Pytanie z serii debilnych...

23.02.13, 19:41
Nakarmilybyscie cudze dziecko piersia? Jakos watek o sterylizatorach mnie natchnal. Osobiscie przyznammsie ze czulabym sie dziwnie... Ale pamietam ze sasiadka proponowala mojej mamie ktora zajmowala sie w owym czasie wnuczatkiem ze jakby dziecko nie chcialo butli to ona bardzo chetnie... I ostatnio jak bylam u brata mama sie ucieszyla ze wpadlam bo " jak sie mala nie bedzie chciala uspokoic to nakarmisz" jakos czulam wewnetrzny sprzeciw nawet nie wiem dlaczego... Ciekawe jak to jest jak sie karmi cudze dziecko...
    • monocle Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 19:58
      Gdyby zaszła taka potrzeba, to jak najbardziej. Mało tego, gdybym znajdowała się w tym 1% kobiet nie mogących wykarmić swojego dziecka piersią, to wolałabym cudze lecz ludzkiego gatunku mleko ze sprawdzonego źródła niż mm. To tak teoretycznie, bo praktycznie logistyka zapewne nie pozwoliłaby na to. Musiała to by być np. rodzona siostra karmiąca piersią i mieszkająca ze mną wink Nie miałabym żadnych oporów.

      Wcale nie uważam to pytanie za debilne smile
    • ichi51e2 Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 20:10
      Przypomnialo mi sie jeszcze ze moja ciotka ktora jest pielegniarka na polozniczym byla oburzona jak moja mama jej powiedziala ze sasiadka chciala nam dziecko nakarmic. Powiedziala ze w szpitalu ansolutnie nienwolno tego robic (no wydawaloby sie ze karmiacych pod dostatkiem a butle daja) bo niegdy nie wiadomo czy mamka (czyli ta obca baba karmiaca) nie ma wzw albo czegos gorszego... Ja tez bym nakarmila jakby trzeba bylo smile choc jak juz pisalam dziwniebymmsie czula bo pewnie technika ssania inna, inny pysio... (><wink
      • marusia1 Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 22:40
        Nie wiem, jak ja bym się zachowała. Moja siostra, która rodziła 10 lat temu, miała strasznie dużo pokarmu i karmiła w szpitalu inne dzieci. Nie dopytywałam i nie wiem, czy były to dzieci babeczek z jej sali, czy innych. Jeśli chce się oddać mleko, to badają je przed podaniem. Siostra karmiła chyba bez badań.
        • ponponka1 Re: Pytanie z serii debilnych... 25.02.13, 16:02
          marusia1 napisała:

          > Nie wiem, jak ja bym się zachowała. Moja siostra, która rodziła 10 lat temu, mi
          > ała strasznie dużo pokarmu i karmiła w szpitalu inne dzieci.

          Nic dziwnego, ze miala STRASZNIE duzo pokarmu, skoro cala porodowka nakrecala jej produkcje big_grin Zaplulam ekran...


          Swoja droga to moze sposob na te, ktore "nie maja" lub "maja malo mleka" i musza dokarmiac mm - niech karmia dzieci z calego oddzialu na rozkrecenie laktacji (ktora oczywiscie wg nich musi byc widoczna - mleko leci z piersi bo jak nie leci to go nie ma)
    • guderianka Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 20:12
      Tak
      Próbowałam kiedyś karmić syna koleżanki-ale nie udało się, był zbyt słaby, nie miał odruchu ssania
      Za to nie dałabym komuś dziecka do nakarmienia (wykluczając sytuację, że umrze z głodu tongue_out)
    • zona_mi Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 20:30
      Gdyby zaistniała tak potrzeba, ale bez przyjemności.
      • ichi51e2 Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 20:34
        Wlasnie - dobrze ujete! Bez przyjemnosci! I matki nie mogloby byc w poblizu w zadnym wypadku bo bym sie jakos krepowala...

        Swojego tez bym nie dala obcej babce... I jakbym sie dowiedziala ze ktos karmil jak mnie nie bylo to by mnie chyba szlag trafil... Dziwne. Zazdrosc?
        • zona_mi Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 22:57
          Kiedy urodziłam córkę, matka w tej samej sali miała problemy z karmieniem swojej. Trzecia kobieta przystawiła sobie jej dziecko, żeby sprawdzić, czy to kwestia małej, czy brodawek jej mamy.
          Poczułam wówczas, że nie chciałabym tego doświadczać.
          Ale gdyby sytuacja tego wymagała, matki by nie było, dziecko długo głodne - wtedy pewnie bym się przełamała.

          Analogicznie z moimi - nie chciałabym, by inna kobieta karmiła, chyba że byłoby to konieczne.
    • mruwa9 Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 21:01
      tak. Zdarzylo mi sie nakarmic dziecko mojej siostry i uczucie bylo dziwne o tyle, ze bylam przyzwyczajona do innego modelu ssania: moje dziecko miotalo sie i szarpalo piers jak pies swoja ofiare. Nerwowo i intensywnie. A dziecko mojej siostry bylo bardzo delikatne wink
      Przy innej okazji siostra zrewanzowala sie, karmiac z kolei moje dziecko, gdy utknelam w pracy na dluzej.
      To byla bardzo wygodna forma wzajemnego pomagania sobie w opiece nad dziecmi smile
    • glomeria Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 22:23
      Nigdy, never, straszne! choroby, obrzydliwe, dziwne!
      • chyba.ze Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 09:45
        Obrzydliwe to jest mleko z krowich cycków, bez możliwości sprawdzenia czy są zdrowe.

        • ichi51e2 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 10:09
          Nie no - krowy sa badane smile

          A w Chimach jeszcze 50 lat temu mleko krowie bylo zaliczane do ekskrementow. Zmienila to dopiero bardzo nachalna kampania spoleczna. :p
          • chyba.ze Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 15:21
            chi51e2 napisała:

            > Nie no - krowy sa badane smile

            Podobnie jak kobiety przyjmowane do porodu.
            Jako karmiące zdrowie mają w jak najlepszym porządku, inaczej leżałby na septyku smile
    • paul_ina Re: Pytanie z serii debilnych... 23.02.13, 22:24
      Nie potrafię sobie wyobrazić życiowej sytuacji, która mogłaby mnie zmusić do nakarmienia mojego dziecka piersią przez kogoś innego. W drugą stronę tak samo.
    • jedwabny_popiel Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 00:48
      Chyba czułabym opór, zarówno karmiąc nie swoje dziecko, jak i w sytuacji, gdy to moje byłoby karmione przez inną kobietę.
      Natomiast bardzo bliska mi osoba adoptowała niemowlę i zaproponowałam swoje mleko - w formie zapasów, nie bezpośredniego karmienia. Reakcja była bardzo pozytywna, ale zobaczymy, jak to będzie - technicznie nie było to do tej pory możliwe.

      Twoje pytanie przypomniało mi poruszające zakończenie "Gron gniewu" Steinbecka.
    • katriel Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 01:15
      Noworodka czy małego niemowlaka - tak, bez większych oporów.
      Półroczniaka już nie. Jak głodny, niech wcina marchewkę.
      • a-dlaczego Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 10:58
        Gdyby od tego zależało życie dziecka to nakarmiłabym.
        A w szpitalu miałam nawał pokarmu i ściągałam laktatorem, wychodziło tego całkiem sporo i pielęgniarki kazały wszystko wylewać.
    • trusia29 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 11:25
      Nie nakarmiłabym, bo nie karmiłam nawet swojego.

      Mnie cała otoczka karmienia piersią zniechęca (cieknące piersi, brudne ubrania, mokre wkładki wręcz brzydzą). Pomijam wiszenie niemowlęcia co 2 godziny na piersi i czas, jaki na to trzeba poświecić. I proszę nie wpisywać komentarzy o naturze, super przeciwciałach w mleku matki, zalecaniach Światowej Organizacji Zdrowia itd. To moje odczucie i żadne teorie nie mają na nie wpływu. Również dziękuję za komentarze mamom, które karmią z przyjemnością - rozumiem to. Pisze o swoich odczuciach i nie wmawiam innym, ze maja czuc tak samo i ze tak jest fajnie.

      Nie pozwoliłabym też innej kobiecie karmić swojego dziecka.
      • moniaak27 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 11:50
        Nie wiem jak to jest ale przecież każde dziecko jest inne... i przecież mleko też jest inne zmienia się z maluszkiem każdego dnia wiec czy moje mleko byłoby odpowiednie dla innego dziecka??? siostry na pewno bym nakarmiła i jej możliwe że bym dała... ale obcej osobie chyba nie..smile przecież każda matka ma odpowiednie przeciwciała dla swojego dziecka dla konkretnego organizmu ..a tu zupełnie inne dziecko..smile na szczęście nie musiałam dokonywać takiego wyboru.. ale wiem że kiedyś jak nie było jeszcze takiego dostępu do mm to się tak robiło..
        • trusia29 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 12:40
          Kiedyś istniała nawet instytucja mamki smile Bo kobiety z wyższych sfer nie karmiły dzieci, miały właśnie od tego mamki.
        • ichi51e2 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 13:05
          Z tym zmieniajacym sie skladem to chyba bujda.
          • mama_kotula Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 13:10
            ichi51e2 napisała:

            > Z tym zmieniajacym sie skladem to chyba bujda.

            Akurat nie bujda. Mleko dostosowuje się do potrzeb konkretnego dziecka, czyli np. jego skład zmienia się z wiekiem dziecka; skład mleka też zmienia się w trakcie samego karmienia. Podobnie - przeciwciała w mleku też zmieniają się w zależności od tego, jakie przeciwciała produkuje matka, czyli w jakim otoczeniu przebywają matka i dziecko.
            Niemniej pomijając to, nakarmić obce dziecko swoim mlekiem można, nie sądzę, aby mu zaszkodziło to, że skład jest dostosowany do innego ludzkiego dziecka wink
        • chwila_prawdy Re: Pytanie z serii debilnych... 25.02.13, 08:54
          moniaak27 napisał(a):
          > Nie wiem jak to jest ale przecież każde dziecko jest inne... i przecież mleko t
          > eż jest inne zmienia się z maluszkiem każdego dnia wiec czy moje mleko byłoby o
          > dpowiednie dla innego dziecka??? siostry na pewno bym nakarmiła i jej możliwe ż
          > e bym dała... ale obcej osobie chyba nie..smile przecież każda matka ma odpowiedni
          > e przeciwciała dla swojego dziecka dla konkretnego organizmu ..a tu zupełnie in
          > ne dziecko..smile na szczęście nie musiałam dokonywać takiego wyboru.. ale wiem że
          > kiedyś jak nie było jeszcze takiego dostępu do mm to się tak robiło..
          Ale mm nie ma żadnych przeciwciał ani NIC, co miałoby być najlepsze dla dziecka smile Taka po prostu zmodyfikowana chemicznie zupa w proszku mająca za zadanie zapchać i dostarczyć sztucznych składników odżywczych dziecku, by rosło i nie umarło z głodu.
    • 18lipcowa3 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 16:34
      ichi51e2 napisała:

      > Nakarmilybyscie cudze dziecko piersia?


      Jasne, bez problemu.
      • ichi51e2 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 18:25
        Ha ha ha - jak zawsze pod prad! ;p
        • 18lipcowa3 Re: Pytanie z serii debilnych... 25.02.13, 08:45
          ichi51e2 napisała:

          > Ha ha ha - jak zawsze pod prad! ;p


          Nie, nie jak zawsze pod prąd.
          Ja naprawdę nie miałabym problemu żeby nakarmić cudze dziecko swoją piersią.
    • landora Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 17:34
      Absolutnie nie, chyba, że w sytuacji ekstremalnej.
    • jus_klar Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 18:04
      A jakiedyś wiedziałam na kanapie razem z serdecznakoleżanką.obie karmiłyśmy- ona synka 3 miesięcznego, ja córkę, która miała wówczas 9 miesięcy. W pewnym momencie wszedl nasz kumpel(to jakieś spotkania towarzyskie było) i rzucił w żartach " dziewczyny, a może zamiana?" Ku jego zdziwieniu, zamienilysmy dzieci. Chłopak nawet nie mrugnął, spojrzał w oczy nowej karmiącej, pięknie sie przyssala i już. Natomiast moja Młoda długo patrzyli tonaciocie toną pierś i gdy wreszcie pociagnela łyk, to zaczęła go ciamkac i spakować jak zawodowy degustator... Aż uznała ze może być i jadła dalej. By po pruminutach obejrzeć sie za mną... I to był koniec picia cioci smile

      • jehanette Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 20:48
        Urocza historia smile
        Nie wiem czy bym nakarmiła. Pewnie jakby matką była bliska mi osoba to zamianka "w żartach" byłaby możliwa. W XXI wieku mam nadzieję nie spotkam się z sytuacją "życia i śmierci", choć tu wątpliwości nie mam.
        • olga_1983 Re: Pytanie z serii debilnych... 24.02.13, 22:12
          Ja nakarmiłabym bez żadnego problemu, ale nie chciałabym żeby ktoś inny karmił moje dziecko
    • arya82 Re: Pytanie z serii debilnych... 25.02.13, 17:32
      Realnie patrzac gdyby od tego zalezalo jego zycie badz zdrowie to tak i tylko w takiej sytuacji. Takze tylko w takiej sytuacji dalabym komus nakarmic synka. Dla zabawy/proby nigdy.
      Dla mnie to dosc intymna sfera, przeznaczona dla mnie i moich dzieci,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja