annaderen
12.02.13, 20:40
Mój synek w wieku 4 miesięcy był bez przerwy marudny, miałam wrażenie, że za mało przybiera na wadze (karmię piersią), budził się w nocy co 2 lub 1,5 godziny i domagał się piersi, zasypiał tylko kołysany w tylko jeden sposób, wyłącznie przeze mnie. W ciągu dnia non stop ssał smoczek, który był mu również niezbędny do zaśnięcia i spania w ogóle.
Miałam naprawdę dość i nie miałam ochoty akceptować tłumaczeń że "tak wygląda życie z niemowlakiem w domu".
I wtedy sięgnęłam po "Język niemowląt" i po "Zaklinaczka dzieci. Jak rozwiązywać problemy wychowawcze" Tracy Hogg. Dużo informacji i przede wszystkim wsparcia zdobyłam też na forum babywhispererforums.com. Oprócz tego sama z dnia na dzień całkowicie odstawiłam smoczek.
Mój synek po tygodniu od wprowadzenia metody jest wesoły, wyraźnie bardziej zadowolony z życia, lepiej śpi w nocy (chociaż nad tym jeszcze pracujemy, ale karmię go o połowę mniej razy) i jest znacznie bardziej przewidywalny.
Metoda nie jest magią, więc wymaga sporo pracy ale uważam że zdecydowanie warto.
To, że mnie jest lepiej jest tylko wartością dodaną, ale przede wszystkim jestem wniebowzięta, że mam tak szczęśliwego synka.
Jeśli któraś mama chciałaby poznać szczegóły, to chętnie pomogę!