Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie

13.01.13, 11:37
Nie mamy z partnerem ślubu i zastanawiam się jak to będzie z tym becikowym. Wiadomo,że partner będzie wpisany jaki OJCIEC.
Do urodzenia dziecka nie mam zamiaru wychodzić za mąż wiec będę dochód miała ok 1600 zł. Licząc na 2 osoby ( ja i dziecko) wyjdzie po 800 zł wiec becikowe mi się należy. Zastanawiam się tylko, czy bedą się liczyć dochody partnera ( wpisanego jako ojciec dziecka). Wtedy nie mam szans na becikowe...

Jak to jest ?

    • mojemieszkanie24 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 11:38
      Nie chcę nigdzie wpisywać, ze ojciec jest nieznany.........
    • lee_a Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 11:56
      I właśnie dzięki takim "samotnym matkom" jak ty dzieci cały system prorodzinny bierze w łeb. Teraz becikowe, potem żłobek - bo przecież jesteś samotną matką, później miejsce w przedszkolu (bo przecież napiszesz, że jesteś samotną matką). A ja się dziwię, że moje dziecko przy dwojgu pracujących na pełnym etacie rodzicach nie dostało się do przedszkola...

      I żeby było w temacie wątku:
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/nowe-zasady-przyznawania-becikowego-od-2013-roku_298448.html
      • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 12:33
        lee_a napisała:

        Cytat I właśnie dzięki takim "samotnym matkom" jak ty dzieci cały system prorodzinny bierze w łeb. Teraz becikowe, potem żłobek - bo przecież jesteś samotną matką, później miejsce w przedszkolu (bo przecież napiszesz, że jesteś samotną matką). A ja się dziwię, że moje dziecko przy dwojgu pracujących na pełnym etacie rodzicach nie dostało się do przedszkola...

        buahahahaha big_grin

        Cherie, NIE MA w PL systemu prorodzinnego. to co jest to jedna wielka kpina i zenada.
        a poniewaz panstwo nie szanuje mojego zwiazku z PARTNEREM, mojej rodziny - nie zamierzam sie certolic i korzystam ile wlezie z przywileju samotnego rodzicielstwa.
        nie tylko w malzenstwie oboje rodzice pracuja. w zwiazku partnerskim rowniez. mam ryzykowac niedostanie sie dziecka do zlobka czy przedszkola tylko dlatego, ze panstwo nie uznaje w swietle prawa mojej rodziny?
        i don't think so.
        • 18lipcowa3 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 14:06

          > a poniewaz panstwo nie szanuje mojego zwiazku z PARTNEREM, mojej rodziny - nie
          > zamierzam sie certolic i korzystam ile wlezie z przywileju samotnego rod
          > zicielstwa.

          w jaki sposob nie szanuje?


          > e panstwo nie uznaje w swietle prawa mojej rodziny?


          w jaki sposób nie uznaje?
          • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 15:46
            18lipcowa3 napisała:

            Cytatw jaki sposob nie szanuje?


            Cytatw jaki sposób nie uznaje?

            temat maglowany tu miliony razy.

            pokrotce

            nie mozemy sie wspolnie rozliczac
            nie mozemy dziedziczyc
            nie mozemy otrzymywac informacji medycznych w przypadku gdy jedno z nas w szpitalu
            brak wspolnoty majatkowej choc dzielimy zycie, gospodarstwo
            brak prawa do dokumentacji o stanie zdrowia partnera
            brak prawa o decydowaniu w kwestii dalszego leczenia partnera w przypadku ciężkiej choroby
            brak prawa do odbioru korespondencji partnera
            brak prawa do odbioru wynagrodzenia za pracę partnera
            brak prawa do renty bądź emerytury po zmarłym partnerze
            brak prawa do organizowania pochówku partnera

            to tak na szybko
            • 18lipcowa3 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 18:59

              >
              > nie mozemy sie wspolnie rozliczac
              > nie mozemy dziedziczyc
              > nie mozemy otrzymywac informacji medycznych w przypadku gdy jedno z nas w szpit
              > alu
              > brak wspolnoty majatkowej choc dzielimy zycie, gospodarstwo
              > brak prawa do dokumentacji o stanie zdrowia partnera
              > brak prawa o decydowaniu w kwestii dalszego leczenia partnera w przypadku ciężk
              > iej choroby
              > brak prawa do odbioru korespondencji partnera
              > brak prawa do odbioru wynagrodzenia za pracę partnera
              > brak prawa do renty bądź emerytury po zmarłym partnerze
              > brak prawa do organizowania pochówku partnera


              No litości!!!!
              Ja też na szybko mam dla Ciebie radę, weź ślub.
              Będziesz miała wszystkie te prawa o które tak się pieklisz.
              Jak świat światem legalizacją konkubinatu jest właśnie małżeństwo.
              Nie chcą brać ślubu - to ponoszą takie a nie inne konsekwencje. Bardzo dobrze z resztą.
              • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 19:05
                ale ja slubu nie chce i koniec kropka.

                i to nie jest powod, zeby mnie panstwo dyskryminowalo. mnie i moja rodzine.

                konsekwencje takie a nie inne ponosze tylko dlatego, ze mamy po****ne prawo.

                i poki tak bedzie - bez pardonu i zajakniecia korzystam i korzystac bede z przywileju samotnego rodzica.
                jak uznaja w swietle prawa moja rodzine - nie bede.
                • 18lipcowa3 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 19:44
                  murwa.kac napisała:

                  > ale ja slubu nie chce i koniec kropka.

                  No ale to wszystko jasne, nie chcesz- - nie bierz ale nie płacz że nie masz praw.
                  Nie można mieć ciastka i zjeśc ciastka.

                  > i to nie jest powod, zeby mnie panstwo dyskryminowalo. mnie i moja rodzine.

                  Ale kto cie dyskryminuje? Wez przestan.

                  > konsekwencje takie a nie inne ponosze tylko dlatego, ze mamy po****ne prawo.


                  W wielu krajach jest takie prawo.

                  > i poki tak bedzie - bez pardonu i zajakniecia korzystam i korzystac bede z przy
                  > wileju samotnego rodzica.


                  i tam, jakie to przywileje,,,żadne, do przedszkola żeby sie dostać to jednorazowo, rozliczanie sie z dzieckiem - zwrot podatku raz na rok, coś wiecej ma jeszcze do ''poszalenia ''ma samotny rodzic?
                  dla Ciebie jako ''nie-żony'' nawet dość ryzykowne jest takie życie

                  > jak uznaja w swietle prawa moja rodzine - nie bede.

                  Wedle prawa to jest ślub po prostu. To uznanie.
                  Sama jestem przykładem, że można się hmmm...''zarejestrować ''po prostu bez całej slubnej czy religijnej otoczki.
                  Nie miałam kościelnego, wesela, ślub cywilny tylko my + świadkowie, 15 min, daleko od domu, zwykły dzien roboczy, zwykła rejestracja, totalnie odarte z romantyzmu czy w ogole całej slubnej otoczki.
                  Właśnie po to by nabyć prawa które mówisz a nie celebrować cokolwiek.

                  A wy byście chcieli prawa z małżenstwa, ale obowiązki juz nie, prawda?
                  • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 20:27
                    18lipcowa3 napisała:

                    CytatNo ale to wszystko jasne, nie chcesz- - nie bierz ale nie płacz że nie masz praw.

                    nie placze tylko sie wqrzam. jako rodzina - powinnismy miec te prawa niezaleznie czy mamy papier czy nie.


                    Cytat Ale kto cie dyskryminuje? Wez przestan.

                    panstwo i jego system prawno - spoleczno - ekonomiczny

                    Cytat W wielu krajach jest takie prawo.

                    zyje w PL wiec tylko tutejsze mnie interere, a nie inne.


                    Cytat i tam, jakie to przywileje,,,żadne, do przedszkola żeby sie dostać to jednorazowo, rozliczanie sie z dzieckiem - zwrot podatku raz na rok, coś wiecej ma jeszcze do ''poszalenia ''ma samotny rodzic?

                    zlobek panstwowy to primo

                    secundo jako samotny rodzic jestem w czolowce do zlobka bezplatnego na dwa lata. z programu unijnego. kwestia, zeby skonczyli negocjacje z miastem i uruchomili go od marca.

                    przedszkole

                    rozliczenie US

                    swiadczenia pieniezne z mopsu (doplata do mieszkania) w zeszlym roku. w tym zmieniaja sie przepisy, czekam na info

                    jako samotna matka - dostalam zasilek z tytulu urodzenia dziecka. nie, nie o becikowe chodzi. to raczej drugie becikowe

                    z pracy - dodatkowy urlop na opieke nad dzieckiem.

                    w przyszlosci, jezeli nie zmienia sie przepisy - dodatek na rozpoczecie roku szkolnego.


                    Cytatdla Ciebie jako ''nie-żony'' nawet dość ryzykowne jest takie życie

                    bo?


                    CytatSama jestem przykładem, że można się hmmm...''zarejestrować ''po prostu bez całej slubnej czy religijnej otoczki. Nie miałam kościelnego, wesela, ślub cywilny tylko my + świadkowie, 15 min, daleko od domu, zwykły dzien roboczy, zwykła rejestracja, totalnie odarte z romantyzmu czy w ogole całej slubnej otoczki.

                    tak, wiem, ze tak mozna i, khem, dopuszczamy taka opcje jezeli w przyszlosci sie okaze, ze z jakis wzgledow ta rejestracja prawna bedzie daleko oplacalna dla nas.

                    Cytat A wy byście chcieli prawa z małżenstwa, ale obowiązki juz nie, prawda?

                    niech panstwo umozliwi mi wypelnienie obowiazkow z tytulu zwiazku partnerskiego, posiadania rodziny, takiej samej jak Ty masz - na pewno sie migac od tego nie bede.

                    • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 21:07
                      murwa.kac napisała:


                      >
                      > jako samotna matka - dostalam zasilek z tytulu urodzenia dziecka. nie, nie o be
                      > cikowe chodzi. to raczej drugie becikowe
                      >

                      hm, a jak wypełniasz wniosek, to nie podajesz tam ojca dziecka? mnie kazano przedstawić dowód, że ojca nie ma - jak pisałam wyżej (NN, nie żyje, wyrok alimentacyjny) - tylko wtedy jestem samotną matką.
                      ja podaję ojca, a i tak drugie becikowe dostajemy wink co za tym idzie - zasiłek rodzinny i dodatek do wychowawczego. do mieszkania też raczej dopłatę dostaniemy (zmiany dotyczą metrażu chyba, kryteria dochodowe w zasiłkach podnieśli nieco...)
                      • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 22:42
                        w zeszlym roku nie musialam podawac ojca dziecka.
                        wystarczylo tylko, ze zaznaczylam informacje, ze jestem samotnym rodzicem.

                        teraz wlasnie ma sie podobno zmienic ze trzeba przedstawic - NN, nie żyje, wyrok alimentacyjny.

                        ja podajac ojca drugiego becikowego bym nie dostala, za duze dochody. doplat do mieszkania tym bardziej.
                        tak to dostaje ze wzgledu na samotne rodzicielstwo - moj dochod tu jest drugorzedny.
                        • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 23:00
                          hm, ja zasiłki mam od 2010 roku i już wtedy mówiono mi, że samotną matką jestem, jeśli spełniam któreś z tych trzech kryteriów... hm hm...
                          a przy dopłatach do mieszkania nic o samotnym rodzicielstwie nie było, może to zależy od miasta/ gminy? nie wiem...
            • infiniteness Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 22:19
              > nie mozemy sie wspolnie rozliczac
              > nie mozemy dziedziczyc
              Można napisać testament.
              > nie mozemy otrzymywac informacji medycznych w przypadku gdy jedno z nas w szpit
              > alu
              Bzdura. To ma być "osoba" do kontaktu a nie krewny. Może być i często jest sąsiad.
              > brak wspolnoty majatkowej choc dzielimy zycie, gospodarstwo
              To jest czasem korzystnewink
              > brak prawa do dokumentacji o stanie zdrowia partnera
              Jw. Osoba upoważniona przez chorego ma prawo. Znów może być sąsiadsmile
              > brak prawa o decydowaniu w kwestii dalszego leczenia partnera w przypadku ciężk
              > iej choroby
              Jak wyżej.
              > brak prawa do odbioru korespondencji partnera
              Upoważnienie i po sprawie.
              > brak prawa do odbioru wynagrodzenia za pracę partnera
              to akurat dobrze, że nie ma takiego prawa, no bo niby z jakiej racji.
              > brak prawa do renty bądź emerytury po zmarłym partnerze
              Prawo do renty mają dzieci.
              > brak prawa do organizowania pochówku partnera
              Znam sytuację, gdy sąsiedzi i znajomi zorganizowali pochówek dla starszej samotnej osoby. Bez problemu.
              • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 22:38
                bla bla bla

                jasne. moge zalatwic testamenty, upowaznienia, papierki etc.
                nie w tym rzecz.
                chodzi o to, zeby takie rzeczy byly dla nas dostepne z automatu, tak jak w malzenstwie. zona dziedziczy bez testamentu jak rowniez dostaje informacje bez pisania upowaznienia. wystarczy, ze jest zona.
                z jakiej paki mam tracic czas i pieniadze na tysiac papierkow skoro tak samo dzielimy gospodarstwo i tak samo stanowimy rodzine jak malzenstwo?

                osoba do kontaktu w przypadku chorego - zalezy gdzie i jak trafisz. ty znasz przypadek taki. ja znami przypadek gdzie chlopak z domu dziecka wyladowal w szpitalu z sepsa. jego narzeczonej nie pozwolili na nic, choc byla osoba do kontaktu. nie mogla podjac dokumentacji, nie mogla decydowac o leczeniu, nie mogla zorganizowac pochowku.
                bo nie byla zona i to niezgodne z naszym prawem.
                • mikams75 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 09:27
                  no wiec mozesz albo zalatwiac te papierki albo zalatwic raz papierki do slubu i miec spokoj.
                  Zeby was uznali jako rodzine bez slubu to tez by sie nie obylo bez papierkow. Bo skad niby ma byc wiadomo kto i z kim zyje? Ot tak w zaleznosci od okolicznosci mozna by sobie zmieniac sklad rodziny? zeby tego uniknac to tez trzeba przejsc przez biurokracje. W krajach w ktorych to funkcjonuje tez nie obywa sie bez papierkow.
                  • illegal.alien Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 11:44
                    Otoz to. sytuacja, w ktorej nic nie trzeba udowadniac, zalatwiac papierow, etc bylaby kuriozalna - dwie osoby z ulicy moglyby podac sie za zwiazek i korzystac z tych 'przywilejow'.
            • guderianka mruwa 14.01.13, 09:33
              > nie mozemy sie wspolnie rozliczac
              > nie mozemy dziedziczyc
              > nie mozemy otrzymywac informacji medycznych w przypadku gdy jedno z nas w szpit
              > alu
              > brak wspolnoty majatkowej choc dzielimy zycie, gospodarstwo
              > brak prawa do dokumentacji o stanie zdrowia partnera
              > brak prawa o decydowaniu w kwestii dalszego leczenia partnera w przypadku ciężk
              > iej choroby
              > brak prawa do odbioru korespondencji partnera
              > brak prawa do odbioru wynagrodzenia za pracę partnera
              > brak prawa do renty bądź emerytury po zmarłym partnerze
              > brak prawa do organizowania pochówku partnera


              Nie możecie-bo w świetle prawa nie macie wspólnoty gospodarczej i wspólnego majątku
              Żeby dziedziczyć wystarczy odpowiedni zapis u notariusza-i po sprawie. W przypdku ofe i ubezpieczeń-podanie danych partnera
              W przypadku informacji medycznych-podanie danych osoby upowaznionej do tej informacji-w każdym szpitalu spisują na ankiecie dane osoby upowaznionej (nie żony/męża-osoby upowaznionej)
              Brak wspólnoty-jak wyżej-wystaczy iść do notariusza.
              Prawo do dokumentacji-jak wyżej, wystarczy odpowiednie upowaznienie na piśmie
              Prawo do decyzji o leczeniu-a chciałabys by mógł decydowac każdy?-ania, basia, kasia-bo powiedzą że one są z nim w konkubinacie I żadna z Was nie ma dowodu że jest inaczej. Więc jak na brak dowodu ma reagować szpital? Na slowo ?
              Korespondencja- to kwestie obyczajowe i lokalne-nigdy nie miałam z tym problemu
              Wynagordzenie-ja jako żona też nie mam prawa do odbioru pensji męża big_grin
              Prawo do renty-nie ma prawa-nie ma papieru nie ma kasy-jak w powyższym przypadku. Jaki dowód zus ma miec na to, ze Ty jstes konkubiną pana x a nie pani zosia, która twierdzi że jest ?
              Pochowek-jak wyżej-jesli ktoś nie ma żony /męża to nie zostanie pochowany ? Wolne żarty wink

              NIC nie usprawiedliwa świadomego kłamania. Piszesz że prowadzisz wspólne gospodarstwo-ale twierdzisz że jest inaczej by miec dostęp do ulg i świadczeń. To sie nazywa oszustwo i wyłudzenie-choćbys nie wiem jak to usprawiedliwiała
              • murwa.kac Re: mruwa 14.01.13, 09:57
                guderianka napisała:

                CytatNie możecie-bo w świetle prawa nie macie wspólnoty gospodarczej i wspólnego majątku

                tak, wiem o tym.
                i to mi nie pasi, ze w swietle prawa nie mamy wspolnoty majatkowej, choc obecnie wspolnie na nasz majatek pracujemy przeciez.

                CytatŻeby dziedziczyć wystarczy odpowiedni zapis u notariusza-i po sprawie.

                to rowniez wiem. ale dlaczego mam wydawac dodatkowa kase i poswiecac dodatkowy czas na cos to malzenstwo ma za free i z automatu?
                nie pasi mi to i koniec.

                CytatW przypdku ofe i ubezpieczeń-podanie danych partnera

                tu sie zgodze.

                Cytat W przypadku informacji medycznych-podanie danych osoby upowaznionej do tej informacji-w każdym szpitalu spisują na ankiecie dane osoby upowaznionej (nie żony/męża-osoby upowaznionej)

                ok, spisuja. wiem.
                ale bywaja sytuacje, gdzie to nic nie daje i prawnie trzeba byc zwiazanym z chorym. pisalam juz w tym watku przyklad.
                nie mowiac o tym, ze np. chlop mi wyladuje w szpitalu, ma smierc mozgowa. ja WIEM, ze on chce zostac dawca organow, ze nie chce byc podtrzymywany, podpisal stosowne papiery etc. i ja niby jako upowazniona moge o tym decydowac. otoz figa z makiem - wkraczaja jego rodzice, ktorzy sa na nie i na pstrykniecie palcami podwazaja moja decyzje, bo nie jestem zona
                upowaznienie moge sobie w takiej sytuacji w buty wsadzic.

                CytatBrak wspólnoty-jak wyżej-wystaczy iść do notariusza. Prawo do dokumentacji-jak wyżej, wystarczy odpowiednie upowaznienie na piśmie

                jak wyzej.

                CytatPrawo do decyzji o leczeniu-a chciałabys by mógł decydowac każdy?-ania, basia, kasia-bo powiedzą że one są z nim w konkubinacie I żadna z Was nie ma dowodu że jest inaczej. Więc jak na brak dowodu ma reagować szpital? Na slowo ?

                o to sie rozbija. zebym ja MIALA dowod, ze zyje z tym a tym w konkubinacie. panstwo obecnie takiego dowodu mi nie wyda, prawda? no.

                CytatKorespondencja- to kwestie obyczajowe i lokalne-nigdy nie miałam z tym problemu

                na poczcie mam taka biurwe, sluzbistke cholerna, ze to nie przejdzie.
                zdjecie w dowodzie oglada pinć razy pod swiatlo czy to na pewno ja - bo w dowodzie mam w okularach, a na poczte akurat przyszlam bez.
                zeby odebrac przesylke reklamowa chlopa - zapomnij. o polecnonym nie wspomne.
                na pytanie - a co jesli bysmy byli malzenstwem, a ja zachowam wlasne nazwisko - baba mi wysyczala, ze wtedy ze swiadectwem slubu mam przyjsc big_grin

                CytatWynagordzenie-ja jako żona też nie mam prawa do odbioru pensji męża big_grin

                stary swego czasu pracowal w kretynskiej firmie, gdzie mu szef dawal do reki pensje.
                chlop sie pochorowal, zalegl w lozku, trzeba bylo po kase jechac odebrac. szef powiedzial, ze mi nie da, bo nie mamy slubu, mimo, ze znal mnie doskonale, wiedzial kim jestem. nie i koniec. jakby slub byl - dal by bez mrugniecia okiem.

                Cytat Prawo do renty-nie ma prawa-nie ma papieru nie ma kasy-jak w powyższym przypadku. Jaki dowód zus ma miec na to, ze Ty jstes konkubiną pana x a nie pani zosia, która twierdzi że jest ?

                jak wyzej.
                chce, zeby panstwo umozliwilo mi przedstawienie dowodu, ze zyje w konkubinacie.

                CytatPochowek-jak wyżej-jesli ktoś nie ma żony /męża to nie zostanie pochowany ? Wolne żarty wink

                zostanie pochowany.
                ale jak wyzej.
                chlop se zyczy swiecki pochowek.
                jako zona - organizuje ten swiecki wedle jego zyczenia i jego rodzice - gorliwi katolicy, moga mi naskoczyc.
                jako konkubina, nie usankcjonowana prawnie - moge im naskoczyc, bo PRAWNIE - to oni o tym pochowku decyduja.
                i chowaja go z cala szopka katolicka, ktorej on nienawidzi i nie chce.

                rozumiesz roznice?

                Cytat NIC nie usprawiedliwa świadomego kłamania. Piszesz że prowadzisz wspólne gospodarstwo-ale twierdzisz że jest inaczej by miec dostęp do ulg i świadczeń. To sie nazywa oszustwo i wyłudzenie-choćbys nie wiem jak to usprawiedliwiała

                nie usprawiedliwiam.
                pisze jakie sa fakty, jak postepuje i dlaczego.
                i nie rusza mnie w tym przypadku, ze to oszustwo czy wyludzenie. ja tego tak nie widze.
                i dopoki sie w tym kraju to nie zmieni, bede tak robic ja i tysiace mi podobnych.


                tym samym koncze ze swojej strony temat malzenski vs konkubinat vs samotne rodzicielstwo.
                bo powtarzam te same kwestie caly czas.
                i - przede wszystkim - to nie jest glowny temat watku.

                gdzies na forum jest dyskusja w tym temacie wlasnie, mocno sie tam udzielalam, mozna odkopac i tam sobie poczytac.
                • ciociacesia na twoje problemy jest naprawde proste rozwiazanie 14.01.13, 11:04
                  15 minut w USC i masz dowód ze jests partnerka tego oto gada
                  • murwa.kac Re: na twoje problemy jest naprawde proste rozwia 14.01.13, 11:09
                    oesus.
                    ile razy mozna pisac jedno i to samo? smile

                    nie chce miec papierka z USC, ze jestem partnerka tego gada.
                    bo jezeli na przyklad za 10 lat ten gad mi sie znudzi i bede chciala wymienic na mlodszy model - bede musiala sie szarpac z rozwodami, sadami, wylkadac kase na to i czekac nie wiadomo ile.
                    chce miec papier prawny, ze jestem w konkubinacie z tym gadem, tym papierem korzystac z przyslugujacych rodzinie praw, a jezeli mi sie znudzi - papier podrzec i gada wykopac za drzwi.

                    o innych powodach juz tu rozpisywac nie bede.

                    ehśśśśś...
                    big_grin
                    • ciociacesia miec ciasto i zjesc ciastko 14.01.13, 13:50
                      odwieczny problem
                    • 18lipcowa3 aha 14.01.13, 14:15
                      ty chcesz miec prawa małżonki ale obowiązki albo że tak powiem te '' utrudnienia '' to juz nie?
                      ohoho miec ciastko i zjesc ciastko, nie ma tak
                    • kilovolt Re: na twoje problemy jest naprawde proste rozwia 14.01.13, 15:45
                      Dziwne rozumowanie. Papierek z USC to też tylko papierek, a ty od kogo chciałabyś mieć ten papierek jak nie od USC? Miałby się on różnić tylko tym, że podarcie go przez ciebie nieważniałoby ten związek? I tak musiałoby to być gdzieś zapisane w urzędzie, tylko ty chcesz żeby nie w USC tylko w innym, ale w jakim? Jakie ma to dla ciebie znaczenie kto ci taki papierek wyda? A jak ty byś podarła a twój partner by tego nie zrobił jakbyś wyegzekwowała podarcie przez niego tego papierka? On nadal mógłby posługiwać siię tym papierkiem. Zatem widzisz, że argument o możliwości podarcia papierka jest bez sensu, bo i tak trzeba byłoby się dogadać z partnerem i wyrejestrować taki związek przez ten urząd (w żadnym wypadku nie USC smile ) który ci ten papierek wydał. Nie da się rozwiązać takiej poważnej sprawy jedynie przez podarcie. A związek małżeński można zawrzeć np. z rozdzielnością majątkową i również się rozejść bez szarpania się z sądami, lecz za obopólną zgodą. Tak naprawdę taki papierek niewieleby się różnił od tego co wydaje USC, ale pewnie sama nazwa ci tu nie pasuje. Tak naprawdę jest to tylko papierek a o ten papierek ci przecież chodzi jak napisałaś. Sama widzisz więc, że twój argument o papierku (ale w żadnym wypadku nie od USC) jest bez sensu.
                      • ciociacesia :) w sedno 14.01.13, 18:23
                        biedne to sa lesbijki bo one chocby sie skichały to papierka nie uzyskają
                • illegal.alien Re: mruwa 14.01.13, 11:50
                  Ale jezeli chcesz funkcjonowac w swietle prawa jak malzenstwo, to wez slub. To takie trudne? Czy chodzi o to, zeby sie nazywalo 'potwierdzenie konkubinatu'?
                  Ja w ogole nie rozumiem tej zajadlosci, z jaka niektorzy ludzie zyjacy w konkubinatach walcza o to, zeby miec mozliwosc potwierdzenia na pismie, ze sa w zwiazku - taka mozliwosc juz istnieje, nazywa sie slub. Tylko niektorym ta nazwa chyba nie pasuje, to bija piane, ch wie o co.
                  • 18lipcowa3 d o k ł a d n i e 14.01.13, 14:18
                    legalizacją związku czy też konkubinatu jest właśnie małżenstwo
                    na dodatek można je zawrzeć bez całej slubnej otoczki i nie religijnie
                    można sie zwyczajnie w usc zarejestrować właśnie
                    ja też nie rozumiem o co się ci fani rejestracji tak pieklą
                    tak jakby tylko kościelne istniały to bym sama sie piekliła
                    a że wiem że mozna sie zarejestrowac bezromantycznie zupełnie, a nawet potem nazwisko swoje zachować i udawac '' nieżonę'' to tym bardziej nie rozumiem

                    na dodatek
                    korzyści żadne z tego, bo te dodatki to mieszkań to chyba w milionach nie idą,,,o co ten szum?
                  • kilovolt Re: mruwa 14.01.13, 16:05
                    Właśnie, mam wrażenie że jakby zaoferowali dokładnie to samo tylko pod nazwą "związek konkubinacki" wszystkich by to zadowoliło smile
                • guderianka Re: mruwa 14.01.13, 14:16
                  NIe , to nie jest WASZ majątek ale odrębny, tak samo odrębny jakbyście byli przyjaciółmi, znajomymi itp
                  Małżeństwo nie ma za free- musi poświęcić czas i koszty by wstąpić w związek małżeśnki.
                  Chciałabyś by dwie obce prawnie osoby miały wspólne prawa itc ?-równie dobrze mogłayś chcieć dziedziczyć po sąsiedzie wink

                  ale bywaja sytuacje, gdzie to nic nie daje i prawnie trzeba byc zwiazany
                  > m z chorym. pisalam juz w tym watku przyklad.

                  a konkretnie ?zaznałaś takiego czegoś ?
                  nie mowiac o tym, ze np. chlop mi wyladuje w szpitalu, ma smierc mozgowa. ja WI
                  > EM, ze on chce zostac dawca organow, ze nie chce byc podtrzymywany, podpisal st
                  > osowne papiery etc. i ja niby jako upowazniona moge o tym decydowac. otoz figa
                  > z makiem - wkraczaja jego rodzice, ktorzy sa na nie i na pstrykniecie palcami p
                  > odwazaja moja decyzje, bo nie jestem zona

                  i słusznie bo poza związkiem rodzinnym istnieje między nimi stosunek prawny. Ty tego stosunku prawego nie chcesz mieć-więc ponosisz konsekwencje wink

                  [i]o to sie rozbija. zebym ja MIALA dowod, ze zyje z tym a tym
                  a na jakiej podstawie ma wydać ?na podstawie orzeczenia ? a jutro orzeczesz inaczej?jutro kto inny będzie partnerem-wspolnotą finansową, gospodarczą itp ?jak to sobie wyobrażasz-podaj przykład jak mozna to rozwiązać


                  baba z poczty chyba pzegina-może warto zapoznac sie z regulaminem ?przeciez czasem listonosz zostawia paczkę u sasiada

                  To co napisałas o szefie-to szef jest kretynem i tu jest wina a nie w braku ślubu
              • illegal.alien Re: mruwa 14.01.13, 11:47
                Dokladnie.
                Swiadomie decydujesz sie na zycie w konkubinacie, a potem marudzisz, ze to nie jest malzenstwo - no nie jest. Chcesz miec przywileje malzenskie, to wez slub.
                Zeby nie bylo - ja zyje w konkubinacie, do glowy mi jednak nie przyszlo udawac samotnej matki. Nie roszcze sobie rowniez praw do przywilejow wynikajacych z malzenstwa, a te, ktore byly mi potrzebne, zalatwilam sobie wlasnie roznymi innymi papierami.
    • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 12:24
      dziecko ma ojca, więc dochód ojca jak najbardziej brany jest pod uwagę przy wyliczeniu podstawy do becikowego. ojciec nie musi być mężem matki.
      jedynie w przypadku, kiedy w akcie urodzenia widnieje ojciec NN, ojciec nie żyje (akt zgonu) lub są zasądzone alimenty (wyrok. choć tu nie do końca jestem pewna, czy tego nie zmieniono) - wtedy matka jest samotną matką.
    • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 12:27
      a to teraz dochody do becikowego sie licza?

      jesli nawet - becikowe jest przyznawane matce LUB ojcu dziecka.
      wpisz siebie, ze ty becikowe pobierasz i swoje dochody.

      chyba ze juz totalnie to postawili na glowie i sa zupelnie inne dochody.
      • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 12:40
        chyba ze juz totalnie to postawili na glowie i sa zupelnie inne przepisy - mialo byc.
      • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 12:52
        przy wypełnianiu wniosków o zasiłki wszelakie podaje się członków "gospodarstwa domowego" - jeśli więc dziecko ma ojca - a ma, to trzeba go tam wpisać. do przyznania becikowego obowiązuje obecnie kryterium dochodowe (1922 zł na osobę w rodzinie), więc jeśli oboje rodzice pracuję, podają swoje dochody.

        ojca i jego dochodów można nie podawać jedynie w przypadkach, które wymieniłam w poście wyżej. nie można wpisać ojca - jako członka rodzina, a nie podać jego dochodów.
        • a_lex Re: przepraszam za literówki... n/t 13.01.13, 12:53

        • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 13:21
          rany, co za kibel.
          to my bysmy nie dostali przy takiej akcji uncertain

          chociaz z drugiej strony - jak juz ktos przekracza ten pulap dochodow - to to becikowe globalnie go mocno nie robi, wiec nie ma co histeryzowac.
          • mojemieszkanie24 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 15:09
            lee_a

            Czy ty w ogóle umiesz czytać ? Przecież piszę, że ojciec będzie znany wiec automatycznie nie mogę być samotną matka ( bo alimenty byłyby od niego…wink. Kombinują wszyscy więc nie dziw się, że ja też. Miejsce w przedszkolu mam zapewnione bo tak to już jest że dzieci nauczycieli mają pierwszeństwo ( wiem, ze to brutalne i niezgodne z prawem ale tak jest). Z resztą moje dziecko będzie zapisane na maksymalną liczbę godzin wiec i tak mam pierwszeństwo. Tam gdzie mieszkam nie ma problemu z miejscami więc nikomu miejsca nie odbieram ( jest sporo dzieci 5 godzinnych wiec tak wielu chetnych nie było i wbrew pozorom nie biją sie o miejsca)

            murwa.kac

            Popieram. Nikt nie uznaje tego, że mam partnera. Nie będziemy rodziną… bo nie mamy papierka ( według prawa)

            18lipcowa3

            Poczytaj sobie, zainteresuj tym co się dzieje w państwie a znajdziesz odpowiedź dlaczego państwo nie dba o rodziny.

            a_lex

            a możesz mi zacytować dokładnie ustawę w którym momencie jest to napisane ? ( że wliczają się dochody partnera) Jest to jasno określone ?

            Jeżeli ojciec ma firmę to coś zmienia ? ( ryczałt)
            • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 15:56
              www.kadry.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/w-2013-r-o-becikowym-zdecyduje-wysokosc-dochodu
              wszystko jest w ustawie o świadczeniach rodzinnych i w jej nowelizacji z 12. 10. 2012 (która weszła w życie 1. 01. 2013)
              jeśli chodzi o ryczałt, to pewnie będzie pewnie po prostu inny wzór oświadczenia/ zaświadczenia o dochodach.

              dochody partnera wliczają się do wszelkich zasiłków rodzinnych i dodatków do nich, korzystam z nich od 2010 roku, więc wiem smile najlepiej zadzwonić do mopsu (lub gopsu)
              • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 13.01.13, 16:10
                aha, zaświadczenie o dochodach dotyczy dochodu osiągniętego w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy, w którym urodziło się dziecko. okres zasiłkowy 2012-2013 trwa od 1.09.2012 do 31.10.2013, czyli zaśw. o dochodach musi być za rok 2011
              • ciociacesia partnera w znaczeniu dawcy mat genetycznego? 13.01.13, 23:13
                inaczej - tego co wpisany w akcie urodzenia, nawet jesli nie mieszkamy razem?
                • a_lex Re: partnera w znaczeniu dawcy mat genetycznego? 14.01.13, 11:20
                  no, jakoś tak.
                  przyczynił się do powstania potomka, tak?
                  ojcem jest, tak?
                  • a_lex Re: partnera w znaczeniu dawcy mat genetycznego? 14.01.13, 11:22
                    nie wiem, jaki wpływ ma wspólne zamieszkanie albo i nie.
                    ojciec mojego dziecka nie jest u mnie zameldowany, mam kombinować, że nie mieszka?
                    napisałam wyżej, w jakich sytuacjach jest się samotną matką. jeśli ojciec ma zasądzone alimenty - wtedy nie wpisujesz go we wniosku, ale wyrok pokazać musisz.
                    • ciociacesia tak czco sie zastanawiam 14.01.13, 13:53
                      bo mój domniemany hipotetyczny ojciec faktycznie nie mieszka. choc gdyby doszlo do tej domniemanej hipotetycznej ciazy to jednak dazyłabym do zamieszkania. ale spoko, miescimy sie bez problemu a jakby problem byl to doliczymy bezrobotną babcie i styknie
    • hanusina_mama A dochód na jakiej podstawie będą obliczać? 13.01.13, 16:01
      Pytanie jak w temacie. Może któraś z Was jest zorientowana? Na podstawie PITa czy zaświadczenia od pracodawcy o dochodach? Jeśli tak, to z jakiego okresu? U mnie to zasadnicza różnica.
      • murwa.kac Re: A dochód na jakiej podstawie będą obliczać? 13.01.13, 16:05
        z tego co doczytalam - wazne sa dochody za rok poprzedzajacy staranie sie o becikowe. wiec pewnie na podstawie pit'a.

        najlepiej do mopsu uderzyc i dopytac.
        • a_lex Re: A dochód na jakiej podstawie będą obliczać? 13.01.13, 16:12
          tak, w niektórych mopsach wystarczy oświadczenie o dochodach, w innych wymagane jest zaśw. z US
          wyżej napisałam w jakim okresie za który rok
          • mojemieszkanie24 Re: A dochód na jakiej podstawie będą obliczać? 13.01.13, 20:03
            becikowe dalej 1000 zł, czy dla tych co dochód wynosi na osobę 1992 zł dostaną więcej ? Bo jakoś mi się to wszystko kręci
            • a_lex Re: A dochód na jakiej podstawie będą obliczać? 13.01.13, 21:00
              nie, 1000 zł, tu się nic nie zmienia. dochodzi tylko kryterium dochodowe. jeśli jest was dwoje plus dziecko - to na które bierzecie becikowe - to wasz dochód zsumowany dzieli się na trzy i nie może przekroczyć 1922 zł na osobę.
    • ciociacesia moze urodzisz blizniaki? 13.01.13, 23:09
      to sie bardziej kalkuluje

      ciekawe czy ja powinnam do dochodu wlixczac zarobki ojca pierwszego dziecka? smile
    • malgosiek2 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 12:25
      Przez takie "samotne" matki jak np.mruwa i mojemieszkanie,a dodatkowo to dziecko ma pierwszeństwo bo jest dzieckiem pani nauczycielki wychowania przedszkolnego, poniekąd byłam "zmuszona"zapisać dziecko do prywatnego przedszkola.
      Ponieważ nie chciałam zostać z przysłowiową ręką w nocniku i nie mieć żadnego miejsca albo mieć do wyboru li tylko wyłącznie punkt przedszkolny, bo to mi nie pasuje wcale.
      "Dziękuje"wam bardzo uncertain
      Teraz mam dziecko już I klasie i mam w nosie kłótnie przedszkolne.
      Ten wredny okres mam już za sobą na szczęście.
      Mam w przychodni wiele "samotnych" matek i wierzcie mi, że nieraz mam ochotę donieść do kogo trzeba, bo mam dość oszukiwania.
      Ale w sumie, kiedyś i tak się to odbije wam, tylko nie wiem czy na dobre.
      • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 12:32
        a ha
        to rozumiem, ze dzieci ze zwiazkow konkubinackich nie musza chodzic do przedszkola, badz tez z urzedu powinny byc lokowane w przedszkolach prywatnych?

        nice :]
        • illegal.alien Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 12:51
          Dzieci ze zwiazkow konkubinackich tak samo moga chodzic (nie musza do pewnego wieku - obowiazek edukacji przedszkolnej w Polsce jest od ktorego roku zycia? Czwartego?) jak dzieci ze zwiazkow malzenskich. Jezeli chcesz miec te same prawa, to wypelniaj te same obowiazki.
        • malgosiek2 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 14:09
          murwa.kac napisała:
          > to rozumiem, ze dzieci ze zwiazkow konkubinackich nie musza chodzic do przedszkola

          Wiesz, że to nie o to chodzi.
          Doskonale znasz różnicę między dzieckiem z konkubinatu, gdzie podajesz partnera,a co innego podanie żeś "samotna" matka.
          • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 16:24
            no niestety, jeśli przyjdzie mi "walczyć" o miejsce z mamusią, która pracuje w urzędzie miasta i swoje dużo młodsze dziecko zamierza do przedszkola posłać i nie kryje się z tym, że miejsce "załatwi", to rozważę wykorzystanie opcji "samotna matka".
            choć wiem, że nie będzie to łatwe.
        • lee_a Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 14:36
          najlepiej jest jak dzieci "samotnych matek" odbierane są codziennie z przedszkola przez tatusia. Tego samego, którego istnienie nie zostało wykazane w oświadczeniu składanym do wniosku o przyjęcie. Też znam takie przypadki. I nie chodzi o to, że nie mają mieć prawa do miejsca w przedszkolu ale o to by startowały do niego z tej samej pozycji co inne i były mierzone ilością godzin na jakie zostaną zapisane albo kwestią pracujących/niepracujących opiekunów/rodziców.

          • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 15:27
            a skad wiesz, ze akurat to a nie inne dziecko odbierane przez tatusia, dostalo sie do przedszkola z tytulu samotnej matki?
            dostajesz wglad w papiery u dyrekcji?
            krysztalowa kula?
            dzieci na placu wymieniaja sie uwagami a moja mama wpisala, ze jest samotna?
      • illegal.alien Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 12:52
        Jezeli nie informujesz kogo trzeba, to jestes tak samo winna - dajesz przyzwolenie na oszustwo.
        • mojemieszkanie24 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 21:33
          malgosiek2- naucz się czytać. U mnie nie ma problemu z przedszkolem wiec nikomu miejsca nie zabieram. Nie dramatyzuj. Z resztą powtarzam jeszcze raz ( popros kogoś potrafiącego czytać i kogos kto ci wytłumaczy) NIE BĘDĘ SAMOTNĄ MATKĄ bo ojciec będzie wpisany…Donosić sobie możesz- proszę bardzo tylko ciekawe co powiesz He He że ojciec będzie wpisany ale ty i tak twierdzisz,że jestem samotną matka ( no leże ze śmiechu na podłodze). Nie wezmę slubu i moje dziecko tak samo jak twoje ma prawo iść do przedszkola.
          • malgosiek2 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 14.01.13, 21:44
            Mnie nie chodzi o twój związek. bo wyraźnie zaznaczyłaś, że wpisujesz swojego partnera, ale raczej o to, że jako nauczycielka wychowania przedszkolnego masz "pierwszeństwo" w zapisaniu dziecka do przedszkola i się należy.
            No, chyba, że mieszkasz w małym miasteczku, gdzie jest mało dzieci ogólnie albo sporo dzieciaków poszło do zerówek w szkole czy do I kl.6 latki.
            Więc nie dramatyzuje, tylko patrzę inaczej niż Ty.
            Bo jeśli wszystkie przedszkolanki tak sobie załatwiają miejsca w przedszkolach to wcale to nam normalnym mamom do śmiechu raczej nie jest.
            O moje czytanie się więc nie martw.
            • mojemieszkanie24 Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 15.01.13, 17:59
              malgosiek2- nie napisałam, że mi się należy tylko że tak jest (niestety). Nic na to nie poradzę ale moje dziecko jak najbardziej będzie spełniało wymagania ( zapisane będzie na 10 godzin), obydwoje pracujemy ( ja na cały etat+ mała firma, partner ma własną fimę i haruje). Tak jak powiedziałam: u mnie miejsc a przedszkolu nie brakuje a jak zabraknie to wtedy oddam do prywatnego. Mieszkam w Gdyni
    • mynia_pynia Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 17.01.13, 20:09
      U nasz w Polsce jest BIEDA jeśli chodzi o wsparcie rodzin z dziećmi, naprawdę mnie przestało ruszać,że któraś całą ciąże na L4, że ktoś kombinuje żeby dostać żłobek, przedszkole.
      Polska jest bardzo ciężkim krajem do wychowywania dzieci i to widać coraz bardziej, a w dodatku dzieci bezdzietnym bądź starszym bardzo przeszkadzają. Niedługo będzie się do dzieciaków strzelać jak do ruchomych celów.
      A w dodatku jak wam nie wstyd rzucać się na dziewczynę z powodu 1000 zł. O KU... ... nie wydrapcie jej tylko oczu.
    • panizalewska reklamujesz ten portal? 17.01.13, 21:11
      j/w
    • kaskasmok Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 18.01.13, 23:25
      Mojemieszkanie24 - poważnie, zajmij się w wolnym czasie swoją firmą (zakładam, że przyniosłoby Ci to większe korzyści finansowe niż to zawrotne becikowe) lub przyzwyczajaniem się, że po porodzie dziecko nie będzie chodziło jak w zegarku po Twojej myśli (vide wątek o spaniu z dzieckiem) zamiast wyszukiwaniem, jak z nagięciem prawa wyciągnąć pieniądze od innych podatników (vide wątek o 9 tys. za nic oraz aktualny wątek).
      • a_lex Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 18.01.13, 23:31
        a w którym miejscu autorka próbuje "nagięciem prawa wyciągnąć pieniądze od innych podatników"?
        • murwa.kac Re: Becikowe- proszę jeszcze raz o wyjaśnienie 19.01.13, 08:50
          tez mnie to bardzo ciekawi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja