Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe

28.02.13, 09:50
Nawiazujac do watku o wylacznie cycusiowych usypiaczach, chetnie poznam Wasza opinie jak to u Was bylo, kiedy przestalyscie usypiac piersia i dlaczego? Przyszlo naturalnie, czekalyscie az malenstwo sie odstawi od karmien, czy musialyscie nad tym pracowac? Ile Wasza pociecha miala wtedy miesiecy? Jakie teraz sa wasze metody, i jak je wprowadzilyscie?

Ja np bardzo bym chciala, zeby synek polozyl sie przy mnie, przytulil i zasnal (czasem mu sie to zdarza w srodku nocy) , ale czy to wogole mozliwe z mama, ktora do tej pory karmila? Czy taka nauka jest mozliwa jedynie z kims innym? Chetnie bym synka tez tulila na rekach, lubi to i zdarza mu sie tak usnac, ale wazy prawie 10kg, i takie rozwiazanie odpada...


W moim wyobrazeniu, z paru powodow takie usypianie sie kiedys musi zmienic, choc oboje z synkiem sobie chwalimy, ale jednak miedzy innymi, mysle, ze nie pomaga nam to w rozszerzaniu diety, synek przy usypianiu (3 razy dziennie) dodatkowo sie najada mlekiem, pozniej nie zawsze jest taki chetny by jesc normalnie. Jeszcze mamy czas na zmiany, ale juz chce powoli zaczas cie do tego przygotowywac. W
    • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 28.02.13, 10:28
      syna odstawilam w wieku 9 miesiecy.
      dotychczas zasypial przy piersi, wiec sie obawialismy jak z tym zasypianiem bedzie.

      poszlo gladko. pierwszy wieczor bez piersi oczywiscie marudzil, jeczal, ale udalo sie go uspic bujaniem.
      usypial ojciec.
      przespal cala noc bez pobudek.

      przez jeszcze ok tydzien czy dwa (juz nie pamietam ile) prewencyjnie usypial ojciec. kapal jak co wieczor, dawal kolacje i do spania. bezproblemowo, przy muzyce dawal sie ubujac, w 10 min moze.

      teraz roznie jest z tym usypianiem.
      raz ja usypiam, raz ojciec. czasem syn zasypia sam. jak widzimy, ze po kapieli i kolacji nie jest mocno spiacy, to go zostawiamy. bawi sie na podlodze, gania pomieszkaniu. ja wtedy najczesciej zalegam juz w lozku z ksiazka albo laptopem. najczesciej jak sie zrobi spiacy, przychodzi sam, wlazi na lozko, uklada sie kolo mnie, pogada, pomadrzy sie, ja mu opowiem bajke i powoli zasypia.

      zasypia roznie, zalezy jaki dzien. jak pelen wrazen potrafi pasc juz o 20. czasem zasnie o 21. przesypia cala noc, wstaje o 9 a nawet 10. (pomijam oczywiscie akcje, ze ida zeby albo ma jakis skok)

      syn spi na dostawce przy naszyl lozku, jak sie w nocy przebudzi to zasnie sam od razu, albo przechodzi miedzy nas i tak zasypia.

      jak rozszerzalam diete, na poczatku jeszcze, mial piers na zadanie. stopniowo jak zaczal jesc normalnie, wiekszosc posilku (rozszerzalam BLW) eliminowalam piers. w pewnej chwili zostala tylko do drzemek w ciagu dnia.

      ogolnie uwazam, ze odstawienie u nas przebieglo bezproblemowo i szybko, od tego momentu przesypianie nocy przez syna stalo sie norma, a sama zmiana systemu zasypiania tez plynnie sie zmienila, praktycznie z dnia na dzien.
      • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 28.02.13, 10:29
        a sama zmiana systemu zasypiania tez plynnie sie zmienila

        sorry, maslo maslane wyszlo wink
      • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 14:15
        Czyli bujanie to u Ciebie przejsciowa faza byla tylko?
        Ja nie wiem czy wyrobie, juz mi kregoslup peka a co dopiero gdy mialabym go nosic do spania... Ale od czegos trzeba zaczac, kladzenie kolo siebie odpada

        > jak rozszerzalam diete, na poczatku jeszcze, mial piers na zadanie. stopniowo j
        > ak zaczal jesc normalnie, wiekszosc posilku (rozszerzalam BLW) eliminowalam pie
        > rs. w pewnej chwili zostala tylko do drzemek w ciagu dnia.

        Ja bym chciala najpierw w ciagu dnia najpierw wyeliminowac, wieczorna i nocna moze dla mnie zostac jeszcze tak dlugo jak potrzeba. Tylko sie zastanawiam, czy wszystkie usypiania dzienne i na noc robic tak samo, czy to nie ma znaczenia.
        • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 14:19
          przejsciowa faza.
          chociaz czasem jak ma kiepski dzien to trzeba go ubujac.
          ale zeby to byla norma to nie.

          co do karmien - ja najpierw eliminowalam wprowadzajac posilki. po jakims tygodniu - wyeliminowalam do drzemek. pozniej poranne karmienie po przebudzeniu. najdluzej zostalo wieczorne i nocne. te skasowalam za jednym zamachem odstawiajac calkowicie.
          • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 14:30
            > co do karmien - ja najpierw eliminowalam wprowadzajac posilki. po jakims tygodn
            > iu - wyeliminowalam do drzemek. pozniej poranne karmienie po przebudzeniu. najd
            > luzej zostalo wieczorne i nocne. te skasowalam za jednym zamachem odstawiajac c
            > alkowicie.

            U nas to wyglada tak, ze jada trzy posilki dziennie i dwa razy cyca plus trzy razy do zasypiania - w tym to chyba blad zrobilam, ze za dlugo to ciagne, przez to nie zawsze ma apetyt. Nie wiem co zrobic tez rano, bo sniadania chcialabym zeby mi wsuwal, a on ma okolo 6 rano tak ladnie zwany po angielsku dream feed smile wstajemy kolo 7mej, ale on jest tak najedzony, ze tylko skubnie odemnie z talerza chlebka i do drzemki do 9tej nie ma ochoty na nic...

            A jak Ci sie udalo nocne skasowac?
            • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 14:31
              U nas w nocy jak sie maly przebudzi nawet lekko, to odrazu dziuba robi i jezdzi po przescieradle szukajac zrodelka wink....
            • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 15:02
              skasowanie nocnych samo przyszlo

              pierwszy wieczor zasypiania bez piersi przeszedl w miare bezbolesnie - troche marudzil, piszczal i plakal, bo nowa sytuacja, ale bez histerii.
              jak w nocy sie przebudzil raz to przytulilam, poglaskalam i zasnal.

              pozniej juz w kolejnych nocach sie nie budzil po prostu.
              jak sie zgarzylo przy zabkowaniu po prostu dostal wode i tyle.
              • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 14:33
                Heh, nie jest tak trudno jak sie wydawalo. Dzieki za pomoc.
                Tata w weekend usypial (zeby cyc nie kusil) Za pierwszym razem polezal z malym, potem troche pobujal, bo sie zaczely dyskusje "ale Tato o co tu chodzi?" wink , potem znow polezeli i maly zasnal w niecale 10 min bez placzu. Pozniej coraz lepiej i szybciej.
                Ze mna nie jest jeszcze tak latwo bo bujac nie mam sily a jak tylko lezymy to mu sie wlacza radar na cyca i koniec. Mysle ze to przejdzie z czasem, na razie mysle o bujanym fotelu.
                No i z jedzeniem od razu duzo lepiej smile
    • renatamalinows Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 28.02.13, 10:36
      Mój cały czas na piersi ale tylko w okresie noworodkowym zasypiał przy piersi. Od początku starałam się go kłaść do łóżeczka zanim zasnął przy piersi by to tam zasypiał i tak jest do dziś. Karmię go gdy nie śpi, odkładam do łóżeczka i zasypia.
      Gorzej w nocy jak się budzi bo wtedy czegoś szuka ale nie koniecznie piersi, wystarczy mu kilka łyków (w łóżeczku bez wyciągania) wody z niekapka i idzie spać dalej.
      • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 14:24
        > Mój cały czas na piersi ale tylko w okresie noworodkowym zasypiał przy piersi.
        > Od początku starałam się go kłaść do łóżeczka zanim zasnął przy piersi by to ta
        > m zasypiał i tak jest do dziś. Karmię go gdy nie śpi, odkładam do łóżeczka i za
        > sypia.

        Ja tam nie szukalam nigdy innego sposobu, spac w lozeczku nie chcial, i w sumie dobrze dla mnie tez bylo dziwne, zeby spal w osobno. Nie zaluje wcale, wrecz przeciwnie, ze tak do tej pory usypialismy, dla mnie i dla malego to byl wspanialy czas. No ale - juz na tyle jestesmy dorosli, ze czas powoli rezygnowac z cycusia wink
    • archeopteryx Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 01.03.13, 10:55
      Łóżeczko, łagodna muzyka z tzw. karuzelki, a do tego smoczek i klepanie po pupie/głaskanie po główce. Proces trwa na ogół między 10 a 15 minut. Zasypia w ten sposób mniej więcej odkąd miał 5,5 miesiąca. Nadal karmiłam wtedy piersią, ale na kolację dostawał też kaszkę. Po kaszce na ogół chwilę bawił się w łóżeczku, a jak zaczynał marudzić wyciągałam go by jeszcze dojadł z piersi i wówczas zasypiał, ale któregoś dnia zostawiłam go w łóżeczku bo był spokojny. Od tego momentu skończyło się dojadanie z piersi po kolacji i wyciąganie z łóżeczka. Czasem (rzadko) zdarza się awaria, że Mały denerwuje się w łóżeczku i przewraca z boku na bok, wtedy kładę się z nim na moim łóżku, przytulam do siebie i tak zasypia. O piersi do zaśnięcia szybko zapomniał i nikt nie musiał mnie zastępować w wieczornym rytuale. W nocy karmiłam go jeszcze przez miesiąc i wtedy, rzecz jasna, zasypiał przy piersi. Tylko to pierwsze zasypianie odbywało się tak jak opisałam wyżej.
      Wyszłam z założenia, że nic na siłę. Jak zaobserwowałam, że Mały jest gotów do tego by zasypiać w łóżeczku, to tak zaczęłam go usypiać. Konsekwentnie, ale nie ze ślepym uporem, jak widzę, że coś go męczy, to wtedy, jak wspomniałam, biorę do siebie. Mówiąc w skrócie - robię tak, żeby i jemu i mnie było jak najbardziej komfortowo, ale priorytetem jest spokój dziecka i brak płaczu.
    • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 13:33
      ja cały czas karmię ale dzięki mojej mamie już w chyba 3 miesiącu nauczyłam małą innego zasypiania - tzw metoda na poduchę. A teraz kończę ją uczyć zasypiania samej w łóżeczku (ma 6 mies) Dokładnie jak się to odbyło opisałam na moim blogu tu omgdziecko.blogspot.com/2013/03/jak-uspic-malucha.html
      wszystko da się wypracować powodzenia
      • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 14:27
        Metody na poduszke nie bede komentowac, sama napisalas, ze wiesz, ze jest niebezpieczna....
        A ta druga metoda (bo o 3-5-7 wspominac tez nie chce bo mnie krew zalewa jak tylko slysze to haslo) - nie przekonuje mnie 'bliskosc' przez szczebelki, szmatka na oczy, przytrzymywanie raczek i nozek zeby unieruchomic i ucz sie malenstwo spac samo. Walka z niemowlakiem pod kazda postacia jest dla mnie okropnym konceptem, czy to trwa 3 tygodnie, 3 dni, czy 3 godziny,
        nie zmienia faktu ze to tresura i nienaturalne wyplenianie potrzeby bliskosci z malego czlowieczka.
        Dzieki za porade ale to nie dla nas.
        • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 10:20
          Właśnie opisałam że żeby nie było niebezpiecznie poduszka musi być płaska - nie wielka i puchata - np. taka poduszka dziecięca z IKEA jest tak płaska że nawet jak sie dziecko obróci na bok to i tak go nie zatyka. Poza tym można tylko uśpić na poduszce w ramionach a gdy dziecko uśnie przy odkładaniu poduszkę zabrać.
          Zapytałaś jak sobie poradzić więc myślałam ze szukasz rady i sposobów do wyboru ale chyba jest tak że szukasz tu tylko potwierdzenia ze usypianie przy cycku jest najlepsze. Jasne jest super jeśli ktoś cię utrzymuje i możesz się cała poświęcić wychowywaniu. Jeśli jednak musisz pracować i wracasz o 20 do domu to cyrk z usypianiem kilku godzinnym lub wiszeniem na piersi po 40 minut jest jakąś torturą. Poza tym nie ma możliwości zostawienia dziecka z kimkolwiek choćby na jeden wieczór bo jak ma zasnąć bez piersi.
          A co do pieluszki na oczach to nie jest to żadna szmata tylko ażurowa, prześwitująca tkanina z zapachem mamy. Osłania od światła i pomaga się wyciszyć. Mama nie musi być niewolnicą dziecka. Skoro przytulała je pół dnia, bawiła się z nim, myła, przewijała to ma też prawo do odpoczynku wieczorem. A to że usypiając siedzi przy łóżku a nie pada ze zmęczenia pod ciężarem malucha to nie żadna tresura. Moja córka ma 6 miesięcy i waży 8kg (nie ma nadwagi). Już 2 razy miałam problem z plecami bo od noszenia jej nie mogłam sie wyprostować. To co jak za chwilę będzie ważyć z 12 to też mam ją trzymać wieczorem godzinami przy piersi?
          A metoda 3-5-7 jest dla ciut starszych dzieci którym już wytworzono nieprawidłowe nawyki usypiania i rodzice nie umieją sobie poradzić.
          Macierzyństwo ma być pięknym czasem i dla malucha i dla mamy a nie niewolnictwem.
          • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 15:09
            Nie szukam potwierdzenia ze usypianie przy cycu jest najlepsze (choc fakt jest taki ze dla mnie i dla wielu mam i ich dzieci jest zdecydowanie najlepsze), przeczytaj ze zrozumieniem moje pytanie, szukalam sposobow na usypianie synka jednoczesnie nie pozbawiajac go mojej bliskosci.
            Zrobilam mniej wiecej tak jak pisala murwa, najpierw probowalam na rekach pobujac, pare dni to robilismy, ale 10 kg daje popalic. Okazalo sie ze synek bez problemu dwa razy zasnal przytulony do taty na lezaco, bez rzadnego noszenia, teraz ze mna tez tak zasypia, czasem chce piersi to mu podaje, ale najczesciej po prostu lezymy sobie nosek w nosek i maly zasypia w 5 minut (przy cycu tez tak zasypial)
            A usypianie przy piersi to zadne 40 minutowe cyrki .Moze przez 3 pierwsze miesiace zycia tak bywalo, ale to wiekszosc dzieci tak ma i za przeproszeniem psim obowiazkiem matki jest na kazde zawolanie noworodka sie stawic, przytulic, karmic pol dnia jesli taka potrzeba. Takie jest moje zdanie.

            > Mama n
            > ie musi być niewolnicą dziecka. Skoro przytulała je pół dnia, bawiła się z nim,
            > myła, przewijała to ma też prawo do odpoczynku wieczorem. A to że usypiając si
            > edzi przy łóżku a nie pada ze zmęczenia pod ciężarem malucha to nie żadna tresu
            > ra.

            O jakim niewolnictwie ty piszesz kobieto?? Ze niemowle chce /potrzebuje twojej bliskosci? Ja rozumiem, ze niektore mamy musza isc do pracy, ale wiekszosc jednak nie robi tego przez pierwsze miesiace, a pozniej juz dziecko tak przeciez nie wisi na mamie (no chyba ze zeby albo skok, ale to sa chwile...) I co to jest poswiecic 3 , 4 czy nawet wiecej miesiecy, w ktorych nie masz tyle czasu dla siebie, tylko po to by dziecku bylo jak najlepiej. I nie nie powinnas dziecku poswiecac pol dnia tylko caly. Ja wiekszosc czasu poswiecam synkowi, kazda wolna chwile kiedy on tego chce, kiedy chce sie bawic sam zostawiam go w spokoju i wiesz co mam mnostwo wolnego czasu, chociaz tez wielki dom do ogarniecia i inne codzienne i niecodzienne sprawy. I co z tego ze wieczorem padam na twarz, to normalne w macierzynstwie, a z kazdym kolejnym miesiacem jest przeciez latwiej i coraz wiecej wytchnienia dziecko daje...

            Tresura nie jest siedzenie przy lozku ale np, przytrzymywanie dziecka na sile zeby nie wierzgalo i nauczylo sie lezec spokojnie...

            > Macierzyństwo ma być pięknym czasem i dla malucha i dla mamy a nie niewolnictwe
            > m.

            Wiesz co ja wspominam to "niewolnictwo" ktore moj syn mi zgotowal jako najpiekniejszy chyba czas, teraz jest juz coraz bardziej niezalezny, nie potrzebuje mnie az tak bardzo. Nie wiem moze ja jestm dziwna ale ja lubilam sie do swojego dziecka przytulac calymi dniami.
            • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 18:22
              Dziewczyno nie rób tu ze mnie jakiejś wyrodnej matki. Jeśli twoje dziecko zasypia w 5 minut to jest ewnementem. Tak, poświęcam dziecku pół dnia a nie cały bo muszę jeszcze pracować i zajmować się domem. I gdy było jeszcze małe i nieporadne to byłam na zawołanie całą dobę. Ale teraz mała zaczyna coraz więcej kojarzyć i rozumieć i szybko się uczy że krzykiem można wymuszać na rodzicach choćby to że nie pójdę spać bo nie i już. I dlatego trzeba dziecko uczyć pewnych zachowań (tak uczyć a nie tresować!) Jak dziecko jest w pół śnie i zacznie kopać nóżkami to się wybudzi a jak na nich położysz rękę to spokojnie zaśnie. Piszesz tak jakbym je normalnie przywiązywała do łóżka i zostawiała na godziny płaczu. Myślisz że czemu wszystkie położne i pediatrzy od początku radzili mi żeby nie przyzwyczajać dziecka do usypiania na rękach, bujania albo zasypiania w łóżku rodziców. Nie, nie dlatego że to jakieś potwory tylko dlatego że się naoglądali rodziców którzy nie mieli chwili wytchnienia do 3-4 roku życia. Sama znam dziecko które nie umiało zasnąć bez suszarki aż do podstawówki.
              Dlaczego uważasz że dziecko zasypiające w łóżeczku które trzyma się za rękę albo trzyma mu się dłoń na policzku jest pozbawione bliskości? Jest jakiś procent powierzchni styku ciała który wyznacza granicę bliskości? Teraz uczysz swojego synka zasypiania z wami w łóżku - myślisz ze jak się do tego przyzwyczai to dobrze się to odbije na waszym związku? I pewnie masz nadzieję że za jakiś czas stwierdzi ' o to teraz koniec z dużym łóżkiem i ciepłymi rodzicami idę spać sam'. Jeśli tak to daj znać bo ja jeszcze takiej sytuacji u nikogo nie widziałam. Za to nagminnie spotykam ojców którzy śpią później na kanapie żeby się choć trochę wyspać przed pracą.
              • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 21:52
                Kto z Ciebie robi wyrodna matke?
                Zwyczajnie wyrazam swoja opinie na temat ww metod.

                >Ale teraz mała zaczyna coraz więcej kojarzy
                > ć i rozumieć i szybko się uczy że krzykiem można wymuszać na rodzicach choćby t
                > o że nie pójdę spać bo nie i już. I dlatego trzeba dziecko uczyć pewnych zachow
                > ań (tak uczyć a nie tresować!)

                Serio? 6 miesieczne niemowle wymusza cokolwiek? Jesli krzyczy to albo dlatego ze jest polozone do lozka za wczesnie, albo za pozno i jest przemeczone, co zadnemu dziecku nie pomaga w zasnieciu.

                Myś
                > lisz że czemu wszystkie położne i pediatrzy od początku radzili mi żeby nie prz
                > yzwyczajać dziecka do usypiania na rękach, bujania albo zasypiania w łóżku rodz
                > iców. Nie, nie dlatego że to jakieś potwory tylko dlatego że się naoglądali rod
                > ziców którzy nie mieli chwili wytchnienia do 3-4 roku życia. Sama znam dziecko
                > które nie umiało zasnąć bez suszarki aż do podstawówki.

                Usypianie na rekach i bujanie to wogole inna kategoria, kiedy uczysz wyciszania w konkretny sposob, bez ktorego dziecko pozniej nie moze sie zwykle obejsc.
                Spanie z rodzicami to co innego, iakurat znam sporo przykladow z zycia kiedy nie ma wcaleproblemow z przeniesieniem dziecka do jego lozeczka czy pokoju, o ile rodzice nie przeciagna sprawy za dlugo. Jak spisz juz z kilkulatkiem to mozesz miec problem.

                > Dlaczego uważasz że dziecko zasypiające w łóżeczku które trzyma się za rękę alb
                > o trzyma mu się dłoń na policzku jest pozbawione bliskości? Jest jakiś procent
                > powierzchni styku ciała który wyznacza granicę bliskości?

                Tak uwazam. Jak zasypiam z mezem to tez nie dotykam go dlonia do twarzy tylko przytulamy sie do siebie. Nie wiem ale tak przez kratke to zupelnie inaczej, i moj synek sie przy zasypianiu caly we mnie wtula, dla mnie to jest super czas, zwlaszcza ze wiem ze predko z tego wyrosnie... i to zupelnie inna bliskosc. Przynajmniej dla mnie.

                Teraz uczysz swojego
                > synka zasypiania z wami w łóżku - myślisz ze jak się do tego przyzwyczai to dob
                > rze się to odbije na waszym związku? I pewnie masz nadzieję że za jakiś czas st
                > wierdzi ' o to teraz koniec z dużym łóżkiem i ciepłymi rodzicami idę spać sam'.
                > Jeśli tak to daj znać bo ja jeszcze takiej sytuacji u nikogo nie widziałam. Za
                > to nagminnie spotykam ojców którzy śpią później na kanapie żeby się choć troch
                > ę wyspać przed pracą.

                O widzisz, to ja znam przykladow na peczki. I takze jestem wiecej niz pewna, ze moj syn jest wiecej niz gotowy do spania sam w lozeczku mamy wielkie lozko i zawsze woli sie wnocy przeturlac kawalek od nas zeby miec miejsce dla siebie. Z reszta, klade go wieczorem i pozno do nocy nie ma nas tam, nie narzeka i jak go nie obudzimy to spi do rana. A tata tez nie narzeka, wrecz to on opoznia zakup lozeczka dla malego, zeby sie jeszcze nim nacieszyc. Nie wiem moze tez jest jakis dziwny, ze lubi spac z synkiem.
                Ja rozumiem, ze rozni ludzie maja rozne potrzeby, oczekiwania i metody. Nikogo nie krytykuje, ale mam swoje zdanie. My lubimy tak Wy inaczej i dobrze.

                Jedyne co mnie niemilosiernie wkurza i wychodze z siebie jak o tym slysze, to wlasnie metody typu "wyplacz sie i spij sam" - a szczegolnie odkad osobiscie bylam swiadkiem przerazliwego placz niemowlecia w elektronicznej niani,ktora stala na stole przy rodzicach, spokojnie popijajacych herbatke i prowadzacych wesola pogawedke... Nie to jest masakra, zadna najdluzsza nawet chwila spokoju nie jest dla mnie warta nawet sekundy takiego placzu mojego dziecka...
                • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 22:59
                  Polecam fajny film o usypianiu. Jest dużo przytulania. Tak całkiem nie wiadomo czemu dziś znajomy mi przesłał.
                  www.facebook.com/photo.php?v=4762348970174&set=vb.261765723900325&type=2&theater
            • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 18:31
              arya82 napisała:

              Cytat Nie wiem moze ja jestm dziwna ale ja lubilam sie do swojego dziecka przytulac calymi dniami.

              to jest nas dwie tongue_out
          • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 18:26
            ojezu co za stek bzdur!

            poduszki nawet nie komentuje.
            3-5-7 to tresura. jakbym chciala sie w tresowaniu wprawiac to bym malpke wziela czy pieska, a nie dziecko rodzila wink
        • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 11:01
          Dodam jeszcze, że to że twój maluch zasypia przy piersi i możesz go odłożyć do spania to super ci się poszczęściło bo moja córka podsypiała w czasie karmienia (świetnie ssa przez sen i dzięki temu jedzenio-spanie przeciągało się do godziny czasem) po czym gdy tylko ją odkładałam - budziła się. Teraz za to gdy się naje zwyczajnie odwraca się od piersi albo ją odpycha. Jeśli jej nie położę spać to zaczyna się płacz i marudzenie ze zmęczenia. Położna, która nas odwiedzała mówiła mi ze takie dzieci im bardziej są zmęczone tym trudniej im usnąć i potrafią tak płakać nawet 5 godzin i żadna zabawa ich w tym czasie nie interesuje. Więc czekanie aż dziecko samo zdecyduje że jest już zmęczone i uśnie nic nie da.
          • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 15:13
            > ny czasem) po czym gdy tylko ją odkładałam - budziła się. Teraz za to gdy się n
            > aje zwyczajnie odwraca się od piersi albo ją odpycha. Jeśli jej nie położę spać
            > to zaczyna się płacz i marudzenie ze zmęczenia.

            Dokladnie tak mialam z synkiem, conajmniej 1,5 mca o ile dobrze pamietam pol dnia spedzalismy "spiac" na sofie (kiedy ja czytalam ksiazki, ogladalam filmy, odpoczywalam) w chuscie, czy na rekach- zawsze przy mnie, byl nieodkladalny. I wyrosl z tego.
          • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 18:29
            martex300 napisał(a):

            Cytat Więc czekanie aż dziecko samo zdecyduje że jest już zmęczone i uśnie nic nie da.

            u mnie jakos sie dalo.
            nigdy nie usypialam dziecka, bo tak, bo mi sie zdawalo, ze juz trzeba. moje dziecko zawsze samo decydowalo kiedy isc spac i samo sobie rytm dnia i snu wyrobilo.
            • martex300 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 21:13
              No to super że u was tak to przebiegało U mnie niestety tak nie było. Mała gdy się najadła zaczynała się interesować wszystkim na około. Następnie było popłakiwanie i ani żadne zabawki jej nie interesowały ani przytulanie - takie 'nie wiem co ze sobą zrobić'. Ja nie wiedziałam co się dzieje więc chodziłam z nią, siedziała, bujałam i nic. Co najlepsze w dzień zasypiała ładnie a wojna o spanie była zawsze wieczorem.
              Dlaczego od razu mnie atakujecie? Bo nie byłyście w takiej sytuacji? Utulanie na poduszce stosowała moja mama a wychowała dwójkę dzieci i miała w życiu kontakt z dużą ilością innych. Nie uważam tego za stek bzdur. Gdy są problemy i mama chodzi wymęczona i sfrustrowana to to jest najgorsze dla dziecka bo emocje się przenoszą.
              Po raz kolejny powtarzam 3-5-7 nie stosowałam ale jeśli ktoś ma starsze dziecko z którym ma problemy z usypianiem to uważam że powinien spróbować. Nie mówię w tym poście o stosowaniu jej do niemowląt.
              • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 11.03.13, 22:00
                Ja nie mialam wcale latwego dziecka, teraz powiedzialabym ze jest latwe (skonczylo chwilowo zabkowac). Z poczatku az mi sie plakac chcialo jak przychodzily wieczory i usypianie, bylo bardzo ciezko, bo czasem maz przychodzil z pracy, maly do kapania i usypianie, czasem tak dlugo, ze konczylo sie na tym ze jak maly zasnal to juz byla dla nas pora do spania i nawet z mezem nie pogadalam. Jakos przetrwalam i nie zwariowalam. Nie zaluje tez tego czasu bo takie ot uroki macierzynstwa.
    • monocle Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 15:26
      Ktoś gdzieś kiedyś na forum napisał, że nie rezygnuje się z metody usypiania, która dobrze działa i ja się tego trzymam.
      Syn zasypia przy piersi pięknie, odlatuje w ciągu 5-10 min ssania, więc dlaczego mam to zmieniać? No a parcia na odstawienie od piersi nie mam, tak nam jest dobrze, dzięki temu nie muszę się martwić np. chwilowym brakiem apetytu u dziecka, bo piersi w życiu nie odmówił smile
      • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 16:39
        Ok rozumiem i tez zawsze wychodzilam z takiego zalozenia, ale po pierwsze ja chce powoli odstawiac, jeszcze nie calkowicie, ale od czegos trzeba zaczec (m. in planuje druga ciaze i karmienie na pelnych obrotach niby nie przeszkadza w tym, ale tez pewnie nie jest idealnym rozwiazaniem dla mnie )
        No i przede wszystkim moj synek tak sie najada przy takich sesjach usypiania, z pozniej ciezko cokolwiek innego mu podac, bo jest poprostu najedzony na kolejne 3 h a po tym czasie to zwykle jest kolejna drzemka, czyli wtedy zjada obiad etc. (jesli wogole chce jesc) i zaraz potem znow cyc do usypiania, troche bez sensu. Ma 8,5 miesiaca i to rozszerzanie diety musi jednak jakos isc do przodu.
        Zauwazylam tez ze synkowi trudniej juz usnac przy piersi niz kiedys, jeszcze miesiac temu zasypial w 2-3 minuty, teraz minimum 10, nie wycisza sie tak jak to bywalo.
        Teraz staramy sie usypiac inaczej, wychodzi bardzo ladnie, i takze zjada z checia obiadki i inne dania.

        A ile twoj synek ma miesiecy? Jak u Was to dziala z rozszerzaniem diety?
        • monocle Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 16:56
          Mój synek to roczniak smile Jeszcze Ci coś napiszę. U nas (ale nie tylko, bo z obserwacji widzę, że u innych też) 8, 9 i 10 miesiąc życia były najgorszymi miesiącami jeśli chodzi o spanie. To był koszmar, wiele nocy polegających na nieustannym karmieniu, usypianie przez minimum 40 min, wieczory z sutkiem w buzi, bo przy najmniejszym ruchu syn od razu się wybudzał, wybudzanie nocne z płaczem itp. Myślałam, że to nigdy się nie skończy, ale na szczęście ten okres minął.
          Syn poza tymi epizodami ogólnie zawsze dobrze spał. Na dzień dzisiejszy znowu śpi ślicznie. Odlatuje przy piersi w ciągu kilku minut i przesypia spokojnie aż do ok. 4 kiedy to mamy pierwsze karmienie.
          Jeśli wyobrażę sobie, że mam kombinować w inny sposób z usypianiem tylko po to, aby odstawić syna, to zastanawiam się po co w zasadzie mam to robić? Po co strzelać sobie w stopę skoro mam sprawdzoną, niezawodną metodę? A co wtedy jeśli okaże się, że będzie tylko gorzej, a powrotu do piersi już nie będzie?
          O pokarmy stałe nie martw się, mój syn mając 8, 9, 10 miesięcy jadł minimalne ilości niczym wróbelek, a wolał dopchać się piersią. Dzisiaj ma mega duży apetyt i bardzo ładnie wcina prawie wszystko, co mu podam. Oczywiście miewa humorki typu przez 3 dni woli mleko, a łyżeczkę stanowczo odpycha, ale mnie to nie stresuje, bo wiem, że w razie czego zawsze podam mu pierś i nie muszę się martwić, że synek głodny chodzi.
          • monocle Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 17:05
            Dodam, że syn od urodzenia śpi z nami w łóżku, więc w nocy jest samoobsługowy wink Rozśmiesza mnie, bo jak śpię odwrócona do niego plecami, a on się przebudzi na pierś, to stuka mnie po plecach, abym się odwróciła do niego big_grin
          • arya82 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 17:30
            > Mój synek to roczniak smile Jeszcze Ci coś napiszę. U nas (ale nie tylko, bo z obs
            > erwacji widzę, że u innych też) 8, 9 i 10 miesiąc życia były najgorszymi miesią
            > cami jeśli chodzi o spanie. To był koszmar, wiele nocy polegających na nieustan
            > nym karmieniu, usypianie przez minimum 40 min, wieczory z sutkiem w buzi, bo pr
            > zy najmniejszym ruchu syn od razu się wybudzał, wybudzanie nocne z płaczem itp.
            > Myślałam, że to nigdy się nie skończy, ale na szczęście ten okres minął.

            U nas nie ma takiego problemu, zwykle spi ladnie, raz sie budzi po godzinie od uspienia i pozniej zwykle do 6tej rano. Zdarzaja sie pojedyncze czy dwie pod rzad noce kiedy cos go meczy. Jednakt faktycznie ostatnio z samym zasypianiem -ale tym na noc tylko- jest problem, zchodzi nam i pol godziny a czasem i dluzej. Czasem biore go na rece i bujam na siedzaco i zasypia szybciutko wtedy, tak jakby cyc juz nie dzialal (a zaczelo sie to wczesniej zanim zaczelam przestawiac sposob usypiania) - ale mysle ze to z powodu zebow, 4 gorne wychodza na raz, pewnie ssanie nie jest juz takie przyjemne dla niego chwilwo.

            > Jeśli wyobrażę sobie, że mam kombinować w inny sposób z usypianiem tylko po to,
            > aby odstawić syna, to zastanawiam się po co w zasadzie mam to robić? Po co str
            > zelać sobie w stopę skoro mam sprawdzoną, niezawodną metodę? A co wtedy jeśli o
            > każe się, że będzie tylko gorzej, a powrotu do piersi już nie będzie?

            No tak, tyle ze wiecznie tak nie dasz rady usypiac, chyba ze planujesz karmic kilkulatka?




            > O pokarmy stałe nie martw się, mój syn mając 8, 9, 10 miesięcy jadł minimalne i
            > lości niczym wróbelek, a wolał dopchać się piersią. Dzisiaj ma mega duży apetyt
            > i bardzo ładnie wcina prawie wszystko, co mu podam. Oczywiście miewa humorki t
            > ypu przez 3 dni woli mleko, a łyżeczkę stanowczo odpycha, ale mnie to nie stres
            > uje, bo wiem, że w razie czego zawsze podam mu pierś i nie muszę się martwić, ż
            > e synek głodny chodzi.

            To mnie pocieszylas smile Bo wlasnie u nas nie ma problemu, ze cos mu nie smakuje, tylko wlasnie z iloscia. Czasem zjada tylko kilka lyzeczek. Oczywiscie, sa rzeczy ktore woli bardziej od innych, raczej jest otwarty na nowosci, tyle ze wlasnie jedzenia czasem nie traktuje jak jedzenie - jedzeniem jest cyc. Sa tez okresy kiedy zjada cale porcje, czasem nawet sie dopomina o dokladke, ale to w tych momentach gdy np szybko zasypia i nie zdarzy sie najesc mleczkiem
            • monocle Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 17:41
              > No tak, tyle ze wiecznie tak nie dasz rady usypiac, chyba ze planujesz karmic
              > kilkulatka?
              >
              Nie, ale zakładam, że jak syn będzie gotowy, to płynnie przejdziemy do przesypiania całych nocy i zasypiania bez piersi. Jakoś wszystko do tej pory zależało od gotowości, więc wierzę, że i z tym nie będzie dramatu.
              Co do jedzenia, to wszystko u Was okay smile Tak w tym okresie to wygląda.
          • murwa.kac Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 17:32
            monocle napisała:

            Cytat 8, 9 i 10 miesiąc życia były najgorszymi miesiącami jeśli chodzi o spanie. To był koszmar, wiele nocy polegających na nieustannym karmieniu, usypianie przez minimum 40 min, wieczory z sutkiem w buzi, bo przy najmniejszym ruchu syn od razu się wybudzał, wybudzanie nocne z płaczem itp.

            potwierdzam.
            u nas tez tak bylo. skonczylo sie jakos w okolicy 11 miesiaca
    • mruwa9 Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 06.03.13, 17:37
      odstawialam w okolicach 1.5-2 lat. Do tego czasu zasypianie przy piersi lub w wozku (zwlaszcza gdy mnie nie bylo w domu). Po odstawieniu w dzien nadal zasypianie w wozku, a wieczorem kladlam sie z dzieckiem w lozku i uglaskiwalam, przytulalam i tak zasypialismy. Potem rezygnaca z drzemki dziennej i gotowe.
      • cocos_live Re: Jak usypiacie dzieciaczki wczesniej piersiowe 09.03.13, 21:40
        u nas żadnego usypiania na rękach- mlodsza 13m skończone, w tydzien się udało ustawic nowe zasypianie bez piersi, jak co wieczór po kąpieli dobranoc, buzi i gaszenie światła, kładlam do łóżeczka i siadalam obok, jak wstawała to dawałam calusa kładłam i przykrywałam kolderką czas 30 do 10 min, zalezy od dnia. drzemka po poludniu po obiedzie w łózeczku przytula się do misia i zasypia w 3 minuty i spi 2h (jak zasypiala przy piersi to spała tylko 0,5 h).
        konsekwentnie odkladaj do łózeczka, jak placze to przytul i ze spokojem połóz malca z powrotem i bądź w zasięgu wzroku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja