Voyta rehabilitacja

08.02.13, 18:07
czy ktos stosował u swojego dziecka?
co sadzicie o tej metodzie?
    • mamiczka_malucha Re: Voyta rehabilitacja 11.02.13, 18:51
      Chodzi Ci pewnie o metodę Vojty. Mój Maluch był rehabilitowany NDT-Bobath i byłam zadowolona. Znajoma rehabilitantka mówiła mi, że metoda Vojty była bolesna dla dziecka.
      • dzieciusie3 Re: mamiczka_malucha 12.02.13, 12:27
        Obawiam się,że u nas tez będzie rehabilitacja u Was z jakiego powodu ona była?
      • sueno Re: Voyta rehabilitacja 13.02.13, 21:09
        VOJTA NIE BOLI!!!!
        Nie wiem po co takie bzdury piszesz.
        Ćwiczenia Vojty są ćwiczeniami trudnymi dla rodziców psychicznie, ale nie dla dzieci.
        Dzieci płaczą, bo nie umieją inaczej wyrazić niezadowolenia i braku komfortu przy tych ćwiczenia.
      • noem.i77 Re: Voyta rehabilitacja 14.02.13, 10:11
        My stosujemy jedno ćwiczenie z Vojty i dziecko wcale przy nim nie płacze.
    • dziennik-niecodziennik Re: Voyta rehabilitacja 14.02.13, 11:33
      mielismy zaleconą rehabilitację tą metodą, uciskanie pięc razy dziennie.
      zrobiłam to raz czy dwa razy, jak moje dziecko zaczęło nieprzytomnie płakać jak tylko zaczęłam je rozbierac - zrezygnowałam.
      ale my mielismy taką sytuację że moglismy sobie na to pozwolic (rehabilitacja "profilaktyczna", zalecona nie ze względu na jakies "braki" u dziecka, a tylko dlatego ze było wczesniakiem), dziecko mimo wcześniactwa rozwijało się bardzo prawidłowo. jesli wam powiedzieli że koniecznie trzeba - to trzeba.
    • natalek79 Re: Voyta rehabilitacja 15.02.13, 07:49
      Robiłam to ćwiczenie po 3xdz od 3 mies. życia jesli dobrze pamiętam, z powodu asymetrii. Oczywiście prócz tego jeszcze inne ćwiczenia. Nie jest to bolesne dla dziecka - płacze, bo nie podoba mu się, że jest przytrzymane, jakby skrępowane, bo i główkę trzymasz i tułów, no i jeszcze dziecko rozbierasz i jakby nie patrzeć nie musi się mu to podobać. Mój po czasie się przyzwyczaił i nawet te ćwiczenia były fajną zabawą. Na 15 mies. synek był z asymetrii wyprowadzony, póki co na 2,5 roku nie ma problemów z wadą postawy, nóżkami - wszystko jest ok. Początkowo może wizyty kontrolne częste i samo pilnowanie ćwiczeń, bo ważna jest systematyczność, były dla mnie męczące, ale dziś nie żałuję, bo dowiedziałam się sporo fajnych rzeczy o rozwoju dziecka (a nie jest to moje pierwsze), sporo fajnych ćwiczeń, opieka logopedy, psychologa, neurologa - to się odbywało w ramach rutyny, każdy dziecko obserwował, podpowiadał fajne rzeczy do zabawy, itd. W sumie dziś mogę powiedzieć, że ta praca zaprocentowała i mam się czym pochwalić wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja