,nic nie pomaga.Dzis w nocy juz był chyba szczyt wybudzania .Miałam wrażenie,ze ta noc sie chyba nigdy nie skończy ,chyba sie budziła co pól godziny.Zabków żadnych nie ma.I nie widac ,aby miały byc w najbliższych dniach.
Mielismy wczoraj w domu gości,wiec moze wiecej wrażen z dnia wczorajszego???W nocy spi od ok 19 do 7 rano ,oczywiscie z wybudzaniem ok 10 -15 razy.w dzien 3 razy po 30-40 minut bez żadnego wiercenia.Nie pomaga kładzenie wczesniej wieczorem,lub pózniej .Rozszerzamy oczywiscie dietę,lecz bardzo ;powli i ostroznie,bo zawsze mysle,ze te pobudki to wina nowosci/jednak chyba nie/Je marchewke,ziemniaka ,dynie,brokuła,miesko z kurczaka i jabłko,pije wode czasem.W dzien jest różnie raz wesoła ,raz marudna,tak bardzo,ze nie wiem co mam z nią robic. Przez cały dzień chce byc noszona.
Pomóżcie prosze ,bo ja juz nie wiem co zrobic ,a funkcjonowac tez jakos trzeba ,tym bardziej majac 6 latka w domu/na szczesie cudownie grzecznego/