nagako
31.01.13, 19:24
Witam,
Jestem mamą 5,5 tygodniowego szkraba. Niestety przeziebioną mamą. Syn pięknie przybiera, waga urodzeniowa 3620, obecnie 5,5kg. Karmię wyłącznie piersią. Do tej pory nie narzekałam na brak apetytu u synka. Dzis w nocy obudziło mnie cos jak katar u syna. Wyraźnie cos zalegało mu w nosku. Próbowalismy odciągnąć, zakropić (disnemar), syn się rozbudził (nic dziwnego). Zjadł z jednej piersi 15 minut o 5 i spał do 10:30

pozniej zjadł o 13:30 20 minut i o 17:30 15 minut. W przerwach śpi, nie protestuje odkladany do łóżeczka. Spi jednak wiecej niz w ostatnich dniach. Dodam ze na poczatku tak właśnie jadł. Generalnie spi spokojnie, czasem pocharkuje. Przy uchylonym oknie super spokojnie. Przez większość czasu ładnie oddycha. Z noska nic się nie sączy.
Martwi mnie ten nosek i spadek apetytu... temperatury nie ma. Zastanawiam się czy czegoś odemnie nie złapał. Niestety mąż w pracy i muszę się sama maluchem zajmować.
Aha no i jeszcze to ulewanie

bylam u lekarza stwierdził że jest ok. Mieliśmy nawet kilka dni spokoju. Od 2-3 dni znow dość mocno ulewa
Zastanawiam się co robić. Do przychodni wolę się z takimi objawami nie wybierać teraz kiedy szaleje grypa. Czekać na rozwój sytuacji? Chcialabym pomóc maleństwu.