kciuk w buzi

17.07.04, 23:36
moja Oliwka (2,5 miesiaca) od kilku dni zaczela poznawac swoje raczki i
widze, ze powoli zamienia sie to w czeste ssanie kciuka. nie chcialabym, by
sie do tego przyzwyczaila. jakie macie rady, by ja do tego zniechecic?
slyszalam o smarowaniu pieprzem, zawijaniu bandazem? co u Was poskutkowalo?

dziekuje za rady i pozdrawiam
    • hanimama Re: kciuk w buzi 18.07.04, 20:26
      moja Hania (tez 2,5 m-c) od kilku dni robi to samo. JAk widze ze zaczyna
      wkladac raczki do buzi daje jej smoka. CZytalam ze po jakim czasie to
      przechodzi, takze pproponuje odstawic poki co pieprz i bandaz
      pozdrawimsmile
      • larenata Re: kciuk w buzi 18.07.04, 21:51
        Naszej majusi też w takiej sytuacji podaliśmy smoczek. Bardzo chciałam wychować
        ją bez smoczka, ale skapitulowałam, kiedy dokładnie w wieku Twojego dzieciątka
        zaczęła ssać kciuka. Wolę oduczać ja od cumla, który można wyrzucić niż od
        ssania kciuka, bo... co zrobię z kciukiem smile Nie zauważyliśmy jednak jakiegoś
        wiekszego przywiązania do smoczka, ale dostaje go dopiero od dwóch tygodni,
        więc moze jeszce go pokocha, choć wolałabym aby się stało inaczej smile
        Pozdrawiam!
    • jaworka Re: kciuk w buzi 18.07.04, 21:58
      Witam!
      Mój Albert skonczyl już trzy miesiące i właśnei od jakiegoś czasu uwielabia
      swoje rączki. VZy to jest cała piąstka, czy kciuk, czy tylko trzy paluszki. jak
      rączkę wyciągnę, to celuje nią znowu do buzi. Wkłądanie smaoka nie pomaga, bo
      nie ciągnie, tylko tak omija języczkiem i się krzywi. A smoka lubił na
      początku. To ssanie rączki traktuję jako element poznawania siebie.
      Gorąco pozdrawiam.
      Ania.
      • netka73 Re: kciuk w buzi 19.07.04, 14:59
        no wlasnie ja to tez poki cotraktuje jak zabawe i poznawanie siebie. staram sie
        zajmowac jej czyms raczki, wkladac grzechotki i to dziala. ale i atak zawsze
        znajdzie sie chwila, gdy raczka z impetem laduje w buzce. mam tylko nadzieje,
        ze jej to minie. (a smok nie pomaga - odkac poznala raczke smok jest strasznie
        beee smile))
        • myelegans Re: kciuk w buzi 19.07.04, 16:35
          Dzieci na tym etapie odkrywaja, ze raczki sa czescia ich ciala i to jest czesc
          psycho-motorycznego rozwoju. Nie zabraniajcie im tego, "smakowe" poznawanie
          swiata jest czescia rozwoju. One sie do tego nie przyzwyczaja, za jakis czas
          straca zainteresowanie, jak beda sprawniejsze ruchowo i beda mogly same siegac
          po przedmioty, jak zaczna siedziec, raczkowac, czy chodzic. Niech dziecko samo
          o tym zdecyduje, tak jak decyduje o porach karmienia, to jego decyzja. Ssanie
          kciuka wbrew powszechnym opiniom nie psuje zgryzu i nie trwa tak dlugo, dzieci
          najczesciej same z tego rezygnuja w miare dorastania.
          • monikab6 Re: kciuk w buzi 26.07.04, 14:43
            Uważam,że praktyki typu pieprz, musztarda, bandaż są okrutne, to tak jakby
            swędziała Cię głowa a ktoś by Ci uwiązał ręce. Dzieci w tym wieku mają potrzebę
            ssania. Mój synek majuż roczek a ssie palec tylko jak kładzie się spać, nie
            robi tego w ciągu dnia.Tez Jak miał 2 mc dawałam mu smoczek ale nie chciał
            nawet spojrzeć. Doktórka mówiła ze trzeba go oduczyć, bo dostanie wadę zgryzu,
            ale jakoś minął rok i dziecko ma już 15 równych ząbków.Powiem Ci, ze nie widzę
            nic złego w ssaniu palca jeśli nie chce smoka(a dzieci ktore mają 3 lata i mają
            smoka wyglądają ładnie?)Po za tym czytałam w jakimś czasopiśmie ze ssanie palca
            nie szkodzi zdrowiu a może wręcz przeciwnie ukaja dziecko. Serdecznie
            pozdrawiam monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja