andzia8207
27.02.13, 14:45
Witam.
Mam problem który dotyczy zasypiania mojego 6,5 m synka.Wcześniej po nakarmieniu(piersią)był odkładany do łózeczka i tam bujany zasypiał sobie spokojnie,od jakiś 2 tyg.nie potrafi zasnąc,widac ze jest bardzo zmęczony a nie zaśnie,tylko płacze strasznie,przystawiony do piersi zasypia w 5 sekund,dopiero gdy zaśnie na dobre można go odłożyć do lóżeczka.Po pół godz sie budzi i gdy possie pierś to potrafi znów zasnąc, w nocy tak samo.Nie wiem skąd się to wzieło?Ząbki?Skok rozwojowy?Martwi mnie to o tyle,że za miesiąc wracam do pracy a mały pójdzie do żłobka i boję się,ze tam będzie się męczył,płakał i nie bedzie spał.Nie wiem co robić,czy jakieś kroki podjąć by go tego oduczyć i jakie?-dodam,że mały nie toleruje smoczka ani butelki?zostawić to tak z nadzieją ze samo się unormuje(choć jakoś tego sobie nie wyobrażam by nagle się to zmieniło).?Jestem poważnie zmartwiona.Mąż próbował go usypiac ale nici z tego-mały tak płakał,że nie dałam rady tego słuchać i dostał pierś.Nie wiem co mam robić.Proszę o jakies rady.