amelia00
01.02.13, 13:48
Mój mały praktycznie od urodzenia źle sypia, źle to znaczy standardowo pobudki w nocy co 1-1,5h (rzadko co 2h). W dzień niestety nie odrabia zarwanych nocek, bo śpi praktycznie tylko na spacerze (to mu dobrze idzie - nawet 3h, pewnie mógłby dłużej, ale ja niestety mam jeszcze inne obowiązki + 3 latka w domu). Synek zasypia na noc ok. 19.00-19.30 i ok 5.30 już nie chce spać. W domu śpi mi praktycznie tylko na rękach, po odłożeniu wybudza się po max 10 min (najczęściej z płaczem) i widzę, że jeszcze chciałby spać (często ma zamknięte oczy), ale po wybudzeniu już nie uśnie

Ponieważ zostałam zbesztana na forum, jak napisałam, że chciałabym wypróbować metody T. Hoog na usypianie odstąpiłam od tego i mały śpi ze mną w łóżku, usypiam go na rękach i odpowiadam na jego potrzeby (tulę, noszę całymi dniami etc). Synek jest wyłącznie na piersi. Za miesiąc wracam do pracy i już się boję jak będę funkcjonować po takich nockach. Ale najbardziej mi szkoda mojego synka, który nie może / nie potrafi porządnie się wyspać. Co mam robić? Przeczekać (czekam już ponad 5m)?
----