czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzwonić

18.02.13, 11:59
na komórkę w każdej chwili? Cy w ogóle tacy istnieją? Co chwila trafiam na innego pediatrę a każdy mówi co innego i ma inny pomysł na leczenie. Potrzebny mi taki, z którym będę mogła mieć stały kontakt. Znacie takich?
    • mama_kotula Re: czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzw 18.02.13, 12:11
      Wszyscy pediatrzy, których znam, są ludźmi, posiadającymi życie rodzinne (tak, wiem, to zadziwiające). I nie są dostępni w każdej chwili, bo czasami np. zajmują się własną rodziną, własnym hobby, albo - niespodzianka - czasem nawet sypiają.

      IMHO w nagłych wypadkach jest pogotowie, nie-nagłe mogą poczekać na wizytę w przychodni.
      • jotka_k Re: czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzw 18.02.13, 13:35
        tak mam smile ale to ciocia męża wink
        • aleksandrajurek Re: czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzw 18.02.13, 14:40
          Ja chodze prywatnie do pediatry/neurologa dzieciecego i kilka razy zdarzylo mi sie dzwonic do pani doktor, spokojnie porozmawiala, wypytala przez telefon o wszystko i zadecydowalysmy wspolnie czy jechac na wizyte czy czekac i obserwowac dziecko. No ale to nie na NFZ...
    • pepparkakor Re: czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzw 18.02.13, 14:39
      Znamy, nasza pediatra sama z siebie podala na pierwszej wizycie nr telefonu.
    • julita165 Re: czy któraś ma pediatrę,do którego można zadzw 18.02.13, 15:18
      Ja takiego mam smile Poznałam go pocztą pantoflową przez ciocię, a potem jeszcze okazało się, że to mąż koleżanki z roku, świat jest mały smile. On ma niby prywatną praktykę ale w gabinecie nie przyjmuje tylko jeździ po klientach, a jak coś poważniejszego to odsyła do szpitala gdzie pracował i ma znajomych lekarzy, wiadomo jak to jest - " ja jestem od dr. X" smile. Bardzo sosie chwalę tą współpracę. Synek raczej z tych zdrowych ale przez prawie 17 m-cy trzy razy go wzywałam. Przyjeżdża w ciągu 1-3h, czasu nie żałuje, oprócz choroby można z nim porozmawiać o różnych wątpliwościacj związanych z opieką nad dzieckiem. Dodatkowo w czasie choroby telefonicznie można konsultować bieżący stan dziecka. Np synek nr wywinął i dostał trzydniówki w sylwestra. Jakby nie ten lekarz chyba musialabym do szpitala jechać. Synek miał gorączkę, widać, że źle sie czuje, ja nie miałam żadnej praktyki bo to pierwsza choroba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja