Chodzik -tak ? czy nie ?

14.03.13, 16:34
Chciałam się poradzić tak jak w temacie .Mam 7,5 miesięczną córeczkę która już chodzi .Jestem z nią sama bo maż pracuje w innym mieście i trochę ciężko mi mała prowadzać za rączki przez cały dzień.Pomyślałam o chodziku ale słyszałam ,że szkodzi na bioderka i stad moje pytanie czy używałyście i jak na tym wyszły wasze dzieci ?
    • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 16:38
      W kontekście tego pytania i poprzednich twoich postów na forum śmiem twierdzić iż panna trollujesz.

      W każdym razie - wyszukiwarka nie gryzie. Trolli też nie gryzie, nie.
      • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 16:44
        ile ty masz lat dziewczynko ? 14 ? takiemu wieku odpowiada twoje zachowanie na tym forum ;] i skończ już z tymi swoimi trollami bo nudna jesteś .
        • drogadodomu Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 17:42
          To ja odpowiem Ci inaczej. Jeżeli zdarzy się, że dziecko w tym wieku chce chodzić to nie prowadzmy go za rączki tylko wytrwale proponujemy zabawy na podłodze. Dziecko ma chodzić samo przy meblach, jakimś pchaczu, albo na czterech kończynach dochodzić tam gdzie chce. Najmłodsze znane mi dziecko chodzące samodzielnie miało 9 miesięcy. I nie oszukujmy się nad chodzącym jeszcze trudniej zapanowaćsmile
          • de_buena_fe Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 18:40
            najmlodsze znane mi dziecko chodzilo samodzielnie w osmym miesiacu.
        • murwa.kac Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 19:11
          no Kotula, panno 14sto letnia z dwojka dzieci - pojechali Ci big_grin
          • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 19:50
            murwa.kac napisała:

            > no Kotula, panno 14sto letnia z dwojka dzieci - pojechali Ci big_grin

            Z trójką dzieci, Murwa. Z trójką. Czuję się zmiażdżona.
            • murwa.kac Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 19:54
              o, przepraszam.
              moj blad.

              jeszcze gorzej tongue_out
              • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 20:10
                murwa.kac napisała:

                > o, przepraszam.
                > moj blad.
                >
                > jeszcze gorzej tongue_out

                Idę łeb popiołem posypać. Oskarżyłam panią o trollowanie, a pani prezentuje po prostu specyficzny poziom intelektu i kultury.
                To pisałam ja, 14-latka, która wszędzie spisek widzi. Jak Kaczafi tongue_out
                • semi-dolce Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 15.03.13, 11:28
                  Ja bym to jednak potraktowała jako komplement. Młodo wyglądasz Kotula po prostu.
                • ciociacesia dzis mnie na fb z rana powitał wpis o 14 latce 18.03.13, 11:51
                  która urodziła swoje dziecko 'med-free' i potem jeszcze 5 sztuk smile teraz bede myslec o kotuli kiedy znow spojrze na jej zdjecie
                  • mama_kotula Ty mi sześciu sztuk życzysz? 18.03.13, 22:38
                    Sumienia kobieto nie masz tongue_out
                    Gdzie ja szóstkę dzieci i nas jeszcze w 3 pokojach upchnę, toż potem zbankrutuję na środkach opatrunkowych, jak zaczniemy sie zagryzać z braku przestrzeni.
    • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 17:49
      napewno nie wsadzilabym dziecka w tym wieku do chodzika, owszem czasem go uzywalam ale gdy dziecko mialo min 10 mcy imax 30 minut na dobe
    • arya82 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 17:58
      Czyli masz coreczke, ktora nie chodzi tylko jest prowadzona.
      Moje zdanie jest takie, ze dziecko powinno sie uczyc chodzic samo, a nie wsadzone w stelarz, ktory nie daje mu mozliwosci, zeby zmienic pozycje, kiedy tego chce czy potrzebuje, uczyc sie balansowac, upadac itd itp. czyli rzeczywiscie trenowac potrzebne umiejetnosci, a nie tylko "cwiczyc" i obciazac miesnie nog, bioderka, kregoslup. Nie tylko ograniczasz mu rozwoj motoryczny, ale takze dziecko nie przyswaja sobie w glowie tego jak to czy tamto dziala. Tak samo szkodliwe jest prowadzenie przez rodzica, zwlaszcza caly dzien. Dziecko na tym etapie to moze jedynie samodzielnie podciagac sie na Tobie (badz np meblu) do stania, samodzielnie 'chodzic' wkolo Ciebie, wzdluz mebli jesli to potrafi. Dla dobra dziecka wszystkich umiejetnosci powinno uczyc sie samo.Tyle.
      • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 18:31
        A to moj konik wiec sie wypowiem - podciaganie sie i dzwignia przy wstawaniu to blad, dziecko powinno ukleknac na kolanko i wybic sie z nog podtrzymujac sie dla rownowagi. Ale reszta swita prawda - zgadzam sie z kazdym slowem.
        • arya82 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 19:15
          Synek zwykle podraczkuje do mnie/mebla i z kolanek podciaga sie o to mi generalnie chodzilo. Ale tez w lozeczku mu se czasem zdarza podciagnac z siedzena praktycznie za raczki tylko (zapiera sie stopami o szczebelki) czasem po drodze przejdzie do kleku, czasem nie. Czy ja wiem czy to blad w takim razie, sam tak kombinuje.
    • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 18:28
      Chodzikowi pchaczowi mowie nie. Chodzikowi podtrzymywaczowi tez mowie nie. Trudno sobie w sumie wyobrazic cos gorszego. Nie bardzo rozumiem gdzie ten chodzik chcesz uzywac... Na miescie - chusta, nosidlo wygodniejsze. Po domu? Masakra. Cos takiego? www.google.pl/search?q=chodzik&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=en-gb&client=safari#biv=i%7C2%3Bd%7C7dMSq35fjdYN8M%3 przeciez to narzedzie tortur normalnie. I ile w tym dzieciak wytrzyma nim go szlag trafi? 5 minut max... Ja mam cos takiego www.google.pl/search?q=first+toddle&oe=UTF-8&hl=en&client=safari&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=-QdCUfyBIIO_PLr_gRA&biw=1024&bih=672&sei=DQhCUb5TwsM80q2B4A8#biv=i%7C2%3Bd%7Cg8dhCaTyY2gkVM%3A no i owszem maly to lubi ale bez przesady - stol do kawy lustro szuflady kanapa okno regal - na wszystko wlazi - na to najmniej. Za to wczoraj byl za to 2 letni bratanek i sila go musielismy sciagac....
      Gdybym wiedziala o ile to jest gorzej jak dzieciak wlazi na wszystko i przewraca sie modlilabym sie zeby lezalo plackiem jak najdluzej... Zlote czasy to byly...
      • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 18:53
        niestety pokutuje opinia ze jak dziecko pojdzie to bedzie lepiej i tu niejedna mamusia przykro sie rozczaruje skaczy sie siedzenie a zacznie lazenie za dzieckie ktore potrafi wszedzie wejsc , juz nie zostawi na chwile i nie wyjdzie z pokoju bo w tym czasie maluch wdrapie sie na lozko i spadniei wcale mu to duzo czasu nie zajmuje
    • lidek0 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 18:57
      A po co ją prowadzasz za rączki?
    • aleksandra1357 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 14.03.13, 23:02
      zuzka0108 napisała:

      i trochę ciężko mi ma
      > ła prowadzać za rączki przez cały dzień.


      To może daj dziecku raczkować. Ja swojego nie prowadzałam za rączki ani przez chwilę: raczkował, chodził przy meblach, chodził sam. Prowadzaniem za rączki szkodzisz dziecku.
    • kindddzia Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 15.03.13, 09:25
      ja tam wierze, bo moja 7,5 juz wszedzie staje, to pewnie gdybym miala pomysl zeby ja prowadzac za raczki, to by sie przesuwala biedna.
      Chodziki chyba nie maja zlego wplywu na bioderka, a na technike chodzenia, ustawienie stopek, Bo dziecko sie odpycha zamiast isc.
      Jak chcesz cos kupic, to kup duzy turystyczny kojec, bedzie sobie tam mogla cwiczyc i nie obije glowy o szczebelki upadajac. A tak w ogole to jej nie prowadzaj, po co to robisz? Sama niech sie uczy w swoim czasie wszystko, tylko jej zaszkodzisz
      • arya82 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 15.03.13, 10:22
        > ja tam wierze, bo moja 7,5 juz wszedzie staje, to pewnie gdybym miala pomysl ze
        > by ja prowadzac za raczki, to by sie przesuwala biedna.

        Wiesz, moj synek stanal samodzielnie jak mial 6 miesiecy, teraz ma prawie 9 skonczone i dopiero niedawno zaczal sie przesuwac wzdluz mebli etc. I w sumie dopiero teraz stoi prosto jak struna i dupcia mu sie nie kolysze na wszystkie strony. Moglabym go prowadzac pewnie gdzies kolo 7go miesiaca, bo "stawial" kroki, ale przeciez nie o to chodzi. Dobrze ze nie mieszkamy blisko dziadkow, bo pewnie by go wlasnie tak cwiczyli zachwyceni jak szybko sie rozwija. Eh, mnie sie wydaje ze w wielu domach pokutuje jeszcze przekonanie, ze rodzic powinien wspomagac osiagniecia dziecka (typu wlasnie prowadzenie za raczki, obkladanie poduszkami do siadu, sadzanie na kolanie)
      • ass-ik Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 15.03.13, 12:37
        kojec mogę polecić, dziecko się w nim bawi na siedząco, leżąco, podnosi się i chodzi w koło trzymając się za kojec, jak dla mnie bardzo wygodna opcja by coś zrobić i nie musieć co sekundę oglądać się na dziecko
        • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 17.03.13, 13:58
          Mała już od dawna spaceruje przy meblach,łóżku itp.Ma łóżeczko turystyczne od samego początku.Nie raczkowała nigdy, nie chce,od razu stawała na nogi.Nie chce siedzieć już w łóżeczku w ciągu dnia w ogóle nie śpi a ja muszę w domu też coś zrobić dlatego pomyślałam o chodziku. I zle to ujęłam nie chodzę z nią cały dzień za raczki, ale cały czas muszę przy niej być bo wspina się gdzie popadnie i trzeba jej pilnować.Nie usiedzi w miejscu nawet przez minute. A jak ją prowadzę to nie za rączki tylko pod paszki i to bardzo rzadko bardziej jej daje żeby sama sobie radziła smile
          • lidek0 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 17.03.13, 14:41
            No to kup kojec np. naturalshop.pl/kojec-dzieci/209-kojec-dla-dzieci-8-skladany.html lub coś podobnego do łóżecz kturystycznego tylko większe allegro.pl/mummy-love-kojec-lozeczko-do-zabawy-i-na-podroz-i3074690933.html
            • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 17.03.13, 15:20
              To jest to samo co łóżeczko, nic nie da.Ona już chce wolności ;p
              • aleksandra1357 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 17.03.13, 22:21
                zuzka0108 napisała:

                > To jest to samo co łóżeczko, nic nie da.Ona już chce wolności ;p

                Wolność daje niemowlęciu czołganie się, raczkowanie, wspinanie się.
                Chcesz kupić chodzik, to kup, zamiast przekonywać forum, że to jedyne słuszne rozwiązanie. Twoje dziecko na moje oko ma zaburzony rozwój motoryczny z Twojej winy: nie ma warunków do raczkowania i normalnego rozwoju, a teraz jeszcze wsadzisz dziecko w chodzik, bo bez tego ani rusz - chce wolności, nie umie raczkować, musi mieć chodzik. Dla mnie to porażka.
                • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 09:06
                  niestety nie kazde dziecko chce raczkowac, mlodsza uczylam, uczyla rehabilitantka i tak nic nie wyszlo. chodzika tez nie lubila owszem bawila sie nim ale wolala koleczka niz w nim siedziec. niestety sa matki ktore cenia swoja wolnosc kosztem dziecka. autorka ma nadzieje ze bedzie miala chwile spokoju to ciekawa jestem co z robi z roczniakiem czy 2 latkiem ktore wszedzie wlezie i nie usiedzi minuty
                  • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 11:45
                    Nie chodzi o chwile spokoju dla siebie tylko na OBOWIĄZKI DOMOWE. Już kontaktowałam się z lekarzem i godzina jej nie zaszkodzi. Dziecko 2 letnie potrafi chodzić i umie się zająć zabawkami ,bo już poznało otoczenie a nad 8 miesiecznym trzeba stać żeby sobie nie zrobiło krzywdy.
                    • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 16:09
                      Ha ha ha...
                    • kriss_1 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 16:46
                      Chyba czas zmienic lekarza.
                    • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 21:09
                      bo my wszystkie nie mamy obowiazkow domowych a wszystko za nas wykonyja gosposie.nie jedna z nas ma wiecej dzieci niz jedno ktore uczy sie chodzic i radzi sobie. a wracajac do tematu twoje dziecko itwoja decyzja i zyj dalej zludna nadzieja ze starsze dziecko bedzie bawic sie samo i nie bedzie ciebie potrzebowalo
                • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 11:41
                  sama jesteś porażką... Ma cały dom dla siebie .
              • lidek0 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 18:59
                Ten drewniany jest dużo większy więc nie to samo. Ale nie rozumiem jednego: szukasz usprawiedliwnia dla kupienia czegoś co jest niezdrowe? Tu go nie znajdziesz, więc nie wiem po co wogóle ta dyskusja, wątków na ten temat było wiele, wystarczy w wyszukiewarce poczytać i nie szukać usprawiedliwienia. Skoro uparałaś się na chodzik to kupuj i nie pytaj innych o zdanie.
          • arya82 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 11:00
            wspina się gdzie popadnie i
            > trzeba jej pilnować.Nie usiedzi w miejscu nawet przez minute.

            Normalne zdrowe dziecko. Moim zdaniem nie powinnas jej tego ograniczac, dzieki temu cwiczy, rozwija miesnie, umiejetnosci. A tym chodzikiem to co chcesz osiagnac, wsadzisz ja tam na caly dzien zeby miec spokoj? Zaloze sie ze dzieciak nie bedzie zadowolony, nawet jak bedziesz ja tam wkladala na chwile codziennie, bo ani nie siegnie do niczego, ani nie bedzie sie mogla swobodnie ruszac. A ruch w tym wieku to najwazniejsze chyba dla takiego malucha.
            Tak mowie patrzac po moim synu, 9 mcy, energie ma niespozyta i jak tylko go odkladam na ziemie to raczkuje, czolga sie, wszedzie wlazi, zaczyna wstawac sam z podlogi, lub trzymajac sie czegos, co czesto sie konczy upadkami, otwiera szafki, wspina sie na meble etc. oczy trzeba miec do okola glowy, ale hej - to zupelnie normalne i trzeba sie z tym liczyc majac dzieciaka, ze sa bardziej wymagajace okresy w jego zyciu, kiedy rodzic po prostu musi poswiecic wszystkie swoje sily i cala uwage.
            • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 11:49
              "wszedzie wlazi, zaczyna wstawac sam z podlogi, lub trzymajac sie czegos, co czesto sie konczy upadkami, otwiera szafki, wspina sie na meble etc. oczy trzeba miec do okola glowy, ale hej - to zupelnie normalne " i właśnie dla tego dziecka nie można spuścić z oka a kiedyś posprzątać trezba, tym bardziej jak dziecko chowa się ze zwierzętami i dużo czasu spędza na dywanach smile a sprzątanie nie trwa cały dzień a maksymalnie 40 min
              • panizalewska Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 12:01
                Tata / babcia / opiekunka / sąsiadka wieczorem przejmuje na 40 min i sprzątacie? Naprawdę chodzik nie jest niezbędny, a raczej robi więcej szkody niż pożytku, zrozum to. Ja dzielę czynności na takie, które absolutnie muszę zrobić bez dziecka, jak tańczenie z garami wrzątku w kuchni (mamy bramkę zabezpieczającą przed inwazją niemowląt wink) i czynności, którymi mogę zainteresować dziecko, jak robienie i wieszanie prania, SPRZĄTANIE itp, oraz wizyty w toalecie, kiedy dziecko też może być i jakoś żyjemy, chodzika ani innych bzdur nie używamy, tylko zabawka w łapkę, śpiewamy, mówimy do dziecka i robimy dużo rzeczy razem, nie ograniczając rozwoju małej, a wręcz go stymulując
                • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 21:13
                  o widze ze nie tylko ja zabieram dzieci do toalety i maja sie dobrze
                  • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 22:32
                    aniaurszula napisała:
                    > o widze ze nie tylko ja zabieram dzieci do toalety i maja sie dobrze

                    Ano, prawie każdy. Ja też.
                    Z dzieckiem robiłam i robię niemal wszystko - odkurzam, piorę, składam pranie, wieszam w suszarni, ścieram kurze, przyrządzam jedzenie (co prawda tu bywają straty pt. "co sie stanie, jak wysypię sobie całą solniczkę na blat i potem sobie w tym pogrzebię", ale to wliczam w koszty), myję wannę, robię zakupy i całą masę innych rzeczy. Ok, są rzeczy, których nie robię przy młodej, typu szorowanie chlorem kibla, ale to jest kwestia paru minut jak ona śpi, albo jak siedzi w wannie, to mogę obok na szybko muszlę wyszorować przy okazji.

                    Paradoksalnie, z takim niechodzącym młodszym jest łatwiej. Nie wlezie na stół w kuchni i z tego stołu na lodówkę, oraz porusza się w miarę powoli, tak, że da się złapać. I jest lżejsze, i mniej wierzga, kiedy protestuje przeciwko wyrwaniu z małych łap noża do chleba tongue_outP
                    • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 08:34
                      niestety pokutuje opinia ze jak dziecko pojdzie bedzie latwiej , na to tez sie zlapalam przy pierwszym dziecku i jakiez to bylo rozczarowanie ze skaczylo9 sie spokojne np moje jedzenie bo dziecko akurat ma ochote polazic po domu albo na cos wejsc. dla mnie najgorszy jest okres jak dziecko robi sie mobilne itak do 2- 2,5 lat zanim zrozumie ze wlazenie na wszystko grozi upadkiem, ostatnio musialam zmienic kuchenke gazowa bo stara nie miala zabezpieczen starsza nie manipulowala przy niej wiec nie bylo zagrozenia, mlodsza za to uwielbia grzebac przy kuchence i na nic zdaly sie tlumaczenia musialam kupic nowa dla naszego bezpieczenstwa
                      • panizalewska Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 09:06
                        Nasza też teraz wszędzie się wspina, bo chodzić jeszcze nie umie, ale wstaje i się gramoli wink
                        A co do kuchenki to ja mam po prostu bramkę w otworze drzwiowym kuchni i jest luz. Polecam, nawet w IKEA jest taka na rozparcie, a nie na wkręcanie na amen w futryny, więc jak się dobrze dokręci, to ustrojstwo bezpieczne dla dziecka, nawet gdzie-to-nie-włażącego wink
                        • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 15:43
                          dla 2l4m dziecka to taka bramka nie jest przeszkoda, a przy kuchence najczesciej majstruje gdy jest ze mna w kuchni, podonie z ze mywarka czy pralka jednym slowem lubi wszelkie guziczki i pokretla
                      • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 09:10
                        Teraz wiem czemu moja mama nalegala zeby piecyk zrobic wyzej... Glupia bylam...
                        Moj synek uwielbia zabawe w Jasia i Malgosie... Niestety interesuje go tylko rola Baby Jagi... suspicious
    • 42andzia Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 17:26
      Moje dzeicko jeździło w chodziku tak 3 razy dnia na 20 minut i zaczeło chodzić mając 10 miesięcy.
      • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 17:56
        W końcu ktoś odpowiedział na moje pytanie a nie skrytykował... I co ma jakieś problemy z bioderkami czy kręgosłupem ? za pewne nie smile Ja też zdecydowałam się na używanie ponieważ wszystkie moje kuzynki używały oraz bratowe. wszystkie dzieci zdrowe i prawidłowo rozwinięte .Więc drogie panie więcej zrozumienia i mniej jadu co do niektórych z was... Na tym forum o co by się nie zapytało to zawsze ktoś zjedzie jak bym planowała zabójstwo swojego dziecka ! ... To że jedne dzieci chodzą szybciej lub wolniej to nie ma nic do chodzika tylko do rozwoju dziecka jedno rozwija się szybciej drugie wolniej . A nawet gdybym chciała kupić chodzik ,żeby mieć chwile dla siebie to co ? nie wolno mi ? ja nie robot.Też potrzebuje chwili dla siebie jestem w sumie można powiedzieć samotną matka 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu ,tatuś dołącza do nas co 2 tygodnie tylko na 2 dni...
        • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 18:40
          Pytalas sie ludzi co mysla. Na x posotow jedna osoba ci napisala ze uwaza ze chodzik jest ok.
          To daje do myslenia.
          • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 22:35
            ichi51e2 napisała:

            > Pytalas sie ludzi co mysla. Na x posotow jedna osoba ci napisala ze uwaza ze ch
            > odzik jest ok.
            > To daje do myslenia.

            Ichi51e2, no proszę cię, piszesz, jakbyś ledwie od wczoraj na forum była tongue_outP
            Przecież Zuzce nie chodziło o uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy chodzik jest dobry, czy nie (niech nas nie zmyli tytuł wątku tongue_out), tylko o uzyskanie potwierdzenia, że chodzik jest dobry, niezbędny i jest jedyną opcją, kiedy matka chce posprzątać i mieć czas dla siebie.

            Ja mam w odwłoku, jej dziecko jej sprawa. Chce ten chodzik, to niech kupi, nie wiem tylko, po jakiego grzyba się na forum konsultuje, skoro decyzja już podjęta.
        • kriss_1 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 19:24
          I naprawde chcesz eksperymentowac na wlasnym dziecku i sprawdzac czy aby na pewno przedmiot od dawna uznany za wysoce szkodliwy, zaszkodzi twojemu dziecku?moze i nie zaszkodzi, i co wtedy, bedziesz namawiala innych,bo aakuraat ty uzywalas i dziecko zdrowe? A jesli uszkodzizz dziecko,nigdy sobie nie wybaczysz.
          Swiadome eksperymentowanie na dziecku jest godne potepienia i nie jest to jad tylko fakt. Niewygodny dla ciebie,ale jednak fakt.
        • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 21:26
          to cie niestety zmarwie choc zapewne mi nie uwierzysz, starsza byla wkladana sporadycznie do chodzika zblizaly sie swieta a ja chcialam cos zrobic obecnie 8 lat od roku niestety problemy z kregoslupem. naszczescie mlodsza z niego nie korzystala bo nie lubila.twoj wybor tylko nie wierz wcuda ze dziecko zajmie sie soba a ty bedziesz miala czas i nie wazne czy na posprzatanie czy odpoczynek ktory kazdej z nas sie nalezy, dzieci wymagaja uwagi i czasu nie zaleznie czy my mamy czas czy nie
          • zuzka0108 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 18.03.13, 22:53
            No dobra przekonałyście mnie ,że to zła decyzja.Poczytałam parę artykułów... macie racje w sumie od miesiąca jakoś sobie radze z mała i ze sprzątaniem... ciężko ,bo ciężko ,ale dla się zrobić...Już chyba będzie coraz lepiej nie ? zauważyłam ,że na coraz dłużej interesuje się nową zabawką typu silikonowy kuchenny pędzelek smile Dzięki za wybicie mi tego z głowy,faktycznie nie darowałabym sobie gdyby to jej się odbiło na zdrowiu ,bo ja chciałam sobie coś ułatwić ;/
            • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 06:49
              Wiem co czujesz. Moje dziecko jest w okresie wlazenia na meble spadania i przewracania sie. Jeszcze dwa tygodnie temu mam wrazenie ze spedzalam dzien (od 6.30 do 8.00) zciagajac go z mebli, asekurujac przy stoliku do kawy, szafie, kanapie tudziez gotujac jedna noga trzymajac piecyk bo dziecko sie na nim wieszalo. No i oczywiscie co przewrot to lomot.
              Nie wytrzymalam tego psychicznie - kupilam mu niemowlecy kask ochronny. Wyglada w nim cudnie, nawet go lubi. Tylko problem jest taki ze wystarczyl jeden dzien w kasku a dziecko stracilo wszystkie zdroworozsadkowe odruchy - przestal chronic glowe przy upadku, nie podpieral sie raczka etc. No wiec albo caly czas kask albo zdanie sie na nature.
              Kask zdjelam maly sie nauczyl utrzymywac rownowage - teraz nawet moge juz czasem odpuscic asekuracje. I ja tez jakos przestalam sie spinac. (Tym bardziej ze widze ze maly patrzy jak sie rabnie jak ja reaguje.) pojawily sie tez oznaki inteligencji wiec staram sie je pielegnowac (odwraca to uwage od aktywnosci fizycznej) daje mu drewniane telerzyki do stukania, dzwoneczek, pudelko do wrzucania i to go na te chwile zajmuje...
              --
              Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
              • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 06:53
                A.. Jak wiadomo na tym forum dzieci nie ogladaja tv ale... Teletuby zawsze zawsze sie sprawdzaja jak potrzebuje ok 10 minut...
                • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 08:22
                  ichi51e2 napisała:
                  > A.. Jak wiadomo na tym forum dzieci nie ogladaja tv ale... Teletuby zawsze zaws
                  > ze sie sprawdzaja jak potrzebuje ok 10 minut...

                  Nie zawsze. Eksperyment wykonany na moim dziecku wykazuje, że nie zawsze. W przypadku mojego dziecka jest to 10 sekund, a nie 10 minut tongue_out
                  • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 08:37
                    u nas reklamy i tv polo sie sprawdza , reszta za bardzo jej nie interesuje
                  • ichi51e2 Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 09:15
                    Sprobuj po arabsku ;>
                    Zalezy tez na ktory klip sie trafi. "Mis i lew" jest niezly. Byle nie po polsku "jestem mis jestem mis chce sie z dziecmi bawic dzis" przesladuje mnie juz 3 dzien...
                    Swoja droga nie wiem jak to moze byc program dla 'do 4 lat'
                    • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 09:25
                      Nie wiem, niezależnie od klipu młoda zerknie i leci dalej robić swoje. Widać gupia jest i będzie te teletuby oglądać w wieku 4 lat.
                      • aniaurszula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 15:45
                        moje tez tepo nie gapia sie w monitor, ale tylkiem pokrecic przy muzyce to i owszem
                        • mama_kotula Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 15:53
                          aniaurszula napisała:
                          > moje tez tepo nie gapia sie w monitor, ale tylkiem pokrecic przy muzyce to i ow
                          > szem

                          A nie, to oczywiste. Pierwsza rzecz, którą rano dziecko moje robi, to bierze mój telefon i niesie w stronę stacji dokującej z głośnikami, głośno domagając się włączenia muzyki. Jakiejkolwiek.
        • panizalewska Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 09:12
          Och matko, dziecko drogie, nie unoś się tak. Chciałaś przyklepania swojego pomysłu, to jedna osoba na 100 Ci przyklasnęła, reszta nie. No i w czym problem?
          A problemy z kręgosłupem to mogą wyjść i po czterdziestce, jak mojej mamie, to co dziadkowie zapamiętale wsadzali ją w jeździk, chodzik, czy inne goowno, jak jeszcze nie miała dobrze twardego kręgosłupa i się okazało w dorosłości, że ma zrosty w odcinku krzyżowym, lędźwiowym, w każdym razie tam, gdzie mieć nie powinna. A bycie "samotną matką" nie uprawnia do tego, żeby ryzykować zdrowiem swojego dziecka w dorosłości dla swojej wygody. A DA SIĘ robić rzeczy razem z dzieckiem, tylko trzeba chcieć
    • ass-ik Re: Chodzik -tak ? czy nie ? 19.03.13, 17:53
      to ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze - otóż przeczytałam w książce - Gry i zabawy z niemowlakami, o zabawie polegającej na chodzeniu dziecka wraz z niewielkim krzesełkiem, czyli stawia się przed dzieckiem małe krzesełko, ona się na nie wspina i idzie pchając je przed sobą. Nie jest to ulubiona zabawa mojej córeczki ale czasami sobie tak chodzi z pół minuty smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja