Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe

02.02.13, 14:28
Ja planuję po urodzeniu dziecka zapisać na basen ( przyjmują dzieci od 2 miesiaca życia, cena za 10 spotkań to 300-350 zł). Dodatkowo myślę o jakiś zajęciach umuzykalniających ( np. metodą Gordona) lub relaksacyjnych - sama nie wiem

Czy wy chodzicie ze swoimi pociechami na jakieś zajęcia ?

To co mnie ,,pcha" do uczestniczenia dziecka w zajęciach jest nie tylko rozwój ( jestem pedagogiem, terapeutą i muzykiem wiec sama mogłabym to wszytsko z dzieckiem ,,zrobić") ale przede wszytskim kontakt z innymi dziećmi ( uodpornienie na choroby). Sama też szukam jakiś sposobów na ,,odchamienie się".

Co robicie z dziećmi codziennie ? Mnie siedzenie w domu przeraża. Przeraża mnie też to, ze moje kolezanki po urodzeniu dziecka siedzą na FB i mówią że z dzieckiem to nudno,bo tylko tak lezy i się patrzy....Rozumiem,że w pierwszych miesiącach dziecko głównie śpi i nie wykazuje chęci na eskapady ale już w starszym wieku dzieje się wiecej niż tylko leżene...

Czy ja jestem nienormalna ? Mój partner uważa, że trochę tak ale nie oszukujmy się że po urodzeniu dziecka będę rok na macierzyńskim i chcę go w pełni wykorzystać.
    • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 14:36
      nie zapomnij jeszcze zapisac na balet i wykupic karnet w filharmonii, zeby ci przypadkiem jakies domowe chamidlo nie wyroslo...
      • dorot10 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 14:50
        Hmmmm... Z Twoich wątków wnioskuje, ze lubisz mieć wszystko pod kontrola a posiadanie dziecka niestety wprowadza w życie "bałagan"... Odnośnie pytania:
        -Ja chodzę na "zajęcia" dla niemowlakow- młody raczkuje po podłodze a ja pije kawę i plotkuje z innymi mamami z okolicy smile
    • vikamoon Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 14:45
      Zajęcia dodatkowe to fajny pomysł. Nasz Młoda od 5 mca chodzi na basen, a od niedawna (teraz 10,5 mca) na zajęcia do Klubu Malucha. Basenem zachwycona, a w klubie jeszcze nieco speszona, ale pewnie też się rozkręci. Odporność, kontakt z dziećmi, nowe wrażenia - to wszystko działa na +.
      • renia04501 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 15:36
        Jak juz maluszek sie urodzi to nie bedzie ci w glowie latanie po klubach ,napewno bedziesz przez jakis czas zmeczona a uwierz mi spacery sa cudowne to nam zajmowalo glownie czas znajdz sobie dobrego kompana i bedzie dobrzewink basen to super rzecz sama mam zamiar wkoncu isc z malym .A jak naprawde bedziesz znudzona to wieczorem z kolezankami sie umow i odzyjesz po meczącym dniu smile
        • katie191 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 04.02.13, 00:57
          Fajna sprawa takie zajecia z maluchem. My wlasciwie od urodzenia dziecka ciagle gdzies chodzimy, albo baby cafe, kino baby, od 3 miesiaca basen, teraz zaczeliszmy chodzic do szkoly muzycznej do programu " niemowlak w krainie dzwieku". Nam akurat bardzo podoba sie aktywne spedzanie czasu no i przy okazji mozna poznac ciekawych ludzi.
    • drzewachmuryziemia Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 15:32
      lezy i patrzy... a to ciekawe, mam noworodka w domu i nawet on juz nawiązuje kontakt, więc chyba te kolezanki jakoś mało spostrzegawcze albo srednio dzieckiem zainteresowanewink
      • audrey2 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 16:16
        No ale przeciez noworodek, a nawet niemowle 2-miesieczne jest zainteresowane glownie soba, a mama jest po to, zeby przewinac, nakarmic czy przytulic. Nie minie Cie to. Ale potem jest coraz bardziej kumate, cieszy sie na Twoj widok, odkrywa swoje raczki, ma ulubione zabawki. Obserwowanie takiego rozwijajacego sie niemolecia jest bardzo ciekawe, choc tez oczywiscie bardzo meczace. Skoro jestes terapeuta, to pewnie wiesz, ze przed czyms probujesz uciec, stad ten milion zajec. Tylko nie wiem, czy sie da. Moze lepiej zaakceptowac, ze przez jakis czas bedziesz glownie dla dziecka, nawet jesli to dla Ciebie bedzie nuzace. Dla dziecka bedzie dobrze wykorzystanym czasem. Nie potrzebuje dodatkowych zajec. Natomiast jesli chcesz o siebie zadbac, to tez jest w pelni zrozumiale.
    • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 16:10
      My chodzimy z malym na zajecia sensoryczne (baby sensory) swietna sprawa, mlody piszczy z radosci za kazdym razem. Spiewanie, graniem tance, pokazy swiatelek, i mnostwo atrakcji rozwojowych dla dzieciaka, ktorych nie jestesmy w stanie sami mu w domu urzadzic Chodzimy od 6 miesiaca, ale gdyby byly miejsca wczesniej to tez bysmu sie zapisali. Jest mnostwo 2 -3 miesieczniakow, ktorym widze tez sie to szalenie podoba i wplywa na nie pozytywnie. Jak da rade to z drugim zaczniemy juz wczesciej.
      Zapisalismy sie tez na joge dla mam i niemowlakow, mowia ze jest tez bardzo fajnam a na wiosne mysle o basenie- teraz nie mam ochoty bo dojechac sie nie da a na nogach 30 min, szukam tez jakiegos klubu dla mam. No i jak sie zrobi cieplej to pewnie bedziemy robic jakies wypady w ciekawe miejsca.

      Wiele wnosi to dla mojego synka, im wiecej pozytywnych i roznorodnych bodzcow tym lepiej. A i ja nie potrafie siedziec na tylku w domu, zwlaszcza teraz zima, kiedy spacery nie sa takie przyjemne i wogole jakos trudniej sie umowic ze znajomymi, wyjsc na kawe, piknik. Trzeba szukac innych rozrywek.
    • markoco29 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 18:52
      hehe wink też tak myślałam przed porodem!
      Aby "wykorzystać ten czas" na macierzyńskim! blebleble.... że nauczę się w tym czasie japońskiego, codziennie będę na fitnesie, w kinie, na basenie, poznam mnostwo matek i bede sobie z nimi gadala, a bobas bedzie szczesliwy lezal kolo mnie i drzemał spokojniutko.
      U mnie życie zweryfikowało to po kilku dniach.
      Jak się już nieco ogarnełam to trzeba było wracać do pracy.
      Życzę Ci, żeby Twoje plany się ziściły! Jeśli Ci nie wyjdzie to "wychodzenie" w świat to wszelkie zabawy muzyczne, kąpiele w wodzie, zabawy relaksacyjne możesz robić w domu, na spokojnie (z większą korzyścią dla bobasa - zamiast ciągać go na siłe po mieście).

      PS. Jakoś nie wyobrażam sobie takiego 2miesięcznego dzidziusia na basenie... Po co mu to? Możesz go pluskać w swojej wannie, większej misce - woda to woda.
      • mamusia.chlopca Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 19:26
        Na zajęcia dodatkowe nie chodzimy - sami organizujemy w domu. Jeździmy tylko do sal zabaw, aby mały mógł się wyskakać i wyszaleć.
        W domu można tak zorganizować dziecku czas, ze będzie przeszczęśliwe, a z koleżankami warto umówić się zostawiając pociechę z tatą smile
        • e-milia1 mini klub 02.02.13, 19:56
          chodzilam kiedys z corka, teraz z synem. polecam. w domu bym z nudy umarla a tak przynajmniej moze czlowiek gdzies wyjsc i zabaczyc, ze inne dzieci podobnie sie rozwijaja i ze inne mamy tez maja podobne problemy.
          • mojemieszkanie24 Re: mini klub 02.02.13, 20:07
            mruwa9- oczywiście wyczuwamsarkazm ( zupelnie nie wiem dlaczego0. Do filharmonii zamierzam z dzieckiem chodzić, do kina, teatru też. Sa organizowane spektakle już dla najmniejszych dzieci, muzyka jest cieszej, wyższa temperatura itd. Nie widze powodu dla którego miałabym tego nie robic

            drzewachmuryziemia- nie wiem, bo w sumie są daleko ode mnie ale same mówiły ze pierwsze pół roku się nudziły. Masakra…

            audrey2- rozgraniczmy dwie rzeczy
            a) czas dla siebie- będę go mieć, bo tatuś będzie zostawał z dzieckiem. Ojciec zyciu jest wazny
            b) czas mamy z dzieckiem- i na tym chciałam się skupic W TYM WĄTKU . Jestem terapeutka i może dlatego się przejmuję, bo wiem że pierwsze miesiące zycia dziecka warunkuja jego dalszy rozwój. Nie chce czegos przegapić i potem sobie pluć w brodę…

            arya82 no własnie i ja tez takich zajęc szukam. Powiedz mi jak to wychodzi finansowo, ile płacisz za poszczególnie zajęcia ?

            markoco29- poczytaj o zajęciach w wodzie ( miska a basen to jednak różnica) i odpowiesz sobie sama na pytanie 


            • ibron74 Re: mini klub 02.02.13, 22:35
              Z mojego doświadczenia wynika , ze zajęcia dodatkowe dobre są dla dzieci ciut starszych 2 lata. Może basen wcześniej ale tez bez przesady. Sama zreszta zobaczysz. Maleńkiej dziecko nie trzyma główki trzeba bardzo uważać. Wydaje mi się ze to większa uciążliwość dla mamy niż korzyść dla dziecka. I wątpię ze będziesz się nudzila będąc w domu z malutkim dzieckiem będziesz miała mnóstwo zajęć. a spiace całymi dniami dziecko raczej rzadko kiedy się zdarza.
              • arya82 Re: mini klub 03.02.13, 00:35
                Jest mnostwo badan na to, ze zajecia dodatkowe maja wielce pozytywny wplyw na rozwoj juz najmlodszego dziecka. Rozwoj ruchowy, intelektualny, spoleczny etc. To ze maluch 1-3 miesieczny nie jest tak bardzo interaktywny, nie zaczy ze nie bedzie czerpal korzysci z dodatkowych ' atrakcji'. Wrecz przeciwnie malutkie dzieci chlona nowe doswiadczenia jak gabka.
                Na zajecia na ktore chodze, mamy przynosza dzieci juz miesieczne, i nie bez powodu. Zajecia sa tak zorganizowane by pobudzaly I rozwijaly wszystkie zmysly malucha, czy jest lezacym noworodkiem, czy raczkujacym kilkumiesieczniakiem. I z tego co wiem, I co tez zaobserwowalam na wlasnym dziecku, korzysci dziecko odnosi wielkie. Wiec czemu nie ?
                A basen- jak najbardziej, woda to naturalne srodowisko dla dziecka, najlepsze do cwiczen malutkich miesni I napewno zabawa zupelnie inna niz w wannie.
            • arya82 Re: mini klub 03.02.13, 01:05
              > arya82 no własnie i ja tez takich zajęc szukam. Powiedz mi jak to wychodzi fina
              > nsowo, ile płacisz za poszczególnie zajęcia ?

              Mojemieszkanie24 ja mieszkam za granica, to nie wiem czy Cie to urzadza
            • zuzka0108 Re: mini klub 03.02.13, 01:25
              Nie no to mnie zamurowało !
              > drzewachmuryziemia- nie wiem, bo w sumie są daleko ode mnie ale same mówiły ze
              > pierwsze pół roku się nudziły. Masakra…

              Moje dziecko ma pół roku udaje jej się mówić mama,tata,baba...sama się bawi zabawkami,śpiewa,piszczy,gada i dziś już pierwszy raz się podciągnęła i sama stanęła na nogi ! Bawię się z nią w aku kuku ,robię jej karuzele,różne tego typu zabawy .Tak wiec nie pamiętam kiedy ostatni raz się nudziłam ! chyba jak jeszcze jej nie było...
    • ellenai1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 21:47

      > Co robicie z dziećmi codziennie ? Mnie siedzenie w domu przeraża. Przeraża mnie
      > też to, ze moje kolezanki po urodzeniu dziecka siedzą na FB i mówią że z dziec
      > kiem to nudno,bo tylko tak lezy i się patrzy...

      O kurcze, to ja miałam jakiś wybrakowany towar.
      Pewnie jeszcze nie płakały, nie miały kolek, nie krzyczały,przesypiały noce, jadły nie brudząc się, nie pluły kaszą, miały wiecznie apetyt, robiły w nocnik od 6m ż. , nie chorowały, a koleżanki miały masę wolnego czasu. Faktycznie, takie coś to chyba tlkyo na FB.
      Ja to do 1rż. nie miałam czasu, by makijaż zrobić. Ze zmęczenia snułam się jak zombie.

      Ale oczywiście życzę takiego leżącego, nie wymagającego 24h opieki noworodka/niemowlaczka.

      Po 6mż. mój najlepiej się bawił w piaskonicy (jak już siadał, koło 9mż).
      • beebeee Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 22:40
        Ellena, no wlasnie ja tez mam taki towarsmile Tylko moj ma dopiero 4 m-ce i z zazdroscia patrze na mamy z chodzacymi dziecmi i marze, żeby moj juz był taki duży, bo jakos tak sobie wymysliłam, ze wtedy bedzie lzej z czescia przynajmniej problemów. Czytałam Twój wpis pod watkiem dziewczyny załamanej macierzyństwem, sama sie wypowiedziałam, bo rano miałam dobry humor, bo chwile dłużej pospałam, ale teraz wieczorem to ja mam z powrotem doła, dość itd U mnie problem ze wszystkim zaparcia, kolki, teraz brak apetytu, ulewanie, usypianie w ryku, brak zupelny samodzielnego usniecia o zadnej porze itd itd Mnie Twoje posty podniosly na duchu i wierze, ze u mnie jakos to bedzie... Ze dzieciak powyrasta z niektórych "dolegliwości" Moj maz tez pomaga mi, ale i on ma czesto dosc - makijaz, posilek, kapiel to rarytasy u mniesmile
        • ellenai1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:34
          No to masz chyba egzemplarz jak ja tongue_out
          Tutaj więcej o takich:
          www.bangla.pl/artykuly/a86/high-need-baby-to-brzmi-dumnie
          www.askdrsears.com/topics/fussy-baby/high-need-baby/12-features-high-need-baby
          Jezeli znasz ang to polecam ksiazke Raising Your Spirited Child ( do kupienia na allegro) właśnie o takich 'trudnych' dzieciach. Niestety poki co na pl nie przetłumaczona.

          A najgorsze to totalne niezrozumienie o czym mowie ze strony zarowno mojej rodziny, jak i 'kolezanek' uncertain Zasypywanie setkami rad, ktore juz probowalam i po prostu NIE DZIALAJA. Moj maz nawet sie nie chce z innymi 'dzieicatymi' spotykac, bo u nas 3 spotkania z jedna kolezanka :
          1) Moj w wozku, kolezanki tez. Po 5 minutach moj w ryk... uciekam do domu, tyle ze spotkania
          2) Przyszla do mnie ze swoim, jej usypia na rekach, na ramieniu, a moj wpada w megaszal i wrzeszczy na cale mieszkanie. To tyle ze spotkania, bo musialam go nosic i uspokajac.
          3) Chodzace dzieci - spotkalismy sie na plancu zabaw. Jej wyciagniety spokojnie z wozka, trzyma sie jej nogi i mowi 'ma', podaje mojemu 'czesc', robi 'papa'. Moj : na widok kolezanki pisk, pozniej krazy i ucieka z moim mezem po calym placu zabaw piszczac i krzyczac na caly glos, normlanie scena wrecz komiczna. A kolezanki syn spokojnie stoi kolo niej... i patrzy... Moj ani czesc, ani papa, za to byl najgloszniejszy i najszybvszy na placu zabaw tongue_out
          Od tej pory mamy dosyc spotkan z ta kolezanka, bo tylko czlowiek sie dobija big_grinbig_grin
          • drzewachmuryziemia Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:28
            mój pierwszy to high needwink drugi ma 3 tygodnie i dopiero teraz rozumiem, skad sie biore te wszytskie złote rady i brednie, ze wszystko jest kwestia organizacji i ze z dzieckiem mozna isc wszędzie...smiac mi sie chce
    • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 23:21
      Nie chodzimy z pociechami na zajęcia. Mamy od cholery zajęć w domu. A więc nosimy pociechę w chuście i pociecha z nami gotuje, sprząta i zajmuje się masą innych rzeczy.
      Umuzykalniamy się przy okazji, w temacie zajęć relaksacyjnych mam chustę - dziecko to relaksuje i mnie również.

      Chodzimy na spacery w rozmaite miejsca, np. odprowadzamy starsze dzieci do szkoły i na geocaching. I do sklepu. I do galerii sztuki, i do muzeum.

      Bawią mnie niezmiernie zajęcia z cyklu "baby sensory", nie mam pojęcia, kto wkręcił rodzicom, że nie da się tego w domu zrobić - da się, jak najbardziej się da, wpiszcie sobie w wyszukiwarkę na pintereście "sensory play" i zaleje was powódź linków.

      Ale każdemu jego porno. Co kto lubi. Specjaliści od marketingu i sprzedaży dawno już zauważyli, że rodzice niemowlat są najwdzięczniejszymi klientami, bo "dla dobra rozwoju dziecka" da się im wcisnąć wszystko, łącznie z zajęciami relaksacyjnymi dla niemowlęcia <tu też mam rotfl, przyznaję>, jogą, podstawami ekonomii i baletem dla sześciomięsięczniaków. Jedynie basen się broni, to jest imho coś, czego się nie zapewnie w domu. Ale na litość, niemowlęta towarzystwa rówieśników nie potrzebują, nie potrzebują zajęć zorganizowanych - potrzebują bliskości rodziców i rodzeństwa i uczestniczenia w życiu domowym.
      • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 23:32
        Oraz, swoją drogą - uwielbiam, jak tak ciężarne planują. Tu basen, tam muzyka, tu filharmonia, a w międzyczasie pójdę sobie na kawkę z przyjaciółką i do spa, bo jak wiadomo, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
        A potem okazuje się, że dziecinka basenu się boi, na widok obcych ludzi wrzeszczy, a w ogóle to przy cycku najchętniej by była przez 24h na dobę i matkooo, do filharmonii? jakiej filharmonii, daj mi spokój, nie mam siły iść do łazienki i wziąć kąpieli... tongue_out
        • archeopteryx Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 13.02.13, 10:59
          Hehehe... dokładnie miałam takie same wrażenia jak przeczytałam post autorki wątku.
      • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 00:55

        > Bawią mnie niezmiernie zajęcia z cyklu "baby sensory", nie mam pojęcia, kto wkr
        > ęcił rodzicom, że nie da się tego w domu zrobić - da się, jak najbardziej się d
        > a, wpiszcie sobie w wyszukiwarkę na pintereście "sensory play" i zaleje was pow
        > ódź linków.

        Bylas oczywiscie na takich zajeciach, ze sie tak madrzysz ? Uwierz, nie zrobisz polowy takich zajec w domu.
        Ciekawe czemu mamy po jednym semesterze zajec zapisuja sie na kolejne i kolejne, az do czasu, gdy dziecko wyrosnie z widelek wiekowych zajec, a naplyw kolejnych uczestnikow jest tak wielki, ze nie starcza miejsc.


        Wszystko to co piszesz, ze robisz w domu ja robie rowniez ze swoim synem, plus sama organizuje mu niecodzienne domowe ( i nie tylko) atrakcje I zabawy, a mimo to widze ogromny sens zajec sensorycznych I jestesmy oboje przeszczesliwi ze tam trafilismy
        (Aha, wspomne , ze nie o towarzystwo rowiesnikow w tych zajeciach chodzi, no ale jak nie masz pojecia o czym piszesz... )

        Nie rozumiem Dlaczego osoby ktore nie maja pojecia o czym pisza od razu krytykuja I atakuja ten pomysl. Moge Cie tylko zapewnic ze przynajmniej te zajecia na ktore my chodzimy- orginalne bs) nie maja nic wspolnego z wciskaniem kitu I wyciskaniem kasy od naiwnych rodzicow, one naprawde maja sens.
        • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 09:18
          Ale ja wiem, jak wyglądają zajęcia baby sensory. Mam google.
          www.babysensory.com/en/babysensory - o to chodzi? jak nie, odszczekam.
          I naprawdę, można to samo robić w domu.
          Mam dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej, dużo już starsze. I o ile zgodzę się, że z zabawami sensorycznymi dla starszaka może być problem, bo w domu z reguły nie masz odpowiedniego sprzętu, to dla niemowlaka można wszystko zorganizować w domu, o czym mnie zapewniała terapeutka. Wystarczy mózgiem ruszyć, poszukać w necie inspiracji - jest tego sporo.

          Cytat
          Ciekawe czemu mamy po jednym semesterze zajec zapisuja sie na kolejne i kolejne
          > , az do czasu, gdy dziecko wyrosnie z widelek wiekowych zajec, a naplyw kolejny
          > ch uczestnikow jest tak wielki, ze nie starcza miejsc.


          Zapisują się, ponieważ - jak pisałam, klient pt. rodzic małego dziecka to bardzo wdzięczny klient, który zapłaci za wszystko. I wkręci mu się, że niemowlaczek potrzebuje specjalnych sensorycznych flashcard i synchronicznego bujania z grupą innych niemowlaczków przy
          Oraz może przede wszystkim dlatego - jak i na każde inne zajęcia - że jest to dla nich szansa wyjścia z domu i spotkania się z żywymi ludźmi. Dla matek, nie dla dzieci. I to jest główny aspekt zajęć dla niemowląt - socjalizacja ich rodziców. Co jest bardzo dobrym powodem wg mnie. I nie ma co do tego dorabiać ideologii o konieczności zajęć dla rozwoju dziecka, bo tej konieczności nie ma.
          • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 09:45
            obejrzalam filmik i zobaczylam najzwyklejsze w swiecie zabawy,ktrore uskutecznia przecietny rodzic ze swoim dzieckiem.
            Poza tym normalny niemowlak, niezaniedbywany i niepozostawiany sam w lozeczku godznami, ma dosc stymulacji, gdy sie je nosi, przewija, bawi, gada do niego, masuje, dotyka i glaszcze podczas zabiegow pielegnacyjnych, itd,itp. Wystarczajace do rozwoju dziecka.
            A same zajecia? Jak w powiedzonku: jedz goovno. Goovno najlepsze na swiecie. Miliony much nie moga sie mylic.
            Jedyny powod uczestnictwa w takich zajeciach, jak dla mnie, to chec wyrwania sie matki na macierzynskim z czterech scian, miedzy ludzi. Pretekst do wyjscia z domu, nic wiecej.
            • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 09:50
              No więc dokładnie to, Mruwa.

              Nie lubię, jak mi ktoś wkręca, że naukowo udowodniono, że zajęcia są niezbędne, bla bla bla, bo tak mu powiedzieli na zajęciach. No więc ja na tej samej zasadzie mówię, że do rozwoju są niezbędne apki na ipad firmy Loeschware (ponieważ firma Loeschware mi płaci tongue_outPPP).
          • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:17
            > Ale ja wiem, jak wyglądają zajęcia baby sensory. Mam google.
            > www.babysensory.com/en/babysensory - o to
            chodzi? jak nie, odszczekam.

            Czyli nie masz najmniejszego pojecia jak wygladaja takie zajecia. kropka.
            Na tym filmiku akurat nie widac wiele z tego co sie dzieje i musze powiedziec, ze nie jest to zbyt dobra reklama BS. Moze jest tam 1/10 tego co tam robimy. Moze i mozesz wyszukac sobie w internecie zabawy i czesc z nich zrobic w domu. Musialabys nakupowac sporo (drogich) materialow i miec pomocnikow do niektorych z nich. Liczy sie tez organizacja i wiedza prowadzacych i to czego rodzice sie ucza od profesjonalistow, a ucza sie sporo.

            > Mam dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej, dużo już starsze. I o ile z
            > godzę się, że z zabawami sensorycznymi dla starszaka może być problem, bo w dom
            > u z reguły nie masz odpowiedniego sprzętu, to dla niemowlaka można wszystko zor
            > ganizować w domu, o czym mnie zapewniała terapeutka. Wystarczy mózgiem ruszyć,
            > poszukać w necie inspiracji - jest tego sporo.
            >
            Mozna zorganizowac, bardzo wiele. Ale co zlego w tym, ze ktos przygotowuje to I JESZCZE WIECEJ dla nas. Ja wynioslam wiele pomyslow z tamtad, ktorych w necie nawet nie szukalm, bo o nich nie wiedzialam. Plus jest to swietna zabawa dla wszystkich. A zwlaszcza dla tych, ktorzy lubia ruszyc tylek z domu i pokazac dziecku cos innego...

            Naprawde taki to typowo Polski sceptycyzm i doszukiwanie sie we wszystkim zla i podstepu.
            Ale ja rozumiem, ty pewnie z Tych dla ktorych koc na podlodze i porzadna mata edukacyjna to dokladnie to samo wink Ani jedno ani drugie nie jest zle, na obydwu mozna organizowac maluchowi zabawy ale to zupelnie co innego.

            >Zapisują się, ponieważ - jak pisałam, klient pt. rodzic małego dziecka to bardzo wdzięczny >klient, który zapłaci za wszystko. I wkręci mu się, że niemowlaczek potrzebuje specjalnych >sensorycznych flashcard i synchronicznego bujania z grupą innych niemowlaczków przy

            Oczywiscie- jeszcze raz potwierdzasz, ze wiesz o co chodzi i jak wygladaja te zajecia wink

            Te zajecia NIE SA NIEZBEDNE i nie obowiazkowe, nikt nie mowi, ze twoje dziecko ucierpi jak z nich nieskorzystasz. Ale napewno maja pozytywny wplyw, widze to po moim dziecku i wielu innych, i nie so to tylko moje obserwacje, wiec Ty nie wypisuj bzdur.
            • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:22
              no i naprawde sadzisz, ze bez tych zajec twoje dziecko nie jest w stanie rozwijac sie prawidlowo, ze bez tego zmarnujesz jego potencjal ?
              Pic na wode.
              Te zajecia sa glownie dla rodzicow. A najbardziej dla organizatorow, kasujacych za uczestnictwo.
              Dzieciom to loto.
              • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:34
                > no i naprawde sadzisz, ze bez tych zajec twoje dziecko nie jest w stanie rozwij
                > ac sie prawidlowo, ze bez tego zmarnujesz jego potencjal ?
                > Pic na wode.

                A gdzie ja cos takiego napisalam ??
                Nie wiem co Wy sie tak rzucacie. Nikt nikomu nic nie wciska. To sa zajecia DODATKOWE, opcjonalne I dobrowolne. Dla Chetnych.
                Na tej samej zasadzie co wyjscie ze starszym dzieckiem do zoo, kina, czy parku rozrywki, czy zapisanie go na jakies zajecia pozalekcyjne. Mozna sie obejsc bez tego, ale sa to fajne urozmaicenia dla dzieciaka.


                > Te zajecia sa glownie dla rodzicow. A najbardziej dla organizatorow, kasujacych
                > za uczestnictwo.
                > Dzieciom to loto.

                Szczerze mowiac to dla mnie koszt jest rzaden, tyle co dwie paczki ciasteczek na tydzien wink
                I mojemu dziecku napewno to nie loto, bo widze jaka mu to sprawia radosc. Plus jest to dla niego mila odmiana po calym tygodniu z mama( choc mama zabaw I zajec wymyla mnostwo )
    • illegal.alien Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 02.02.13, 23:34
      Chodziłam z cora na basen (nadal chodzę) i na śpiewanie piosenek - po pierwsze sama śpiewać nie umiem, po drugie dzięki temu mam obcykany cały repertuar i jak mi teraz coś ze żłobka przyniesie, to bezbłędnie rozpracowuje, o co jej chodzi wink
      Poza tym ja sie nie nudzilam na macierzyńskim - moze dlatego, ze siedzeniem w domu zajmowałam sie najmniej wink
    • zuzka0108 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 01:13
      Myślę ,że to jakoś specjalnie nie pomoże w rozwoju Twojego dziecka .Każde dziecko rozwija się w swoim tępie,jedne szybciej drugie wolniej.Aczkolwiek na pewno dziecko któremu się nie poświeca czasu będzie nieco wolniejsze, bo jakoś trzeba malucha zachęcić do rozwijania się (pokazywanie kolorów.opowiadanie,pomaganie mu w trzymaniu pierwszych zabawek) uważasz ,żę w tych pierwszych podstawowych rzeczach potrzebujesz do tego osób 3 ? ;| Takiemu małemu dziecku jest raczej potrzebna mam która znajdzie czas na to by je przytulić ,bo tego najbardziej potrzebuje w pierwszych miesiącach a nie taka która będzie go targała po jakiś cyrkach ,żeby sobie zająć czas ,bo nudzi się przy dziecku ( jeżeli będziesz matką i żoną w 100 % to uwierz ,że nie będziesz miała czasu na latanie ) Nie zrozum mnie zle ,ale w pierwszych miesiącach życia przynajmniej do tego 6 miesiąca Sama zajmij się maluszkiem i wykaż kreatywnością .A pozniej czemu nie,moja córka skończyła 6 miesięcy i gdyby było mnie na to stać to zabierałabym ją na basen ,bo uwielbia wodę (chociaż raz w tygodniu )ale sama bym z nią pływała .Siedzenie z dzieckiem wcale nie musi być nudne wystarczy ,że się nim zajmiesz smile
    • katriel Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 01:37
      Mam dwóch synów, starszy 3,5, młodszy niecały rok.

      Ze starszym chodziłam na zajęcia muzyczne (metodą Gordona) jak był starszym
      niemowlakiem, na basen trochę w drugim roku życia.
      Z młodszym chodzę teraz na zajęcia muzyczno-ogólnorozwojowe.
      Więc ogólnie tak, chodzimy. Ale (od razu zastrzegę, że dzieci są różne, a ja piszę
      o swoich doświadczeniach):
      1. Nie od razu. Dla małego niemowlaka (poniżej 3 czy 4 miesięcy) sam fakt
      przebywania poza zaciszną macicą jest nowością, do której trzeba się pomału
      przyzwyczajać. W domu dzieje się wystarczająco dużo ciekawych rzeczy.
      Potem młode z wolna przestaje spać na spacerach, więc ma kolejną olbrzymią
      dawkę wrażeń do przetrawienia. Moment, w którym naturalnie pojawiających się
      bodźców zaczynało brakować i miało sens zastanawiać się "co by tu ciekawego
      z dzieckiem zrobić" następował około 9-10 miesiąca życia.
      2. W zgodzie z naturalnym planem dnia dziecka. Nie zapisujemy na zajęcia w porze
      kiedy młode zwykle śpi. Ani w porze gdy zwykle odprawia maraton piersiowy.
      Są rzeczy ważne i ważniejsze.
      3. Nie codziennie. Raz w tygodniu, 45 minut. Albo dwa razy po pół godziny. Max.

      > przede wszytskim kontakt z innymi dziećmi ( uodpornienie na choroby).
      Iiii tam.
      Są dwie szkoły. Jedna mówi, że układ odpornościowy, żeby dojrzeć, potrzebuje
      czasu; druga, że kontaktu z dużą ilością zarazków ("musi się wychorować").
      Jeśli czasu - to pchając niemowlę między ludzi nic nie przyspieszysz.
      Jeśli musi się wychorować - to po co ma chorować teraz, jak może za 3 lata?
      Będzie starsze, to będzie mu łatwiej znieść: nos wydmucha, powie gdzie boli,
      można syropki dawać...
      • aguacate Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 03:16
        Tez mieszkam zagranica i tez chodzimy na zajecia typu early stimulation, jestesmy w grupie dla raczkujacych. Zajecia sa podzielone na rozne czesci: spiewamy piosenki i ogolna rozgrzewka, zajecia ruchowe (cwiczymy raczkowanie, upadki, wspinanie na schody, zchodzenie ze schodow itp), poznawanie kolorow/ksztaltow/tekstur itp, potem jest czesc na skupienie uwagi (dzieci sluchaja dzwiekow zwierzat albo poznaja instrumenty itp).

        Oczywiscie, mozna to wszystko robic samemu, wyszukac zabawy i gry. A mozna skorzystac z gotowego formatu. Co w tym zlego?
        Czy dziecku jest to potrzebne? Zalezy pewnie od dziecka. Moj byl z tych malo spiacych, wiec wypelnienie mu czasu jest wyzwaniem smile
        • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 09:23
          aguacate napisała:
          >
          > Oczywiscie, mozna to wszystko robic samemu, wyszukac zabawy i gry. A mozna skor
          > zystac z gotowego formatu. Co w tym zlego?

          W korzystaniu z gotowego formatu nie ma nic złego smile))
          Zło jest we wkręcaniu ludziom, że jest to NIEZBĘDNE dla ich dziecka, aby przpadkiem nie przegapili czegoś ważnego dla rozwoju (patrz post założycielski).
          • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:20
            > Zło jest we wkręcaniu ludziom, że jest to NIEZBĘDNE dla ich dziecka, aby przpad
            > kiem nie przegapili czegoś ważnego dla rozwoju (patrz post założycielski).

            Ja nie wiem gdzie CI ktos wkreca ze jest to niezbedne??
            To jest opcja dla ludzi, ktorzy lubia robic cos wiecej, niz siedziec na tylku w domu. Absolutnie nie jest niezbedna. Eh...
            • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:26
              arya82 napisała:

              >
              > To jest opcja dla ludzi, ktorzy lubia robic cos wiecej, niz siedziec na tylku w
              > domu.

              Czyli potwierdzasz dokladnie to, co napisalam wyzej chwile temu: te zajecia nie sa tworzone z mysla o dzieciach, tylko z mysla o rodzicach.
              Ot, jeszcze jeden pretekst do wyjscia z domu, co samo w sobie nie jest zle. Tylko po co dorabiac do tego ideologie o niezwyklych korzysciach dla dzieci?
              Choc moze takie korzysci sa: dla niektorych dzieci to moze jedyna lub glowna okazja, zeby rodzic poswiecil im swoja uwage. W koncu dla tak wielu rodzicow najwazniejsze jest, zeby niemowle samo zasypialo i spalo w lozeczku, oraz zajmowalo sie same soba, same bawilo, a nie rzyzwyczajalo sie do noszenia na rekach, id.
              • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:46
                Zle mine zrozumialas. Ja nie chce by to moje dziecko siedzialo na tylku w domu ( nawet jak w tym domu z mama sie nie nudzi ) tylko staram sie dostarczyc mu roznorodnych rozrywek.
                Ja mam mnostwo innych pretekstow do wyjscia z domu I nie zapisalam syna tam bym sama sie socjalizowala z rodzicami.

                A korzysci dla dziecka sa. Sama myslalam, zanim sie zapisalismy, ze tem kurs to takie zwykle zabawy jak w domu, I coz moje dziecko moze wyniesc wiecej. Ale sprobowalismy I naprawde wielce pozytywnie sie zaskoczylam. Ale to trzeba zobaczyc na wlasne oczy na twarzach calej gromadki zachwyconych dzieci, pod koniec zabaw.
                Ta rozmowa nie ma sensu, pogadalabym jakbys choc raz uczestniczyla w tego typu zajeciach.
            • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:39
              arya82 napisała:
              > Ja nie wiem gdzie CI ktos wkreca ze jest to niezbedne??
              > To jest opcja dla ludzi, ktorzy lubia robic cos wiecej, niz siedziec na tylku w
              > domu. Absolutnie nie jest niezbedna. Eh...

              Ale dlaczego sugerujesz, że rodzice, którzy nie chodzą na zajęcia, to nosa z domu nie wystawiają? smile))))
              Wystawiają. Tylko za to nie płacą. I nie dają sobie robić papki z mózgu.
              I nie, nie uważam, że porządny koc i mata edu to to samo. Uważam, że koc jest lepszy.
              Zresztą sama ostatnio mi dziękowałaś za pomysły na zabawki/zabawy dla dziecka tongue_outPPP
              • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:49

                >
                > Ale dlaczego sugerujesz, że rodzice, którzy nie chodzą na zajęcia, to nosa z do
                > mu nie wystawiają? smile))))

                Gdzie tak napisalam ?
                > Wystawiają. Tylko za to nie płacą. I nie dają sobie robić papki z mózgu.

                Tez mamy zajecia pozadomowe za ktore nie placimy. I ??

                > I nie, nie uważam, że porządny koc i mata edu to to samo. Uważam, że koc jest l
                > epszy.

                Of kors wink

                > Zresztą sama ostatnio mi dziękowałaś za pomysły na zabawki/zabawy dla dziecka :
                > PPPP
                >

                A co to ma do rzeczy ??
              • zona_mi Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:29
                > Wystawiają. Tylko za to nie płacą. I nie dają sobie robić papki z mózgu.

                Och, Kotula, chyba przesadzasz.
                Basen tylko z matką za dwie dychy to nie może być to samo, co basen z instruktorem i innymi niemowlaczkami za 35. No, nie może.
                • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:40
                  zona_mi napisała:
                  > Och, Kotula, chyba przesadzasz.
                  > Basen tylko z matką za dwie dychy to nie może być to samo, co basen z instrukto
                  > rem i innymi niemowlaczkami za 35. No, nie może.

                  Nie wiem, zapewne się nie znam. Bo moje dziecko miało do 6 miesiąca w odwłoku basen z instruktorem i innymi niemowlaczkami, darło mordę i wolało siedzieć przyklejone do matki w cieplutkim jaccuzzi. Ale jak już ustaliliśmy niżej, ona nie jest normalna, bo sie BOI suspicious

                  Ale za to w ramach baby sensory kapało się ze starszą siostrą PO CIEMKU! i z glow stickami wrzuconymi do wanny! i jeszcze w water beadsach. Ale te przypadki się nie liczą, bo nie wychodziłam z domu, aby to zrobić.

                  Niemniej już chyba wiem, o co chodzi. To tak, jak moja mać ukochana dłuuuugi czas twierdziła, że moja praca to nie jest prawdziwa praca, bo z domu nie wychodzę do niej, tylko, o zgrozo, uprawiam ją przez Internet. I chyba tu leży smok, zajęcia w domu z matką i stadem rodzeństwa i ich znajomych nie są tak wartościowe jak zajęcia poza domem, BO NIE tongue_out
                  • zona_mi Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 23:18
                    > Niemniej już chyba wiem, o co chodzi.

                    No widzisz, wystarczy pomyśleć... wink

                    Ale wiesz, ja nawet po urodzeniu pierwszego dziecka miewałam PLANY.
                    Bo to było dziecko idealne.
                    A potem urodziłam syna, który się bał, nie spał, wrzeszczał, funkcjonował jedynie na brzuchu, najchętniej moim, itd.
                    To co się terapeutce dziwić - w końcu do niej trafiają tylko dzieci, które dały się tam zaprowadzić smile
                    • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 23:24
                      Zona, ja i przy trzecim miałam PLANY tongue_out
                      I to jakie!
                      Mimo, że tamte dwa nie były idealne, wręcz przeciwnie wink
                      I podejrzewam, że i przy czwartym będę mieć Plany Bardzo Świetlane.
                    • archeopteryx Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 13.02.13, 11:08
                      > A potem urodziłam syna, który się bał, nie spał, wrzeszczał, funkcjonował jedyn
                      > ie na brzuchu, najchętniej moim, itd.

                      Jakbym czytała o swoim.
            • przeciwcialo Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:52
              Dobre... nie ma to jak poprawic sobie humor big_grin
        • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 09:52
          a u nas po prostu zorganizowano kacik niemowlecy w bibliotece miejskiej.Za darmo, dostepny dla wszystkich chetnych w godzinach otwarcia biblioteki. Powierzchnia otoczona niska barierka , wylozona wykladzina, po ktorej maluchy moga swobodnie raczkowac, sa regaliki z ksiazeczkami i zabawkami, niewielkie sofy schowane za nimi, zeby mama karmiaca mogla dyskretnie nakarmic niemowle. Zawsze jest tam kilkoro rodzicow z dziecmi.
          Trzeba czegos wiecej?
          • arya82 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 10:58
            Rzecz w tym, ze nie trzeba. Ale mozna. To podstawowa roznica.
            Nie wiem o co te cale dyskusje.
            • a-dlaczego Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:18
              Widać, że autorka wątku nie ma dzieci wink też tak sobie planowałam przed urodzeniem pierwszego. Rozmyślałam co będę porabiać jak dziecko będzie słodko spało w swoim łóżeczku po kilka godzin ciągiem. Potem rzeczywistość sprowadziła mnie brutalnie i z hukiem na ziemię. Trafił mi się bardzo "trudny" egzemplarz. Marzyłam wręcz o tym, żeby mieć czas się ponudzić. Teraz przed urodzoniem drugiego dziecka nic nie planowałam....i bardzo dobrze, bo trafił mi się taki sam egzemplarz smile Ma 5 m-cy na basen nie pójdzie, bo nie lubi wody, nie lubi się kąpać, nie lubi jak się za dużo dziej, nowe twarze, hałasy itp. Bardzo źle śpi po takich przeżyciach, więc jak sądze takie zajęcia w jej przypadku, by się nie sprawdziły.
              Ale ja wiem, że nic nie muszę i dlatego mnie nie martwi to że prawie nigdzie nie chodzimy. Czekam na odpowiedni moment.
              • mojemieszkanie24 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:38
                Tak jak napisałam: nie wszytsko od razu. Oczywiście, że jestem w stanie wszytsko zrobic w domu z dzieckiem sama- mam nawet ku temu odpowiednie wykształcenie ale pytanie: PO CO ? Jeżeli trafi mi się dziecko otwarte w stosunku do ludzi to czemu mam tego nie wykorzystać ? Mam siedzieć w czterech ścianach ?

                Pytanie do tych mam, które nie wychodzą z domu: co robicie by zaradzić temu że dziecko boi się ludzi/ wody/ hałasów/wszytskiego ? Nie jest to zachowanie w normie jak dziecko wiecznie się wszytskiego boi.... Przyjdzieczas i będzie musiało wyjść do ludzi chociażby do przedszkola/ szkoły... Uważam, że stopniowe uspołecznianie jest bardzo przydatne a nie potem rozpacz miesiącami przy rozstaniu z rodzicami (przedszkole).
                • mruwa9 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:48
                  Wiesz, najpierw urodz to dziecko, a potem pogadamy.
                  Masz glowe tak napakowana ambitnymi teoriami, ze nie wiadomo, czy smiac sie, czy plakac.
                  Tylko zal mi tych dzieci, ktorymi sie opiekujesz zawodowo, bo niby masz wyksztalcenie pedagogiczne, ale obserwator i znawca dzieciecej psychiki, o potrzebach nie mowiac, z ciebie zaden.
                  No, ale pozyjemy, zobaczymy.
                • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 12:59
                  Cytat
                  Pytanie do tych mam, które nie wychodzą z domu: co robicie by zaradzić temu że dziecko boi się ludzi/ wody/ hałasów/wszytskiego ? Nie jest to zachowanie w normie jak dziecko wiecznie się wszytskiego boi....


                  Po pierwsze, nie zakładaj, że nie wychodzi się z domu. Wychodzi się. Jak najbardziej się wychodzi. Choćby z powodu pt. "trzeba odprowadzić starsze dzieci do szkoły".

                  Podam taki przykład: moje dziecko boi się obcych. Konkretnie: boi się ludzi, którzy je zaczepiają. Boi się ludzi, którzy mówią głośno i agresywnie (tak, jak z reguły się zaczepia niemowlę "a tititititi śliczna dzidziu, a daj łapkę, a chodź do cioci). Ale i nie tylko. Po prostu się boi (albo może raczej: bało, bo teraz coraz mniej). A więc - nie wezmę dziecka na zajęcia gdzie będzie ludzi dużo, gdzie będzie grała muzyka, bo nie będzie się czuło komfortowo. Nie - wezmę je do koleżanki, gdzie będzie jedna osoba czy dwie.
                  Albo, jeszcze lepiej - na pierwszy raz zaproszę koleżankę do siebie i poproszę o niezaczepianie młodej. Na swoim własnym terenie dziecku będzie się łatwiej oswoić. Rozumiesz? nie funduję dziecku skupiska ludzi, obcych, dawkuję dziecku otoczenie. W kościele na razie siedzi mi na kolanach, nie chodzi jak inne dzieci. Uśmiecha się do ludzi, ale nie lubi jak jej ktoś dotyka.

                  Swoją drogą, moja mama nie mogła długo zrozumieć, dlaczego na jej widok młoda dostaje spazmów. Tłumaczę: zostaw, nie zaczepiaj, usiądź obok, porozmawiajmy, nie zwracaj na nią uwagi - sama do ciebie przyjdzie, jak się będzie czuła bezpiecznie. A mama dalej swoje "chodź do babci, i chodź do babci, a tututu ptaszek, zobacz, balonik, no nie becz, chodź do babci".

                  I tak jak piszesz: stopniowe uspołecznianie. Ale stopniowe uspołecznianie nie jest tożsame z "wyjście na zajęcia dodatkowe 3 razy w tygodniu". Stopniowe uspołecznianie to również: pójście do piekarni po bułki, wizyta u przyjaciół, odprowadzenie starszej siostry na zbiórkę harcerską, wycieczka w góry całą rodziną, pójście na basen ze znajomymi.

                  Oraz proszę cię, nie pisz, co jest normą, a co nie jest, bo nie masz o tym pojęcia. Dzieci mają różny poziom wrażliwości, o czym się przekonasz, mając własne - zresztą, zweryfikuje ci się mnóstwo rzeczy, co do których teraz jesteś przekonana, że tak ma być, tak być powinno, a dziecko w wieku xxx miesięcy robi "papa" i chętnie słucha Mozarta.

                  Mam trójkę dzieci i każde jest inne smile))

                  Jeszcze jedno - z większości lęków dziecko po prostu wyrasta, bo większość lęków jest rozwojowa. Strach przed wodą może być dzisiaj, a jutro już nie. Dzieci mają różny poziom wrażliwości sensorycznej i fajnie jest podążać za dzieckiem, a nie na siłę "uspołeczniać" czy "leczyć fobie".
                  • kriss_1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 13:08
                    Nie mam już nic do dodania, to chyba esencja problemu.
                    Mojemieszkanie, naprawdę uważasz jako pedagog ,ze jak będziesz "socjalizowac" dziecko od urodzenia, to będzie się mniej ballo ludzi pózniej i chętnie pójdzie do przedszkola? To świadczy o brakach w wiedzy o rozwoju dziecka, które zmienia się bardzo w trakcie pierwszych miesięcy i lat życia, i takie wyjścia jak proponujesz zwykle maja nikły związek z przedszkolem itp.a jak przychodzi okres leku separacyjnego, to najbardziej socjalizowane niemowlęta boja się obcych, związane to jest z etapem rozwoju. Obawiam się , ze mozesz się rozczarowac paroma rzeczami.
                • ellenai1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 14:12
                  Zwyczajnie NIE DA się siedziec w 4 ścianach z dzieckiem. Po prostu. Ale ot nie znaczy, że jak nie chodzę do sal zabaw itp, to od razu że tylko siedzę na tyłku w domu.
                  O ile dziecko zdrowe, co dzień łażę na spacery ile ONO wytrzyma. Czasem to 1h (jak ma zły dzień), czasem po 6h (rano i popołudinu/wieczorem). Wtedy ogląda świat, ma do czynienia z ludźmi, siedzi w piaskownicy z innymi dziećmi. Już 6m dziecko możesz nosić w nosidle, młodze i w chuście i tam obserwuje swiat i sie z nim oswaja.

                  Niestety nie jest tak, że jak przyzwyczajasz dziecko od małego, to będzie 'socjalne'. Psychika dziecka nie jest taka prosta, a wiele lęków jest po prostu rozwojowych. Im bardzije cos chcesz, naciskasz, to tym bardziej dziecko może się wycofywać i oddalać od Ciebie, bo czuje, że nie spełnia Twoich wygórowanych (wg . dziecka) wymagań.
                • ibron74 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 14:46
                  Ok ale post dotyczy spędzenia czasu od urodzenia do końca pierwszego roku. Zaczęłam chodzić z dzieckiem a zajęcia jak miała rok i 9 miesięcy umuzykalniajace. Supers sprawa ale z takim maluszkiem ledwie urodzonym jak ktoś pisał mającym miesiąc czy dwa to dla mnie rzecz niemożliwa. Teraz moje drugie dziecko ma 4miesiace. Najlepiej czuje się w domu. Odwiedziny u dziadków go męczą. Uważam, ze trzeba dać sobie i dziecku trochę czasu na oswojenie się ze sobą, warto spokojnie do macierzyństwa podejść bez refleksji a co ja będę w domu robiła. Jest co robić . A filharmonia no nie wiem chyba ze specjalne koncerty dla dzieci. Byłam w filharmonii z 4 latka, na dorosłym koncercie, dziecko jest bardzo grzeczne umuzykalnione. W przerwie musieliśmy uciekać baliśmy się ze widownia nas zlinczuje. Zdarzenie jest anegdota rodzinna. Mała nawolywala muzyka Kulka, kuleczka, Andrzej gdzie jesteś, pózniej usiłowala wejść na oparcie foteli przed nami istny koszmar.
                  • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 15:10
                    > Byłam w filharmonii z 4 latka, na dorosłym koncercie, dziecko jest bardzo grzeczne u
                    > muzykalnione. W przerwie musieliśmy uciekać baliśmy się ze widownia nas zlinczu
                    > je. Zdarzenie jest anegdota rodzinna. Mała nawolywala muzyka Kulka, kuleczka, A
                    > ndrzej gdzie jesteś, pózniej usiłowala wejść na oparcie foteli przed nami istny
                    > koszmar.

                    Bo jakbyś chodziła od urodzenia, to by było PRZYZWYCZAJONE i by nie wyprawiało brewerii tongue_outPPPP
                • audrey2 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 16:55
                  eee, to jakas sciema, ze moje mieszkanie jest terapeutą, bo żaden terapeuta, niezależnie od szkoły, którą wyznaje, nie wpadłby na pomysł, że dziecko trzeba przegonić po zajęciach, żeby sie nie bało ludzi czy wody
                  odpowiadając na pytanie, co robie: nic
                  a młody sienie boi; jak każdy noworodek początkowo płakał w kąpieli, a teraz lubi
                  ludzi się nie boi zupełnie (na razie, potem mu sie moze zmienić), malutki jest ciągle, a uśmiecha się do osób, które widzi pierwszy raz
                  tak jak piszesz-stopniowe uspłocznianie, ale młodsze niemowlę przede wszystkim potrzebuje mamy i stałości w opieci
                  pomiędzy niemowlęctwem a przedszkolem jest mnóstwo czasu
                  daj się dziecku sobą nacieszyć, poznać Cię i poczuć bezpiecznie, potem go targaj na baseny i babysensory
                  • kriss_1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 18:32
                    Ja mam jakies wewnetrzne przekonanie, ze to troll i robi sobie z nas jaja. Pewne niescislosci widze tez,o jednej wlasnie wspomnialas.
                  • ciociacesia noworodek i kąpiel 12.05.13, 20:12
                    nie kazdy noworodek płacze w kapieli: kąpiele terapeutyczne
                • illegal.alien Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 18:09
                  Ale zdajesz sobie sprawę z tego, ze chocbys na głowie stanęła i uszami klaskala, to Twoje dziecko moze nie spełnić Twoich oczekiwań i Cie zaskoczyć? Moja córka na przykład panicznie boi sie zwierząt, szczególnie psów, mimo, ze ja je kocham i nigdy córki przed psami nie chowalam, ani nie ma traumatycznych przeżyć związanych z psami.
                  • ponponka1 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 06.02.13, 14:58
                    moja tez panicznie bala sie zwierzat. Uciekala, plakala, chowalal sie za moimi nogami, choc zaden pies jej nigdy krzywdy nie zrobial, ba nawet nie zaszczekal przy niej. Tak bylo do poprzendich wkacaji kiedy pojechalismy do mojej mamy, ktora ma dwa koty i psa. Jak ja sie obawialam tego spotkanie. I co, nagle jakby nigdy nic zwierzatka sa cacy o mozna je glaskac smile

                    Ech te plany....szkoda tylko dziecka

                    Najbardzeij powala mnie argument - zeby wyjsc. No coz, zeby wyjsc z domu z niemowleciem nie potrzebowalam biletu do filharmonii lub na basen. Po prostu wychodzilam.....


                    Z zajec dla niemowlat polecam basen - oczywiscie dla tych co sie nie boja - bo najgorsza krzywde jaka mozna zrobic dziecku to zmuszac do czegos czego sie boi. Mniej zla jest zmuszanie do czegos czego po prostu nie chce.
                    • illegal.alien Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 06.02.13, 17:08
                      No niestety mojemu dziecku nie przeszlo - mamy rybe w domu, ale to jest jedyne zwierze, jakie ona akceptuje i nawet lubi wink Sasiad ma psa, corka sie go boi od urodzenia (to znaczy od kiedy kuma, ze to pies wink) do teraz. Ona sie nawet boi myszy, chomikow i innych malych zwierzat.

                      Co do basenu - my znalazlysmy swietne zajecia, gdzie instruktorzy maja wspaniale podejscie i zawsze podkreslaja, ze dziecko nalezy uprzedzic, ze teraz bedziemy nurkowac, oraz uszanowac, jezeli dziecko powie 'nie'. I takie jest cale ich podejscie - nic na sile. Jak dziecko nie chce jakiegos cwiczenia wykonywac - robimy cos innego. Bardzo mi sie to podoba. Dzieki nim, moja corka duzo pewniej czuje sie w wodzie (bo ogolnie lubi chodzic na basen, ale czesto ma taki dzien, ze sie wczepia lapka we wlosy na moim karku - nikt jej na sile nie odrywa, tylko stopniowo sie ja przyzwyczaja i pozwala nabrac pewnosci siebie).

                      Co do wyjsc - ja lubilam chodzic na rozne zajecia dla dzieci, bo motywowalo mnie to do wzglednego ogarniecia sie i wyjscia na konkretna godzine, a nie rozlazlosci i siedzenia w pizamie w domu wink No i zawsze mozna z innymi mamami pogadac wink
    • mayaalex Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 17:49
      Moze lepiej poczekaj az sie urodzi i bedziesz mniej wiecej wiedziala jaki Ci sie egzemplarz trafil i co mu/jej moze sie spodobac. Moj np. bardzo dlugo bal sie wody wiec basen bylby bez sensu - az nagle zaskoczyl, jak spedzalismy sylwestra w hotelu z termami, zobaczyl ze my plywamy i dal sie wsadzic do wody, na poczatku ostroznie, potem entuzjastycznie.
      Ja jestem raczej wygodna (albo leniwa po prostu), biore dziecko ze soba tam gdzie sama mam ochote isc i to w naszym przypadku dziala - jest stymulacja, socjalizacja i co tam jeszcze. A najbardziej rozwijajace jest wg mnie wspolne poznawanie swiata - sadzam go w krzeselku do karmienia i opowiadam o tym co robie w kuchni albo razem wieszamy pranie, albo pokazuje cos na spacerze. Male dziecko najbardziej potrzebuje Twojej obecnosci, bliskosci, czulosci - a jakies ekstra zajecia, jesli koniecznie chcesz, maja szanse sprawdzic sie po 9-10 miesiacu, kiedy male juz jest bardziej kumate. To tak jak z superedukacyjnymi zabawkami - leza w kacie a dzieciak bawi sie pekiem kluczy albo drewniana lyzka. Ja to bym generalnie zalecala sporo luzu i rozwiaywanie problemow na biezaco a nie antycypowanie wink
    • mikams75 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 20:37
      zalezy jaki ci sie egzemplarz trafi.
      Moja niby spokojna nie byla, ale lubila byc poza domem. Zawsze bardzo duzo podrozowalam z dzieckim i sobie to chwale.
      Ale... 2 mies. po porodzie to ja sie nie nadawalam na basen (bole stawow, bioder i jeszcze pare innych dolegliwosci) poza tym te pierwsze 3 mies. to przelatuja niewiadomo kiedy i wszystko sie kreci wokol karmienia, przewijania i masowania wlasnych cyckow (no przynajmniej u mnie dziecko wisialo ciagle na cycu i bylo glodne, dodatkowo rozkrecalam laktacje laktatorem, masowalam itd.). Niezbyt mialam ochote na spotkania z ludzmi w pierwszych miesiacach.
      Poza tym hormony szaleja i moze byc tak, ze kazda napotkana osoba doprowadzac cie bedzie do placzu czy innego stanu i z twoich planow wychdzenia do ludzi wyjdzie cos odwrotnego.
      Owsze, spacery, spotkanie z kims najblizszym, ale nie planuj wiecej przed porodem.
      Az sie sama zdziwisz, jak rzeczywistosc zweryfikuje twoje plany.
      Ja tez myslalam o basenie od malutkiego ale dotarlam na zajecia jak dziecko mialo 9 mies. I nie siedzialam 9 mies., bo zdarzylam odbyc kilka podrozy, wrocic do pracy i przez 3 mies. szukac nowego mieszkania i jeszcze robic przeprowadzke z niemowlakiem na reku a pomocy nie mam z nikad.
      Jak ty masz rodzine chetna do pomocy blisko siebie, to tez jest inna sytuacja.
      Jesli chodzi o zajecia - basen polecam jak najbardziej, choc mozesz spokojnie poczekac az dziecko bedzie kumate. Cala reszta to przerost formy nad trescia a twoje dzialania z niemowlakiem nie beda mialy wplywu na pozniejsze zachowanie dziecka.
      Np. ja zylam zawsze w przekonaniu, ze jak dziecko bedzie przezwyczajone do zasypiania w roznych warunkach to nawet w wieku przedszkolnym zasnie w halasie. Nic z tego.
      Tak do 2 roku zycia faktycznie mogla spac w najwiekszym halasie po czym nagle jej sie odmienilo samo z siebie i potrzebuje swojego lozka, przytulanki, czytania itd.
      Moje dziecko od noworodka towarzyszylo mi wszedzie i chetnie a w wieku przedszkolnym okazalo sie, ze wcale nie jest taka otwarta na innych i na nowe miejsca bez mamy.
      A bez mamy musiala sie obywac majac 6 mies. jak wrocilam do pracy. Wcale nie ulatwilo jej to pojscia do przedszkola w wieku 2 lat.
      Nie oceniaj pochopnie dzieci w twojej pracy.
      I uwierz, ze to jak bedziesz postepowac z twoim dzieckiem ma minimalny wplyw na jego charakter.
      • zuzka0108 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:16
        Podpisuje się pod tym smile
    • agrypina6 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 21:43
      Są zajęcia z j.angielskiego od 3m.ż. Zapisz dziecko koniecznie, he hesmile. Lubię się pośmiać z Twoich wątków, choć też uważam Cię za trolla.
      • zuzka0108 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:10
        Jak urodzisz i będziesz karmiła cycem po 40 min co 20 min to nawet nie dojedziesz na te zajęcia ;D Będziesz tylko marzyła żeby maleństwo usnło a ty razem z nim.Dziecko to nie bajka jak w tv.A poczekaj jak będzie kolki miało,to będziesz jak zombi chodzić nieprzytomna.Dziecku nie jest potrzebny tłum do rozwoju tylko MATKA przy której czuje się bezpiecznie.

        A co do przedszkola to co ma piernik do wiatraka ? Na te zajęcia chodzisz z dzieckiem a w przedszkolu dziecko zostaje samo i płacze właśnie za matką.Możesz je sobie oswajać ze światem , ale może się okazać ,że nie ma na to ochoty wiec czy chcesz czy nie może się okazać ,że będziesz siedziała dupą w domu wink

        Daj znać jak urodzisz chętnie się dowiem jak Twoje plany legną w gruzach smile
        • mama_kotula Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:34
          zuzka0108 napisała:

          > Jak urodzisz i będziesz karmiła cycem po 40 min co 20 min to nawet nie dojedzie
          > sz na te zajęcia ;D Będziesz tylko marzyła żeby maleństwo usnło a ty razem z ni
          > m.Dziecko to nie bajka jak w tv.A poczekaj jak będzie kolki miało,to będziesz j
          > ak zombi chodzić nieprzytomna.Dziecku nie jest potrzebny tłum do rozwoju tylko
          > MATKA przy której czuje się bezpiecznie.

          To też nie jest tak do końca - bo nie można od razu nastawiać się, że będzie źle.
          Warto po prostu sobie zrobić plan minimum. Plan elastyczny, z możliwością modyfikowania w zależności od okoliczności. Nie nastawiać się na zbyt wiele, bo rozczarowanie potem jest bardzo niefajną rzeczą (w szczególności w zestawieniu z burzą hormonalną). Nastawiać się na małe kroki, obserwować dziecko i planować sobie... następny dzień. Potem następny tydzień. Potem ewentualnie następny miesiąc.
    • semi-dolce Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 03.02.13, 22:23
      Basen dla niemowlaka to rewelacyjny pomysł, tzn. nie tylko sam basen (to też) ale zorganizowane zajęcia. Basen w ciąży też jest super, więc zacznij już smile
      • yvona73pol Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 04.02.13, 01:33
        Co do kolezanek "mieszkania" wink coz, mawiaja, ze tylko glupi sie nudza tongue_out tongue_out
        (ale przyznam bez bicia, ze czasami w takim razie bywam glupia big_grin)

        Co do reszty. A niech sobie robi plany. Zycie zweryfikuje. Oby jak najlepiej dla niej i dziecka.
        Podzielam zdanie Kotuli, co do socjalizacyjnych (mama) wartosci owych zajec, i czemu nie? No i tez towarzystwo innych dzieci w otoczeniu nieco innym niz plac zabaw. Jakas odmiana. Jak ktos ma czas, ochote, mozliwosci i kase wink (choc mozna znalezc tez duzo zajec za darmo, tyle, ze nie tak regularnie).

        Jak jest u nas? W domu "siedzimy" jak nie mozna wyjsc z jakichs powodow, ale staram sie, zeby mi chalupy nie rozniesli. Basen dla starszaka, bardzo sobie chwale, u nas do tego jak dziecko chodzi na te zajecia to ja i dziecko plus brat mlodszy (roczniak) mozemy chodzic za darmo na ten basen ile chcemy, wiec super sprawa.
        Plac zabaw, spotkania z kumpela (bo wtedy jest cala "wyprawa do miasta" i ubaw zwiazany z podroza), splash park w centrum Sydney, plaza niedaleko nas, jak pada to jade do jakiegos centrum handlowego, gdzie wiem ze maja placyk zabaw. Czasami galeria sztuki albo biblioteka z zajeciami, czasami festyn z okazji czegostam. Okazja do robienia mnostwa rzeczy za kazdym rogiem smile
    • jol.a23 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 05.02.13, 21:42
      ja daje do www.magiczny-zakatek.edu.pl na okrezna 3x w tygodniu, maja tez pakiety godzinowe - tam jest staly plan dnia a mi nie zawsze chce sie isc na spacer a tam wychodza
      • andzia8207 Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 06.02.13, 14:03
        Witam.


        Współczuję dzieciom,których rodzice od najwcześniejszych chwil życia "maltretują"je milionem różnych zajęć,dziecko narażone jest na mnósto bodżców z którymi niewykształcony jeszcze układ nerwowy nie potrafi sobie poradzić a potem rodzice się dziwią,że dziecko ma kolkę,płacze,nie chce spać i tp.
        Rozumiem,że wynika to z troski o rozwój i chęć zapewnienia jak najlepszego"startu"w życie ale żeby nie zapomnieć w tej gonitwie z jednych zajęć na drugie co tak naprawdę jest dla dziecka najważniejsze....pozdrawiam
    • katiko Re: Co robicie z dziećmi? zajęcia dodatkowe 13.02.13, 21:08
      Do trzeciego miesiaca zycia wstrzyalabym sie z ciaganiem malucha po zajeciach. Przede wszystkim ze wzgledu na brak odpornosci, szczegolnie jesli nie uda Ci sie karmic piersia.

      Natomiast - jesli Cie stac - zatrudnilabym swietna opiekunke abym miala sama czas na wyjscie z domu.
      Ja np. planuje wziac kurs francuskiego, tak wiec co najmniej 2x w tygodniu bede wieczorem poza domem zajmujac sie tylko soba i tym co lubie.
      Na pewno tez pojde na basen.

      Poza tym proponowalabym Ci znalezc lub zalozyc grupe mam i sie spotykac od czasu do czasu - i nie zawsze z dziecmi. Dziecko przez pare pierwszych miesiecy wcale nie potrzebuje innych dzieci a bliskiego kontaktu z mama.

      Potem raczej skupilabym sie na spotkaniach - troche ukierunkowanych ale nie zorganizowanych od minuty do minuty - aby malec zaczal obserwowac inne dzieci, wyciagal raczki po zabawki, widzial inne rodziny jak sie ze sobia bawia. I pooooowoli zaczal uczestniczyc w tych zabawach.

      Twoje dziecko nie bedzie szczesliwsze jak go bedziesz od jednych do drugich zajec ciagala. Za to bedzie jesli bedziesz dawala mu poczucie bezpieczenstwa, zapewniala pokrycie - bez ociagan - podstwowych potrzeb, uczestniczyla z nim w zabawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja