zoslo82
23.01.13, 11:32
witajcie. Chcialam prosic Was o porade, pocieszenie...
Moja 7 miesieczna coreczka bardzo malo spi. W ciagu dnia 3-4 razy po max 30 min. czasem uda jej sie spac przez 1 godzine. usypia w bujana w wozeczku. przy piersi nie chce zasnac, kreci sie i wierci...sytuacja jest gorsza wieczorem. Usypiamy ja po 20 godz. budzi sie po 30 minutach, wiec albo biore ja do piersi i jakos ja dosypiam, albo bujamy w wozku. Jedno i drugie nie zawsze skutkuje. Jak juz uda sie ja ponownie uspic to i tak budzi sie co chwile i tak w kolko- czyli piers lub/i wozek.
Jak juz widze ze nie bedzie spac wtedy bierzemy ja i za ok 2 godz znow ja usypiamy, tym razem na rekach ( robi to maz, bo mala wazy ponad 8,5 kg i ja nie mam sily tanczyc z nia 20 min).Jak usnie to odkladamy ja do naszego lozka od razu do piersi , bo po odlozeniu budzi sie... spi z nami cala noc. od kilku tygodni czesto budzi sie w nocy. podaje jej piers, wiec usnie... ale obudzi sie za jakis czas i tak ciagle. ostatnio to nawet budzi sie z placzem ( zabkowanie ?)
szczerze powiem ,ze jestemy zmeczeni ta sytuacja. Ja jeszcze wytrzymuje,ale maz chce nauczyc ja "samodzielnego" usypiania metoda 3,5,7, bo on juz nie ma sily. Nie mamy w ogole czasu dla siebie. wieczorem mozemy pozwolisc sobie na zjedzenie kolacji podczas jej 30 minutowej drzemki. Mamy jeszcze 2 dzieci (2 latka i 4,5), ktore tez wymagaja uwagi i naszego czasu. Mala ma reflux, dostaje lekarstwa, ale nie widze poprawy ze snem, wrecz przeciwnie mysle ze jest gorzej.
macie jakas rade jak lagodnie 'nauczyc '' dziecko spac? czy mam pogodzic sie i czekac az samo minie....
sorry za chaotyczny post, ale mam cala trojke w domu, bo chora i ledwo wszystko ogarniam