praxi
16.07.04, 20:47
Kochane powiedzcie, czy tuz po porodzie ciezko jest zajmowac sie dzieckiem?
Czy konieczna jest pomoc "kogos z zewnatrz" (np. jakiejs nianki, albo
poloznej, albo pielegniarki).
Jestem zupelnie zielona, to moja pierwsza ciaza (18tc) i zaczynam sie
obawiac. Nigdy wczesniej nie mialam na rekach dziecka i prawde mowiac nie mam
gdzie i jak zdobyc jakiegokolwiek doswiadczenia. Poczytam na ten temat, ale
czy to Wam wystarczylo?
Po porodzie maz planuje kilka dni urlopu, ale pracodawce ma sredniofajnego i
moze nie dostac wolnego...Wiec obawiam sie, jak to bedzie: ja porozrywana po
porodzie, male dziecko w domku i 2 psy, z ktorymi trzeba czesto wychodzic na
spacery...
Oj, martwie sie na zapas. Czy mam cos zorganizowac?
Szczerze mowiac, nie bardzo mi sie widzi brac jakas obca babke, a na rodzine
nie mam co liczyc.
Opowiedzcie o swoich doswiadczeniach. Kiedy czlowiek sie TEGO WSZYSTKIEGO
uczy???