jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ?

18.02.13, 15:34
Witam

mam juz 8 -letnią , cudowną dziewczynkę, z którą też się strasznie namęczyłam,zanim zaczęła normalnie spać.
Teraz mamy 2-ie dziecko - ma dziś dokladnie 3 tygodnie i tu pojawia się nasz problem:
wszędzie na forum czytam, jak to wspaniale się wysypiacie spiąc z dzieckiem w jednym łóżku (karmiąc na leżąco śpiąc - jak?przecież zazwyczaj trzeba dziecko odbić no i robi min. 3 razy w nocy kupki-trzeba zmieniać pieluchę).
Ja wypróbowałam już chyba wszystkiego i jestem już po tych 3 tygodnia życia mojego małego wykończona, tak więc w dzień jestem wściekła, rozdrażniona, nie mam cierpliwości dla starszej córki, mam bóle głowy, płakać mi się chce z wyczerpania.
Mamy łóżeczko małego tuż koło naszego, najpierw jakoś usypia przy piersi, ale jest wrażliwe na hałas (mimo, że absolutnie nie wyhowujemy go w ciszy), jak wchodzimy z mężem do pokoju, żeby wreszcie "zlegnąc" po całym dniu, to on już to słyszy i zaczyna się: zaczyna stękać, chrumkać, wiercić się, cały czas jakieś odgłosy - przez sen.
Ja wkładam korki do uszu, mój mąż się poddał i wyniósł na kanapę w dużym pokoju.
Potem w nocy jak już zacznie ryczeć z głodu to karmię go na leżąco, ale i tak muszę go odbić albo zmienić pieluchę i jak go wkładam do łóżeczka, które stoi przy naszym to zaczyna się godzinne stękanie, chrząkanie albo po prostu płacz i wszystko od nowa, a starsza córka się wybudza, a rano musi iść w miarę trzeżwa do szkoły.To mnie strasznie stresuje.
Jeśli zasypia przy piersi w łóżku za mną to muszę się kompletnie nie poruszać i jak już skończy swoje ciumkanie to czekam 10 minut nie ruszając się, potem odwracam się, wkładam korki i staram się spać, ale to nie wychodzi, bo on całą noc wydaje z siebie jakieś dżwięki.

A więc pytanie do was:
macie jakieś inne pomysły, co zrobić, by się chociaż troche wyspać?
Ile godzin przesypiają za jednym zamachem najdłużej wasze trzytygodniowe dzieciaki?(Moje maks.2-2.5h)
Jak wy spicie z tymi chrząkającymi, sapiącymi, prężącymi się istotami? Może wam to wcale nie przeszkadza?A może są idealnie cichutkie?
Myślę o tym, by dziś spróbować przenieśc małego jednak z łóżeczkiem do drugiego pokoju.Będę musiała do niego co prawda ekstra wstać i iść, karmiąc na siedziąco, ale może chociaż trochę pośpię nie słysząc tych chrumkań.
Bardzo brakuje mi męża u boku, wynosi się od razu jak tylko mały zaczyna swoje koncerty, nie jest w stanie spać.
Cała reszta macierzyństwa jest fajna , ale te noce to koszmar.

Podzielcie się waszymi "technikami" spania.

pzdr.
Beata.
    • aamarzena Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:44
      Czy nie jest tak, że to nie stękanie dziecka ci przeszkadza, tylko jesteś tak zmęczona, że nie możesz zasnąć? Trochę nocnych obowiązków zrzuć na męża - dlaczego on się wysypia na kanapie w salonie, a ty wstajesz do malucha. Mąż niech w nocy przewija, a ty karmisz. Albo jedną noc ty śpisz w pokoju z dzieckiem i je "obsługujesz", a drugą mąż i przynosi ci tylko do karmienia.
      Mi wiercenie, stękanie dziecka nie przeszkadzało i nie przeszkadza. Ale mąż bierze czynny udział w nocnym przewijaniu czy zabawianiu małej. Teraz już rzadko bo młoda ma prawie 2 latka, więc często przesypia całe noce lub jest tylko 1 pobudka.
      • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:50
        Ale mąż bierze czynny udział w nocnym przewijaniu czy zabawianiu małej.

        bezrobotny?
        • aamarzena Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:52
          A czy ja leżę i pachnę cały dzień podczas gdy on w zasuwa pracy biedny miś?
        • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:53
          princesswhitewolf napisała:

          Cytat bezrobotny?

          o.
          to maz musi byc bezrobotny, zeby wlasnym dzieckiem sie zajal?
          • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:02
            > to maz musi byc bezrobotny, zeby wlasnym dzieckiem sie zajal?

            aha czyli warto by go wywalili z pracy za przysypianie nad biurkiem... A urlop macierzynski jest po to by mama smacznie spala i jej placili.

            Rozumiem z piatku na sobote, albo z soboty na niedziele jesli nie pracuje w weekendy ale sorry ja nie jestem taka egoistka by moj facet zarywal noce i ryzykowal utrate pracy bo... mi sie nie chce wstawac w nocy.
            • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:11
              princesswhitewolf napisała:

              Cytat ale sorry ja nie jestem taka egoistka by moj facet zarywal noce i ryzykowal utrate pracy bo... mi sie nie chce wstawac w nocy.

              Twoj wybor, skoro lubisz sie przemeczac i robic z siebie meczennice.

              rozumiem, ze Twoj biedny mis jest tak delikatnego zdrowia i kondycji, ze dwie czy trzy zarwane noce w tygodniu sa powodem kompletnego zawalenia pracy i wywalenia z roboty.
              natomiast matka wycienczona niespaniem, placzacym dzieckiem i wstawaniem w nocy, przemeczona, rozdrazniona i czesto w fatalnej kondycji psychicznej przez to, nie stanowi absolutnie zadnego zagrozenia dla tegoż dziecka.
              • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:15
                > rozumiem, ze Twoj biedny mis jest tak delikatnego zdrowia i kondycji, ze dwie c
                > zy trzy zarwane noce w tygodniu sa powodem kompletnego zawalenia pracy i wywale
                > nia z roboty.

                Oczywiscie. Prace ma wymagajaca pelnego skupienia umyslowego. Nie jest delikatny jakis ale NIKT nie dal by rady w jego pracy. Podam ci przyklad: Chcialabys aby operacje przysypiajacy, wymeczony lekarz? Kobieto mysl szerzej a nie tylko w zakresie wlasnego podworka.


                > natomiast matka wycienczona niespaniem, placzacym dzieckiem i wstawaniem w nocy
                > , przemeczona, rozdrazniona i czesto w fatalnej kondycji psychicznej przez to,
                > nie stanowi absolutnie zadnego zagrozenia dla tegoż dziecka.

                Musi zmienic organizacje pracy i przystosowac sen do snu dziecka. Mam niemowle 4 tygodniowe urodzone 20 stycznia. Nawet mam czas teraz tu pisac, gotuje obiad, a maly obok spi.
                A co do rozdraznienia to rozumiem ze kobiety sa wlasnie tymi "delikatnymi". Rozwazylabym au pair, nianie czy babcie poprosila o pomoc jesli ktos sobie emocjonalnie nie radzi.
                • chiara76 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:18
                  może jak lekarz takie chucherko to niech zmieni zawód? Bo a nuż kiedyś mu się zdarzy, że w nagłej sytuacji będzie musiał zastąpić chorego kolegę a on bidulek po dyżurze swoim i niedactwo zasłabnie?
                  Ludzie, wstanie do niemowlaka, to nie wyprawa na K2.
                  • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:21
                    > może jak lekarz takie chucherko to niech zmieni zawód? Bo a nuż kiedyś mu się z
                    > darzy, że w nagłej sytuacji będzie musiał zastąpić chorego kolegę a on bidulek
                    > po dyżurze swoim i niedactwo zasłabnie?
                    > Ludzie, wstanie do niemowlaka, to nie wyprawa na K2.


                    a po co skoro ja wstaje pn-pt i nie jest to wyprawa na K2? Moze lepiej by nie narazal sie w pracy. Zycze ci niewyspanyc lekarzy ( stachanowcow) przysypiajacych nad Twoja operacja.
                    • chiara76 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:25
                      princesswhitewolf napisała:
                      Zycze ci niewyspanyc lekarzy ( stachanowcow) przysypiajacyc
                      > h nad Twoja operacja.

                      też Cię serdecznie pozdrawiamwink
                  • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:23
                    chiara76 napisała:

                    Cytatmoże jak lekarz takie chucherko to niech zmieni zawód? Bo a nuż kiedyś mu się zdarzy, że w nagłej sytuacji będzie musiał zastąpić chorego kolegę a on bidulek po dyżurze swoim i niedactwo zasłabnie? Ludzie, wstanie do niemowlaka, to nie wyprawa na K2.

                    polac tej Pani poprosze porzadnej wódeczki!
                    • chiara76 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:24
                      chętnie. Jak skończę kpwink Już sobie grafik ustalamwink
                    • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:30
                      polac tej Pani poprosze porzadnej wódeczki!

                      wtedy na pewno sie nie obudzi i maz nie bedzie mial wyboru...
                      Ale takie rodziny tez sa na tym swiecie...
                • moniaak27 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 19:05
                  princesswhitewolf napisała:


                  > Oczywiscie. Prace ma wymagajaca pelnego skupienia umyslowego. Nie jest delikatn
                  > y jakis ale NIKT nie dal by rady w jego pracy. Podam ci przyklad: Chcialabys ab
                  > y operacje przysypiajacy, wymeczony lekarz?

                  a mi się wydawało ze lekarze są przyzwyczajeni do długich dyżurówwink

                • drzewachmuryziemia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:10
                  niektórzy oprócz noworodka mają drugie małe dziecko które np. ciezko znosi fakt dzielenia sie mamą - ja mimo pomocy mamy, jestem padnieta po całym dniu, bo jakis obiad tez w tym wszystkim trzeba zrobic, ogarnac chate itd, jakbym jeszcze miała w nocy sama wstawac do dwójki dzieci (bo czasem starsze budzi sie przez młodsze) to bym chyba padła na twarz albo kogos zamordowała
            • chiara76 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:16
              szczerze? nie wyobrażam sobie, żeby mój Mąż nie opiekował się dzieckiem. Celowo nie napisałam "pomagał" bo pomoc to dla mnie może być albo i nie, a dziecko się ma i się nim opiekuje i tyle. I wyobraź sobie, że są faceci mający bardzo odpowiedzialną pracę i jakoś umiejący pogodzić to wychowanie z ową pracą. Ale być może to właśnie zależy od tych mężczyzn.
              Zresztą, inna niż taka sytuacja jest dla mnie abstrakcją bo zarówno nigdy nie miałam z tym problemów we własnym związku, jak również wszystkie koleżanki jakie mam, mają mężów, którzy nie są bezrobotni i własnymi dziećmi na równi się zajmują.
              Ba, mega dużo fajnych rad dotyczących pielęgnacji i opieki przyniósł właśnie z pracy mój Mąż. Panowie, (tak, panowie) rozmawiają na temat własnych dzieci, dzielą się radami, itd.
              • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:23
                żeby mój Mąż nie opiekował się dzieckiem

                a ktos tu pisal o nieopiekowaniu sie? "Opieka" to tylko w nocy miedzy pn- piatkiem? Popoludnie i weekend w nocy to nie jest juz opieka? Ja spie a on sie dzieciakiem zajmuje poznym wieczorem po pracy.

                Ja zas nie wyobrazam sobie tunelowego czarno-bialego widzenia swiata i robienie z siebie ksiezniczki gdy jest sie na macierzynskim.
                • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 19:40
                  princesswhitewolf napisała:

                  Cytat Popoludnie i weekend w nocy to nie jest juz opieka? Ja spie a on sie dzieciakiem zajmuje poznym wieczorem po pracy.

                  no co Ty?!
                  przeciez misio musi odpoczac po pracy i przed nastepnym pojsciem do!
                  taki zmeczonego puszczasz? nie dajesz odpoczac? a co jak mu sie slabo zrobi w tejze pracy od wysilku?
                  okrutnaś.
                  • tomi.2012 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 15.03.13, 21:42
                    boze dziewczyno! co ty taka wredna i zlosliwa jestes? hormony ci jeszcze graja? kazdy ma prawo tak zyc jak mu sie podoba i tobie nic do tego. dziewczyny nie chca z toba dyskutowac o mezu tylko o ciezkich nocach ktore kazda z nas zna. a nazywaniem meza " MISIEM" jest wedlug mnie niestosowne i bez stylu...ale styl albo sie ma albo nie.
      • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:51
        dokladnie.
        maz tez powinien sie dzieckiem zajac, rowniez w nocy.

        to, ze on idzie do pracy to zadna wymowka.
        Ty po nieprzespanej nocy nie zalegasz na kanapie lezac i pachnac caly dzien tylko tez pracujesz. i to czesto gesto na 3 czy 4 etatach.
        • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:03
          to, ze on idzie do pracy to zadna wymowka.

          to nie wymowka tylko POWAZNY argument. Chyba ze ktos ma prace w jakiej "udaje sie ze sie pracuje" a tak naprawde sie drzemie.
          • 18lipcowa3 o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 17:15
            princesswhitewolf napisała:

            > to, ze on idzie do pracy to zadna wymowka.
            >
            > to nie wymowka tylko POWAZNY argument. Chyba ze ktos ma prace w jakiej "udaje s
            > ie ze sie pracuje" a tak naprawde sie drzemie.



            Zgadzam się z Tobą princess.
            Mój mąz miał tacierzynski, wtedy wstawał jak trzeba do obu córek, a jak wrócił do pracy to ja wstaję.
            Czemu? Bo ON pracuje, on musi byc wyspany , skupiony, ja odsypiam z dzieckiem w dzień.
            Nie wyobrazam sobie pracującego chłopa ciągać po nocy tylko do przewinięcia albo nakarmienia dziecka, bo taki niewyspany popełni błąd w pracy, straci ją i będze wtedy pełnoetatowym tatą tylko że bezrobotnym.
            Mój mąz w wychowaniu dzieci uczestniczy bardzo czynnie, bardzo. PO pracy bawi, kąpie, spaceruje, w weekendy jest cały dla nich ale sorry w nocy ma spać bo on utrzymuje rodzinę i ma jej nie stracić a ja odeśpię w dzien z dzieckiem..

            Wyobrażacie sobie takiego kierowcę na przykład wożącego ludzi ktory wstaje 5 razy w nocy do dziecka? Lekarza? Budowlanca na wysokościach? Moze nauczyciela? Osobę która na przykład ponosi odpowiedzalnosc za czyjes zdrowie, zycie?
            Pogieło was z tym wstawaniem w nocy pracującego rodzica???????????????????????????????????
            • arya82 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 18:11
              > princesswhitewolf napisała:
              >
              > > to, ze on idzie do pracy to zadna wymowka.
              > >
              > > to nie wymowka tylko POWAZNY argument. Chyba ze ktos ma prace w jakiej "u
              > daje s
              > > ie ze sie pracuje" a tak naprawde sie drzemie.

              Dokladnie. Ja tam uwazam ze byloby nie fair gdybym mojego malzona gonila jeszcze po nocach. Wieczorami i w weekendy mi pomagal wiele. Jak sie maly urodzil, gdy dochodzilam do siebie po porodzie robil wszystko poza karmienim i wyjatkowo obrzydliwymi kupami.Wrocil do pracy i tak samo jemu sie nalezal wypoczynek jak i mnie, a moze nawet i bardziej. Tyle ze ja drzemalam w dzien jak tylko mialam okazje i bylam calkiem wypoczeta. Dom nie musi blyszczec czystoscia na poczatku, jest wiele rzeczy ktore mozna olac/ ulatwic sobie zeby odpoczac. Trzeba sie umiec zorganizowac i nie uzalac nad soba. Nawet jak maly mial zly caly dzien to udawalo mi sie odpoczac na tyle by nie gnebic meza. Tylko jak byly jakies straszne kolki czy podobne historie to dzielilismy sie nocna opieka.

              Wspolczuje pracujacym facetom, ktorych po calym dniu w biurze biadolace nad soba zony zmuszaja po nocach do obslugi dziecka itp. Oczywiscie mowie o kobietach, ktore nie pracuja.
              • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 18:29
                arya82 napisała:

                > > princesswhitewolf napisała:
                > >

                > Wspolczuje pracujacym facetom, ktorych po calym dniu w biurze biadolace nad sob
                > a zony zmuszaja po nocach do obslugi dziecka itp.


                biurze jak biurze,
                wyobraz sobie takiego niewyspanego kierowcę naprzykład
                albo jakiego majstra co po wysokościach chodzi
                albo lekarza co operuje dzieci na przykład
                masakra jakaś
              • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 19:57
                arya82 napisała:

                CytatTyle ze ja drzemalam w dzien jak tylko mialam okazje i bylam calkiem wypoczeta.

                no super.
                przy jednym dziecku to se mozna podrzemac.
                ale majac dwojke na stanie to juz cienko.
                • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 20:40
                  drzemię z dwójką jak najbardziej
                  • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 07:50
                    tak, tak.

                    bo niemowle i przedszkolak maja takie same nakladajace sie rytmy.
                    • arya82 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 08:50
                      A zwykle przedszkolak nie chodzi do przedszkola i najczesciej nie ma babci ktora go zabierze na spacer w ciagu dnia jak potrzeba.
                      Murwa wiadomo, ze nie wszyscy maja latwo, ale jestem przekonana o tym, ze jak sie chce to mozna sobie tak to ulozyc, zeby sie nie zajechac w ciagu dnia i jeszcze ciut odpoczac.
                      • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:27
                        owszem, mozna.
                        ale na krotka mete, jednorazowo, w naglych sytuacjach.

                        na dluzsza mete, rok czy dwa lata - psychicznie (IMO - gorsze) i fizycznie kobieta siada. bo misio pracuje.
                        a potem zdziwienie, ze sa akcje typu mala Madzia, Szymonek czy Gabryś (wiem, moze i uproszczenie, ale trafne. i bynajmniej tych kobiet nie usprawiedliwiam)
                  • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 12:17
                    to moze twoje drugie i twoje pierwsze spia w tym samym czasie, moje drugie nie spi wcale w dzien i jest mega aktywne
                • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 12:16
                  no własnie murwa, z dwójka to niewykonalne, z dwójka dopoki moja mama nie przyjdzie, to sie cieszę, jak dam rade sie wysikac
                  • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 13:44
                    drzewachmuryziemia napisała:

                    > no własnie murwa, z dwójka to niewykonalne, z dwójka dopoki moja mama nie przyj
                    > dzie, to sie cieszę, jak dam rade sie wysikac



                    powaznie?
                    ja z dwojką ogarniam je, siebie i chałupe.
                    jestes zwyczajnie niezorganizowana
                    • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 14:13
                      dzieci są rózne, wiesz? smieszy mnie gadanie o tym, ze wszystko jest kwestia organizacji - moze brałałabym je do siebie, gdybym nie doswiadczyła obcowania z dwójką totalnie róznych synów, z których przy jednym mozna zrobic wszystko (pod warunkiem, ze akurat refluks go nie męczy i wzdęcia), a przy drugim od poczatku jego istnienia -prawie nic. Jak masz dwójke takich jak mój drugi, to rzeczywiscie mozesz sobie spac spokojnie.
                      • aniaurszula Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 23:13
                        ja naleze do tych co mialy dzieci kolkowe, nie sypiajace do 3 urodzin cala noc, w dzien tez bywa roznie , mlodsza 2 latka nie odstepuje mnie na kro i jakos nie umarlam ze zmeczenia czy z glodu. wiele kobiet ma dzieci mniej grzeczne i daja sobie rade
                  • aniaurszula Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 23:10
                    a co dzieci cie do lazienki nie wpuszczaja, z dziecmi mozna sie i wysikac i wykapac jest jedno ale sa ze mna wlazience i w zaleznosci od wieku maja swoje miejsce
                    • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 20.02.13, 01:44
                      z noworodkiem na rece raczej ciezko wytrzec sobie tyłek; fajnie ze nie jestes zmeczona przy dwójce dzieci, ja jestemsmile
                      • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 20.02.13, 01:57
                        a mój 2,5 latek ma inne pomysły na to, co ja mam robic - siedzenie ze mna w wc przestało byc dla niego atrakcją, podobnie dzielenie sie mama w dzien i w nocy jest, póki co, raczej trudne dla niego i wyzwala wiszenie na mnie i roszczenia wobec mnie, kiedy sie tylko da, co mnie akurat męczy bardzo - i nie chodzi tu o uzalanie sie nad soba tylko o to, ze oceniam realnie swoje siły i uwazam, ze jest mi potrzebna pomoc meza takze w nocy, byc moze to sie za chwile zmieni.
                      • aniaurszula Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 20.02.13, 22:28
                        chyba masz fotelik czy wozek dla dziecka, a starsze dziecko tez nie zginie bez mamy przez chwile. wczoraj bylam u logopedy i po wypytaniu sie jak jest z moim dzieckie czy potrafi zostac samo abym mogla pojsc np do lazienki niestety jest przy mnie bez przerwy, tlumaczyla mi jak przyzwyczajac dziecko aby nie bylo przywiazane do mamy i ta mogla np wyjsc spokojnie z domu a nie w ukryciu( ubieram sie na ganku aby nie widzial jak wychodze i nie wpadla w histerie).
                • aniaurszula Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 23:07
                  znam kilka mam z 2 czy nawet wiecej dziecmi i jakos jeszcze nie powymieraly ze zmeczenia owszem czasem mamay ciezkie chwile ale decydujac sie na dziecko dokonalo sie wyboru. wybieramy zycie mezow i innych ludzi i nie placzemy nad soba jakie to jestesmy udreczone macierzynstwem a czasem bywa ciezko
            • illegal.alien Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 19:08
              A matka nie ponosi odpowiedzialności za zdrowie i życie innych ludzi? (znaczy sie dziecka/dzieci) tez byłoby dobrze, gdyby nie padała na twarz.
              • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 19:10
                illegal.alien napisała:

                > A matka nie ponosi odpowiedzialności za zdrowie i życie innych ludzi? (znaczy s
                > ie dziecka/dzieci) tez byłoby dobrze, gdyby nie padała na twarz.


                matka ma caly dzien na odespanie
                • illegal.alien Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 20:55
                  Aha. Pod warunkiem, ze dziecko tez śpi.
                  • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 21:11
                    illegal.alien napisała:

                    > Aha. Pod warunkiem, ze dziecko tez śpi.


                    aha aha
                    chcesz powiedziec ze noworodek/male niemowlę ma takie nawyki że nie śpi w dzien?
                    • illegal.alien Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 21:44
                      No moja spała, bardzo chętnie - pod warunkiem, ze była w chuscie, a ja w ruchu - cieżko sie odsypia noce chodząc z dzieckiem w chuscie.
                      • arya82 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 08:56
                        Moj mial takie trzy tygodnie, ze nie spal inaczej tylko na rekach. W chuscie tez by spal, ale ze ja chcialam tez sie wyspac, to siadalam na pol lezaco na szerokiej sofie, kladlam go na poduszce do karmienia, na swoich rekach, zabezpieczalam dookola poduszkami i spalam z nim dowoli... Moze sa dzieci ktore musza 'chodzic' do zasniecia, ale chyba to pojedyncze wypadki
                        • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:48
                          . Moze sa dzieci ktore musza 'ch
                          > odzic' do zasniecia, ale chyba to pojedyncze wypadki



                          jasne
                          ktos je tego nauczyl po prostu
                      • aniaurszula Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 20.02.13, 22:33
                        dlategowybralam kolysanie w wozku, nawet przez sen mozna to robic a juz lozeczko na biegunach jeszcze lepiej zalatwia sprawe
                    • yellow_krabik Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 22:20
                      Moja spała parę razy po 15 min, rzadko się zdarzało dłużej. Ewentualnie w chuście, więc raczej nie miałam szansy na dospanie.
            • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 19:52
              18lipcowa3 napisała:

              CytatWyobrażacie sobie takiego kierowcę na przykład wożącego ludzi ktory wstaje 5 razy w nocy do dziecka? Lekarza? Budowlanca na wysokościach? Moze nauczyciela? Osobę która na przykład ponosi odpowiedzalnosc za czyjes zdrowie, zycie?

              wyobrazam. i znam takich.
              lekarza, kierowce na spedycji i kierowce mzk.
              i jakos qrde nikogo nie zabili, roboty nie zawalili, ani jej nie stracili.
              jak to ktos wyzej napisal - wstawanie do dziecka to nie wyprawa na K2.
              ale skoro wolicie sie meczyc same - nie moj cyrk, nie moje makaki.
              • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 20:42

                > wyobrazam. i znam takich.
                > lekarza, kierowce na spedycji i kierowce mzk.

                jasne...

                > i jakos qrde nikogo nie zabili, roboty nie zawalili, ani jej nie stracili.
                > jak to ktos wyzej napisal - wstawanie do dziecka to nie wyprawa na K2.
                > ale skoro wolicie sie meczyc same - nie moj cyrk, nie moje makaki.


                no ja sie nie mecze bo my nie wstajemy
              • turmalinka Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 18.02.13, 20:59
                wlasnie nie dawno u meza w pracy niewyspany facet spowodowal wypadek, cudem nikogo nie zabil i ale uszkodzil maszyne za kilkaset tysiecy funtow - tlumaczyl sie tym, ze nie spal przez dziecko - prace stracil
                • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:21
                  to albo chory albo pijany.

                  no sorry, ale nie wierze, ze normalny, zdrowy facet bez chorob psychicznych czy neurologicznych, trzezwy, po jednej nieprzespanej nocy sie bidactwo tak umeczylo. ba nawet po 3 nieprzespanych w tygodniu.
                  tacy delikatniusi to my nie jestesmy.

                  wiec facet albo
                  chory - czyli nie powinien pracowac na danym stanowisku
                  albo
                  pijany - tym bardziej nie powinien
                  a wymowka niewyspania od dziecka byla po prostu wygodną.

                  oczywiscie mam nadzieje, ze wszyscy ogarniaja temat po ludzku.
                  bo mam wrazenie, ze wiekszosc z Was mysli, ze chlopa trzeba ganiac co noc, badz tez ja tak robie.
                  nie, nie co noc.
                  ale jak byl kryzys spaniowy syna, to nocami zesmy sie wymieniali. i dzieki temu oboje bylismy w stanie funkcjonowac.
                  a juz w ogole w sytuacji autorki watku, kiedy ona juz pada na twarz ze zmeczenia i ma jeszcze starsze dziecko - nawet by mi powieka nie drgnela zeby na starego zwalic opieke nocna chociaz trzy razy w tygodniu (niekoniecznie pod rzad)
                  na szczescie moj to ten egzemplarz, ktoremu takich rzeczy mowic nie trzeba i nie ucieka do drugiego pokoju przed placzacym dzieckiem.
                  • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:49

                    > to albo chory albo pijany.
                    >
                    > no sorry, ale nie wierze, ze normalny, zdrowy facet bez chorob psychicznych czy
                    > neurologicznych, trzezwy, po jednej nieprzespanej nocy sie bidactwo tak umeczy
                    > lo. ba nawet po 3 nieprzespanych w tygodniu.
                    > tacy delikatniusi to my nie jestesmy.
                    >
                    > wiec facet albo
                    > chory - czyli nie powinien pracowac na danym stanowisku
                    > albo
                    > pijany - tym bardziej nie powinien
                    > a wymowka niewyspania od dziecka byla po prostu wygodną.


                    Aha aha ale pitolisz.
                    Bo matka niewyspana to ''pada na twarz, jest umęczona '' itp bidulka, a ojciec niewyspany to chory albo pijany.
                    No brawo.
                    • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:54
                      oj Lipiec, nie rznij glupa.
                      wiesz o co chodzi.

                      kobieta po miesiacu nieprzespanych nocy, bo misio musi sie wyspac, ma byc jak skowronek. a chlop po dwoch czy trzech nocach w tyg juz jest chodzaco katastrofa??
                      bez przesady.
                  • turmalinka Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 09:55
                    moj maz to sledztwo prowadzil, facet ani chory ani pijany, za to niemowle w domu ma. Moze to bylo po jednej nocy, moze po kilku - fakt, powinien zglosic ze sie nie czuje na silach, ale wtedy odeslaliby go do domu - stracona dniowka, a nie kazdy moze sobie na to pozwolic.

                    Nie wiem co bym zrobila gdybym faktycznie padala na pysk, moze i bym budzila meza, na razie nie musze, wysypiam sie wiec nie budze, niech sie wysypia. On za to dba zebym ja miala czas tylko dla siebie, bardzo duzo robi w domu, w dni wolne zajmuje sie dziecmi wiecej niz ja - u nas to sie sprawdza
                    • murwa.kac Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 11:04
                      przegiecie w zadna strone nie jest dobre.

                      a gdyby na jego miejscu byla matka? zmeczona i wycienczona niespaniem? ktora zaslabnie, zemdleje bedac z dzieckiem w domu? albo przez chwile nieuwagi z tego zmeczenia wlasnie zrobi dziecku krzywde?
                      to juz ok?
                      no chyba nie bardzo.
                      • 18lipcowa3 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 11:37
                        murwa.kac napisała:

                        > przegiecie w zadna strone nie jest dobre.
                        >
                        > a gdyby na jego miejscu byla matka? zmeczona i wycienczona niespaniem? ktora za
                        > slabnie, zemdleje bedac z dzieckiem w domu?


                        znaczy że jest chora skoro słabnie od zarwanej nocki i tyle
                        albo nachlana
                        • siven1987 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 11:55
                          Nie, to już przegięcie, jak taka słabowita kobitka miałaby przejść przez ciążę, że zasłabnie po zarwanej nocy? Mój mały super śpiochem nie jest więc i w dzień i w nocy trzeba się nim zająć. Jakoś nie zdarzają mi się zasłabnięcia a sama się nim muszę zajmować. Jakoś ciężko byłoby mi spać w nocy jakby narzeczony chodził poi mieszkaniu, nosząc płaczące dziecko. Budze się jak mały tylko drgnie to jak miałabym spać przy płaczu?
                      • landora Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 21.02.13, 10:13
                        Co innego zrobienie obiadu, co innego odpowiedzialna praca.
            • drzewachmuryziemia Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 19.02.13, 12:13
              no widzisz a ja nie mam kiedy odespac z dzieckiem w dzien
            • florka72 po raz drugi 19.02.13, 16:09

              zgadzam się w 100% z lipcową.
              oraz z princess (ale to nie nowość).
              mąż pracuje - więc śpi.
              mi państwo płaci za opiekę nad dzieckiem. to moja praca, by było ogarnięte. a że to "etat" nieregularny, to śpię i w dzień, i w nocy.
              zmuszanie męża do wstawania - w imię nie wiem czego (równouprawnienia? robienia z siebie zbolałej księżniczki???) byłoby okrucieństwem.
              i brakiem logiki.
              gdyby stracił pracę z powodu niewyspania i jej zawalania, nie darowałabym sobie nigdy!
            • mama_2ma Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 15.03.13, 17:06
              Dziewczyny, nie dajcie się! Pierś jest "trudna" tylko na początku, potem to wieeeelkie ułatwienie. Trzytygodniowe maleństwo będzie się budzić i na butli i na cycu, ale jeszcze ze dwa tygodnie i będzie dorbrze. Przenieś się ze spaniem do malucha, tata niech obsługuje w nocy starsze dziecko. A wyspać się spróbuj w dzień jak jesteście sami w domu - noworodek drzemie, a ty w tym czasie odsypiasz. Jeszcze dwa - trzy tygodnie i będzie ok.

              Przewijanie po każdym karmieniu też się niedługo skończy, spokojnie - już najgorsze za wami, będzie tylko łatwiejsmile
              • siven1987 Re: o chryste panie na gumowym bananie!!! 15.03.13, 17:55
                Uu mnie jest juz lepiej mały skończył 2 miesiące i widać różnice. Jeszcze z miesiąc i juz wogole bedzie super.
        • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:05
          i to czesto gesto na 3 czy 4 etatach.

          przesadzasz. Dziecko tez ma to do siebie ze spi. Zdarzylo sie ze jak moje spi to sprzatam i gotuje...albo wlasnie spie.
        • aniaurszula Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 23:04
          a chciala bys takiego niewyspanego padajcego na twarz tate kierowce zawodowego spotkac na swojej drodze przeciez on wiezie tylko ludzi lu tylko ok 20 ton i sie zatrzyma jak usnie za kierownica tylko z jakimi szkodami
        • landora Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 21.02.13, 10:06
          Jeśli matka jest na macierzyńskim, to nie, nie pracuje.
          Zrobienie prostego obiadu zajmuje pół godziny. Ogarnięcie mieszkania - kolejne pół (nie mówię tu o gruntownych porządkach z myciem okien, tylko przetarcie blatów, wstawienie zmywarki, odkurzenie, wstawienie prania). Reszta czasu zostaje dla dziecka. Można spać, kiedy dziecko śpi. Gdzie tu praca na 3-4 etatach?
          Jestem jak najbardziej za sprawiedliwym dzieleniem obowiązków, ale skoro jedno pracuje, drugie powinno wziąć na siebie większość zajęć domowych.
      • ubeaty Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:57
        1.Po pierwsze mąż cięzko pracuje, ma pracę umysłową, musi być naprawdę w formie, ja jakby nie było chwilowo "tylko"siedzę w domu z małym, nie muszę się przed nikim wykazywać

        2.Nawet, gdyby maż przynosił mi dziecko z drugiego pokoju tylko do karmienia ( i co - siedziałby tak i czekał, aż skonczę?) to raczej by to nic nie dało, gdyż mały po odcyckaniu nie chciałby spać w swoim łozeczku i tak by wył, a ja słysząc to (mamy 60m mieszkanie, nie wielki dom) i tak bym nie zasnęła tylko się wkurzała, że się wydziera

        3.Ja jestem ogólnie "ciężka" do spania, muszę ić idealną ciszę, by spać.Zawsze tak było i nic tego już nie zmieni, to ponoć genetyczne, zawsze wybudzał mnie najmniejszy hałas .A mąż , który obok zmienia pieluchy?I nawet jak je zmieni to potem samrozbudzony kręci się jeszcze z pół godziny, budząc zarówno mnie jak i małego

        Ech, nie widzę żadnego rozwiązania, dopóki maly nie zacznie samodzielnie zasypiać w swoim łóżeczku we własnym pokoju.A to jeszcze potrwa miesiące...sad
        • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:05
          ubeaty napisała:

          Cytat1.Po pierwsze mąż cięzko pracuje, ma pracę umysłową, musi być naprawdę w formie, ja jakby nie było chwilowo "tylko"siedzę w domu z małym, nie muszę się przed nikim wykazywać

          no coz.
          to sama sobie bata na wlasna pupe krecisz.
          biorac calkowita odpowiedzialnosc za dziecko, podczas gdy on tez jest ojcem i tez powinien w wychowaniu uczestniczyc.

          wiele kobiet na to pozwala, sprowadzajac faceta do dawcy plemnika i dumnego tatusia gdy trzeba sie dzieckiem pochwalic. bo biedny miś pracuje. to wcale go nie zwalnia z odpowiedzialnosci za dziecko.
          a potem placz, ze taka jest przemeczona czy niewyspana.

          na to nie mam rady, dopoki nie przejrzysz na oczy i nie zaczniesz egzekwowac rownych nie tylko praw, ale i obowiazkow.
          • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:17
            to sama sobie bata na wlasna pupe krecisz.
            biorac calkowita odpowiedzialnosc za dziecko, podczas gdy on tez jest ojcem i tez powinien w wychowaniu uczestniczyc.


            a uczestniczy sie tylko w zarywajac noc i czolgajac sie potem do pracy. Dzielenie obowiazku budzenia sie w weekendy czy opieki nad dzieckiem popoludniami to juz nie jest "uczestniczenie w wychowaniu"? Jakos u mnie tak to funkcjonuje i dziala calkiem skutecznie i nikt nie jest "rozdrazniony".
          • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:27
            bo biedny miś pracuje. to wcale go nie zwalnia z odpowiedzialnosci za dziecko.
            a potem placz, ze taka jest przemeczona czy niewyspana.


            jestem wyspana i nie przemeczona. Mam 40 lat wiec pewno jestem mniej wydolna niz wy, mlodsze kolezanki. Nie sprowadzam opieki nad dzieckiem do nocy. Facet ma pelne pole do popisu nad opieka nad dzieckiem w innych godzinach jakie nie szkodza jego wydajnosci zawodowej. Nie jestem egoistka i mam poczucie realiow co do jego zawodu. Rozumiem tutaj osobe jaka zalozyla watek. Tu trzeba czas organizowac


            a co do rady co do cukru zamiast glukozy to moze od razu dac mu landrynki? Mozna zrobic caly wyklad dlaczego jesli w ogole to glukoza bo jest to cukier prosty. A juz w ogole nie wspomne ze wiekszosc krajow UE uwaza dopajanie i podawanie nawet glukozy za zwyczaj z przed 20-30 lat jakiego nie nalezy praktykowac- o tym napisalam wczesniej. Ja praktykuje ale w bardzo bardzo malych ilosciach.( nie, zatwardzen nie ma maly)
    • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:48
      wszędzie na forum czytam, jak to wspaniale się wysypiacie spiąc z dzieckiem w jednym łóżku

      nie czytaj z powaga wpisow jakichs nierozsadnych kobiet. Nie jeden noworodek byl przyduszony w snie przez matke i wcale niekoniecznie pijana. W lozku to tylko jest bezpieczna opcja jesli na Twoim lozku kolo Ciebie ma jakies wlasne mala gondolke typu "korytko" tak ze go nie przydusisz.

      (karmiąc na leżąco śpiąc - jak?przecież zazwyczaj trzeba dziecko odbić no i robi min. 3 razy w nocy kupki-trzeba zmieniać pieluchę)

      Mozna karmic piersia na lezaco ale skuteczne" odbijanie" na lezaco nie jest juz mozliwe...

      o tych 3 tygodnia życia moj
      > ego małego wykończona, tak więc w dzień jestem wściekła, rozdrażniona, nie mam
      > cierpliwości dla starszej córki, mam bóle głowy, płakać mi się chce z wyczerpan
      > ia.

      kolki ma? Od 3ciego miesiaca bedzie lepiejsmile przyrzekam
      Srodki z simeticone sa tu gdzie mieszkam w UK w przypadku kolek doradzanie przez lekarzy pediatrow od noworodkow. Nieszkodliwy nawet dla noworodkow.

      mój mąż się poddał i wyniósł na kanapę w dużym pokoju

      a to od poczatku powinno byc. Wszak on do pracy chodzi.

      to zaczyna się godzinne stękanie, chrząkanie albo po prostu płacz

      no kolki. Herbatki z koprem wprowadz.

      > Ile godzin przesypiają za jednym zamachem najdłużej wasze trzytygodniowe dzieci
      > aki?(Moje maks.2-2.5h)

      Dokladnie tyle. 4 tygodniowiec. Jak sie dobrze go odbije to spi z 3 godziny.
      Po to kobiety maja macierzynski urlop bo do 3ciego miesiaca i wprowadzania szerszej diety to niestety tak to wyglada... To normalne.

      Bardzo brakuje mi męża u boku, wynosi się od razu jak tylko mały zaczyna swoje
      > koncerty, nie jest w stanie spać.

      Nie przesadzaj. Bez meza przezyjesz noce. Wieczorem sie poprzytulajcie. A corce daj zatyczki do uszu tez.
      • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:58
        princesswhitewolf napisała:

        Cytat Nie jeden noworodek byl przyduszony w snie przez matke i wcale niekoniecznie pijana.

        a ha.
        dobre.
        skad takie rewelacje?
        z faktu czy z zycia na goraco?


        CytatW lozku to tylko jest bezpieczna opcja jesli na Twoim lozku kolo Ciebie ma jakies wlasne mala gondolke typu "korytko" tak ze go nie przydusisz.

        bzdura


        Cytat Mozna karmic piersia na lezaco ale skuteczne" odbijanie" na lezaco nie jest juz mozliwe...

        nie trzeba odbijac.
        ja swojego syna nie odbijalam i zyje jakos.

        Cytata to od poczatku powinno byc. Wszak on do pracy chodzi.

        tak.
        a matka caly dzien zalega na kanapie i ma 4 pomoce domowe, zeby obskoczyc chate, pranie, gotowanie, sprzatanie, zakupy i zajecie sie starszym dzieckiem.

        Cytat no kolki. Herbatki z koprem wprowadz.

        po co?
        sam cukier.
        lepiej dziecku robic masaze brzucha i klasc do spania i drzemek na brzuchu.
        dziecku piersiowemu zadne herbatki nie sa potrzebne.


        • princesswhitewolf Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:11
          > a ha.
          > dobre.
          > skad takie rewelacje?


          mruwa nie czytam faktow ani zycia na goraco i ledwo kojarze co to jest. Od 20 lat nie mieszkam w Polsce. Tu gdzie mieszkam kazda jedna matka dostaje wychodzac ze szpitala ulotke na ten temat. WSZEDZIE trabia na prawo i lewo na temat aby nie spac z dzieckiem obok i o statystykach przyduszenia. Chocby link z nct www.nct.org.uk/parenting/sleeping-safely-cot

          Ale co kraj to obyczaj. W Polsce sprzedaje sie herbatki HIPP i Bobovita ( ziola+ glukoza) a tu nie ma ich i nie sprzedaje sie ich legalnie bo tutejsze ministerstwo zdrowia uwaza iz dzieci nie nalezy dopajac bo ma to swoje minusy i zagrozenia. No coz w Polsce uwazaja inaczej i moze w koncu zainteresuja sie standardami UE tez w tym zakresie i innych. Ale co tam, polozna z Irlandii na pytanie o najskuteczniejszy pilniczek czy nozyczki do paznokietkow niemowlaka poradzila mi je obgryzac... Wiec mozna tez i prawem dzungli jak widac.
          • ponponka1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:12
            princesswhitewolf napisała:

            Ale co tam, polozna z Irlandii na pytanie o
            > najskuteczniejszy pilniczek czy nozyczki do paznokietkow niemowlaka poradzila m
            > i je obgryzac... Wiec mozna tez i prawem dzungli jak widac.


            Ale polozna miala racje. Co wiecej to nie tylko najskuteczniejszy ale i nabezpieczniejszy sposob. To mowia norweskie i rosyjskie (mam kolezanke z Rosji ktora to stosowala) polozne tez.

            Te polozne zachecaja tez do spania z noworodkami na porodowce. Moze nie czytaja tych strasznych opowiesci z tenu jak to dzieci duszone sa przez matki.

            Nie jest polcane wspolne spanie tylko matkom po silnej narkozie - np. po CC. Ale juz jak narkoza schodzi zalecaja. Juz tu dawalam na forum link do badan w szpitalu w Drammen specjalnie przebudowano porodowke dla wczensiakow by rodzice mogli byc sami z dziecmi (rowniez zacheta do wspolnego spania) a nie wspolnej sali. Wyniki - dzieci rozwijaja sie lepiej niz w "starych" salach w innych szpitalach. Teraz wdrazany jest projekt by wszystkie oddzialy dla wczesniakow byly takie.

            podam ten link do prawdziwych badan
            www.nrk.no/helse-forbruk-og-livsstil/1.8313641
            bo princesswhitewolf powtarza zaslyszane opowiesci dziwnej tresci.
          • ponponka1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:17
            princesswhitewolf napisała:

            rel="nofollow">www.nct.org.uk/parenting/sleeping-safely-cot
            >
            >

            Ale to NCT to niemal to samo co e-dziecko. Po prostu artykul jak w GW lub podobnym brukowcu.

            Podaj link do badan klinicznych bo jak na razie to sie osmieszasz dajac TAKIE argumenty big_grin
        • siven1987 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 17:39
          Ja tez jestem zdania ze facet nie musi w nocy skakać przy dziecku on ma teraz pracować i zadbać o dom finansowo. Nie wyobrażam sobie jakby mój m miał po nieprzespanej nocy prowadzić sprawę albo pisać pismo lub opinie prawna. Nie da sie. W dzień po pracy pomaga i wystarczy. Z maluchem da sie spać. Tez do tej pory wszystko mnie budziło teraz jak jestem zmęczona to zasypiam nawet 15 minut to juz coś. W dzień drzemie z małym i juz. Czasami on sie karmi ja drzemie i juz, jak on zaśnie to mu nie odbijam kółek nie ma, powietrze mu nie przeszkadza. Dajemy sobie radę kwestia przyzwyczajenia
          • archeopteryx Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 14:13
            Nie wyobrażam sobie jakby mój m miał po niepr
            > zespanej nocy prowadzić sprawę albo pisać pismo lub opinie prawna. Nie da sie.

            Oj, da się, da. Ja też jestem prawnikiem i chociaż mój synek ma 7 miesięcy nadal potrafi budzić się w nocy wielokrotnie, a w dzień czeka na mnie robota w biurze i czasami w sądzie. Daję radę, ale przyznaję, że lekko nie jest, mam momenty "zjazdu". Gdybym jednak miała być lekarzem i to wykonującym operacje to nie wyobrażam sobie pracować w stanie ciągłego niedospania.
            W kwestii wstawania do dziecka w nocy to u nas było tak, że póki ja karmiłam piersią to ja wstawałam do Młodego. Tzn. budziłam się na karmienie bo Mały śpi ze mną w łóżku. Po co dwie osoby mają się budzić, niech chociaż jedna się wyśpi. Jak przestałam karmić to się wymieniamy, chociaż mój mąż od początku roku rzadko bywa w domu bo często jeździ za granicę. No ale jak jest w domu to zawsze on śpi z Małym (niezależnie od tego czy idzie do pracy) i on go w nocy obsługuje - wtedy ja śpię całą noc. Teraz obydwoje chodzimy do pracy więc nie ma powodu żebym tylko ja miała się budzić po nocach.
        • aniaurszula Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 22:41
          tylko ze te mamy ktore nie maja na nic czasu sporo spedzaja czasu na tym forum. po urodzeniu dzieci gdy wieczorem szly spac nie ogladalam tv, komputer szedl w odstawke a ja szlam spac razem z nimi aby wykorzystac kazda chwile na sen bo nie wiedzialam jaka bedzie noc. a wdzien kiedy dziecko spalo wykonywalam swoje obowiazki a ze czasm nie bylo wszystko w idealnym porzadku trudno nie poumieralismy od tego
    • murwa.kac Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 15:48
      a dlaczego MUSISZ odbic?
      ulewa?
      jak karmisz na lezaco, nie ma potrzeby pionizacji i odbijania.

      zmiana pieluchy - no coz. nie minie Cie to niewazne czy spisz z dzieckiem czy nie. ja na noc szykowalam sobie zapas pampersow, chusteczki pod reka, podklad i jak trzeba bylo - przebieralam w lozku. syn czesto nawet sie nie wybudzal podczas tej operacji.

      odkladasz do lozeczka, wiec dziecko sie budzi. to jeszcze malutek, czuje, ze mamy obok nie ma, to reaguje. on potrzebuje bliskosci, mamy 24h przy sobie. wiem, ze to upierdliwe i frustrujace, ale trzba zacisnac zeby i przetrwac. przeciez on ledwie 3 tyg. temu mial wlasnie mame 24 na dobe, czul jej zapach, slyszal serce. i teraz nagle ma byc sam? logiczne, ze mu to nie pasuje.
      to samo z karmieniem. w brzuchu nie czul glodu, mial pokarm na żądanie. wiec teraz sie tego tez domaga. jak mu zabierasz piers po 10 min - rowniez reaguje.
      pierwsze 3 miesiace zycia dziecka to jakby 4 trymestr ciazy. im szybciej to zrozumiesz i z tym sie pogodzisz - tym latwiej Ci bedzie i szybcej zleci.

      przez pierwsze 3 miesiace syna karmilam raz dziennie.
      przez 23 godziny wink
      moze ty tez masz taki egzemplarz.
      wqrzajace, frustrujace - owszem. ale da sie przetrwac i to mija.

      jezeli jednak to jest dla Ciebie ponad sily - moze warto przesiasc sie na butelke? co prawda ona nie zagwarantuje Ci przespanych nocy, ale ma plusy tam gdzie karmienie piersia ma minusy.
      • joalma Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:20
        z tym zapasem rzeczy przy łóżku to bardzo dobry pomysł, ja też przewijałam, przebierałam w razie przesikania i karmiłam nie wstając z łóżka, a nawet nie wychodząc spod kołdry, a odbijanie polegało na delikatnym podtrzymaniu pleców i głowy wyżej przez chwilę. a często obywało się nawet bez bo oboje w trakcie usypialiśmy. nigdy go nie przydusiłam ani nie przygniotłam, naturalnie jakoś spałam czujniej, ale to kwestia przyzwyczajenia. i przyznam szczerze nie potrafiłabym spać z korkami bo wtedy stresowałabym się, że przegapię jakieś niepokojące hałasy, kaszel, wymioty, gorączka - a rózne sytuacje już nam się w nocy przydarzały - wtedy spanie blisko pozwala na szybką reakcję.
        polecam odsypianie w miarę możliwości w ciągu dnia, zdrzemnij się chociaż raz gdy dziecko uśnie. mnie bardzo męczyło takie spanie w nocy z przerwami, mimo że krótkimi to jednak musiałam odsypiać w dzień bo byłam jak zombie.
        chrumkanie, mlaskanie przez sen to raczej norma, mój synek też tak miał, to mija, z resztą ze zmęczenia można się przyzwyczaić i człowiekowi to przestaje przeszkadzać.
        a jeszcze tak mi się przypomniało: może to chrumkanie właśnie spowodowane jest głodem i poprzedza wybudzanie? spróbuj od razu karmić, nie czekając na rozbudzenie się i płacz, nie włączaj światła tylko jakąś malutką nocną lampkę.
    • chiara76 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:22
      ja myślę, że to jeszcze zależy od dziecka i od Ciebie, jak się wysypiasz bądź nie.
      Nam się trafiły i noce z kilkugodzinnymi przerwami na karmienie a teraz mamy okres jedzenia częstszego, tylko, że ja naprawdę umiem nakarmić w nocy, kiedy oboje leżymy i wysypiam się.
      Ja umiem najwyraźniej wyspać się mając co dwie godziny karmienie. Ale być może Ty już tego nie umiesz, pewnie to zależy. Ja na przykład nie umiem spać w dzień. Jak śpię w dzień, to oznacza, że jestem chora.
    • marikooo Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:39
      ubeaty napisała:

      > wszędzie na forum czytam, jak to wspaniale się wysypiacie spiąc z dzieckiem w j
      > ednym łóżku (karmiąc na leżąco śpiąc - jak?przecież zazwyczaj trzeba dziecko od
      > bić no i robi min. 3 razy w nocy kupki-trzeba zmieniać pieluchę).

      Moje czterotygodniowe dziecko śpi na przystawce, więc do karmienia tylko sięgam po nie, a potem delikatnie odkładam. Jak kwęka, to mam blisko, żeby przytulić. Tak całkiem w jednym łóżku byłoby nam niewygodnie.

      zaczyna stękać, chrumkać, wiercić się, cały czas jakieś odg
      > łosy - przez sen.

      To jedna z faz snu u niemowlęcia. Może te informacje będą dla Ciebie pomocne.

      > Ja wkładam korki do uszu, mój mąż się poddał i wyniósł na kanapę w dużym pokoju
      > .

      Mnie pomaga przekazywanie odpowiedzialności mężowi np. co drugą noc - wtedy on ma być czujny, śpi od strony dziecka, przewija, nosi, lula, a mnie budzi tylko na karmienie. I ja rzeczywiście wtedy sama budzę się rzadziej, tylko do momentu przypomnienia sobie "aha, dzisiaj jego kolej, ja mam wolne". Mąż pracuje etatowo.

      > Potem w nocy jak już zacznie ryczeć z głodu to karmię go na leżąco, ale i tak m
      > uszę go odbić albo zmienić pieluchę i jak go wkładam do łóżeczka, które stoi pr
      > zy naszym to zaczyna się godzinne stękanie, chrząkanie albo po prostu płacz i
      > wszystko od nowa

      U nas czasem udaje się w takiej sytuacji przystawienie jeszcze na kilka minut do piersi - córka ciumka bardziej sutka niż pije, więc odbijać nie trzeba, a wycisza się i można ją delikatnie odłożyć.

      > Ile godzin przesypiają za jednym zamachem najdłużej wasze trzytygodniowe dzieci
      > aki?(Moje maks.2-2.5h)
      Jak się naje pod sam korek, z obu piersi, to śpi nawet 4 godziny, ale mocniej ulewa i trzeba dłużej odbijać. Jak zje mniej, to śpi 2-3 godziny. Tak źle i tak niedobrze.
    • turmalinka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 16:44
      u nas rewelacyjnie sprawdza sie co sleeper, lozeczko bez jednego boku dostawione do naszego, materacyk na poziomie naszego. Jak mloda (7 tyg) steka przez sen to biore ja za raczke i sie uspakaja. Przewijalam tez na lozku, pieluchy i chusteczki po reka mialam, teraz kupy w nocy nie ma to nie przewijam.
      Karmie w nocy dwa razy, na siedzaco bo na lezaco nie potrafie.
      • pelagia_pela Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 17:31
        Niektore dzieci po prostu tak 'glosno' spia. Ja tez nie moglam zasnac ze stekaniem obok smile. Nie spie z dzieckiem, ale jak byl malutki a ja chcialam sie wyspac to jedyna pozycja jaka uwielbial to bylo na mnie - na moim biuscie sobie spal smile.
        Wiemy, ze wszystkie forumki maja cudnych mezow, cyborgow, z praca chirurga naczyniowego i ci mezowie wstaja w nocy zeby mamusia sie wyspala, ale...internet wszystko przyjmie wiec sie nimi nie przejmuj.
    • 18lipcowa3 co wy z tym odbijaniem??????????? 18.02.13, 17:09
      w zyciu nie odbijalam dzieci
      • arya82 Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 18.02.13, 17:53
        taka moda chyba wink
        • aniaurszula Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 19.02.13, 23:15
          to dobrze ze takiej mody kilka lat temu nie bylo bo mam egzemplarz ktory nigdy nie odbijal, a drugi tylko w dzien w nocy cyc i lulu
          • drzewachmuryziemia Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 20.02.13, 01:46
            to chyba jednak nie masz kolkowych dzieci
            • aniaurszula Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 20.02.13, 08:57
              starsza miala straszne kolki wlasnie przez nieodbijanie nie waznie ile nosilam w pionie i tak sie nie odbilo wiec korzystalam z kazdej chwili i zamiast marnowac czas na noszenie aby sie odbilo kladlam na boczek podpieralam i sie kladlam, mlodsza byla troche latwiejsza przy odbijaniu ale w nocy nie robilam tego szkoda czasu lepiej przysnac gdy dziecko spi
              • drzewachmuryziemia Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 20.02.13, 09:45
                mój ma taki refluks, ze jak nie odbije pare razy, nie jest w stanie zasnąc, bo sie zachłystuje; potem i tak mu sie cofa nawet po 2 h
                • aniaurszula Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 20.02.13, 22:32
                  zapomnialas ze dziecko nie ma umiaru w piciu mleczka a nadmiar ulewa, dziesiaj to sie nazywa refluks i szuka choroby. moje nie tylko ulewaly ale starsza potrafila porzadnie wymiotowac ale o odbiciu nie bylo mowy. jest na to rada karmic czesciej ale mniej tylko to sie wiaze z wieksza iloscia pobudek w nocy a jak widze niektore mamy przekladaja swoj sen nad dobro dziecka
            • 18lipcowa3 Re: co wy z tym odbijaniem??????????? 20.02.13, 13:51
              drzewachmuryziemia napisała:

              > to chyba jednak nie masz kolkowych dzieci

              ty chyba nie wiesz skad są kolki


              ''Cze.Mam maly problem: otoz od 3 tygodni jestem mamą i w sumie ciesze sie z tego.Problem jednak mam spory, bo dziecko trzeba karmic co chwile.Slyszalam, ze jezeli przestawie go na butelke to bedzie spal nawet cala noc.Moj chlopak jest za-mowi, ze w dzisiejszych czasach taka technika ze mleko bedzie takie samo''
    • arya82 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 17:52
      > A więc pytanie do was:
      > macie jakieś inne pomysły, co zrobić, by się chociaż troche wyspać?
      > Ile godzin przesypiają za jednym zamachem najdłużej wasze trzytygodniowe dzieci
      > aki?(Moje maks.2-2.5h)
      > Jak wy spicie z tymi chrząkającymi, sapiącymi, prężącymi się istotami? Może wam
      > to wcale nie przeszkadza?A może są idealnie cichutkie?
      > Myślę o tym, by dziś spróbować przenieśc małego jednak z łóżeczkiem do drugiego
      > pokoju.Będę musiała do niego co prawda ekstra wstać i iść, karmiąc na siedziąc
      > o, ale może chociaż trochę pośpię nie słysząc tych chrumkań.
      > Bardzo brakuje mi męża u boku, wynosi się od razu jak tylko mały zaczyna swoje
      > koncerty, nie jest w stanie spać.
      > Cała reszta macierzyństwa jest fajna , ale te noce to koszmar.

      Noce to koszmar na poczatku fakt. Nie da sie tego przeskoczyc, dziecko sie bedzie budzic z glodu i nie tylko, przeciez to jego pierwsze dni na swiecie i jemu tez nie tak latwo spac i nauczyc sie ze noc to noc
      Ja robilam ten blad, ze przez 2 pierwsze tygodnie siadalam na lozku albo fotelu do karmienia, plus mialam zaswiecona lampke nocna. Wszystko to zmienilam i zaczelo byc duzo lepiej. Chrzakanie malego i krecenie, czy poranne pierdziuszki mi tak nie przeszkadzaly, jak to wczesniejsze wstawanie do karmienia, po tygodniu sie przyzwyczailam i z czasem bylo coraz i coraz lepiej.
      Maz tez sie wyniosl na sofe na poczatku, bo on takze musial byc wyspany do pracy na rano.
      Pieluchy nie zmienialam jak nie bylo kupki (a byla dlugo raz w nocy, chyba do 1,5 mca zawsze robil miedzy 3 a 4ta w nocy), przedtem to przy kazdym karmieniu, ale polozna mi wybila naszczescie to z glowy, bo przy okazji maly sie przebudzal bardziej i dla nas obojga nie bylo to za dobre.

      Jesli moge cos doradzic to nie wiem czy przenoszenie tak malego dziecka do pokoju obok to dobre wyjscie. Teraz trabi sie o tym by tego nie robic dla bezpieczenstwa malucha do 6go miesiaca. A noz zasniesz jak kamien w tej ciszy i nie uslyszyz ze glodny, albo ze cos sie dzieje. Moim zdaniem to naturalne ze matka spi czujnie na poczatku zwlaszcza, czemus to ma sluzyc. Jesli sie nie wysypiasz to spij w ciagu dnia z malym jak ma drzemki, mnie to bardzo pomoglo.
      • arya82 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 17:53
        Acha i nigdy malego nie odbijalam!
    • mruwa9 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 18:27
      wydumany problem
      Dziecko kladlam przy piersi, zatykalam dziob sutkiem i zasypialam. Gdy trzeba bylo zmienic pieluche, budzilam meza i on to robil, ja w tym czasie obracalam sie na drugi bok i w kimono. Potem kladl mi dziecko przy piersi znowu i zasypialismy wszyscy. Zadnego odbijania w nocy.
      Chyba jeszcze nie jestes wystarczajaco zmeczona. U mnie zmeczenie bralo gore do tego stopnia, ze zadne chrzakanie nie bylo w stanie przeszkosdzic mi w spaniu. Jestem stara harcerka i w zwiazku z tym jestem w stanie spac w kazdych warunkach i niemal w kazdej pozycji. Sen ponad wszystko.
      • ubeaty Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 18:51
        No proszę jak w krotkim czasie się rozwinął moj watek...widać temat gorący, bo widzę "ostre"dyskusje a propos udzialu facetow ...
        Ja może dorzucę jeszcze parę informacji:

        mój mąż jest absolutnie fantastycznym facetem, który (jak już tu ktos pisal nie musi udzielać się koniecznie w nocy) bardzo pomaga w dzień w opiece, w domu robi tez mnostwo rzeczy .Nawet sam mi zaproponowal, ze moze karmic malego w nocy butelka z moim mlekiem w innym pokoju, jak mu np.ściagnę mleko laktatorem (musialabym mieć min.2 porcje, ale nie znoszę laktatorów, pobudzają mi do tego stopnia laktację,że robią mi się od razu "kamienie" w piersiach od nawalu).Poza tym przy 1 dziecku to nie zdalo egzaminu, bo za Chiny nie chciala sztucznej zimnej butli, nawet z moim mlekiem-chcailo MNIE.
        Fajnie,że umiecie spać w każdych warunkach, ja niestey należę do tych upierdliwych przypadkow, ktore do spania muszą mieć odealne warunki-nie potrafię zasnąc np.ani w samochodzie,ani w autokarze, ani w samolocie, ani jak pode mną trwa impreza itd..Męczę się okrutnie,ale nie zasnę.

        • mruwa9 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 19:06
          to w takim razie pozostaje ci sie meczyc...
        • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 10:20
          Mi sie wydaje ze to nie jest kwestia dziecka (choc to musza byc egzemplarze ciche i halasliwe - ja bym sie cieszyla z sapiaco-chrumczacego, przynajmniej wiesz ze zyje... Mojem musze niemal puls sprawdzac...) tylko tego ze ty masz bardzo lekki sen. Moja ciotka tez tak miala - do tego stopnia ze mieli z mezem osobne sypialnie (mimo tego ze byli bardzo kochajaca sie para) moze warto na przyszlosc sprawdzic dlaczego masz taki sen (jest poradnia specjalizujaca sie w zaburzeniaxh snu) w zwiazku z tym nikt z nas ci super recepty na spokojny sen nie da. Ja moge pocieszyc ze to falowo jest - raz lepiej raz gorzej. I faktycznie moze lepiej niz z dzieckiem w jednym lozku maluszka dajcie na dostawke/kosz. Pieluszki i piers pod reka. Nie wyobrazam sobie wstawania 3 razy w nocy do lozeczka...
        • aamarzena Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 14:39
          Widzisz, sama sobie robisz problemy. Twój mąż chce cię wyręczyć, żebyś się wyspała, ale to TY nie chcesz. Stwierdzenie, że przy pierwszym dziecku jakieś rozwiązanie nie zdało egzaminu to żaden argument, każde dziecko jest inne.
          Z jednej strony piszesz, że mąż się wyniósł na sofę, bo ma odpowiedzialna pracę i musi się wyspać. Z drugiej, że chce wstawać w nocy do dziecka, żebyś się wyspała.
          I gdzie tu logika? Widać twój mąż uważa, że 1 czy 2 zarwane noce nie spowodują utraty pracy przez niego, ale ty widocznie wolisz zgrywać męczennicę.
    • kindddzia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 18:47
      nie ma co generalizowac, bo niektore dzieci TRZEBA odbic, niektore, tak jak np moja corcie trzeba po jedzeniu jeszcze ponosic w pionie minimum z pol godzinki. To tak na marginesie.

      Nastepne na marginesie - nie jestesmy jedynym gatunkiem na swiecie co spi osobno, a nie przy mlodym. Jak tak ma byc wszystko naturalne, to wiecie, ze sa samice, ktore w sytuacji zagrozenia zabijaja swoje potomstwo? Tak, my (ludzie) tego nie robimy, bo ta natura jest u nas polaczona z moralnoscia, cywilizacja, a te tez wyksztalcily cos takiego jak lozeczko, co sie czasem przydaje i jest dla niektorych lepszym i bezpieczniejszym wyjsciem. Jesli komus odpowiada spanie z mlodym, to super, ale ludzie, no przestancie tak na to cisnac, skoro sa takie kobiety, ktorym jest tym bardzo zle, no dajcie im spokoj. Wiem, ze nie w temacie, ale bardzo mnie wkurza ta nagonka.

      I nastepne na margnesie wink z przymruzeniem oka - mlode rzadko sa wychowywane przez ojcow u innych gatunkow, wiec dajcie spokoj tatusiom, niech pospia wink

      No, a tak w temacie autorko, to czasem jest lepsze rozwiazanie po prostu. ja sie strasznie balam spac z Mala jak byla noworodkiem, teraz jest starsza i przy cyrkach ze spaniem wzielam do lozka i jest lepiej, ale ja spokojnie nie spie, choc na pewno lepiej niz jak byla w lozeczku. A czy Twoje dziecko tak glosno spi rowniez na Twoich rekach? Bo czytalam, ze dla niekorych mam jedynym wyjsciem bylo spac w pozycji polsiedzacej "na kangurka" ... moze to by Ci dalo troche odpoczac? Poki On taki malutki i inaczej nie umie? Albo odsypiac w weekendy, kiedy maz moze miec dyzur przy nim. Moze wlaczyc jakis szum?, on zagluszy troche Malego, uspokoi Go, moze bedzie spal lepiej, a Ciebie moze wyciszy troche. A jak nic z tego to pozostaja na razie drzemki, nawet za dnia, jak maz wroci z pracy moze wziac malego w chuste na przyklad i dac Ci 3 godzinki - zawsze cos. No cos musisz wykombinowac, bo sie wykonczysz, na pewno znajdziesz jakis sposob i tego Ci zycze
      • moniaak27 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 19:20
        A ja dziele prawde po połowie z jednej strony uważam fakt że jeśli nie trzeba to nie budzę męża jakos sobie radze w nocy ale jak juz słaniam sie na nogach maluch mi płacze a ja za chiny nie mogę go uspokoic to wtedy budze meża daje mu go w ręce i niech usypia. takim maluszkom udziela się mamy nastrój wiec jak mama zdenerwowana to jak maleństwo ma usnąc ???? a tatus wyspany wink da radę smile tez uważam że skoro faceci sie przyczynili do naszych malych skarbow to tez powinni czasem w nocy wstac.. Ja się z moim malcem tez niestety nie wysypiam no ale trudno jeszcze za tęsknie za tymi czasami kiedy chcial ze ną spac..smile w dzień nie mam czasu na spanie bo moj maly nie lubi spać w dzien i musze go na rękach nosic.. wiec nie mam czasu odpocząc..a to sapanie itd mnie rozczula na szczęscie i ciesze się że sie odzywa i chrząka w nocy bo jak jest za cicho to musze go rozbudzać bo się martwie czy ,,zyje" wink
    • 1mzeta Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 21:59
      Moich nie odbijałam, kup często nie było, a jak się zdarzyły to ekspresowo zmieniałam, cyc potem do buzi i spania był ciąg dalszy. Moje dzieci żadnych odgłosów nie wydawały- śpią od urodzenia na brzuszkach- może dlatego spokojnie. Córka jak była kładziona na plecach to owszem- od razu było jęczenie i inne dźwięki.
    • marusia1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 18.02.13, 22:26
      Ja na początku karmiłam na siedząco, przewijałam na przewijaku, odbijałam. Efekt - nieprzespane noce. Za radą koleżanki, matki dwójki dzieci oraz pielęgniarki ze szpitala z oddziału dziecięcego - zaczęłam robić wszystko w łóżku i obsługiwać dziecko po cichu, na leżąco. Do tej pory mała śpi na złożonym becie, który służy jako podkład, przy buzi kładę pieluszkę w razie ulania. Pielęgniarki w szpitalu nigdy nie odbijają dzieci, bo nie maja na to czasu i jak twierdzą - nie ma takiej potrzeby w nocy. Wystarczy kłaść maluchy na boczku i co jest zbędne po prostu wyleci. Chrząkanie i inne odgłosy były, po jakimś czasie przyzwyczaiłam się i jak nic nie słyszałam, to sprawdzałam, czy mała oddycha. smile
      Mąż pomagał mi, jak miał wolne. Popełniam błąd większości kobiet i go teraz nie budzę. Musi być przytomny w pracy, a ja mogę spać trochę dłużej. Oczekuję tylko od niego, że w weekend zajmie się małą rano, żebym ja mogła dłużej pospać (+spacery, karmienie zupkami, itc., bo wygłupy to norma). Przestałam zmieniać pieluchę w nocy (7 m-cy). Robię to tylko przy karmieniu ok. północy, albo nad ranem. Acha, z łóżka mąż nie dał się wygonić. Spaliśmy we trójkę, choć było ciasno. Teraz mamy łóżeczko Bedside i jak mała śpi u siebie, to my nie możemy się znaleźć w swoim. Tyle luzu się zrobiło. smile
      • siven1987 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 03:13
        My praktykujemy teraz spanie na kangurka na moim brzuchu. Mały tak lepiej zasypia. Najwyżej jak dobrze śpi to klade go na boczku obok mnie i jest ok. Wstawanie do lozeczka przewijanie na przewijaku bardziej go rozbudzalo teraz wszystko w łóżku to i ja lepiej śpię. Czasami odpalamy suszarke to maluch szybciej zasypia. Jak sie człowiek decydował na dziecko to z pełnym pakietem pt. nieprzespanenoce, zmęczenie itd. teraz nie ma co narzekać jak samemu sie tego chciało.
    • rulsanka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:02
      Te odgłosy się szybko kończą, u nas mijały po okresie noworodkowym u obu synów.
      Możesz na noc podać espumisan w syropie, zniweluje problem bąków. Stękanie i chrząkanie bywa też spowodowane głodem - nakarm wcześniej, zanim zacznie płakać. Jak karmiłam na pierwsze stęknięcie to miałam więcej spokoju.
      Przewijaj na łóżku przy malutkiej lampce, ja potrafię przewinąć praktycznie po ciemku. Jeżeli jest tylko siusiu to nie przewijaj, chyba że pielucha jest przepełniona. Nie używaj mokrych chusteczek, chyba że po ogrzaniu np. swoim ciałem. Są zimne i to budzi.
      U mnie dzieci spały najlepiej na brzuchu, ale tak po ukończeniu 6 tygodni, jak już przekładały główkę. Warto mieć monitor oddechu jeżeli kogoś ta pozycja stresuje.
      Odpuść sobie odbijanie o ile nie czujesz że połknął dużo powietrza, np. ma napompowany brzuszek.
      • kindddzia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:23
        dziewczyny, a dajcie prosze jakiegos linka do fajnej dostawki. Bo ja umiem znalezc tylko takie malutkie lozeczka, a nie 120x60. Jakie Wy macie te dostawki?
        • siven1987 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 12:57
          Narzekaciie tutaj na to, że macie po dwoje dzieci i nie możecie się wyspać. Przepraszam, ale same chciałyście mieć 2 dziecko to dlaczego teraz dziwicie się, ze ono ma swoje potrzeby i trzeba się nim zajmować w nocy? Rozumiem, że ktoś kto się decyduje po raz pierwszy na malucha nie wie jak to wszystko wygląda, ale decydując się na drugi dziecko to już jakąś tam wiedzę się ma. Jak się człowiek zdecydował to musi ponieść konsekwencje swoich decyzji bez uszczerbku dla dziecka, które się na ten świat samo nie pchało.
          • moniaak27 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:26
            No właśnie też sie dziwie że zadała pytanie to autorka ktora ma juz drugie dziecko i jakieś doświadczenie z poprzedniego macierzyństwa...to jest post z tytułu,, przeszkadza mi dziecko zrobcie coś z tym"... jeśli byłabym na Twoim miejscu i piszę to naprawde nie złosliwie to chyba bym sie na dziecko nie zdecydowała wiedząc jaka mąż ma pracę.. jak wygląda zycie noworodką( czyli tylko spanie na cycku, jedzenie i spanie chrumkanie chrząkanie itd). Ja jestem mama po raz pierwszy od 7 tyg i tez moj maly doprowadza mnie do szału nie raz.. może starsze rodzeństwo troche pomoże?? pobuja w wózku.. tak żebyś ogla choc sie ogarnac albo wypic kawe?? mysle że ten czas jest najgorszy i daje popalić wielu mamom i nie raz pewnie przychodzi mysl po co mi to było... no ale jak juz jest maluszek to trzeba się na nim skupić przecież przertwalas pierwsze dziecko to i przetrwasz drugiesmile))
            • siven1987 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:54
              Ja na chwilę obecną bardzo chętnie bym się zdecydowała na drugie dziecko. Fakt mały na mnie wisi non stop, śpi na mnie w nocy bo tak czuje się bezpiecznie, w ciągu dnia nawet jeżeli padam na pysk to idę z nim na spacer przynajmniej na 1,5 godziny, on wstaje po spacerze ja jeszcze bardziej padam po świeżym powietrzu. Gotuje obiad, piorę, prasuję, ogarniam psy, które mamy, ogarniam dziecko i siebie, robię zakupy. Tak dbam o dom i o mojego narzeczonego bo tak lubię i nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Po kiepskiej nocy i tak wstaje i szykuje mu śniadanie przed wyjściem do pracy, późnej staram się zorganizować obiad, żeby miał coś ciepłego jak wróci, robię mu też kolację, a przy tym cały czas zajmuję sie dzieckiem.l Faktycznie na początku zdziwiłam się, że młody może tyle wisieć, bałam się, że się nie najada i ze mną jest coś nie tak. Po przyrostach widzę, że jest ok, ale on potrzebuje od mnie max zaangażowania i max czasu. Z każdym dniem widzę jak rośnie, i naprawdę nie przeszkadza mi jego chrumkanie, wiercenie się itd. Jeżeli coś mu w nocy przeszkadza to martwię się, że odczuwa jakiś dyskomfort, że coś go boli i próbuję mu pomóc, ponoszę, pośpiewam, przytulę i dam cycka. Niedługo mały zacznie się interesować światem i będzie miał mnie gdzieś, jak pójdzie do szkoły to powie, że mu robię wstyd przed kolegami kiedy daje mu buziaka na do widzenia. Nie rozumiem po co ktoś się decyduje na pierwsze, drugie czy kolejne dziecko, jeżeli nie potrafi się dla niego poświęcić w calości. Tylko chcę wygód takich jak były przed pojawieniem się dziecka. Czyli ktoś chce mieć dziecko, ale tylko na spacer i do poprzytulania, a to co nie jest ładne jak na obrazku powinno zniknąć z życia, albo powinien robić to ktoś inny? Tak się niestety nie da.
        • turmalinka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:20
          ikea na pewno ma lozeczko ze zdejmowanym bokiem, tylko nie pamietam jak sie nazywa
          • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 08:10
            Wiekszosc lozeczek w ikei takdziala ze jeden bok da sie zdjac. Masz wtedy lozeczko dla 2latka
        • turmalinka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:23
          www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00118815/
          • kindddzia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 15:53
            dzieki serdeczne smile
            tylko to nei dopasuje sie wysokoscia do naszego lozka uncertain
            czekam na wycene z firmy co robi lozka ile by takie cos kosztowalo.
            Jak dlugo dziecko spi w lozeczku 120x60? oplaca sie takie cos kupowac 7mies malcowi?
            • turmalinka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 17:20
              ja mam lozeczko z mothercare i moge materacyk ustawic na 8 poziomach, kupilam uzywane za grosze, tylko materac nowy dokupilam

              a ile dziecko w takim spi to nie wiem szczerze mowiac
            • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 08:51
              W tych z ikeai sa 2 wysokosci... Dla malucha i na zwykle lozko...
        • ciociazlarada Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 18:39
          Ja mam taką dużą jak opisujesz. Póki córka jest mała, podzieliłam ją na pół, dziewczyna śpi na połowie bliżej mojej głowy, a na drugiej połowie leżą jej podręczne graty - pielucha do wytarcia pyszczka, smoczki itd. Sam zysk.
        • marusia1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 18:50
          Z Mothercare polecam łóżeczko Bedside, str. 97 katalogu: pl.scribd.com/doc/87078939/Mother-Care-Katalog, trochę drogie: 899 zł + materac (względne ceny za dobre materace mają w polakmaly.pl - odbiór osobisty w Warszawie, opłaci się). Do naszego łóżka pasuje najniższy poziom. Przysunęłam materac do naszego łóżka, a w szparę przy szczebelkach włożyłam zrolowany koc, na wierzch prześcieradło. Nie boję się, że mała wpadnie w szparę i mnie wygodniej karmić. Mieliśmy szczęście, bo udało nam się kupić je na przecenie o ponad 200 zł taniej. smile Oglądaliśmy Guliwera z Ikea. Mąż stwierdził, że można je przerobić. Podobno wystarczy otwory przewiercić, żeby dopasować poziom. Jednak jakość u mnie przeważyła. smile Nie wiem, czy robione na zamówienie będzie warte tego. Zwłaszcza, że łóżeczko dla dziecka powinno być robione z drewna wysuszonego, a stolarz może takiego nie mieć.
          • marusia1 Re: Bedside 19.02.13, 18:56
            Acha, łóżeczka 120x60 są przeznaczone dla dzieci do 3 roku życia. Oczywiście jest to sprawa indywidualna. Zależy, jak szybko rośnie dziecko.
            A co do hałasów, to małej powiesiłam na szczebelkach ze 3 małe pluszaki, którymi się bawi, jak się obudzi w nocy. Miałam kiedyś pobudkę, gdy nieopatrznie powiesiłam jej pluszaka z gryzaczkiem, który miał dzwoneczek w środku. Grzechotką też fajnie się wali o szczebelki. smile
          • kindddzia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 09:21
            a dlaczego z drewna wysuszonego? Konieczne to jest?
            No nie bedziemy mieli tyle kasy na lozeczko, licze, ze takie proste na zamowienie bedzie tansze

            • murwa.kac Kindddzia 20.02.13, 10:54
              zmierz sobie wysokosc waszego lozka i najnizszego poziomu zwyklego lozeczka. jak bedzie tej samej, porownywalnej - wystarczy zdjac bok i dosunac.

              u nas ten patent sie sprawdzil. jak syn skonczyl 8 miesiecy, kupilismy zwykle lozeczko szczebelkowe, bok wykrecilismy (wiekszosc ma taka mozliwosc) i tak wlasnie spimy.
              • kindddzia Re: Kindddzia 20.02.13, 12:03
                murwa.kac jak zwykle smile najprostsze i najlepsze rozwiązania smile
                dziekuje Ci bardzo.
                Mamy 45cm minus 8cm materacyk malej, zaraz bede szukac smile

              • kindddzia Re: Kindddzia 20.02.13, 13:21
                hmmm taka dostalam odpowiedz ze sklepu jednego z kilku gdzie zapytalam o wysokosc lozeczka:
                DZIEN DOBRY
                LOZECZKA firmy x MAJA TO DO SIEBIE ZE MAJA 3 SUGEROWANE WYSOKOSCI POWIESZENIA PODLOGI , ALE MOZNA SOBIE ZAWIERCIC POLOZENIA JAKIE PASUJA NIE WYZEJ NIZ ZAZNACZONY PUNKT BEZPIECZENSTWA.
                JEZELI ZAS CHODZI O DEMONTAZ BOKU TO NIESTETY W LOZECZKACH DZIECIECYCH ( NIEMOWLECYCH) NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI PONIEWAZ TRACA ONE STABILNOSC .( ZAKAZUJE TEGO NORMA I PRZEPISY BEZPIECZENSTWA ) NIESTETY JEZELI BYLO BY TO MOŻLIWE KTORYS Z PRODUCENTOW WYMYSLILBY SPRZEDAZ BEZ DLUZSZEGO BOKU. JEST TO LOZECZKO NIEMOWLECE WIEC DZIDZIUS MUSI BYC CHRONIONY W NIM W TAKI SPOSOB ABY NIE WYPASC Z NIEGO.
                ROZWIAZANIEM JEST TZW LOZECZKO TAPCZANIK
                • panizalewska Re: Kindddzia 20.02.13, 15:03
                  Oj tam oj tam wink
                  Mamy łóżeczko 140 x 70 cm.
                  Zdjęłam bok, mimo, że producent "nie zalecał".
                  Nawierciłam ramę, żeby dostosować poziomy materacy.
                  Tam, gdzie był dokręcany na górze bok łóżeczka nawierciłam i przykręciłam belkę / kątownik drewniany. Na tym mamy jeszcze przewijak, "stolnicę" na dziecko wink nakładaną na łóżeczko.
                  Wszystko solidnie i stabilnie. Cała operacja kosztowała 10 zł + 1 przedpołudnie smile

                  Przy karmieniu w dzień nasze rodzicielskie łóżko całe nasze, na noc młodzież wkładam do siebie, ja się całkiem nieźle wpuklam do łóżeczka, młodzież zostaje, ja się turlam do siebie.
            • beataj1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 12:59
              Przepraszam nie mogłam się powstrzymać.
              Drewno wysuszone jest konieczne z dwóch powodów:
              Po pierwsze bardzo dobrze i szybko sie pali. A to nie wiadomo kiedy może się przydać.
              A po drugie jest pewność że jak dobrze wysuszone nie zapuści niepostrzeżenie korzeni.

              Czego to ludzie nie wymyślą by wyciągnąć kasę...
            • marusia1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 19:20
              Meble dla dzieci maja normy (certyfikaty na materiał, lakier...). Stolarz tych norm nie spełni. Ze świeżego drewna w ciepłym pomieszczeniu łóżeczko rozejdzie się, popęka drewno. Każda zmiana wilgotności spowoduje, że drewno będzie pracowało. Mam w domu prawie wszystkie meble robione na zamówienie (w sumie przez 4 fachowców). Najgorsze było łóżko piętrowe dla dziecka. Facet nie przyznał się, że nie robił jeszcze. Wydałam kupę kasy, okazało się, że nie było sosnowe w całości, tylko w częściach, a reszta z płyty wiórowej, zrobionej na sosnę. Do tego w pokoju wyglądało szkaradnie. Różnie bywa z fachowcami... Jeśli nie stać Was na łóżeczko z Ikei za 299 zł Guliwer, to kupcie to tanie (89 zł). Po zdjęciu jednego boku trzeba dorobić deskę, którą skręci się krótsze boki. Musicie zobaczyć, jak jest zrobiony Guliwer. Warto też poszukać na Alegro, Tablicy, itd. używanych.
              • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 08:56
                Lat temu 30 moj dziadek bynajmniej nie stolarz - zrobil dla mnie i mojego brata lozko pietrowe. Nie wiem czy uzyl sezonowanego dewna i czy lakier mial atest ale z reka na sercu moge powiedziec ze duza czesc tego lozka zjadlam (boze jak to drewienko sie switnie ssalo...) nic mi nie jest zyje. Stolarz chyba wie najlepiej z jakiego drewna ma robic - on prżeciez tez nie ma lasku za garazem skad pobiera swierki... Normalnie kupuje w sklepie deski i robi...
    • neffi79 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:29
      ubeaty - moje spanie z mała nigdy nie jest prawdziwym spaniem. Ja nie umiem spać z dzieckiem przy cycku. Leżeć mogę ale nie zasnę normalnie. w uszach muszę mieć STOPPERY, sąsiedzi muszą być cicho i ogólnie muszę mieć święty spokój dlatego też tak bardzo cierpię i czekam kiedy mała wyrośnie i skończy się branie na cycka w nocy.
      Zazdroszczę mamom, które umieją wyciągnąć pierś i tak spać, mi zaraz jest zimno, zaczynam kichać, na dodatek każda próba zaśnięcia kończy się nadwrażliwym czuwaniem i wręcz złością na samą siebie, że nie zasypiam, to błędne koło. Wnerwiam się, że powinnam już dawno spać skoro mała śpi a nie śpię...masakra.
      Dziś moja nocka to 4 godziny, mała ma juz 8 miesięcy oby bliżej końca tych cholernych nocy. Boję się dzisiejszejwink
      • marusia1 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 13:55
        Ja też marznę, jak wyciągam cyca, ale mam już przygotowany koc, żeby nie zabierać kołdry mężowi. Mała zje i jak słyszę, że ciamka, to zabieram jej sutek i idziemy spać. Kiedyś sprawdzałam godzinę pobudki, wstawałam siku, pić... W końcu przestałam pić w nocy (chłodniej mamy w sypialni), nie musiałam wstawać. Dziś rano złapałam się na tym, że nie pamiętałam ile razy karmiłam i z której piersi. Poranna pobudka była dopiero o g. 8:30. Udało mi się nauczyć małą, że mama rano śpi. Sama zabawia się kocykiem, pieluszką dopóki nie zobaczy, że już nie śpię. A im starsza, to tym gorzej, bo zaczęła wkładać paluszki do uszu, oczu, nosa i i już mama nie śpi. smile
        • neffi79 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 14:06
          no własnie jak malutka była noworodkiem byłam tak zmęczona, że nie miałam świadomości że ona śpi obok i zakryłam ją kołdrą - strasznie sobie to wyrzucałam potem, okropne wyrzuty sumienia.
          Teraz podświadomie też się tego boję, to tez jeden z powodów , że nie umiem z nią normalnie zasnąć. Strach, że ją zakryję, że się zachłyśnie mlekiem a ja nie usłyszę. Ponadto mój mąż śpi b. mocno i boję się, że ją uderzy przez sen. Niestety nie mam mozliwości 'wygonienia' go do innego pokoju, nie ma też innego łóżka... na podłogę go nie przepędzę, w sypialni jest taki ścisk, że musiałby spać pod łózkiemwink Tak więc dochodzi jeszcze pilnowanie snu męża.
          • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 08:59
            A dziecko musi spac miedzy wami? Ja tez mialam takiego stracha wiec maly spal od sciany. Kilka razy uratowalam go w ostatniej chwili przed ojcowskim plecem/lapa. No i mnie sama tez kiedys obudzilo oburzone fukanie z pod spodu...
      • libretinka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 14:04
        Ja tez tak miałam, ale syn ma prawie 8 mcy i zmęczenie bierze czasami górę, chociaż budzi mnie każde kwęknięcie. Jak widzę, że wierci się w półśnie to sprawdzam czy głodny nie jest, czy wygodnie leży, jak jest ok to próbuje dalej spać, a on sobie chrumka i stęka. Jak był mniejszy bałam się nawet na minutę zmrużyć oko, gdy on nie spał. Teraz wstaje dopiero jak widzę, że gdzieś sie wybiera ( zaczynamy przygodę z raczkowaniem) a tak to lężę z zamkniętymi oczami, mimo, że nie śpię to starm się odpoczywać. Co do męża, chciałam być dobrą żoną i zaproponowałem mu, że może spać w innym pokoju jeśli się nie wysypia. Kategorycznie odmówił więc czasami korzystam z tego, że śpi obok i on pacyfikuje małego. Niestety robi to rzadko bo po pierwsze śpi jak kamień i sama muszę najpierw wstać i go obudzić, po drugie mu średnio wychodzi wyciszenie małego, tato jest raczej od zabaw, a do zasypiania jest milutka i cieplutka mama. Współczuje autorce wątku problemu ale jestem zwolenniczką starej szkoły, trzeba przeczekać, zaciskać zęby i cieszyć się macierzyńskim. Ja za tydzień wracam do pracy i zamieniłabym się z autorką jeszcze na co najmniej na 2 mce takiego niespania z ukochanym dzieckiem. Dzieci za szybko rosną a my się wyśpimy po śmierci.
      • rulsanka Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 14:11
        Może za bardzo starasz się zasnąć? To główna przyczyna problemów ze snem.

        Ja tam czasem zasypiam cyckując, ale zazwyczaj wręcz staram się nie zasnąć. Gdy młody wypuszcza cycka, przewracam go na brzuch, wtedy śpi spokojniej. A jak śpi na boku przy piersi, to budzę się powykręcana, a on śpi czujniej.
        Jak było w nocy więcej karmień to albo włączałam sobie grę na smartfonie, albo czytałam forum. Teraz w nocy głównie słucham radia internetowego. Niestety światło ekranu młodego wybudza, więc z czytaniem gorzej, ale da się. Jak sobie tak poczytam, posłucham, to łatwiej mi później zasnąć.
        Niestety zdarzają się noce, że nie śpię, raz nie spałam 6 godzin, do 12-tej do 6tej rano. Najpierw ja nie mogłam zasnąć, a jak już zaczynałam kimać, to obudził się młodszy. Młodszy zasnął, obudził się starszy. Potem nie mogłam zasnąć i tak wkoło macieju.
    • ciociazlarada Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 18:48
      Spróbuj bez stoperów. Mówię serio, przemęczysz się kilka nocy a potem przyzwyczaisz, ale będziesz w stanie reagować szybciej na głód - moja córka to też taka stękawicasmile a mimo to wysypiamy się świetnie oboje - w nocy karmię zanim zacznie płakać, nie odbijam, przewijam tylko raz, a rzeczy do przewijania mam w sypialni. Córka je w tej chwili w nocy 2-3 razy, nigdy się przy tym nie budzi. Karmię ją zamin zacznie płakać, stękanie przestało mi przeszkadzać. Męża nie budzę, skoro budzę się i tak do karmienia to mogę również przewinąć młode.

      Stopery mogą być również niebezpieczne jeśli śpisz z dzieckiem, imo. Ono bardzo szybko reaguje jeśli coś jest nie tak, ale TY musisz być w stanie to usłyszeć. Co do przygniecenia nie obawiałabym się - nie spotkałam się z wiarygodnie udokumentowanym przypadkiem przygniecenia dziecka w łóżku przez trzeźwą i zdrową fizycznie osobę. Jeśli nie bierzesz leków ani środków wpływających na głębokość/fazy snu, nie jesteś otyła, nie używasz stoperów (!) ani nie masz łóżka wodnego, to spokojnie możesz spać z dzieckiem.
    • aniaurszula Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 19.02.13, 22:14
      jestem mama 2 dzieci i kazde od poczatku spalo w swoim lozeczku mimo kp po pierwsze nie umialam kp na lezaco moze to kwestia wielkosci i ksztaltu piersi po drugie wlasnie te 2 g snu dziecka wykorzystywalam na drzemke a nie czuwanie przy lezacym kolo mnie maluchu. jesli chodzi o odglosy z lozeczka reagowalam na poplakiwanie alefakt wydawane odglosy budzily i budza do tej pory bo corka mimo 2 lat spi kolo mnie w swoim lozeczku wiec slysze kiedy sie wybudza ale jakos nie moge zaakceptowac jej spania w drugim pokoju, starsza w jej wieku spala juz w swoim pokoju ale niestety przy ciezkich nocach ja mniej spalam. wg mnie niestety musisz przyzwyczaic sie do tego ze maluch w nocy nie spi cicho
      • ubeaty Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 20.02.13, 20:25
        Od dwóch nocy zmienilam system:łóżeczko malego wynoszę do salonu (ma koleczka), zamykam drzwi.Efekt jest taki: śpi po 3 h zazwyczaj (jak spal kolo cyca to budzil się nawet po1,5h-chyba mnie czul albo go budzilam przekręcając sie na bok), ja mam głębsze fazy snu (nawet mi się coś śni za każdym razem, wcześniej rzadko spałam głęboko, to było raczej czuwanie niż spanie), nie słyszę tego stękania (nigdy się do tego nie przyzwyczaję).Wstaję średnio 3 razy w nocy, odbijać muszę, ponieważ za każdym razem łapczywie polyka (słychać dosłownie jak polyka powietrze), staram się to robić powoli, by go nie budzić.Starsze dziecko nauczyłam spać dzięki książce "Każde dziecko może nauczyć sie spać"niemieckich autorek.Załuję tylko,że tak póżno tą ksiązkę odkryłam.Metoda w niej stosowana jest tylko dla rodziców konsekwentnych i o silnej wytrzymałości na płacz dziecka.Poza tym można tą metodę stosować jak dziecko ma min 6 m-cy, jest zdrowe, nakarmione itd.Moje dzieckow 1 wieczor ryczalo 45minut,w 2 wieczor tylko 15min., a w3 wieczor wcale.Od tej pory zaczęiśmy wreszcie spać normalnie calusieńką noc, kazdyw swoim pokoju iw swoim łożku.Mojepierwszed ziecko mialo wtedy 11m-cy.Dla noworodka ta metoda jest zbyt wczesna, ale jak tylko osiągnie powiedzmy te 7-8m-cy powtórzę ją.Chcę się normalnie wysypiać bez nocnych wędrówek, wołania po nocy (mówimy o zdrowych dzieciach oczywiście) , noszenia na rękach, smoczkow lub cyckow jako smoczkow itd
        Zastanawia mnie tylko jak te mamy śpiące z dzieckiem w 1 łóżku przy cycu potem oduczają swe starsze dzieci zasypiania samodzielnie i przesypiania porządnie całej nocy?Jakoś nie wierzę w samoistne pozbawienie się przez dziecka tak przyjemn ego dla niego nawyku zasypiania z rodziacem przy boku...
        • ichi51e2 Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 09:02
          Wspolczuje twoim dziecia
        • glomeria Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 20:26
          a nawet się i obraź, ale wiesz co.. jesteś niedobrą osobą i nieczułą!która słucha jak jej dziecko 45 minut płacze!!!!! bo nie zaspokoiłaś jego potrzeby tylko porzuciłaś, bo takiej tresury nauczyła Cię mądra książka niemieckich "autorek", żebyś Ty miała święty spokój - trzeba sobie było rybki kupić, a nie rodzić dziecko i tresować
          tresujesz dzieci żeby mieć święty spokój i masz, a wiesz co czuje Twoje dziecko serce mu wali jak zasypia i w środku płacze bo wie że na matkę nie może liczyć

          straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ubeaty spanie z noworodkiem c.d/wnioski 20.02.13, 20:27
        Od dwóch nocy zmienilam system:łóżeczko malego wynoszę do salonu (ma koleczka), zamykam drzwi.Efekt jest taki: śpi po 3 h zazwyczaj (jak spal kolo cyca to budzil się nawet po1,5h-chyba mnie czul albo go budzilam przekręcając sie na bok), ja mam głębsze fazy snu (nawet mi się coś śni za każdym razem, wcześniej rzadko spałam głęboko, to było raczej czuwanie niż spanie), nie słyszę tego stękania (nigdy się do tego nie przyzwyczaję).Wstaję średnio 3 razy w nocy, odbijać muszę, ponieważ za każdym razem łapczywie polyka (słychać dosłownie jak polyka powietrze), staram się to robić powoli, by go nie budzić.Starsze dziecko nauczyłam spać dzięki książce "Każde dziecko może nauczyć sie spać"niemieckich autorek.Załuję tylko,że tak póżno tą ksiązkę odkryłam.Metoda w niej stosowana jest tylko dla rodziców konsekwentnych i o silnej wytrzymałości na płacz dziecka.Poza tym można tą metodę stosować jak dziecko ma min 6 m-cy, jest zdrowe, nakarmione itd.Moje dzieckow 1 wieczor ryczalo 45minut,w 2 wieczor tylko 15min., a w3 wieczor wcale.Od tej pory zaczęiśmy wreszcie spać normalnie calusieńką noc, kazdyw swoim pokoju iw swoim łożku.Mojepierwszed ziecko mialo wtedy 11m-cy.Dla noworodka ta metoda jest zbyt wczesna, ale jak tylko osiągnie powiedzmy te 7-8m-cy powtórzę ją.Chcę się normalnie wysypiać bez nocnych wędrówek, wołania po nocy (mówimy o zdrowych dzieciach oczywiście) , noszenia na rękach, smoczkow lub cyckow jako smoczkow itd
        Zastanawia mnie tylko jak te mamy śpiące z dzieckiem w 1 łóżku przy cycu potem oduczają swe starsze dzieci zasypiania samodzielnie i przesypiania porządnie całej nocy?Jakoś nie wierzę w samoistne pozbawienie się przez dziecka tak przyjemn ego dla niego nawyku zasypiania z rodziacem przy boku...
        • arya82 Re: spanie z noworodkiem c.d/wnioski 20.02.13, 21:38
          Uhu... zaraz posypia sie gromy wink

          > k.Załuję tylko,że tak póżno tą ksiązkę odkryłam.Metoda w niej stosowana jest ty
          > lko dla rodziców konsekwentnych i o silnej wytrzymałości na płacz dziecka.

          ....oraz dla tych ktorzy przekladaja swoje wyspanie sie i swoj swiety spokoj nad owy placz. Sa naszczescie jednak mamy ktore dla calych nocy, tygodni, miesiecy ladnego spania dziecka, nie skaza go nawet na piec minut placzu i nie decyduja sie na barbarzynskie metody opisane w madrych ksiazkach. Sorry, ale taka jest prawda. Jesli metoda polegala by na tym by przez kilka wieczorow, dawac dziecku klapsy by zasnelo, w pierwsza noc plakalo by godzine, w druga 30 min a w trzecia wcale, to pewnie tez by sie znalazly mamy, ktore stwierdzilyby ze cel uswieca srodki i nawet jak dziecko sie nacierpi to tylko chwileczka, wkocnu sie przeciez nauczy ze lepiej spac cicho ...

          Od tej pory zaczęiśmy wreszcie spać normalnie calusieńką noc, kazdyw
          > swoim pokoju iw swoim łożku.

          No nie do konca normalnie, moze inaczej, nie naturalnie, ale za to modnie i wygodnie.

          Sorry nie chce Cie urazic, bo ludzie sa rozni, rozne maja potrzeby i podejscie do zycia i wychowania dzieci. Jedynie krew mnie zalewa 'chwalenie' sie i propagowanie tego typu pomyslow. Mimo wszystko gratuluje szczerze, ze w koncu mozesz sie wyspac. Miejmy nadzieje ze synek tez lepiej spi


          > Zastanawia mnie tylko jak te mamy śpiące z dzieckiem w 1 łóżku przy cycu potem
          > oduczają swe starsze dzieci zasypiania samodzielnie i przesypiania porządnie ca
          > łej nocy?Jakoś nie wierzę w samoistne pozbawienie się przez dziecka tak przyjem
          > n ego dla niego nawyku zasypiania z rodziacem przy boku...

          Oduczaja, nie ma co do tego watpliwosci, i w wiekszosci przypadkow dzieci ucza sie tego same kiedy sa na to gotowe.
        • aniaurszula Re: spanie z noworodkiem c.d/wnioski 20.02.13, 22:24
          moze jestem przewrazliwiona ale nie wystawila bym za zamkniete drzwi tak malego dziecka zreszta mimo ze dzieci mam troche podrosniete wole slyszec ewentualne nieprawidlowosci u dziecka a taki maluch moze ulac i nieszczescie gotowe bo nie uslyszysz krztuszenie za zamknietych drzwi. podobnie jesli chodzi o metody usypiania owszem klade do lozeczka i czasem nie reaguje na placz jesli dziecko ewidentnie wymusza na mnie abym go wyciagla z lozeczka ale zostawianie aby sie wyplakalo to dla mnie katorga dla dziecko ono nie rozumie dlaczego jest zostawiane samo , owszem przyzwyczaja sie do sytuacji podobnie jak dzieci z sierocincow. nie rozumiem jednego po co decydowac sie na dziecko jesli ono potem we wszystkim przeszkadza
          • arya82 Re: spanie z noworodkiem c.d/wnioski 20.02.13, 22:35

            > moze jestem przewrazliwiona ale nie wystawila bym za zamkniete drzwi tak malego
            > dziecka zreszta mimo ze dzieci mam troche podrosniete wole slyszec ewentualne
            > nieprawidlowosci u dziecka a taki maluch moze ulac i nieszczescie gotowe bo nie
            > uslyszysz krztuszenie za zamknietych drzwi

            Nie jestes przewrazliwiona, tylko masz zdrowe, naturalne macierzynskie instynkty, ktore chronic dziecko. Moze niektorzy ich nie maja, albo potrzeba wlasnego wyspania sie jest dla nich wazniejsza.
        • stokrotka_beauty Re: spanie z noworodkiem c.d/wnioski 16.03.13, 15:56
          ubeaty napisała:

          > Od dwóch nocy zmienilam system:łóżeczko malego wynoszę do salonu (ma koleczka),
          > zamykam drzwi.Efekt jest taki: śpi po 3 h zazwyczaj


          Krew mnie zalewa jak to czytam...
          • siven1987 Re: spanie z noworodkiem c.d/wnioski 16.03.13, 19:45
            stokrotka_beauty napisała:

            > ubeaty napisała:
            >
            > > Od dwóch nocy zmienilam system:łóżeczko malego wynoszę do salonu (ma kole
            > czka),
            > > zamykam drzwi.Efekt jest taki: śpi po 3 h zazwyczaj

            >
            > Krew mnie zalewa jak to czytam...
            Nie tylko Ciebie. Ale co zrobić niektórzy wola mieć dziecko dalej od siebie niech sie uczy życia według harmonogramu od najmłodszych lat.
    • brown_aurelia Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 15.03.13, 18:52
      ja śpię z noworodkiem, na początku też mnie to jego stękanie czy chrumkanie wkurzało i nie mogłam spać, ale jakoś mu przeszło samo (jak miał 4-5 tygodni).
      jest karmiony butelką, dlatego długo śpi w nocy; wcześniej spał max 4 godziny, teraz potrafi i nawet 6 godzin spać i się nie budzić. (niebawem skończy 2 miesiące).
      głowa do góry, będzie dobrze smile znam ten ból
    • paul_ina Re: jak jesteście w stanie spać z noworodkiem ? 16.03.13, 22:36
      Ja myślę, że "ubeaty" to troll forumowy.

      Która matka noworodka wkłada korki do uszu, żeby go w nocy nie słyszeć, albo wystawia za drzwi do salonu? Takie zagrywki u ssaków nie występują w przyrodzie. To musi być dewiant psychiczny, który wyżywa się wymyślając takie niestworzone historie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja