Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 roku

11.02.13, 14:34
Witam,Na wstępie proszę o nie namawianie mnie na karmienie piersią i nie ocenianie tego. Po prostu koło 10 miesięcy, maks. 12 mies. zamierzam zakończyć definitywnie karmienie piersią stąd moje pytanie do mam, które tak robią/robiły czy lepiej juz teraz powoli zmniejszać ilości karmień w ciągu dnia czy nie ma to znaczenia? Do tej pory rozszerzyłam już dziecku dietę i zjada obiadek z mięskiem, owoce i kaszki,ale zawsze dodatkowo automatycznie dopajałam ją cycem , do tego między posiłkami czesto podawałam cyca i dość często tak naprawdę w ramach uspokajania. Jeśli chcę ją na wiosnę/lato odstawić to jak to robić? Czy mogę zacząć zastępować jej posiłki te na cycu tymi stałymi? To znaczy np.
7:00 cyc
10:00 kaszka mleczna-ryzowa
13:00 obiadek
16:00 cyc
19:00 kasza kukurydziana/manna z owocami
20:30 cyc i spanie i karmienie w nocy ze dwa razy
Czy w inny sposób ją do tego przygotować,albo w ogóle i po prostu jak przyjdzie czas to ją radykalnie odstawić?
Dziecko nie pije z butelki więc kolejne pytanie do mam czy gdybym chciała juz ją całkowicie odstawić np za 3 mieisące i ona nie będzie chciała pić mm to czy jest to wtedy niemozliwe aby odstawić czy te mleko modyfikowane mozna czymś zastąpić np kaszką mleczną i wjakich ilościach?
    • kahakasurdo Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 16:30
      A w jakim wieku jest dziecko?
      Jeśli chcesz odstawić na wiosnę/lato, to nie ma sensu zaczynać już teraz, chyba nie będzie to aż tak długo trwało.
      Ja jestem w trakcie odstawiania 11-miesięcznej córki i mogę Ci powiedzieć jak ja robię.
      Zaczęłam ok. m-c temu (ale celowo robię to powoli bardzo, nie spieszy mi się). Najpierw zabrałam jej jedno karmienie, popołudniowo - wieczorne. Zamiast tego próbowałam podac mm, ale ona nie chce, więc darowałam sobie. Wtedy trzeba mocno odwracać jej uwagę, zabawiać.
      Teraz zabieram karmienie poranne (to po przebudzeniu) - wtedy dostaje zamiast tego śniadanie, a potem ewentualnie drugie śniadanie.
      Teoretycznie powinnaś jej podawać mm, ale jak będzie, to się okaże.
      Ja zaczęłam wprowadzać produkty z mleka krowiego - jogurt naturalny, twarożek, dodatkowo mała jada kasze i desery mleczne, więc mam nadzieję, że dostaje ich odpowiednią ilość. Moja też nie pije z butelki.
      Życzę powodzenia smile Ciekawa jestem, jak Ci pójdzie. Ja na chwile obecną mogę powiedzieć, że odstawienie w dzień nie jest jakoś bardzo trudne, podejrzewam, że hardcore będzie, gdy będę chciała odstawić w nocy.
      • de_buena_fe Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 21:35
        zgadzam sie w zupelnosci. ja swoja corke odstawiam w identyczny sposob. najpierw kolejno eliminowalam karmienia dzienne. teraz zostaly mi tylko dwa - jedno do spania, drugie po przebudzeniu w nocy. te sa najtrudniejsze. moje sloneczko za dwa tygodnie konczy roczek, w ten weekend bedzie pierwsze podejscie zupelnie bezcycusiowe. tata juz psychicznie przygotowany na trzymanie warty ;P niestety mamusia rowniez musi sie przygotowac by przypadkiem nie wymieknac big_grin ciezka sprawa smile
        • kahakasurdo Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 21:39
          Na początku rozszerzania diety po obiedzie i każdym innym stałym posiłku proponowałam pierś. W końcu mała przestała go potrzebować, a zaczęła zjadać większe porcje pokarmów stałych. I pierś dawałam zawsze na żądanie, chociaż wypadało to mniej więcej o podobnych porach.
    • dolcia86 Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 17:00
      a nie napisałam mała ma skończone 7 miesięcy i narazie nie to,że chcę ja odstawiać tylko wydaje mi się (i nie jestem pewna dlatego pytam),że chyba lepiej jak juz teraz zacznę karmiąc ją np obiadem pełny słoiczek nie dokarmiać jeszcze cycem jeśli sama się nie prosi? Ona jest bardzo oporna, np do jakiejkolwiek kaszy przekonywałam ją 1,5 miesiąca, tak samo rozszerzając dietę dopiero po dwóch miesiącach zaczęła w miarę zjadać obiadki,a nie nimi pluć, dlatego pomyślałam,że jak będzie miała lepszy dzień to może nie ma sensu ją dokarmiać cycem po obiedzie, oczywiście jeśli przyjdzie czas,że nie będzie chciała jeść, to wtedy dokarmie ją cycem. Czy wcześniej zanim odstawiałaś swoje dziecko to karmiąc je stałymi pokarmami jeszcze dopajałaś cycem czy po prostu cyc był jako osobny posiłek?
      • arya82 Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 20:17
        Moim zdaniem nic na sile, jesli nie jest jeszcze gotowa by zjesc caly obiadek, tak zeby sie najesc, to nie odmawiaj jej cyca. Moj maly po 1,5 mies od poczatku rozszerzania sam odrzucil cyca ktorym go zawsze dopajalam po posilku. Je teraz tyle ze mu wystarcza, jest tak juz 3 razy dziennie. Teraz pracujemy nad cycem sniadaniowym, a pozniej przyjdzie pora na wieczorny.. Ma 7,5 mca.
    • dolcia86 Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 11.02.13, 17:36
      słuchajcie jak było u was, jak zastępowałyscie karmienie piersią stałym posiłkiem to w międzyczasie piersią karmiłyście na żądanie czy raczej tez o stałych porach?
      • mark-jolka Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 12.02.13, 09:46
        ja karmiłam o stałych porach. po przebudzeniu był cyc, potem ok. 9 kaszka, ok.12 obiad, ok 16 cyc, 18 deserek i 20 cyc no i w nocy za kazdym razem cyc. tak było w grudniu i do polowy stycznia.
        od stycznia wrocilam do pracy wiec taki uklad trwal wlasnie 2 tygodnie, w polowie miesiaca wyeliminowalam cyca o 16, a od zeszlego tygodnia zrezygnowalismy z porannego karmienia ktore było dla mnie najbardziej uciążliwe (ja chce juz wyjsc do pracy a młody ciumka i nie chce sie odstawic, przysypia, marudzi itp). teraz zostalo nam tylko karmienie wieczorne i nocne, za tydzien-dwa bedziemy przymierzac sie do wyeliminowania nocnego. maly ma teraz 10,5 mies
        • una_mujer Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 12.02.13, 10:32
          Ja karmiłam na żądanie, ale jakoś tak wyszło, że jak dziecko dostawało stałe posiłki o tej samej porze, to i cyca zaczęło się domagać o podobnej porze. Najpierw dokarmiałam piersią po każdym posiłku, a potem ona sama już nie chciała; zjadała obiad, to już mleko miała w "głębokim poważaniu".
          I tak jak dziewczyny pisały - powoli eliminowałam po jednym karmieniu, aż w końcu zostało nam tylko jedno przed snem. Jak zupełnie odstawiałam, to byliśmy akurat na wakacjach u mojej teściowej; my z mężem wychodziliśmy wieczorem, a babcia przez 3 dni ją usypiała. Moje 13 miesięczne wtedy dziecię doskonale wiedziało, że babcia nie ma cyca, więc nie da, no i zasypiało bez. Jak wróciłam do jej usypiania, to już się nie upomniała.
    • noem.i77 Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 14.02.13, 14:29
      U mnie wyglądało to tak: jak dziecko miało pół roku wróciłam do pracy, rano karmiłam piersią, ok 9-10 kszka z owocami na miom mleku, 13-14 obiadek (jadł ładnie i dużo), ok 16 karmiłam piersią lub dostawał mm, wieczorem kaszka z butelki na miom mleku. W nocy już nie jadł. A ok 9 miesiąca kategorycznie odmówił picia z piersi. Przez jakiś czas dawał odciągane mleko z butelki, a teraz rano pije mm z kubeczka z ustnikiem, o 16 deserek owocowy/jogurt/ twarożek, wieczorem kaszka lub mm z kubeczka.
    • natalek79 Re: Do mam które odstawiały niemowlaki max koło 1 15.02.13, 08:04
      Moje dziecko bezbutelkowe zupełnie - mieliśmy w domu cały arsenał smoczków i butelek wszelakiego rodzaju i żadne młodemu nie podeszły. Pediatra stwierdziła, że wybredny i tyle i nie ma co z tym walczyć. Szybko weszło karmienie łyżeczką, bo przecież nie da się wciąż być uwiązanym "na żądanie". Niestety przyszedł moment w 14 mies., gdy wylądowalam na zabiegu, młodemu musiała wystarczyć tylko łyżeczka, bo miałam narkozę i musiałam też wrócić do leków na nadciśnienie i sterydów, których nie brałam z powodu karmienia (sam Dopegyt przestał wystarczać i siadały mi nerki, ciśnienie skakało do 220/180). Mąż przeszedł z synem niezłą walkę przez 2 doby, gdy wróciłam po zabiegu też nie było fajnie, bo młody mnie widział i się domagał, łez polało się naszych sporo. Mimo to butelka nie została zaakceptowana, łyżeczka wystarczyła, młody rozwijał się bardzo dobrze (fakt, że grubaskiem nie był), więc lekarz nie miał zastrzeżeń i wręcz radził nie męczyć na siłę butelką. Dlatego jesli masz do wyboru opcje stopniowego odstawiania to radziłabym raczej tak niż drastycznie, bo to jednak duży stres i dla dziecka i dla rodziców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja