Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie życie

19.02.13, 15:28

Dziewczyny dopiero zaczynam karmienie butelka, walczę cały czas o karmienie piersią ale musze sporo dokarmiac i jakos powoli przestaje wierzyc ze uda mi sie samo kp.
polecicie mi prosze jakis sprzet maksymalnie ułatwiający przygotowywanie mleka i potem mycie butelek?
nie chce kupic byle czego, nie wiem jakie teraz cuda są na rynku a wy pewnie oblatane.
pomozecie?
    • julita165 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 15:53
      Ja od urodzenia karmiłam tylko butelką więc uważam się za specjalistkę smile
      Kupiłam 7 identycznych butelek TT - tyle ile razy synek na początku jadł ( chyba mogą być inne, mojemu synkowi akurat te podpasowały ) plus podgrzewacz TT i sterylizator do mikrofali ( polecam, są znacznie tańsze niż takie do prądu ). Sterylizator miałam aventu ale butelki TT też pasowały.
      Miałam taki system: mycie wszystkich butelek i sterylizacja na raz, zajmowało mi to ok 10 minut dziennie. Do butelki wlewałam wodę żywiec ( bez gotowania, w szpitalu mi powiedzieli że tak można, z noworodkiem, więc ze starszym dzieckiem tym bardziej ), wstawiałam do podgrzewacza. Jak synek był glodny woda miała zawsze idealną temperaturę, dosypywałam odpowiednią ilość mm i karmiłam. Podanie mleka z butelki nie trwało dłużej niż przy kp. Ile w końcu może trwać wsypanie kilku miarek i wstrząśnięcie butelką ! Po karmieniu wstawiałam następną butelkę z wodą do podgrzewacza i tak w kółko do wyczerpania butelek. Myłam je wszystkie po ostatnim wieczornym karmieniu co jak pisałam nie trwało, łącznie ze sterylizacją, dłużej niż 10 minut.
      U mnie system sprawdził się świetnie i jestem zdania że karmienie butelką to mega wygoda i swoboda ale podstawą jest duża ilość butelek, podgrzewacz i sterylizator.
      • princesswhitewolf Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 16:09
        ja kupilam zestaw caly: butli z 6 Tommee Tippee, sterylizator elektryczny, podgrzewacz, szczoteczki do mycia, miarki do mleka w proszku ( spore ulatwienie) etc. Kosztowalo to £50
      • trusia29 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 24.02.13, 20:23
        Na początku jak mały był tylko na mm robiłam tak jak julita, z tą jedną zmianą, ze wodę gotowałam (też żywiec), bo mnie w szpitalu powiedzieli, ze trzeba (pomimo, ze o ile mnie pamięć nie myli rodziłyśmy w ty samym). Butelki miałam zwykle canpol (szklana i plastikowe) zresztą używamy do teraz.
        Odkąd syn skończył 4 miesiące nie sterylizuję butelek, myję w zmywarce. Nie szykuję juz też butelek na zapas (poza jedną na śniadanie, którą wstawiam wieczorem do podgrzewacza), bo dziecko je już różne rzeczy.
        Ja butelek mam 12, bo zmywarka nie chodzi codziennie smile
    • gonia28b Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 16:22
      Mój też był prawie, że od początku na butli.
      Butelki miałam z aventu, bo z tej firmy miałam też laktator, jak jeszcze też walczyłam o kp.
      Sterylizator uważam za zbędny wydatek. Przegotowaną ciepłą wodę zawsze miałam w termosie.
      Butelki myłam po prostu płynem do naczyń, a nawet myłam je w zmywarce, umyte przelewałam wrzątkiem. Odpowiednia miarka zawsze była dołączona do opakowania mleka. Nalewałam do butelki odpowiednią ilość wody, wsypywałam odpowiednią ilość mieszanki - i też wszystko szybko i bezproblemowo.
    • lidek0 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 19:26
      Sterylizator zbędny wydatek, ale podgrzewacz to strzał w dziesiątkę, butelki szklane bo nie wypływają z podgrzewacza jak w nich jest mało płynu. Aventu nie polecam bo drogi i pasuje sam do siebie i i nie ma szklanych butelek
      Miarki do mleka w proszku są w każdej puszce.
      • martab-k Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 19:52
        Najważniejsze to znaleźć odpowiednią butelkę, u nas tt się nie sprawdził bo mały się krztusił - po kilku próbach trafiliśmy na butelkę lovi i używamy jej do dziś.
        co do osprzętu to mam podgrzewacz z funkcją sterylizatora ,ale muszę przyznać ,że z niej nie korzystam. Po prostu zlewam butelki wrzątkiem.

        Najważniejszy jest podgrzewacz i dobrze dobrana butelka i wcale nie trzeba mieć ich 10 ja mam dwie i na bieżąco je myje i wymieniam.
    • stokrotka_beauty Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 19.02.13, 23:00
      Powiem Ci tak: 2 butelki, czajnik i termos. To są proste sprzęty i zarazem mega ułatwienie. Nie potrzeba żadnych sterylizatorów. Butelki przelewasz wrzątkiem i jużsmile.
    • ibelin26 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 21.02.13, 14:34
      Dobry podgrzewacz (ja mam elektroniczny BabyOno), 4 butelki (u mnie sprawdziły się NUK), szczotka do butelek, termoopakowanie na wyjścia i pojemnik na porcje mleka na wyjścia.

      Sterylizator moim zdaniem niepotrzebny, zalewałam butelki wrzątkiem.
    • ponponka1 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 21.02.13, 15:02
      marcowa_aprilla napisała:

      >
      > Dziewczyny dopiero zaczynam karmienie butelka, walczę cały czas o karmienie pie
      > rsią ale musze sporo dokarmiac i jakos powoli przestaje wierzyc ze uda mi sie s
      > amo kp.
      Jak bedziesz dokarmiala to tak, masz pelna racje - nie uda ci sie kp.
      • ichi51e2 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 21.02.13, 19:14
        Pieprzenie. Ja od poczatku dawalam mm jak mi sie karmic nie chcialo albo jak chcialam wyjsc z domu. Do dzis jak wychodze to tesciowa daje mm. Dziecko na piersi 7 miesiac mimo 3 zebow. I bedzie do roku co najmniej bo w koncu karmienie mi sie spodobalo (albo spodobalo mi sie bycie na przekor matce ktora co noc tam szlocha ze dzieciaczek bezwartosciowa woda napychany). Wygoda i swietny spokoj. Karmienie jest w glowie - zeby karmic trzeba chciac (pomijam sytuacje nieumiejacego ssac maluszka i choroby) laktacje zawsze mozna rozkrecic czestszym przystawianiem. Za to czesto jest tak ze matka juz NIE CHCE karmic wtedy dziecko przestawia sobie na butle i laktacja sie wygasza. Kazdy musi sam niesc swoj krzyz ;p
        Uzywalam tt bo mi sie jakos z piersia kojarzyly (mam tez ich sterylizator i podgrzewacz) podgrzewacz nie wiem po co (tylko dla tesciowej bo czajnika pokazujacego temp obsluzyc nie umie) woda z kranu zawsze przygegotowane ewentualnie ja podgrzewa sie do 70 rozpuszcza humane (nasze dziecko na humanie bo kupy po tym ladne i brzuszek NIC nie boli) i pod kran z zimna woda. Do dzioba. Pisze w czasie przeszlym bo teraz uzywa suavinexow - z przyznam sie wzgledow estetycznych. Zreszta dziecko w 3 mc tt odrzucilo ze wstretem i nie chcialo z nich pic wiec polaczylismy przyjemne z pozytecznym (bo te butelki piekne sa) sterylizator sie przydaje tez do smoczkow gryzakow i innych rzeczy (np katarka tez w nim wyparzam) butle myje od razu po uzyciu i do sterylizatora (mam zawsze czyste i wiem gdzie sa - sam proces trwa 5 min)wydawalo by sie oczywista sprawa a tesciowa zawsze brudne butle w zlewie zostawia... No i tu (inny watek) ktos pisal o oszczednosci czasu pt myje wszystkie butle raz dziennie - dla mnie bezsens po co sie szarpac z zaschnietym mlekiem jak mozna od razu przeplukac, trzy ruchy i ster...
    • cibora Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 21.02.13, 18:03
      marcowa_aprilla napisała:
      > Dziewczyny dopiero zaczynam karmienie butelka, walczę cały czas o karmienie pie
      > rsią ale musze sporo dokarmiac i jakos powoli przestaje wierzyc ze uda mi sie s

      A ja polecam forum "Karmienie piersią". Twoje dziecko to jeszcze maleństwo jestem przekonana, że Ci się uda. Jeżeli naprawdę chcesz karmić piersią, a warto, to zacznij od kupienia laktatora, zestawu sns Medeli do dokarmiania, a nie od butelki. I nie mówię tego ot tak sobie, bo też walczyłam. I z pierwszym z synem i z drugim. Pierwszy nie umiał złapać piersi, od razu w szpitalu kazali mi dokarmiać, a a ja wtedy głupa byłam. A młodszy bał się włożyć pierś głębiej, urodził się w zamartwicy, odsysali go głęboko i miał uraz. Starszego udało się odstwić całkiem od butelki po prawie dwóch miesiącach. Teraz młodszy ma prawie 5 miesięcy i jesteśmy tylko na piersi, choć tym razem obawiałam się, że się nie uda. Ale się udało. Najważniejsza jest determinacja.
      NIGDY karmienie butelką nie będzie tak bezproblemowe, bezkosztowe, jak karmienie piersią.
      Pozdrawiam i powodzenia życzę.
      Agnieszka
      • princesswhitewolf old wives' tales 21.02.13, 18:26
        czasem determinacja nie wystarczy. Zalezy tez od hormonow np kobiety z niedoczynnoscia tarczycy maja problemy z karmieniem
        • jagwek Re: old wives' tales 24.02.13, 21:00
          np kobiety z niedoczynnoscia tarczycy maja problemy z karmieniem

          20 mc już karmię bez problemów
          • princesswhitewolf Re: old wives' tales 25.02.13, 00:47
            jagwek napisał(a):

            > 20 mc już karmię bez problemów


            no i co z tego? lekarze klamia?? Po prostu- jestes wyjatkiem. Ja takim nie bylam i nie jestem niestety takim wyjatkiem
            • jagwek Re: old wives' tales 25.02.13, 13:14
              Tak sobie to tłumacz jak ci wygodnie. EOT
            • kura28 Re: old wives' tales 25.02.13, 15:32
              ooo, to ja sie zgłaszam jako kolejny wyjątek. Nie miałam pojęcia, ze niedoczynność ma wpływ na karmienie, serio. Moze dlatego karmie bez problemów wink
    • mamuniaolunia Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 21.02.13, 20:46
      To ja Ci dla odmiany polecę czajnik z regulacja temp grzania. ja mam Philipsa, ustawiam wcześniej ugotowaną wodę na 40st i gotowesmile Trwa to jakieś 10 sek. Co do sterylizacji, to zakończyłam ją jak mały miał 5 tygodni. Nawet wrzątkiem teraz nie przelewam. Dziecku nic a nic nie jest. A, jeszcze dużym ułatwieniem jest pojemnik na już podzielone na porcje mleko, my mamy BabyOno (ok 12zł). Moi dwaj od urodzenia na butli, więc jestem mocna w tym temaciesmile
    • nalod Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 22.02.13, 16:57
      ja trzymałam ugotowana wodę w termosie, obok przegotowana zimna w dzbanku. Jak przychodziła pora karmienia to lałam pół na pół i wsypywałam mleko.

      Podgrzewacz w ogóle się nie przydał, jak wystygnie mi woda, to podgrzewam wodę w mikrofali i już.

      Sterylizator mam firmy tommee tippee elektryczny, używam codziennie.


      https://www.suwaczki.com/tickers/l22ntv73tdijmbqb.png
    • princesswhitewolf Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 22.02.13, 17:40
      w sumie jesli ktos uwaza ze sterylizator to zbedny wydatek to rownie pieluchy jednorazowe tez, przewijak tez, w zasadzie mozna zyc jak za krola cwieczka.

      Jezeli ktos naprawde nie musi bardzo oszczedzac to wspolczesnie mamy wiele ulatwien z jakich warto korzystac bo naprawde pomagaja w zyciu
      • amelia00 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 25.02.13, 09:12
        chyba przesadzasz z tym sterylizatorem, ja nie używałam i nie zamierzam używać (2 dzieci), wg mnie wystarczy przelewanie wrzątkiem (ale ja kp)
        • princesswhitewolf Sterylizator jest jak najbardziej przydatny 25.02.13, 12:37
          Nie porownywalabym wrzatku i porzadnego sterylizatora moje Panie, + trzeba zastanowic sie co to jest wrzatek a co to jest para.

          Wrzatek to temp wcale nie 100C ale jak bulgocze to jest zaledwie powyzej 80C
          Para ma to do siebie ze jest powyzej 100C bo inaczej.... by sie nie tworzyla.


          Porzadny sterylizator operuje przy uzyciu ciaglym pary przez 15 min.To naprawde wysoka temp i dotrze w postaci pary wszedzie

          Smoczki i butle maja swoje zakamarki w jakich bakterie przezyja ponizej 100C bo tam nawet nie dotrze 50C przy chlodnym naczyniu itd itp
          • kingusia1974 Re: Sterylizator jest jak najbardziej przydatny 25.02.13, 13:35
            princesswhitewolf napisała:

            > Nie porownywalabym wrzatku i porzadnego sterylizatora moje Panie, + trzeba zast
            > anowic sie co to jest wrzatek a co to jest para.
            >
            > Wrzatek to temp wcale nie 100C ale jak bulgocze to jest zaledwie powyzej 80C
            > Para ma to do siebie ze jest powyzej 100C bo inaczej.... by sie nie tworzyla.
            >
            >
            > Porzadny sterylizator operuje przy uzyciu ciaglym pary przez 15 min.To naprawde
            > wysoka temp i dotrze w postaci pary wszedzie
            >
            > Smoczki i butle maja swoje zakamarki w jakich bakterie przezyja ponizej 100C bo
            > tam nawet nie dotrze 50C przy chlodnym naczyniu itd itp


            Zgadzam sie, steryulizator jest potrzebny. Mozna co prawda butelki wygotowywac, ale pozostaje takie dizwny osad. Ja mam bardzo prosty i tani stelylizatof bezmarkowy do mikrofali i jestem bardzo zadowlona. Nie trzeba wydawac majatku.
          • mika_p Re: Sterylizator jest jak najbardziej przydatny 28.02.13, 14:25
            > Wrzatek to temp wcale nie 100C ale jak bulgocze to jest zaledwie powyzej 80C
            > Para ma to do siebie ze jest powyzej 100C bo inaczej.... by sie nie tworzyla.

            Zarąbista teoria. Woda wrze w 80 stopniach, a Celsjusz był idiotą, ustalając punkt wrzenia wody jako 100 stopni swojej skali.

            Dla tych, co spali w podstawówce:
            Wrzenie to zmiana stanu skupienia cieczy w gaz. W temperaturze granicznej pojawiają sie w cieczy bąbelki gazu - bąbelki dlatego, że dana ilosć cząsteczek gazu ma większą objętość niż taka sama ilość cząsteczek cieczy. Proces ten trwa dotąd, aż cała ciecz zamieni się w gaz. Wówczas, dalej dostarczając energię, zwiększamy temperaturę gazu - o ile nam nie ucieknie.
            Skoro woda bulgocze (czyli pojawiają sie bąble gazu), to znaczy, ze jest w temperaturze przejścia fazowego. Temperatura wrzenia dla wody jest ustalona jako 100 stopni. SKoro wrze, to ma 100 stopni.

            Chyba że piszesz z Tybetu, wtedy zwracam honor - wysoko nad poziomem morza, gdzie ciśnienie powietrza jest dużo niższe, woda faktycznie wrze w niższej temperaturze.
      • kura28 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 25.02.13, 12:21
        BEz przesady, dla mnie też sterylizator to zbędny grat i kolejny gadżet do wyciągania pieniędzy od nadgorliwych rodziców. Raz na jakiś czas przelewam butelki wrzątkiem, poza tym myte są w zmywarce.
        • princesswhitewolf Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 25.02.13, 12:40
          jak mowilam, jesli ktos musi oszczedzac na max to da sie zaoszczedzic
          1. zamiast sterylizatora wrzatek
          2. zamiast podgrzewacza garnek
          3 zamiast pampersow pieluchy tetrowe
          4 zamiast przewijaka ceratka


          naprawde nie ma powodow by sie okredytowywac po pachy, ale jesli kogos stac na te drobiazgi to lepiej sobie ulatwiac zycie.
          • kura28 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 25.02.13, 15:25
            Oszczędzać nie muszę, zresztą bez przesady- sterylizator drogi nie jest. Ostatnio zresztą koleżanka proponowała mi za darmo. Nie wzięłam ,bo uznałam, ze nie jest mi potrzebny
            Nawet w szpitalu położne mówiły, ze już odchodzi się od sterylizowania butelek w warunkach domowych.
            Bez przesady-1,5 h mycia w zmywarce wystarczy.
    • 18lipcowa3 jedno drugie wyklucza 22.02.13, 19:16
      albo walczysz o kp albo podajesz butlę
      • nalod Re: jedno drugie wyklucza 23.02.13, 10:41
        no ale jesli ma za mało pokarmu to czasami trzeba dokarmiać.
        Ja swoją córkę karmiłam 4 miesiące i też zaczęło brakować pokarmu i musiałam zacząć dokarmiać.


        https://www.suwaczki.com/tickers/l22ntv73tdijmbqb.png
        • mruwa9 Re: jedno drugie wyklucza 23.02.13, 10:46
          owszem. Jak najbardziej dokarmiac. Najlepiej wlasnym pokarmem. I najlepiej bezposrednio z oryginalnego opakowania.
        • princesswhitewolf Re: jedno drugie wyklucza 23.02.13, 13:32
          nalod, tu jest pewna sekta kp do jakiej nie dotrze ze ktos moze miec malo pokarmu a dziecku poziom hematokrytu czy glukozy w rezultacie szwankuje w wyniku odwodnienia i niedozywienia jesli jest malo pokarmu. Po prostu nie wierza w to i nie wierza ze ktos moze badac poziom mimo wszelakich staran o kp i siedzenie z cycem w buzi dziecka caly dzien. Nie ma co dyskutowac z nimi.
          • cibora Re: jedno drugie wyklucza 24.02.13, 19:12
            princesswhitewolf napisała:
            > nalod, tu jest pewna sekta kp do jakiej nie dotrze ze ktos moze miec malo pokar
            > mu a dziecku poziom hematokrytu czy glukozy w rezultacie szwankuje w wyniku odw

            To dyskusja nie na to forum, ale... NIE MA czegoś takiego jak za mało pokarmu. Owszem może być za mało pokarmu W DANYM MOMENCIE, ale zawsze jest jakiś powód - złe przystawianie, słaby odruch ssania itp. itd. I w związku z tym zmniejsza się produkcja i dziecku nie wystarcza. Ale jeśli chce się karmić piersią to wtedy trzeba pracować laktatorem, a dziecku ewentualnie podać mm. Wiem co mówię, bo też mieliśmy problemy, mały nie chciał wziąć głębiej brodawki, też się odwodnił, też podawałam mm. Ale najpierw przystawiałam go do piersi, potem do piersi z zestawem sns, a dopiero na końcu dostawał butelkę (wszystko w czasie jednego karmienia). I laktacja się rozbujała, mogłam odstawić mm. Ale trzeba chcieć i się pomęczyć.
            I żeby nie było-też mam niedoczynność tarczycy smile
            Pozdrawiam.
            Agnieszka
            • princesswhitewolf Re:no mowie ze sekciary czaja sie tu wszedzie... 25.02.13, 12:29
              To dyskusja nie na to forum, ale... NIE MA czegoś takiego jak za mało pokarmu. Owszem może być za mało pokarmu W DANYM MOMENCIE, ale zawsze jest jakiś powód - złe przystawianie, słaby odruch ssania itp. itd

              Wszyscy mamy jednakowe organizmy? Tak samo mozesz powiedziec, ze nie ma czegos takiego jak menstruacja 10 dniowa, sa tylko 4 dniowa, albo nie ma czegos takiego jak nie rozszerzanie odpowiednio szybkie szyjki macicy. Jestesmy roznymi mechanizmami.
              Fascynuja mnie ludzie bez wyksztalcenia medycznego, jacy sa wszechwiedzacy . Wierze mojemu lekarzowi a nie jakims laktatorkom po kursach w NCT. Tak, jest powod zowie sie poziom hormonu TSH + wiek i nie kazda znowu ma niedoczynnosc na tym samym poziomie, ale co tam "przyjdzie walec i wyrowna" czyli wszystkie wszak jestesmy identyczne dla niektorychsmile))
              Moje dziecko jak najbardziej mialo odruch ssania i przystawiane bylo przez fachowcow a mleka bylo zrozum kobito, malo albo prawie wcale. Laktatorem odciaganie dawalo w koncu jakies 30 ml na dobe a siedzialam z laktarorem 4x 45 min conajmniej . + do tego siedzenie praktycznie non stop z dzieckiem z brodawka w buzi i niewylazenie z lozka prawie niestety przez to.

              Ale co tam przeciez ktos z sekty mi nie uwierzy...

              Viva karmienie butla dla tych ktore nie maja wystarczajcej ilosci pokarmu!!!!
              Od czasu jak przeszlam na butle dziecko nie denerwuje sie, poziom glukozy ma prawidlowy w krwi, hematokryt w normie i ja tez nie jestem znerwicowana tym ze dziecko glodne.
              • kingusia1974 Re:no mowie ze sekciary czaja sie tu wszedzie... 25.02.13, 13:50
                princesswhitewolf napisała:

                > [i]To dyskusja nie na to forum, ale... NIE MA czegoś takiego jak za mało pokarm
                > u. Owszem może być za mało pokarmu W DANYM MOMENCIE, ale zawsze jest jakiś powó
                . W
                > ierze mojemu lekarzowi a nie jakims laktatorkom po kursach w NCT.

                Ja skorzystalam z dwoch takich laktatorek, w tym jedna byla logopeda ( technika ssania)
                - nie pomoglo. Laktator byl w ruchu od urodzenia (jakos nie rozchulal laktacji tak aby moglo sie bez niego obyc), a od 5 miesiaca wylacznie.
              • nalod Re:no mowie ze sekciary czaja sie tu wszedzie... 28.02.13, 10:05
                ja to samo-cały dzień dziecko na cycu, a jeśli nie cały to odciągałam laktatorem(co dawało niewieleeee mleka)
            • kingusia1974 Re: jedno drugie wyklucza 25.02.13, 13:46
              > To dyskusja nie na to forum, ale... NIE MA czegoś takiego jak za mało pokarmu.
              > Owszem może być za mało pokarmu W DANYM MOMENCIE, ale zawsze jest jakiś powód -
              > złe przystawianie, słaby odruch ssania itp. itd. I w związku z tym zmniejsza s
              > ię produkcja i dziecku nie wystarcza. Ale jeśli chce się karmić piersią to wted
              > y trzeba pracować laktatorem, a dziecku ewentualnie podać mm. Wiem co mówię, bo
              > też mieliśmy problemy, mały nie chciał wziąć głębiej brodawki, też się odwodni
              > ł, też podawałam mm. Ale najpierw przystawiałam go do piersi, potem do piersi z
              > zestawem sns, a dopiero na końcu dostawał butelkę (wszystko w czasie jednego k
              > armienia). I laktacja się rozbujała, mogłam odstawić mm. Ale trzeba chcieć i si
              > ę pomęczyć.
              > I żeby nie było-też mam niedoczynność tarczycy smile
              > Pozdrawiam.
              > Agnieszka


              Ja sie pomeczylam i to daleko bardziej niz to jak opisujesz, ale jakos potrafie zrozumiec, ze inni moga nie miec tyle sily i detreminacji, z roznych powodow, od trudnych porodow, cesarek, depresje czy jakiekiolwiek inne. A moze sie tez po prostu nei udac. Ja dociaglam do 6 meisiaca wylacznie na kp, ale z laktatorem, bo moaj corka juz chyba kolo 5 miesiaca calkowicie sama sie od kp odstawila. Podziekowala mamusi.
          • trusia29 Re: jedno drugie wyklucza 24.02.13, 20:28
            princesswhitewolf napisała:

            > nalod, tu jest pewna sekta kp do jakiej nie dotrze ze ktos moze miec malo pokar
            > mu a dziecku poziom hematokrytu czy glukozy w rezultacie szwankuje w wyniku odw
            > odnienia i niedozywienia jesli jest malo pokarmu. Po prostu nie wierza w to i n
            > ie wierza ze ktos moze badac poziom mimo wszelakich staran o kp i siedzenie z c
            > ycem w buzi dziecka caly dzien. Nie ma co dyskutowac z nimi.

            Ja tam - jako butelkowa mama od początku i z wyboru - wierzę na słowosmile Nie am się co przejmować tymi, co wszystko wiedzą lepiej, nawet jeśli nie doswiadczyły smile Dla mnie te krzyczące głośno "nie ma czegoś takiego jak mało mleka" kojarzą mi sie z sektą nawiedzonych.
          • kingusia1974 Re: jedno drugie wyklucza 25.02.13, 13:42
            princesswhitewolf napisała:

            > nalod, tu jest pewna sekta kp do jakiej nie dotrze ze ktos moze miec malo pokar
            > mu a dziecku poziom hematokrytu czy glukozy w rezultacie szwankuje w wyniku odw
            > odnienia i niedozywienia jesli jest malo pokarmu. Po prostu nie wierza w to i n
            > ie wierza ze ktos moze badac poziom mimo wszelakich staran o kp i siedzenie z c
            > ycem w buzi dziecka caly dzien. Nie ma co dyskutowac z nimi.

            Zgadza sie, to zaczyna pachnac sekta.
            Ja sama karmilam do 6 miesiaca KP a pol na pol do 8 miesiaca i to byla jedna wielka walka, ktorej juz nei chcialabym powtorzyc. Przejscie tylko na mm bylo jak balsam na moja dusze. Po prostu kp bywa czesto piekielnie trudne. Malo kto tak sie poswiecil dla kp jak ja, stad wiem co mowie i rozumie, ze ktos inny moze nie miec tyle determinacji i sil aby to ciagnac.
            A poza tym kazdy am wolny wybor. Jak watkodawczyni prosi o porade w sprawie mm to dlaczego niektorzy uparcie jak zdarte plyty o kp wtraccaja swoje watki.
            Zalozcie wlasne.
    • kingusia1974 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 25.02.13, 13:30
      Podgrzewacza nie mialam, bo nei bylo takiej potrzeby. Przygotowywujesobie wode, ktora czeka w lodowce (nei dluzej niz24 godziny), podgrzewam w mikrofalowce i to wszystko. Trwa to 1 minute.
      Mam sterylizator do mikrofali, ktorego teraz juz uzywam rzadko (corka 1.5 roku) ale ten akurat sie przydal. Mam najprostrzy,najtanszy i jestem super zadowolona.
    • aleksandra1357 Re: Podgrzewacz/sterylizator - jak ułatwic sobie 28.02.13, 15:04
      Jeśli piszesz, że "walczysz" o karmienie piersią, to znaczy, że Ci zależy. Przy 2-tyg. dziecku można spokojnie podreperować laktację i nie dokarmiać.
      Jeśli nie chcesz karmić, wolisz butelkę, to napisz wprost, nie wspominając o rzekomej walce o karmienie piersią.
      Każda kobieta ma wystarczającą ilość pokarmu dla swojego dziecka. Jeśli chcesz karmić piersią - odwiedź poradnię laktacyjną, a nie planuj zakupy butelek i podgrzewaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja