archeopteryx
14.03.13, 15:56
Mój synek ma 8 miesięcy i tydzień. Od urodzenia cierpiał na okropne dolegliwości refluksowe więc nienawidził leżenia na brzuszku, bardzo ciężko było go do tej pozycji przekonać, bo położony na brzuch od razu zaczynał zwracać. Dość dużo czasu spędzał w leżaczku bo to umożliwiało utrzymywanie główki wyżej niż brzuszka, co było dla niego bardzo korzystną pozycją (z punktu widzenia refluksu). Od mniej więcej 3 miesięcy jest trochę lepiej z tym leżeniem, spędza na brzuszku dużo więcej czasu, chociaż nadal zwraca. Między 3 a 5 miesiącem życia był rehabilitowany z uwagi na silne spinanie rączek, ale zarówno rehabilitantka jak i neurolog uspokoili mnie, że neurologicznie wszystko jest z nim okej. Nadal jesteśmy pod opieką neurologa, na ostatniej wizycie (mały miał wtedy 7 miesięcy) lekarz zwrócił uwagę, że Młody nie podciąga się wysoko na rączkach, chociaż w tym wieku już powinien, tylko odwodzi je na boki. Potwierdził jednak, że neurologicznie jest okej, a to opóźnienie wynika z niedoboru pozycji na brzuszku. Teraz Młody już pięknie podnosi się na rękach, ale nie wygląda jakby wkrótce miał nastąpić jakiś dalszy progres, chociaż naprawdę sporo czasu spędza na podłodze. Nie umie siedzieć, ani tym bardziej siadać. Posadzony leci na przód lub na boki (nie sadzam go często, tylko czasem sprawdzam jak się sprawy mają). Potrafi właściwie tylko bardzo sprawnie przekręcać się z pleców na brzuch (ale tylko przez prawy bok), kilka razy udało mu się odwrócić z brzucha na plecy (ale to był raczej przypadek), pakować stópki do buzi i w ogóle robić z tymi stópkami różne sztuczki, podnosić się na rękach, podnosić pupę wysoko do góry, ale nie umie się ruszyć z miejsca. Jakiś miesiąc temu wyglądało jakby lada chwila miał zacząć pełzać do tyłu, ale tak się nie stało.
Czy są tu mamy, których maluszki też tak późno nabywały umiejętności motoryczne? Jak to się u Was potoczyło?