Niemowle i TV

21.02.13, 10:10

Kto sie przyzna, czy zdarza mu sie maluchowi wlaczyc bajeczke? Ja bez bicia moge powiedziec ze , nie ma mozliwosci u nas ubrania sie na spacer bez Swinki Peppy -inaczej histeria wink Ale jest to raptem 5 minut. Maly lubi tez zerkac na breakfast TV a zwlaszcza na pogode gdy bawi sie na macie jak rodzice szykuja sie i jedza sniadanie. Moze nie wychowawcze, ale wydaje mi sie, ze chyba mu nie niszcze wyobrazni tak krotkim czasem napromieniowania wink Nie wiem tez jakbym mogla tego uniknac.

Natomiast nie popieram sadzania niemowlaka, nawet roczniaka czy dwulatka przed bajkami by miec chwile spokoju. Mam nadzieje, ze sie nigdy w tym temacie nie ugne wink Co Wy myslicie na ten temat? Jak to u Was jest, da sie zyc bez bajek jak dziecko jest ciut starsze?
    • murwa.kac Re: Niemowle i TV 21.02.13, 10:18
      nie wlaczam, nie ma potrzeby.
      jak jest histeria przy ubieraniu i szczupak na podlodze - zagaduje, spiewam, opowiadam bajki z kosmosu i oglnie robie przedstawienie z ubierania big_grin na szczescie rzadko sie zdarza.

      sadzanie niemowlecia przed TV to juz jakies kuriozum. jak potrzebuje chwili spokoju, czasu wole dac nowe (czytaj stare, ale schowane w szafie i wymieniane) zabawki. swietnie tez sie sprawdzaja patenty niezabawkowe. wazowka, drewniane sztucce, garnki, nakretki od butelek czy sloikow, pudelko po mleku czy soku, pudlo z makulatura czy pojemnik z plastikami. albo magnesy na lodowce smile
      • kondolyza Re: Niemowle i TV 21.02.13, 10:29
        maluchowi absolutnie-nie było potrzeby, bo działały te wszytskie patenty o których mówi mruwa, ale teraz, jak dziecko ma 2, a zwłaszcza 3 czy 5 lat to uważam że ODPOWIEDNIA bajka i nie w tv ale w na dobrym niepromieniującym sprzęcie - to mega zajebisty wentyl dla rodziców. nie korzystam z tego zbyt często, na zczęście moje dziecko lubi róóżne zabawy i nie dopomina się bajek, ale nie ukrywam, że jak mam dzień wolny i chcę coś porobic w domu - nie mam oporów, a dziecko wtedy docenia, bo nie ogląda na codzień., albo jak mnie mdli i musze poleżeć na kanapie-to wtedy lubię jak się młoda do mnie przytula i ogląda jakąś nie ogłupiającą bajkę-np. Ludwiczka.
        poza tym moja młoda to wrażliwiec, nie lubi obcych miejsc i niejednokrotnie nie było innej metody na uspokojenie jej np. w gościach, w knajpie, czy u lekarza jak tylko puszczenie bajki na smartfonie. inaczej męczyłaby się, piszczała, szarpała a ja nie miałabym chwili na rozmowę.
    • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 10:30
      Dobra. Ja jestem na etapie ogladania tv z 7miesieczniakiem. Jak juz nie moge wytrzymac biegania karmienia etc to kolo 17 wlaczam nam teletubisie. Nie wiem co on w tym widzi ale patrzy duzym zainteresowaniem. Ja ogladam w polsnie - bardzo psychodelicznie jest wtedy. To slonko... Te kolorki...
      A drugie to ogladamy taki japonski program dla dzieci z tygryskiem. Kiedys byl hitem na yt jak kogos ciekawi to moze sobie obejrzec shimajiro potty training - bardzo smieszne i... Doslowne ;p
      Kazdy odcinek ma jakis cel edukacyjny - mycie zabkow, sikanie do sedesu (to jest dla dzieci chyba 2-3 letnich stawiam) do tego jest duzo zabaw (w autobus, w pociag - dla rodzica z dzieckiem (no wiecie kamienie, kamienie, pociag skreca, przytulak!) i piosenek (glowka-ramionka-kolanka-klask! Albo swineczka-borsuczek-lisek itd) tak opisuje bo moze ktos zna cos podobnego po polsku? Angielsku?
      • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 10:34
        A i jak ogladamy teletuby to oczywiscie mowie mu caly czas co jest na ekranie. Np teletubis jest czerwony! Jaki jest teletubis? Co ma teletubis? Co robi? i tak do znudzenia.. Naprawde jest psychodelicznie suspicious
    • aaaniula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:19
      Każdego dnia 1-2 odcinki świnki Pepy. Nie widzę w tym niesamowitego. Telewizji, komputera, telefonu- tego się nie da uniknąć, ale może dawkowanie tego od początku jest złotym środkiem.
      Dla mnie kuriozum to unikanie telewizji, komputera, słoiczków z gotowymi obiadkami, nie kupowanie bujaczka czy maty edukacyjnej. Czasem jak czytam wypowiedzi na forum to z nóg mnie zwala bo maluje mi się obraz matki idealnej biegającej nad niemowlęciem cały, calutki dzień, ubierającej dziecko w ubranka z ekologicznej bawełny, kąpiącej bez użycia mydła, karmiącej piersią do 4 roku życia i wychowującą bez telewizora. Bo wynalazki XXI wieku to samo zło. A do tego kiedy dziecko zaśnie idealna mama uczy się języków obcych, elegancko upina włosy i biegnie zadbana każdego dnia na długi spacer.
      Przepraszam, ale musiałam to napisać bo więszkość debat na tym forum kończy się na tym, że należy dążyć do ideału w każdej dziedzinie.
      Ja dzieckiem zajmuję się cały dzień, chodzę na spacery, gotuję obiady. Bawię się i czytam książki. Ale daję czasem słoiczki, sadzam na bujaku by posprzątać, powiesić pranie,czy przygotować obiad- bo mi matce "idealnej" pęka kręgosłup jeśli robię to z małym w nosidle. Czasem nie idę na spacer bo przez czas kiedy on śpi ja również chcę poleżeć, pooglądać tv lub umyć okna. I każdego dnia sadzam przed tv na 10 minut, żeby zjeść z mężem obiad przy stole, bo mały jeszcze z nami nie jada. I nie sądzę, aby takie zachowanie miało jakiś negatywny wpływ na jego wychowanie.
      • kondolyza Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:47
        bardzo mądrze piszesz Aaaniula!!!
        ja też tak uważam.
        trzeb mieć we wszystkim zdrowy rozsądek.
        ani bajka nie jest zła, ani słoiki, ani nie wyjście na spacer od czasu do czasu, ani to, że wykąpie dziecko w badziewnym płynie do kąpieli za to takim co robi dużo piany a to równa się dużo frajdysmile
        mało tego - jak mi wyje w samochodzie, to zamiast nerwowo wciskać pedał gazu to daje do łapy ciastko i włączam pepęsmile
      • moniaak27 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:49
        Popieram w 100%.. czasem jak się czyta wypowiedzi nie których mam to można doła dostać.. jakie to idealne mammy tu są.. tylko karmią piersią żadnych smoczków i spanie z dzieckiem smile)) do 6 roku życiabig_grin Ja też to wszystko robię bo tak wyszło ale jesli ktos robi inaczej to nie namawiam żeby robil jak ja czy nie krytykuje że robi inaczej czyli karmi butlą daje smoczek i sadza w leżaczku smile
        Jak wszystko z umiarem... czy bujaczek.. czy lezaczek czy tv.. jak byłam mala to w domu był jeden tv i wszyscy ogladalismy fajne bajki typu reksio bolek i lolekwink i nie sądze żeby źle to na mnie wpłyneło.. ważne żeby to rodzice wybierali co i ile dziecko ogląda... a nie dziecko..Szymek ma 7 tyg a już robi oczy jak złotówki i patrzy w tv jak go nosze na rękach bo tam coś sie rusza kolorowe obrazki itd,,, smile
      • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 13:48
        Zgadzam sie z Toba aaaniula, choc sama mam czasem odchyly, np w strone naturalnych kosmetykow, gotowania tylko domowego bo nie moge sie przekonac do sloiczkow, choc sa wygodne itp, ale to dlatego, ze ja sama tez tak zyje i nie traktuje inaczej mojego niemowlaka. Poza tym uzywalismy okazjonalnie lezaczek, bez umiaru mate i nawet czasami jumperoo - masakra wink

        To parcie na idealna matke tez zauwazam, ale nie powiem sama sie staram nia byc. A moze inaczej chcialabym nia byc (... tak do trzeciej, czwartej popoludniu bym chciala - zalezy ile maly ma baterii danego dnia - a pozniej to juz mi bardziej obojetne wink ) Ale nie oszukujmy sie, kazda z nas ma na sumieniu male 'grzeszki' w wychowaniu czy opiece nad dzieckiem. Szczerze to nie wierze absolutnie tym chodzacym idealom... a najbardziej mnie smiesza wojny o takie pierdoly jak wyzszosc koca nad mata edukacyjna wink

        A wracajac do tematu, to zapomnialabym, ze jeszcze z synkiem siedzimy conajmniej godzine dziennie na skype i rozmawiamy z dziadkami - maly juz jest uzalezniony, i strasznie sie cieszy jak otwieram laptopa. Pewnie tez to ZUO, ale rodziny nie mamy przy sobie i to jest jedyna jej namiastka jaka ma maly na codzien.


        • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 14:06
          Koc lepszy bo wiekszy. Ja tam sama zrobilam dziecku mate edukacyjna z koca i toddler baby gymu. I powiem szczerze ze koc jest mega wypasiony suspicious typowa mata byla do niczego bo byla mala (moje dziecko caly czas pelza) i zrobiona byla tez tak ze dziecko mialo chyba pod nia plackiem lezec i niesmialo wyciagac lapki. No niestety maly caly czas na brzuszku a jak cos dynda to znaczy ze jest to cos za co sie mozna podciagnac.... Teraz ma koc, namiocik ze stelaza do chodzika (jak kogos ciekawi to niech sobie wrzuci baby gym first toddle) na tym zabawki a i tak glupek lata za butelka, wlazi na stol, wpada do kosza z zabawkami i wspina sie na okno.
          Ale spoko neurolog nam powiedziala ze natura prZygotowala margines na te wszystkie uderzenia w glowe. suspicious
          • qewferwger Re: Niemowle i TV 28.02.13, 12:21
            Dawniej nie było żadnych mat edukacyjnych tylko właśnie chodziki i nie wszystkie dzieci miały skoliozę wiec myślę, że powyższe argumenty nie są zbyt poważne.
            • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 28.02.13, 16:39
              Wlasnie. Natura ma duzo mechanizmow zeby sobie wyrownac. A dziecko jest twarde. Dlatego wlasnie czasem trzeba dac na luz w kazda strone. Koc nie zaszkodzi, mata nie zaszkodzi, chodzik dzieciak,przetrwa...I dlatego jak mi tesciowa dziecko stawia to zaciskam zeby i mysle sobie -15 minut mu nie zaszkodzi... Nosze jak mi wygodnie, czasem po paszki a nie bokiem jak radzi Z... Kiedys sie spinalam ale potem przeczytalam rozdzial z kuchni polskiej o zywieniu niemowlat (z lat 80tych) i doszlam do wniosku ze skoro ja tak zywiona zyje to moje dziecko tez przetrwa... A za 30 lat na mnie bedzie synowa krzywo patrzyla jak ja... No wlasnie... Ciekawe co...?
              • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 28.02.13, 16:42
                Taki mam chodzik - na innejmzasadzie dziala niz te trzymajace w kroku - mam nadzieje ze skoliozy nie dostanie jednak www.firsttoddle.com/
                • mama_kotula Re: Niemowle i TV 28.02.13, 18:05
                  ichi51e2 napisała:

                  > Taki mam chodzik - na innejmzasadzie dziala niz te trzymajace w kroku - mam nadzieje ze skoliozy nie dostanie jednak www.firsttoddle.com/

                  Ale to nie jest chodzik. W tym urządzeniu dziecko wykonuje te same ruchy, co chodząc przy meblach, czyli ok wink
            • kriss_1 Re: Niemowle i TV 28.02.13, 20:13
              I sprawdzanie na wlasnym dziecku czy akurat chodzik mu nie zaszkodzi jest dobrym pomyslem?zwlaszcza w swietle aktualnej wiedzy o tych urzadzeniach i fakcie ,ze w niektorych krajach np Kanadzie sprzedaz chodzikow jest zabroniona? Niewazne, jak jest w sklepach znaczy mozna dac dziecku,przeciez mi nie zaszkodzilo. Moj maz zyl przy palacym ojcu i tez mu jakos- jak dotad- nie zaszkodzilo. Znaczy- mozna palic przy dzieciach.
              • mama_kotula Re: Niemowle i TV 01.03.13, 12:45
                Cytat
                w niektorych krajach np Kanadzie sprzedaz chodzikow jest zabroniona


                Jest zabroniona, ale nie ze względu na negatywny wpływ na rozwój, tylko na rosnącą liczbę wypadków, którym ulegały dzieci przemieszczające się w chodzikach (głównie upadki ze schodów). Co nie zmienia faktu, ze chodziki obiektywnie mają zły wpływ, ale każdemu jego decyzja.
      • trusia29 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 18:48
        aaaniula napisała:
        Dla mnie kuriozum to unikanie telewizji, komputera, słoiczków z gotowymi obiadk
        > ami, nie kupowanie bujaczka czy maty edukacyjnej. Czasem jak czytam wypowiedzi
        > na forum to z nóg mnie zwala bo maluje mi się obraz matki idealnej biegającej n
        > ad niemowlęciem cały, calutki dzień, ubierającej dziecko w ubranka z ekologiczn
        > ej bawełny, kąpiącej bez użycia mydła, karmiącej piersią do 4 roku życia i wych
        > owującą bez telewizora.


        Popieram smile Aczkolwiek obiadków ze słoików unikam - daję je tylko wtedy, gdy nie mam czasu sama przygotować.
        Uważam, ze żadne skrajności nie są dobre. Ani sadzanie dziecka na pół dnia pzred TV, ani wychowywanie całkiem bez telewizji.
        • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:21
          Co nie zmienia faktu ze bujaczek to straszny badziew. Niczemu nie sluzacy tylko chamujacy rozwoj dziecka. Ale spoko - kazdy lubi chwile spokoj ;p
          • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:22
            Hamujac... Jak hamulec a nie cham... Chociaz w kontekscie...
            • trusia29 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 21:34
              Myślisz że hamuje? Moim zdaniem wcale nie. Moje dziecko siedziało w bujaku od 2 miesiąca, oglądało zabawki, później się nimi zaczynał bawić, odkrywał różne możliwości tych zabawek.
              To też rozwija, nie tylko czytanie dziecku książek od życia płodowego.
              • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 07:05
                Hmmm, dobre pytanie. No coz mialam bardziej na mysli ze dla maluszka lepsze jest lezenie na brzuszku i stymulacja fizyczna ale z drugiej strony jak sobie lezy i patrzy to przeciez tez nie spi ;p mysle ze moze po prostu trzeba obserwowac dziecko - kazda matka wie czy ma eksploratora czy mysliciela-kombinatora :p no i we wszystkim umiar - jak dziecko niegotowe na brzuszkowanie to podloscia byloby zmuszanie mimo protestow - dla takiego dziecka faktycznie bujaczek jest super rozwiazaniem. Zawsze to tez swiat z innej perspektywy. Innymi slowy we wszystkim umiar.
                • aniaurszula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 10:35
                  moje dzieci nie lubily bujaczkow, stojaczkow z zabawkami , karuzelek itp wynalazkow. dla nich moze bylo za nudno, samotnie nie wiem ale jak lezaly na lozku a ktos obok nich siedzial to potrafily dlugo ogladac np kocyk na ktorym byly zajaczki z rzepka ale ten sam kocy juz nie interesowal jak wieszany byl na lozeczku.
                • trusia29 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:28
                  ichi51e2 - ja nie kładłam dziecka na brzuszku w ogóle. Nie lubił. A ja wbrew pani doktor pediatrze - nie zmuszałam. Przyszedł moment, ze sam się okręcał na brzuch i podnosił na rączkach. Teraz uwielbia się turlać i robi to w tempie ekspresowym. Jest (wg opinii lekarza) rozwinięty ruchowo bardzo dobrze, wyprzedza wielu rówieśników.

                  Do tych wszystkich teorii trzeba z dystansem podchodzić, każdy człowiek jest inny i nie da si wszystkich zunifikować. A mam wrażenie że niektóre osoby do tego dążą, jak nawiedzone wygłaszają kategoryczne poglądy - to dobre, tamto niedobre. Bez żadnego zastanowienia i dystansu.


      • kindddzia Re: Niemowle i TV 22.02.13, 15:26
        aaaaaniula, Ty to jestes jednak chyba matka idealna, bo ja od kiedy Mala jest na swiecie to o myciu okien to nawet nie pomyslalam winkwinkwink
    • panizalewska Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:46
      Nie mam TV i o ile mniej problemów wink
      Przy kompie się z małą siedzieć nie da, bo wszystko, co na biurku jest taaaakie fascynujące, że nie usiedzi wink
      Ale bardzo lubi piosenki na telefonie. Akurat mam szanty, ale to pewnie bez znaczenia wink Puszczam, pokazuję jak się ruszają przez chwilę słowa na ekranie, ekran gaśnie, czasem śpiewam małej i gonimy telefon razem, czasem jest 5 min świętego spokoju i goni za telefonem sama, czasem zadzwoni do babci wink
      • kondolyza Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:49
        co to znaczy że "goni za telefonem"?
        • mlodamama2012 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 11:58
          Specjalnie nie sadzam jeszcze 9 miesięcznego dziecka przed tv ale gdy akurat jest włączony to i tak go nie interesuje wiec nie mam po co no chyba że akurat lecą reklamy to siada i bez ruchu patrzy na tv.
        • panizalewska Re: Niemowle i TV 22.02.13, 12:02
          Młodzież raczkuje, wcześniej pełzała i turlała sobie, przesuwała, przekręcała telefon w łapkach. Płaskie to, śliskie to, piosenki śpiewa - idealny obiekt pożądania wink
    • aniaurszula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 18:33
      moje dzieci ogladaj a tv mlodsza uwielbia reklamy bajki jej nie interesuja. starsza jako kilkulatka wie jakie bajki chce ogladac a uwielbia program ceebees sa tak programy edukacyjne i ja interesuja
      • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 18:44
        Ceebees bardzo fajne. Dzieki smile))
    • mamuska.kubuska Re: Niemowle i TV 21.02.13, 18:38
      Podobno niemowlaki jak i male dzieci nie przetwarzaja tego co leci w TV. Za duzo sie dzieje i ich mozg nie ogarnia, Ogladanie yv przez niemowlaki moze prowadzic do ADHD, ale nikogo nie potepiam i nie krytykuje, kazy chowa po swojemu smile
    • trusia29 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 18:45
      Tam. Mój syn ogląda, pól godziny, max godzinę. Ma 8 miesiecy. Pierwszy raz oglądał w wieku 4. Pilnuję tylko, żeby nie oglądał z bliska i nie za głośno, ustawiam krzesełko kilka metrów od TV

      Nie bardzo mnie obchodzi co niektóre nawiedzone osoby o tym myślą. Ja wolę złapać godzinę oddechu, odsapnąć od dziecka niż chodzić wkurzona cały dzień. Nie zauważyłam żadnego przebodźcowania czy nerwowości po oglądaniu bajki.
    • wuika Re: Niemowle i TV 21.02.13, 19:09
      A możesz mi powiedzieć, czym się różni posadzenie dziecka "dla spokoju" od posadzenia dziecka, aby łaskawie pozwoliło się ubrać?
      • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 19:22
        wuika napisała:

        > A możesz mi powiedzieć, czym się różni posadzenie dziecka "dla spokoju" od posa
        > dzenia dziecka, aby łaskawie pozwoliło się ubrać?

        No przecież się różni, Wuika, nie znasz się. Na pewno się różni. Na pewno się dowiemy zaraz, jak bardzo się różni, bo przecież tv przez 5 min podczas ubierania to konieczność, a tv przez 5min, aby matka miała spokój, to kaprys i fanaberia, zła matka, na stos, spalić ją.
        • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:12
          Mama_kotula jak Cie szanuje, to zbyt czesto na moj gust wlacza Ci sie tryb Swietej Inkwizycji.
          • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:44
            arya82 napisała:

            > Mama_kotula jak Cie szanuje, to zbyt czesto na moj gust wlacza Ci sie tryb Swie
            > tej Inkwizycji.

            Nie, nie włącza. Wyjaśniłam w poście niżej, o co mi chodzi - o dorabianie ideologii do pewnych rzeczy. Które to dorabianie mnie bawi niezmiernie, po prostu.
            Arya, z punktu widzenia DZIECKA 5 minut przed tv podczas ubierania niczym nie różni się od 5 minut przed tv podczas gdy matka maluje paznokcie. Różni się z punktu widzenia jedynie rodzica. Po co się usprawiedliwiać samemu przed sobą, że to tylko z konieczności, że inne bla bla bla? przecież, ogólnie rzecz biorąc, krzywdy dziecku nie robisz, nie? a usprawiedliwiając się przed sobą przyznajesz, że robisz coś niewłaściwego. Nie ma sensu.
            Ja niemowlaka nie sadzam przed tv, bo, jak napisałam, WG MNIE dla niemowlaków są przeznaczone inne rozrywki. Ale to jest tylko moje subiektywne zdanie. Być może tak, ktoś gdzieś kiedyś udowodnił, że tv źle wpływa ogólnie na dzieci - nie wiem, jak wpływa ogólnie. Na moje wpływa źle, poza tym JA SUBIEKTYWNIE uważam, że zbyt wiele tv nie jest dobre dla nikogo, niezależnie od wieku. I tyle.

            Moje starsze mają limit, bo są autystyczne, mają zespół aspergera. Przeładowanie bodźcami na nie źle wpływa i potem wszyscy są zdenerwowani. I widzisz? robię przecież to samo co ty, tylko w drugą stronę smile))
            • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 21:39
              > Arya, z punktu widzenia DZIECKA 5 minut przed tv podczas ubierania niczym nie r
              > óżni się od 5 minut przed tv podczas gdy matka maluje paznokcie. Różni się z pu
              > nktu widzenia jedynie rodzica. Po co się usprawiedliwiać samemu przed sobą, że
              > to tylko z konieczności, że inne bla bla bla? przecież, ogólnie rzecz biorąc, k
              > rzywdy dziecku nie robisz, nie? a usprawiedliwiając się przed sobą przyznajesz,
              > że robisz coś niewłaściwego. Nie ma sensu.

              To widze, ze mnie nie zrozumialas. Z malowaniem paznokci sie niefortunnie wyrazilam. Ja nie porownuje 5 minut z 'koniecznosci' do 5 minut dla spokoju, tylko do np godziny spokoju. Do sadzania dziecka przed oltarzykiem, bo wtedy napewno nie bedzie zawracalo gitary.
              A krzywdy dziecku nie robie, jestem tego wiecej niz pewna wiec po coz sie mialabym usprawiedliwiac
              • trusia29 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:31
                Pomalowanie paznokci to też konieczność dla niektórych. Dla mnie tez. I nie sądzę, żeby to było coś złego. Oprócz tego, że jestem matka jestem też sobą. I mam do tego prawo. Nie muszę się usprawiedliwiać.
                • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:03
                  Pewnie, ze nie jest nic zlego. Tez maluje paznokcie wink Nie sadzam akurat wtedy synka przed TV, a nawet jesli to na ten krotki czas nic by mu sie nie stalo. Co innego pomalowac paznokcie, co innego odpalic sobie np domowe spa wink na 1h, czy nawet 30 min. Moim zdaniem dla niemowlaka to stanowczo za dlugo, ale jesli ktos uwaza inaczej to nie potepiam.
          • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 14:27
            Kotulu droga, włączaj drogowskazy forumowe, czy coś, żeby inni wiedzieli, jakie masz zamiary, wredoto jedna Ty wink
            • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 15:26
              wuika napisała:

              > Kotulu droga, włączaj drogowskazy forumowe, czy coś, żeby inni wiedzieli, jakie
              > masz zamiary, wredoto jedna Ty wink

              Ja nie jestem wredota, ja jestem ostoja uprzejmości i fogle.
              Ale podtrzymuję dokładnie to, co pisałam w tym wątku - każdy niech robi jak chce, byle mnie nie przekonywał i nie dorabiał ideologii. Amen.
      • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 19:23
        A tym, ze ubieram dziecko w kombinezon w kilka minut, piosenki i wyglupy na niego w tym wypadku niestety nie dzialaja, a ubieranie z wyginaniem i placzem trwa dwa razy dluzej i wszyscy sie denerwuja.

        A dla spokoju to sadzasz/kladziesz przed TV, bo wiesz ze sie zahipnotyzuje np na 30 min-1h, zebys mogla sobie pomalowac paznokcie, poczytac ksiazke, czy cokolwiek innego niekoniecznie potrzebnego.
        Chyba jest to wyrazna roznica
        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 19:34
          arya82 napisała:
          > Chyba jest to wyrazna roznica

          A jak posadzę na 10 minut przed tv, aby starszemu pomóc w zadaniu domowym? Inaczej starszy się denerwuje, odrabianie trwa 3 razy dłużej i wszyscy mają zły humor.
          • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:10
            To oczywiscie staly uszczerbek na zdrowiu
        • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 07:37
          dorabiasz ideologie wink
    • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 19:17
      Nie włączam, nie mam tv, zamierzam się bez bajek obyć jeszcze długo. Ale każdy niech robi jak chce. Byle nie przekonywał mnie, że "nie dajmy się zwariować, 5 minut bajeczki nie zaszkodzi, no włąąącz jej".

      Starsze (9 i 10lat) mają czas na ekrany wszelakie 3h tygodniowo. Nie umierają, nie narzekają.
      • aaaniula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:06
        Oczywiście odliczasz czas spędzony przed komputerem na informatyce, a jak idziecie do kina na bajkę, która ma 2,5 godziny to już w tym tygodniu tv nie ma? A może nie chodzicie do kina bo bajki są be?
        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:25
          aaaniula napisała:
          > Oczywiście odliczasz czas spędzony przed komputerem na informatyce, a jak idzie
          > cie do kina na bajkę, która ma 2,5 godziny to już w tym tygodniu tv nie ma? A m
          > oże nie chodzicie do kina bo bajki są be?

          Nie, nie odliczam czasu spędzonego na informatyce, nie odliczam tez czasu spędzonego na zajęciach z robotyki. Do kina owszem, chodzimy. Tego też nie odliczam.
          Nigdzie również nie napisałam, że bajki są be. Niemniej moje dzieci nie oglądają bajek i nie cierpią jakoś szczególnie z tego powodu.
          • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 21:24
            W sumie jestem absolutnie przeciwnego zdania - w moim odczuciu umiejetnie uzyty telewizor jest swietnym narzedziem do stymulacji. Oczywiscie musza byc spelnione pewne warunki - trzeba ogladac z dzieckiem, objasniac, przezywac, wprowadzac szerszy kontekst etc. Za to z zgadzam sie ze z bezmyslnego gapienia sie (i tu az mi skora zscierpla jak ktos napisal ze jego dziecko zastyga i jak w transie oglada reklamy - no brawo!) nic nie ma tylko dzieciak rozdrazniony. Wiecej widzialam kiedys badania ktore porownywaly rysunki dzieci ogladajacych tv ponad 3h dziennie i dzieci chowanych bez tv. Roznica byl kolosalna (np te telewizorowe nie rysowaly palcow ludzikom) powiedzialoby sie ze ze 3 lata byly wstecz manualnie. No i sory nie wiem jaka tu jest srednia wieku ale ja pamietam czasy bez tv. I osobom ktore pisza ja wychowalam sie na reksiu i zyje przypoimnam ze wtedy byl 1 kanal tv dla dzieci byla dobranocka (30 min?15?) i teleranek. No i cala rodzina ogladalo sie tv - czlowiek zyl polnoca-poludniem, dynastia czy bonanza. Absolutnie nie da sie tego porownac z odmozdzajaca sieczka ogladana w samotnosci (kazdy ma wlasne tv... Lacznie z dziecmi) do tego przeplatana reklamami jak to ma miejsce dzisiaj. Ja tez telewizora nie mam - wszystko ogladam na kompie i moze to jest rozwiazanie?
            • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 21:41
              Ja wolę stymulować bez tv. Szczególnie niemowlaka.

              Nie uważam, że telewizor jest narzędziem szatana - dla mnie jest kolejnym sposobem spędzania wolnego czasu. Nie uważam również, że telewizor jest konieczny do nauki/stymulacji. Bo nie jest. Jest, owszem, przydatny.

              Sądzę mimo to, że większość dzieci obecnie jest przestymulowana bodźcami i przestymulowana intelektualnie, niemniej jest to moje zdanie, moja obserwacja i nie trzeba się z tym zgadzać.

              I jeszcze raz - można oglądać tv, jak się lubi. Można. Można włączyć dziecku tv, jak się już nie ma pomysłu czy ochoty na zabawę. Ale po co dorabiać do tego ideologię o edukacji, stymulacji czy innej -acji.
              • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 07:59
                Rozumiem co murwa chciala powiedziec - na 100% z tv bardziej moze skorzystac 2-3 latek niz niemowlak ktory w ogole nie wie co widzi (dlatego uwazam ze dobrze jest pokazywac rzeczy proste i objasniac co widac (do tego teletuby sa rewelacyjne)
                Za to musze przyznac ze poczulam sie dotknieta tym co wyzej - ze jak nie mam pomyslu co z dzieckiem robic no to od biedy wlaczam mu tv. Poczulam sie gorsza. Sory ze nie mam tyle wyobrazni zeby dziecko zabwiac 24/7. Na swoja obrone moge dodac tylko ze moje dziecko jest bardzo aktywne i caly czas sie wspina na szuflady polki kanape stolik do kawy i po prostu ciagla asekuracja mnie czasem meczy. No ale to tez pewnie moja wina bo gdybym miala troche wyobrazni to zajelabym go czyms innym niz spiewanie piosenek przy tv i przytulanki. Moze segregowaniem fasoli?
                • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 09:27
                  Cytat
                  No ale to tez pewnie moja wina bo gdybym miala troche wyobrazni to zajelabym go czyms innym niz spiewanie piosenek przy tv i przytulanki. Moze segregowaniem fasoli?


                  fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mg/bd/q4ws/lF8lKpFoBePwTOpbNB.jpg tu młoda ma około roku, ale dawałam jej do zabawy już wcześniej. fasolkę i inne kuchenne rzeczy. kosz z warzywami to bardzo fajna zabawka, dostępna tylko wtedy, kiedy matka miesza w garach

                  Mimo to nie przejmuj się i nie czuj się urażona. Nie czuję się lepsza dlatego, że nie włączam dziecku tv. A co do asekurowania ciągłego - tak, wiem, jest męczące. Dlatego szukam alternatyw i z reguły znajduję; szuflady mam poblokowane, na stoliku pozwalałam dziecku łazić, po fotelach i kanapie też, od półek odciągam, albo umieszczam na nich rzeczy, które może brać, aby odwrócić uwagę od wspinania (i czasem działa). Spadła? nie raz i nie dwa.

                  Ale nie potępiam nikogo tylko dlatego, że włącza niemowlakowi bajkę, dopóki ten ktoś nie zaczyna mnie przekonywać, że "inaczej się nie da". Da się, da, wymaga to tylko większego nakładu energii, której w danym momencie jest deficyt.
                  • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 11:20
                    Pewnie ze sie da. Sory za histerie ale zeszly tydzien kaskaderstwa/zabkowania dal mi w kosc ;p a dzis juz sie okazalo ze wreszcie nabral rozumu albo zalapal o co chodzi z tym staniem bo przestal sie przewracac wiec swiat wyglada duzo lepiej smile))
                    • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 11:45
                      ichi51e2 napisała:
                      > Pewnie ze sie da. Sory za histerie ale zeszly tydzien kaskaderstwa/zabkowania d
                      > al mi w kosc ;p a dzis juz sie okazalo ze wreszcie nabral rozumu albo zalapal o
                      > co chodzi z tym staniem bo przestal sie przewracac wiec swiat wyglada duzo lep
                      > iej smile))

                      smile))))
                      Ano. Ja ostatnie 2 tygodnie przetrwałam z 10-kilowym wyjcem w chuście na biodrze, któremu wszystko przeszkadzało, a wyrzynające się zęby w szczególności. Jak zęby wylazły, zeszła ze mnie i eksploruje teren.
                      I tak mam nieco łatwiej czasami, bo mam jeszcze dwójkę starszych, którzy w chwilach mojego padania na dziób są skłonni urządzić młodej np. dyskotekę. Albo inne szaleństwo. Albo siedzą z nią i gotują w jej garach i podają herbatkę, co jest dla mnie przezabawne, bo sami nigdy się tak nie bawili, jak byli młodsi ;P
                      A, w ogóle do wspólnej zabawy polecam jak najbardziej piosenki Patty Shukli, można kupić na iTunes, albo włączyć na youtube - są doskonałe muzycznie, z pokazywaniem, dzieci bardzo szybko załapują i powtarzają gesty; to dla mnie alternatywa dla tv. I od jakiegoś czasu - no ale to jak już zaczęła chodzić samodzielnie i tańczyć, czyli po 10 miesiącu - niektóre Bajki Grajki, prym wiodą "Kwiatki z Kwiateczkowa" i "Lata Ptaszek".
                      Jak juz naprawdę nie mam co z młodą zrobić, a ona wyje i chce eksplorować, ładuję w chustę i idę wieszać pranie w suszarni. Albo ściągać pranie z suszarni, z poziomu chusty robi się to idealnie, rechocząc rozgłośnie ;D
                      Oraz kosz z warzywami, ci mówię. I kosz z kabelkami rozmaitymi, najlepiej schowany w szafce, która niby przypadkowo jest otwarta - zawsze znajdzie i tam wlezie i będzie dumne ze zdobyczy. Świetnie sprawdza sie też plecak szkolny rodzeństwa, ale tej opcji akurat nie polecam tongue_outPPPP

                      Oraz, nie wiem, czy to pocieszy big_grinDDD ale mam histeryczną 8-latkę, która daje popalić o wiele bardziej niż ząbkujące niemowlę, ząbkujące niemowlę to lajcik i po prostu pełnia szczęścia w porównaniu z aspergeryczną upartą jak osioł wielką babą, która nie ma pewnych połączeń w mózgownicy big_grinDDD
                      • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 14:06
                        Swieta prawda trudnosc zdaje sie rosnac z kolenymi levelami. U mnie tez idzie 3 zab wiec albo sa to napdy szalu i stawanie albo nosidelko i sen aniolka... Ala jak z nim sobie laze jak spi to przynajmniej sobie poczytam w spokoju (nie wiem czy zadroscic czy wspolczuc pozostalej 2, chyba jednak zazdroszcze - starsze dzieci mojego brata sa cudowne z jego najnowsza coreczka...) wczoraj policzylam i przespal prawie 4 godziny na moich plecach... 9kg... Ale spoko... To kp odchudza...
                        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 14:13
                          Co jeszcze mogę powiedzieć - z wyjcem fajnie jest wyjśc na dwór. Nawet, jak śnieg sypie. Ja mam dodatkową motywację, bo prowadzę do szkoły na 10:45, codziennie wychodzimy zatem do południa z musu - to jest akurat na ok. godzinę przed drzemką, zasypia na 5 min. przed powrotem do domu. Po południu też są okazje do wyjścia - czy to odprowadzić siostrę na zbiórkę, czy brata na górkę z sankami, no i odkąd chodzi sama, wychodzimy też aby sobie polatała, po prostu. Z mejtajem/chustą w torbie na wszelki wypadek, wózka nie używam ostatnio, bo nie da rady jeździć. Ale sanki jak najbardziej, do zjeżdżania z górki z rodzeństwem.

                          I doskonale sobie zdaję sprawę, że ciężko się przemóc, aby wyleźć z domu 3 razy dziennie i dla mnie to było wyzwanie, ale dziecku dobrze robi i mi też big_grin
                          Przy czym, staram sie nie wychodzić w porze dziennego spania, bo wolę, jak śpi w domu.
                • trusia29 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:34
                  ichi51e2 napisała:

                  >
                  > Za to musze przyznac ze poczulam sie dotknieta tym co wyzej - ze jak nie mam po
                  > myslu co z dzieckiem robic no to od biedy wlaczam mu tv. Poczulam sie gorsza.

                  Niepotrzebnie. Każda z nas właśnie dlatego sadza dziecko pzred tv. Bo chce mieć chwilę dla siebie i nie wie jak to zrobić. I nic w tym złego. Olewaj te święte matrony, co to niby wszystko robia zgodnie z zaleceniami psychologów (ciekawe, czy naprawdę?) a jednocześnie są piękne, mądre i mężowie je kochają a dom błyszczy.
                  Swoje dziecko wychowujesz Ty tak jak uważasz za stosowne. I nikomu nic do tego.
                  • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:45
                    trusia29 napisała:

                    > Niepotrzebnie. Każda z nas właśnie dlatego sadza dziecko pzred tv. Bo chce mieć
                    > chwilę dla siebie i nie wie jak to zrobić. I nic w tym złego. Olewaj te święte
                    > matrony

                    No więc dokładnie to napisałam, do cholery. Że każdy robi, jak chce. Ale to ja zostałam wyśmiana za to, że nie sadzam dziecka przed tv i uważam to za niewskazane.

                    I nie rozumiem, dlaczego osoby, które: nie sadzają przed tv, nie dają dziecku słodyczy, nie sadzają dziecka w leżaczku, nie dają samograjów fiszerprajsowych, BO TAKIE MAJA POGLĄDY I SPOSÓB NA ŻYCIE, są określane pejoratywnym mianem świętych matron i matek polek.

                    Każdemu jego porno. Ale widzę tutaj, że jedno porno jest z definicji lepsze niż drugie.
                    • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:23


                      > I nie rozumiem, dlaczego osoby, które: nie sadzają przed tv, nie dają dziecku s
                      > łodyczy, nie sadzają dziecka w leżaczku, nie dają samograjów fiszerprajsowych,
                      > BO TAKIE MAJA POGLĄDY I SPOSÓB NA ŻYCIE, są określane pejoratywnym mianem święt
                      > ych matron i matek polek.

                      Nie dlatego, ze tych rzeczy nie robia/ nie daja/nie uzywaja, ale dlatego jak NIEKTORE z tych osob traktuja z tego powodu wszystkich innych, co widac bardzo czesto w tonie wypowiedzi, kpinach i ironii, choc slowka piekn i 'neutralne' : " kazdy niech robi jak chce, mnie nic do tego ja tak nie robie i tyle" a bardzo czesto w podtekscie ("leniwa, omamiona, bez wobrazni, zua matka" )
                      • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:40
                        Cytat
                        kazdy niech robi jak chce, mnie nic do tego ja tak nie robie i tyle" a bardzo czesto w podtekscie ("leniwa, omamiona, bez wobrazni, zua matka" )


                        A mi się wydaje, że jak ktoś nie jest pewny swoich racji i tego, czy robi dobrze, to potem doszukuje się drugiego i trzeciego dna.

                        Więcej pewności siebie i przestaniesz widzieć podteksty.

                        Ja w każdej uwadze w dzienniczku syna widziałam podtekst "jesteś złą matką, źle wychowujesz dziecko" - bo takie miałam poczucie wewnętrzne, że coś robię źle, że robię za mało. I każde "syn gada na lekcji" odbierałam jako "źle wychowałaś syna i w ogóle jesteś beznadziejna", "syn użył wulgaryzmu" odbierałam jako "widzisz, parę razy wymsknęła ci się jakaś k...a w domu i teraz to przez ciebie, jesteś złą matką". Dużo by pisać wink, w każdym razie to już za mną, jak i depresja i inne takie smile. Głowa do góry.
                        • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:45
                          mama_kotula napisała:

                          CytatA mi się wydaje, że jak ktoś nie jest pewny swoich racji i tego, czy robi dobrze, to potem doszukuje się drugiego i trzeciego dna. Więcej pewności siebie i przestaniesz widzieć podteksty.

                          true true
                          niektorzy zbyt do siebie biora wypowiedzi i potem histeryzuja, zeby ten brak pewnosci siebie zakryc.
                          • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:49
                            murwa.kac napisała:
                            > true true
                            > niektorzy zbyt do siebie biora wypowiedzi i potem histeryzuja, zeby ten brak pe
                            > wnosci siebie zakryc.

                            Tak. I się tłumaczą, że wcale nie muszą się tłumaczyć. Ale spokojnie, to przechodzi, człowiek nabiera pewności siebie i potem przestaje sie doszukiwać drugiego i piątego dna.
                            • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:06
                              O i koleczko wzajemnego wsparcia i adoracji sie odezwalo, w kupie razniej, no nie? I czlowiek odrazu ma wiecej pewnosci siebie big_grin

                              Tak madre kobity, bo pewnosc siebie, jak wiecie z autopsi zapewne, to sie glownie na forach internetowych objawia, cwiczy i zdobywa, wsrod poklasku obcych. A pozniej szanowne zyri moze opiniowac co sadza o danej sierocie. Zakryc chce, ach zakryc. Pomozcie, oswieccie i powiedzcie mi jak juz zblize sie choc do waszego poziomu, to zaczne swietowac, ze prawie osiagnelam niedoscigniony ideal wink Strasznie mnei tego typu teorie i oceny bawia smile

                              Oh, dzis taka wesola atmosfera na forum, dobrze, ze mam troche wolnego czasu, gdybym wlaczyla Peppe mialabym go i wiecej, hmmm... wink
                              • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:09
                                hm
                                i po co bez sensu sie nakrecasz i sama robisz z siebie pokrzywdzona sierotke?

                                to jest wlasnie to co Kotula pisala. brak pewnosci siebie.

                                no ale. nie moj cyrk, nie moje makaki.
                                • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:18
                                  Tiaaa big_grin
                                  Czemu si zwijasz z makakami? przydala by mi sie poradawink
                                  Bede wpadac na forum moze czesciej, moze sie jeszcze czegos naucze, moze bedzie wiecej okazji do 'tlumaczenia sie' wink
                                  • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 20:41
                                    yyyyyy, ze co robie z makakami?
                        • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:56
                          O nie ja sie podtekstow nie doszukuje, nie trzeba sie doszukiwac, i nie ja tylko jedyna to zauwazam

                          A to:
                          > kazdy niech robi jak chce, mnie nic do tego ja tak nie robie i tyle" a bardzo
                          > czesto w podtekscie ("leniwa, omamiona, bez wobrazni, zua matka" )
                          > [/quote]
                          to byla tyko bardzo luzny opis tego co tu czasem widac, najczesciej kpiny z kogos o innych pogladach, nie sa tak zawoalowane, a czasem widac po nich taka wlasnie puente jak powyzej.

                          > A mi się wydaje, że jak ktoś nie jest pewny swoich racji i tego, czy robi dobrz
                          > e, to potem doszukuje się drugiego i trzeciego dna.
                          > Więcej pewności siebie i przestaniesz widzieć podteksty.

                          O widzisz, jaki piekny przyklad. Tyle wiesz o mnie z tych paru wpisow na forum i takas predka by oceniac mnie jako osobe z problemami i z zaburzeniami pewnosci siebie! Brawo!
                          >
                          • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:09
                            Cytat
                            Tyle wiesz o mnie z tych paru wpisow na forum i takas predka by oceniac mnie jako osobe z problemami i z zaburzeniami pewnosci siebie! Brawo!


                            O widzisz, doskonały przykład zbytniego brania do siebie. A ja nic takiego nie napisałam, żeś zaburzona i masz problemy smile

                            Natomiast jestem zdania, ze w tej konkretnej jednej kwestii tv nie jesteś do końca pewna, czy robisz dobrze. Raz: szukasz potwierdzenia swoich racji na forum, dwa, użyłaś określenia "przyznaję się bez bicia", którego nie używa się, jeśli robi się coś, co do czego ma sie absolutną pewność, że jest to ok wink, trzy - tłumaczysz się przez cały czas, nawet jak piszesz, że nie musisz się tłumaczyć, cztery - wszystko bardzo bierzesz do siebie i doszukujesz się podtekstów między wierszami. Wychodzi na to, że jest to dla ciebie dość drażliwa kwestia. Oczywiście, może być zupełnie inaczej, i zapewne zaraz mi powiesz, że jest. I dobrze, jeśli jest wink)
                      • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:06
                        Nie wmawiasz sobie aby czegoś?
                    • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:00
                      A myślałam, że będę idealna, a tu się okazuje, że moje mają stoliczek z FP, więc odpadłam z konkurencji, bu wink
                      • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:04
                        no moj dostal gasienice i garnuszek na klocuszek. tez poleglam tongue_out
                        • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:10
                          My mamy megadrogi prezentowy stoliczek (sprawdziłam cenę, jak już zaczęły używać, myślałam, że z podłogi nie wstanę, tak mnie telepnęło), robił za pchacz w pewnym momencie nawet (producent powinien napisać, że 52 melodyjki, 25 guzików i pchacz na 4 strony świata, a czasem i na 6, jak jednocześnie obie go przepychają big_grin).
                          • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 20:38
                            o nienienie.

                            dziadkowie chcieli sie na stolik/pchacz/cholerawicotojest z fiszera szarpnac na 1 urodziny wnuka.
                            jak zobaczylam primo cene, secundo mnogosc guzikow i melodyjek - podobnie jak Ty - padlam, wstalam i jeszcze raz padlam.
                            zakazalam kupowac pod grozba natychmiastowej sprzedazy.
                            ma sa kra!!
                            • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:15
                              Myśmy dostali od zespołu w pracy. Przysłali bez pytania. Zostało. Pójdę do piekła - bywa fajne wink
                        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:11
                          murwa.kac napisała:

                          > no moj dostal gasienice i garnuszek na klocuszek. tez poleglam tongue_out

                          Haaaa! wygrywam konkurencję. Moja nie ma nic FP. Możecie mi naskoczyć, zyg zyg. tongue_outtongue_out
                          • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:12
                            Nie gadam z Tobą (albo weź podaj adres, coś Ci podeślę normalną pocztą, skończy się rumakowanie tongue_out )
                          • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 20:39
                            nooooo nie badz taka pewna. jeszcze Ci kto sprezentuje, tak jak i mnie tym badziewiem pouszczesliwiali tongue_out
                            • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 20:48
                              murwa.kac napisała:

                              > nooooo nie badz taka pewna. jeszcze Ci kto sprezentuje, tak jak i mnie tym badz
                              > iewiem pouszczesliwiali tongue_out

                              Nie ma szans. Po pierwsze, nie ma zbyt wielu ludzi do uszczęśliwiania mnie, po drugie, ci co są, wolą dać forsę. Po trzecie, osoby bliskie wiedzą, że ja się plastiku w zabawkach generalnie brzydzę od jakiegoś czasu (tak, wiem, jestem nienormalna) i szukam zabawek drewnianych, gumowych i metalowych. Więc moja siostra wszelkie swoje fiszerprajsy oddała komuś innemu, stukając się w czółko.
                              W związku z powyższym wczorajszego dnia moja dziecinka otrzymała ekskluzywny blaszany serwis do kawy ;P i bawi się jak dorosła baba, wzdech.
                              • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 20:59
                                aaaaaaaAA!!
                                sweterek Szeldona - FANTASTYCZNY!!
                                big_grin
                                • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:02
                                  murwa.kac napisała:
                                  > aaaaaaaAA!!
                                  > sweterek Szeldona - FANTASTYCZNY!!
                                  > big_grin

                                  A dziękować, dziękować. Też go uwielbiałam. Teraz myślę o wydzierganiu większego rozmiaru, najlepiej sztuk 5 tongue_out
                                  • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:18
                                    Zrób 7. WezNę ze dwa wink
                                    • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:20
                                      to 9 machnij.
                                      wezmnem kolejne dwa tongue_out
                                      • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:20
                                        Teraz ją pewnie przestraszyłaś suspicious
                                        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:40
                                          wuika napisała:
                                          > Teraz ją pewnie przestraszyłaś suspicious

                                          Będę musiała kupić telewizor. Posadzę przed nim Jaszczurkę na czas dziergania tych 9 sweterków.
                                          Ale to do kolejki, na razie dziergam poduszki do sypialni i getry pasujące do mejtaja.
                                          • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:44
                                            Podrzucę Ci nasz. Służy do kurzenia się i wycierania weź serka (wiesz, jak to potem wygląda? taki serek z kurzem suspicious)
                                            • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 21:50
                                              wuika napisała:
                                              > Podrzucę Ci nasz. Służy do kurzenia się i wycierania weź serka (wiesz, jak to p
                                              > otem wygląda? taki serek z kurzem suspicious)

                                              Nie mam gdzie postawić. Mam za to 5 monitorów przy 2 komputerach. Ale nie pozwalam w nie serka wcierać. W ogóle nie pozwalam dotykać, niedoczekanie tego dziecka. Moje ci one, pracowe.
            • murwa.kac Re: Niemowle i TV 22.02.13, 07:39
              ichi51e2 napisała:

              CytatW sumie jestem absolutnie przeciwnego zdania - w moim odczuciu umiejetnie uzyty telewizor jest swietnym narzedziem do stymulacji.

              owszem, jak najbardziej.
              ale nie dla niemowlaka.
      • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:18
        Na Twoje szczescie I twoich dzieci nikt Cie nie bedzie przekonywal.

        A ekrany wszelkie oczywiscie wg Ciebie sluza jedynie do oglupiania I rozrywki?
        Sorry w ktorym wieku ty zyjesz kobieto?
        • mama_kotula Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:37
          arya82 napisała:

          > Na Twoje szczescie I twoich dzieci nikt Cie nie bedzie przekonywal.
          I doskonale.

          > A ekrany wszelkie oczywiscie wg Ciebie sluza jedynie do oglupiania I rozrywki?

          Nie, akurat dla mnie służą głównie do pracy - jestem programistką, gier, o ironio.
          Natomiast tak, uważam, że ekrany _w wieku podstawówkowym i przedszkolnym_ służą głównie do rozrywki. Nie napisałam jednak nigdzie, że rozrywka przed ekranem jest czymś złym.

          Czas ekranowy dzieci mają limitowany na co dzień - natomiast wykorzystują go, jak chcą, a - i nie jest to ścisły limit, jak syn akurat chce skończyć dłuższą turę w grze, to czas się przedłuża. Z kolei np. córka nie wykorzystuje 3 godzin, bo nie ma na to czasu, woli iść z koleżankami na sanki, na wycieczkę z gromadą zuchową, nie przepada za graniem i oglądaniem. Być może dlatego, że nie ma w domu telewizora grającego non stop, jak to w wielu domach bywa (oczywiście, nie w domach ematek - bowiem ematki włączają dzieciom wyłącznie wyselekcjonowane filmy edukacyjne na Animal Planet, same przy dziecku nie oglądają żadnej Ukrytej Prawdy czy innego serialu, a ich dzieci na komputerze to WYŁĄCZNIE literek się uczą i poznają świat przyrody). A być może wcale nie dlatego, być może po prostu taki ma charakter i zainteresowania.

          Był czas, że moje dzieci oglądały więcej, grały więcej na komputerze, oczywiście. Był czas, kiedy i ja więcej siedziałam na forum tongue_out

          Nie mam nic przeciwko używaniu tv do rozrywki - bo do tego służy głównie (zanim napiszecie, że wasze dziecko to tylko filmy edu na National Geographic, przypominam, że tę samą wiedzę można nabyć z książek tongue_outPPP i tak, to jest _sarkazm_, jakby ktoś nie zauważył). Po prostu nie włączam bajek niemowlęciu, bo uważam, że dla niemowlęcia są przeznaczone inne rozrywki. Analogicznie nie wysyłam ośmiolatki do klubu nocnego, mimo, ze dla dorosłych może to być doskonała rozrywka. I tyle.

          Natomiast dorabianie ideologii do sadzania dziecka przed ekranem (przykładowa ideologia: robię to z konieczności, bo inaczej się nie da ubrać, karmię na bajce, bo inaczej nie je, sadzam na chwilę i ogląda tylko mądre edu programy, gra tylko w gry edukacyjne, broń Boże w engry berdsy) jest dla mnie dość zabawne. Jak napisałam, każdemu jego porno i niech każdy robi jak chce. Nie uważam, aby moje dzieci było skrzywdzone brakiem tv ani upośledzone cywilizacyjnie. Once again - każdy niech robi jak chce. Ty sadzasz przed tv, ja nie sadzam. I tyle w temacie.
          • arya82 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 21:55
            Jak najbardziej jestem za dawkowaniem TV i kompa dla przyjemnosci.

            > Natomiast dorabianie ideologii do sadzania dziecka przed ekranem (przykładowa i
            > deologia: robię to z konieczności, bo inaczej się nie da ubrać, karmię na bajce
            > , bo inaczej nie je, sadzam na chwilę i ogląda tylko mądre edu programy, gra ty
            > lko w gry edukacyjne, broń Boże w engry berdsy) jest dla mnie dość zabawne. Ja
            > k napisałam, każdemu jego porno i niech każdy robi jak chce. Nie uważam, aby mo
            > je dzieci było skrzywdzone brakiem tv ani upośledzone cywilizacyjnie. Once agai
            > n - każdy niech robi jak chce. Ty sadzasz przed tv, ja nie sadzam. I tyle w tem
            > acie.

            Ne dorabiam ideologii, w jakim celu? Proste, odkad zaczela sie zima, maly dostawal bzika przy ubieraniu, prawie 2 miesiace nic na niego nie skutkowalo choc sie dwoilam i troilam, jak zawsze moje wyglupy pomagaja na wszystko, to w kwestii ubierania na spacer nie bylo zmiluj. O telewizorze nawet nie myslalam, tata raz wlaczyl i teraz dzieki Peppie ten proces sie nam obojgu uprzyjemnil, i tyle, zadna idologia, zadna krzywda, mala korzysc. Jesli uwazasz inaczej to juz twoja sprawa
    • 1mzeta Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:21
      Poczekaj jak szybko zmienisz zdanie w przypadku pojawienia się na świecie kolejnego dziecka.
      Tak-mój ogląda bajki i programy edukacyjne- nie cały dzień- ale ogląda- są to bajki po polsku i ogląda je po to żeby mieć styczność z językiem polskim z innego źródła niż tylko ja.
      Tak- bajki pozwalają człowiekowi choć na trochę odetchnąć i ogarnąć dom w oka mgnieniu.
      No i na koniec- powinno się bajki z dzieckiem się oglądać, komentować je i dziecku tłumaczyć- zresztą mój sam się dopytuje co robią, dlaczego etc.

      Uwielbiam takie święte inkwizycje z cyklu - bo jak ktoś dziecku pozwoli bajki oglądać to jest złym rodzicem........
      • glomeria Re: Niemowle i TV 21.02.13, 20:45
        rany, kłótnia prawie jak te o wyższości kp nad mmsmile
        a mój ogląda i już nawet reaguje na muzyczkę z Dzień Dobry TVN hehe
        jest mały i czasem zerknie jak coś fajnego usłyszy albo jest kolorowo i co w związku z tym? czy to jest jakieś straszne zło ten TV? gorsze niż mm? smile
        • olga_1983 Re: Niemowle i TV 21.02.13, 23:58
          Na mini mini jest wiele fajnych bajek! My ogladamy malego misia Kube bo moja coreczka uwielbia piosenke z tej bajki. Spiewam ja jej pozniej w ciagu dnia, to az podskakuje z radosci. I to jest jedyna bajka, ktora jej sie podoba. A no i jeszcze rybka mini mini przemykajaca miedzy bajkami jest jej ulubienica. Mysle ze tymi 10min w ciagu dnia nie wyrzadze jej krzywdy.
          • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 07:53
            Nie ma sie co przejmowac i mowic o jakiejkolwiek krzywdzie. Jak sie druk rozpowszechnial tez byly glosy ze ludzie nie beda teraz nic pamietali.
            Ja tam jestem tylko przeciwna gapieniu sie w tv bez sensu. I nie jest to ogladanie ulubionego serialu - bo to daje czlowiekowi przyjemnosc a to ma sens. Bardziej chodzi mi o taki stan "boze jakie nudy, poprzelaczam sobie kanaly w tv i posmieje sie z reklam"
            • aniaurszula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 10:39
              albo tv jest wlaczony tylko aby byl wlaczony , gra i nikt sie nie interesuje co tam jest. zreszta to najbardziej denerwuje mnie u mego mezulka czasami mam dosc ze jak jest w domu to caly dzien tv jest wlaczony chociaz nikt go nie oglada ale wyniosl to z domu tam tez ile jest na stanie tv tyle gra nawet na podworku maja
              • libretinka Re: Niemowle i TV 22.02.13, 10:45
                A mój Małżon katuje nas programami motoryzacyjnymi non stop. Top gear na okrągło, tylko zmienia kanały z BBC na BBC knowlege, TVN turbo i wkoło macieju. Dlatego ja staram sie w ogóle nie włączać tv jak jestem sama z małym w domu, chyba, ze śpi a ja mam chwile dla siebie.
                • aniaurszula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:54
                  a moj w czasie przerw gdy nie ma top gear oglada seriale ranczo i u pana Boga za piecem i nie wazne ze setny raz
      • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 14:32
        Jaka musi być przerwa między dziećmi, żeby można było określić, że jest kolejne? suspicious
        Wiesz, ja mam bliźniaki. Bliźniaki nie oglądają telewizji, mają 16 miesięcy. Nie widzę powodu. I nie piszę tego, żeby się chwalić, jaka to jestem cudowna, że ogarniam dwójkę bez potrzeby hipnotyzowania ich telewizją. Po prostu dziwi mnie rozgraniczenie "na ubieranie" i "bezmyślne hipnotyzowanie dziecka". To nadal ten sam ekran i ta sama bajka. To samo odwracanie uwagi dziecka, żeby zrobić coś tam.
        • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:06
          Jakze tu latwo niektore z was zadziwic, czy rozbawic.
          Tak to sam ekran i ta sama bajka, w tym jednynym sie zgodze...

          Bo to dokladniusienko to samo kiedy synek wreszcie ubiera sie bez placzu w pare minut i gdybym go posadzila na GODZINE pare razy dziennie, bo chce sie zajac soba–tylko dla wlasnego widzimisie. Tak samo chociazby jak, wlozenie dziecka do lezaczka (bo tylko tam nie ryczy) 3 razy dzienni na 2 minuty by pojsc do toalety, to to samo co zostawienie go tam na pol dnia bo sie zajmie soba. Oczywiscie czasowa roznica nie ma tu absolutnie najmniejszego znaczenia, wazne ze rodzic wogole uzywa jakiegos tam ustrojstwa by pacyfikowac dziecko, czy raz na kwartal, czy pare minut dziennie, czy pol dnia, czy poda sloikowe jedzenie raz na tydzien, czy podaje je wylacznie itp, itd niektore przemadralinskie tutaj wrzucaja wszystko to do tego samego wora. Pogratulowac intelektu i dzieci ktore za kazdym razem bez wyjatku jestes w stanie uspokoic kiedy rycza (badz nie przeszkadza Ci ze rycza)
          • trusia29 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:41
            arya82- po co się denerwujesz gadaniem świętych nawiedzonych?
            A niech tam robia co chcą, Ty rób swoje.

            Dla pocieszenie powiem Ci, ze mimo, ze moje dziecko nie jest wyjcem, to zdarza mu się marudzić. I sadzam go przed TV, bo nie zawsze mam ochotę i siłę go zabawiać 10 godzin na dobę A czasem chcę pomalować paznokcie albo po prostu usiąść i odpocząć. I nic sobie nie robie z forumowego pieprzenia na temat psychologów, ich zaleceń, "mądrych" książek o wychowaniu. A po co? Mam normalne, zdrowe dziecko, normalnie się rozwijające. Jestem taką matką jaka potrafię być bez zniszczenia samej siebie. Bo ja chcę sobą pozostać mimo macierzyństwa a nie zmienić się w kwokę.
            • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:04
              E tam odrazu sie denerwuje wink
              Dzis mam duzo wolnego czasu (nie maly nie siedzi przed telewizorem ;P ) to siedze sobie na necie.
          • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:41
            Arya, ale sama zapytałaś "Jak to u Was jest, da sie zyc bez bajek jak dziecko jest ciut starsze?" - no to Wuika ci odpowiedziała, że tak, da się - bo da się. O co chodzi? o to, że musisz udowodnić za wszelką cenę, że w waszym przypadku się nie da, czyli _ogólnie_ się nie da, a kto twierdzi inaczej, to matka polka idealna, co się wywyższa?
            Po co pytałaś w takim razie? Przecież wiadomo było z góry, że oprócz głosów przyklaskujących w stylu "nikt z nas nie jest ideaaaaalny, każdemu się zdaaaarza, ja też włączaaaam", usłyszysz, że nie, nie włączam i uważam, że jest to niepotrzebne i niewskazane. Prawda?
            Zauważ, że np. mój pierwszy post był zupełnie neutralny, napisałam, jak jest u nas i podkreśliłam, że KAŻDY ROBI JAK CHCE, byle innych nie przekonywał - po czym zarówno Ty jak i Aniula naskoczyłyście na mnie i wyśmiałyście moje poglądy.
            Powtarzam więc - trzeba było w poście tytułowym napisać, że odpowiedzi "nie, nie włączam tv" proszę nie wpisywać, bo przyjmujemy tylko poklaskiwanie i lizanie się po dupkach.


            PS. Żeby cię trochę uspokoić i pocieszyć, i dać satysfakcję, napiszę, że starszych dzieci nie jestem w stanie uspokoić, jak wpadną w fazę tantrum, mimo moich wrodzonych predyspozycji i intelektu, którego tak gratulujesz tongue_out
            • trusia29 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:46
              mama_kotula napisała:

              Po co pytałaś w takim razie? Przecież wiadomo było z góry, że oprócz głosów prz
              > yklaskujących w stylu "nikt z nas nie jest ideaaaaalny, każdemu się zdaaaarza,
              > ja też włączaaaam",

              A co ma ideał do tego? Ja włączam czasem TV i nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Nawet najmniejszych. Mam inne ideały niż ślęczenie w książkach o wychowywaniu dzieci i robienie wszystkiego, co tam nakazują/zakazują. Mam swój rozum i swoja intuicję, ja obserwuję moje dziecko a nie ktos inny. I tyle. Pewnie, zę da się bez TV. Tylko po co? Dla mnie nie ma takiej potrzeby.
              • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 16:58
                Trusia, mi chodzi o to - matko, pisze to po raz piętnasty - że każdy robi jak chce. Sama to napisałaś. I jednocześnie nazwałaś te, które robią inaczej (czyli np. nie uznają tv dla niemowlęcia, albo nie prowadzą za rączki niechodzącego dziecka wink))) - świętymi matronami, świętymi nawiedzonymi. Czyli co, każdy ma swoją rację, ale moja jest najmojsza? Po co to?


                Dlaczego uważasz, że jak ktoś ma określone zdanie na dany temat - inne od twojego - to znaczy, że "naczytał się poradników i dał się ogłupić", a nie po prostu... robi, jak chce? smile) bo można chcieć nie sadzać dziecka przed tv i przy tym nie ucierpieć jako kobieta, nie? ludzie są różni, mają różne poglądy i różne sposoby na życie.

                To, że ja bym nie posadziłą niemowla przed tv i że uważam, że wszelka argumentacja to dorabianie ideolo (poza twoją - twoja argumentacja jest jak najbardziej dobrą argumentacją: robisz to, bo CHCESZ, a nie wymyślasz bajeczki, że musisz, bo inaczej się nie da - szacun!) - to nie oznacza, że podejdę do Aryi i napluję jej w twarz i każę na stosie palić. Nie, to oznacza tylko to, że się z nią nie zgadzam. I nie będe jej wyzywać od wyrodnych matek czy czegokolwiek, i tak samo bym chciała, abym ja równiez nie była określana rozmaitymi epitetami.




                PS. W życiu nie przeczytałam żadnej ksiązki o wychowaniu dzieci, poza podręcznikiem do classical christian homeschoolu, a i to jest bardziej o edukacji, niż o wychowaniu.
                • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:31
                  > a nie wymyślasz bajeczki, że musisz,
                  > bo inaczej się nie da - szacun!) - to nie oznacza, że podejdę do Aryi i napluję
                  > jej w twarz i każę na stosie palić. Nie, to oznacza tylko to, że się z nią nie
                  > zgadzam. I nie będe jej wyzywać od wyrodnych matek czy czegokolwiek, i tak sam
                  > o bym chciała, abym ja równiez nie była określana rozmaitymi epitetami.

                  Bzdury piszesz mama_kotula, ze az boli. Zapraszam wiec serdecznie do mnie, moze nauczysz mnie czegos czego jeszcze nie wiem w obsludze mojego wlasnego dziecka. Mam dziecko idealne - w znaczeniu nieplaczace, z rzadka noca kwilace przy zabkowaniu, latwozabawiajace w kazdej sytuacju. Kombinezon natomiast zimowy, czy tez kurtka, uszyte sa z ognia. Uwazam sie za osobe z wielka wyobraznia i inwencja tworcza, a jednak poleglam przy ubieraniu na spacer sromotnie, po 2 miesiacach meki znalazlam rozwiazanie, choc probowalam wszystkiego. Uzywam do tego celu swinki Peppy, nie jest mi wstyd z tego powodu i nie widze tez rzadnego powodu zeby sie tlumaczyc Tobie czy komukolwiek innemu. Bajek nie wymyslam. kropka.
                  • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:46
                    Cytat
                    nie widze tez żadnego powodu zeby sie tlumaczyc Tobie czy komukolwiek innemu.


                    O, wreszcie zrozumiałaś smile))
                    Właśnie o to mi chodziło - po co się tłumaczysz (że wyobraźnia, inwencja, zawiodły, i dlatego musiałaś świnkę Peppę). Nie musisz się nikomu tłumaczyć, tłumaczą się winni smile
                    Ja naprawdę nie mam nic do ciebie, poza tym, że jestem przeciwna włączaniu niemowlęciu tv. I tyle, kropka.
                    • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:00
                      > O, wreszcie zrozumiałaś smile)) Właśnie o to mi chodziło

                      Tak to super, ze poczulas ulge, ulepszylas kolejnego tepaka wink

                      - po co się tłumaczysz (że wyobraźnia, inwencja, zawio
                      > dły, i dlatego musiałaś świnkę Peppę). Nie musisz się nikomu tłumaczyć, tłumacz
                      > ą się winni smile

                      Zaskakujace jak popularna jest ta spiewka na forum, zwykle uzywana, jak sie nie ma nic madrego do powiedzenia.
                      Ja do wiadomosici - ohoho i znow bedzie ze sie tlumacze, co wynika oczywiscie z marnej pewnosci siebie, niskiej samooceny, ktos jeszcze ma ochote cos dodac ? wink- zechciej zauuwazyc roznice, co robie to tlumacze moja wypowiedz osoba, ktore maja wyrazny problemy z rozumieniem paru faktow, z czytaniem, whatever. Nie tlumacze siebie, heh wink Niby po coz osobom ktorych nie znam, nie poznam i ktorych zdanie guzik mnie obchodzi. No ale juz nie oczekuje ze i to zostanie zrozumiane wink

                  • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:08
                    I sama - dlatego, że się nie tłumaczysz - pytasz inne matki, czy im się zdarza, pomimo tego, że to "może niewychowawcze" itp? Nie myśmy wyskoczyły zza krzaka i zaczęły Cię wypytać o tv w życiu Twojego dziecka, ale sama zaczęłaś w tonie 'w zasadzie to może nie do końca ok, ale tylko troszeczkę i tylko dlatego, że muszę, kto ze mną'? Nie widzisz powodu do tłumaczeń, ale od tego zaczynasz. I mówisz, że to Kotula bzdury plecie.
                • trusia29 Re: Niemowle i TV 23.02.13, 00:01
                  mama_kotula napisała:

                  > Trusia, mi chodzi o to - matko, pisze to po raz piętnasty - że każdy robi jak c
                  > hce.


                  Ano tak właśnie smile

                  jednocześnie nazwałaś te, które robią inaczej (czyli
                  > np. nie uznają tv dla niemowlęcia, albo nie prowadzą za rączki niechodzącego dz
                  > iecka wink))) - świętymi matronami, świętymi nawiedzonymi. Czyli co, każdy ma swo
                  > ją rację, ale moja jest najmojsza? Po co to?


                  A nie, właśnie nie dlatego że moja najmojasza (bo kto to wie tak naprawdę, kto ma w tej dziedzinie rację?) tylko nie lubię uzasadnień "bo nie i już" albo "bo tak i już". te osoby tak nazywam, bo niemiłosiernie wkurza mnie narzucanie swojego zdania.
                  Jeśli myślisz tak jak piszesz w ostatnim poście a ja coś napisałam takiego o Tobie (nie pamiętam, pisze szczerze co myślę i nie chce mi się teraz szukać) - to przepraszam. Święte matrony w moim pojęciu to te, które uważają ze maja wyłączną rację. I już. Bo tak. itp.
            • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:16
              > Arya, ale sama zapytałaś "Jak to u Was jest, da sie zyc bez bajek jak dziecko j
              > est ciut starsze?" - no to Wuika ci odpowiedziała, że tak, da się - bo da się.
              > O co chodzi? o to, że musisz udowodnić za wszelką cenę, że w waszym przypadku s
              > ię nie da, czyli _ogólnie_ się nie da, a kto twierdzi inaczej, to matka polka i
              > dealna, co się wywyższa?

              Nie wiem czy zmeczenie przez Ciebie przemawia?
              Jedyne z czym sie kloce to ze Wuika i Ty wpieracie, ze tp dokladnie to samo ubranie w pare minut dziecka przy bajce, do puszczania mu bajek nap przez 1h. To tak jakby ktos uwazal jako tak samo szkodliwe twoj system 3h np grania na komputerze tygodniowo do systemu 3h dziennie. To samo? Ma taki sam wplyw na dziecko? Pasuje Ci wrzucanie do jednego wora z rodzicami, ktorch kilkulatkowie ciupia sobie w gry pol dnia kazdego dnia? Bo "przeciez ten sam ekran te same gry". To wlasnie pisala Wuika

              > Po co pytałaś w takim razie? Przecież wiadomo było z góry, że oprócz głosów prz
              > yklaskujących w stylu "nikt z nas nie jest ideaaaaalny, każdemu się zdaaaarza,
              > ja też włączaaaam", usłyszysz, że nie, nie włączam i uważam, że jest to niepotr
              > zebne i niewskazane. Prawda?
              > Zauważ, że np. mój pierwszy post był zupełnie neutralny, napisałam, jak jest u
              > nas i podkreśliłam, że KAŻDY ROBI JAK CHCE, byle innych nie przekonywał - po cz
              > ym zarówno Ty jak i Aniula naskoczyłyście na mnie i wyśmiałyście moje poglądy.
              > Powtarzam więc - trzeba było w poście tytułowym napisać, że odpowiedzi "nie, ni
              > e włączam tv" proszę nie wpisywać, bo przyjmujemy tylko poklaskiwanie i lizanie
              > się po dupkach.
              >

              Jesli zechcialabys zauwazyc, absolutnie nigdzie nie napisalam, ani nie dalam do zrozumienia, ze nie akceptuje wpisow/ mam ktore nie pozwalaja wogole na TV, moje zdanie jest wrecz przeciwne. Takze nie unos sie i czytaj ze zrozumieniem.

              > PS. Żeby cię trochę uspokoić i pocieszyć, i dać satysfakcję, napiszę, że starsz
              > ych dzieci nie jestem w stanie uspokoić, jak wpadną w fazę tantrum, mimo moich
              > wrodzonych predyspozycji i intelektu, którego tak gratulujesz tongue_out

              Gratulowalam akurat wuice wink
              • mama_kotula Re: Niemowle i TV 22.02.13, 17:25
                Cytat
                Jedyne z czym sie kloce to ze Wuika i Ty wpieracie, ze tp dokladnie to samo ubr
                > anie w pare minut dziecka przy bajce, do puszczania mu bajek nap przez 1h.


                Ogólnie chodziło mi o to, że tv czy komp prezentuje ilośc i natężenie bodźców nieodpowiednie dla mózgu niemowlęcia.
                Niezależnie od dawki nadal jest to ilość i natężenie zbyt duże, choć, zapewne, masz rację - czas ma znaczenie. Takie mam zdanie i go nie cofnę. Ale nie będe cię przekonywać, żebyś dziecku fasolki nasypała zamiast tv puszczać, bo to twoje dziecko i twoja sprawa.



                Cytat
                nigdzie nie napisalam, ani nie dalam do
                > zrozumienia, ze nie akceptuje wpisow/ mam ktore nie pozwalaja wogole na TV, m
                > oje zdanie jest wrecz przeciwne



                "A ekrany wszelkie oczywiscie wg Ciebie sluza jedynie do oglupiania I rozrywki?
                Sorry w ktorym wieku ty zyjesz kobieto? " - to cytat z twojego postu, tak mi się coś zdaje, dość agresywny, I think smile
              • wuika Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:04
                Nie, nie wmawiam, że 5 minut dla ubrania to to samo, co 1h, żeby usiąść i robić nic. Bo ani ubieranie, ani siedzenie i robienie nic nie jest złe - to raz. Dwa - chodziło mi ten sam czas, ten sam efekt (dziecko przed TV), ale inne uzasadnienie: jedno to konieczność, a drugie to widzimisię. Jedno jest fanaberią, a drugie jest usprawiedliwione. Sama piszesz, że to może niewychowawcze, że może dziecku się nic nie stanie, że może to, może tamto. A ja się pytam, jakie ma znaczenie w kwestii rozwoju / spokoju / bezpieczeństwa / czegokolwiek DZIECKA to, czy jest 5 minut, bo mama chce go ubrać, czy 5 minut, bo mama ma wszystkiego dość i zaraz wyjdzie oknem, jak nie usiądzie i nie pogapi się w ścianę? Żadnego znaczenia. To jest 5 minut przed tv i to drugie tak samo.
                • arya82 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 19:10
                  Dwa
                  > - chodziło mi ten sam czas, ten sam efekt (dziecko przed TV),

                  No i widzisz, a mnie chodzilo o inny czas, zdecydowanie inny. Wiec rozmawiamy o dwoch roznych rzeczach
    • saguaro70 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 11:56
      Moja córka od małego oglądała telewizor. Najpierw Mini Mini, teraz - teletoom plus. Ubiera się przy bajkach, je przy bajkach. Chyba, że jest niedzielny obiad z dziadkami- wtedy je przy stole ubrana jak na wesele smile
      Włączam jej transformersy, Ligę Złośliwców po to, żeby mieć chwilkę dla siebie np. poczytać knigę smile. Nie zauważam, żeby telewizor ogłupiał mi dziecko big_grin
      • ichi51e2 Re: Niemowle i TV 22.02.13, 14:09
        Lol
    • archeopteryx Re: Niemowle i TV 22.02.13, 12:39
      Córka pierwszy kontakt z bajkami zaczęła mieć w wieku około 2 lat, wcześniej nie. Syn (aktualnie 7,5m) też w zasadzie nie ma styczności z bajkami, czasem zerknie jak jego starsza siostra ogląda, ale to raczej tak mimochodem, gdy np. mówię coś do córki i trzymam na rękach synka. Uważam, że tak malutkim dzieciom bajki nie są do niczego potrzebne. Natomiast w przypadku starszej córki (aktualnie 4l) bajeczki czasem są dla mnie wybawieniem z kłopotu - np. gdy kładę spać Małego włączam córce bajeczkę na kompie i wiem, że chwilę będzie względna cisza i Młody będzie mógł spokojnie zasnąć. Jednak z bajkami trzeba uważać bo np. moja córka bardzo je pokochała i niekiedy dochodziło do strasznych awantur jak zarządzałam wyłączenie. Od razu trzeba się umawiać, np na 1 odcinek i koniec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja