mama_2ma
14.03.13, 21:43
Witam! Dziewczyny pomóżcie - za tydzień wracam do pracy, maluszek będzie miał 7 miesięcy. Jest karmiony piersią, dietę rozszerzamy, ale idzie opornie (jakaś łyżeczka - dwie zupki, tyle samo kaszki na moim mleczku na śniadanie - mały wyraźnie domaga się piersi, inne pokarmy traktuje jako udziwnienie). Nie chcę robić niczego na siłę, no więc stwierdziłam że po powrocie do pracy będę ściągać mleczko - niech mały je tej zupki ile chce i dopija. Tylko problem w tym, że on nie chce ani butlą (mam aventowską i tomme tipi), ani niekapkiem (lovi i aventowski wypróbowane). No i boję się, że jak wrócę do pracy to on będzie głodny - mam tydzień CO ROBIĆ?! Z pierwszym nie miałam takiego problemu, jadł chętnie, pił z butli - a tu taki oporny egzemplarz. No mało że się martwię, że malucha muszę zostawić, to jeszcze będę się zastanawiać, czy nie jest głodny! Ratujcie dziewczyny, jeśli miałyście podobny problem i jakoś dało radę!