Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodowym?

23.03.13, 20:25
Ogólnie przyjeło się, że niemowlaki lubią jazdę samochodem, dla niektórych to metoda na wyciszenie i uśpienie dziecka.
U nas od urodzenia to ogromny problem, mała (9m) nienawidzi fotelika. Bardzo utrudnia nam to zycie, nigdzie nie mogę z nią jechać sama, bo jej płacz za bardzo mnie rozprasza i boje się, że się zakrztusi własnymi smarkami. O ile można to nazwać płaczem. Bo to jest czasami histeria.
Dziś mi ręce opadły. Sobota, miał być udany wyjazd ale było to co zawsze. Najpierw jakies 5 min cicho, no i zaczyna się, stękanie, jęk, ryk i darcie się z zanoszeniem. Cała zasmarkana, spocona. To juz drugi fotelik, bardzo wygodny, obszerny. W koncu jak zawsze po około 20 min zasypia z podciąganiem noskiem. Cała rodzina wykończona i ogłuszonasad
Wyciągnięta z auta jest grzeczna. Nic ją nie boli, nie uciska, nie boi się auta. Zabawianie, śpiewanie, cisza, radio, dydek - nie ma sposobu. Nie wiem o co biega. No fakt moze czuje się obezwładniona, na dodatek w kombinezonie, ale latem i jesienią było to samo.
Napiszcie mamy jak jest u was, czy jesteśmy jakimś wyjątkiem??
ja czasami muszę z nią gdzieś jechać sama!!!!

    • ichi51e2 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 20:52
      Moje tez wyje. Wyje i glodnieje - musze jezdzic z tylu i mu piers dawac lub spiewac (tylko to go uspokaja) lepiej jest jak jedzie przodem (bratowa pozyczyla nam swoje krzeselko wiec mialam jazde testowa. Wtedy gadal za to non stop.
    • glomeria Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:01
      Mój ma tak samo, tzn miał bo odkąd mi zrobił taaaaką histerię że myślałam, że ogłuchnę postanowiłam z nim już nie jeździć smile
      muszę sprawdzić niedługo czy się coś zmieniło,
      kiedy trzeba zmienić fotelik na większy? jak dziecko ile waży?
      • neffi79 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:06
        zmieniłam jakieś 2 tyg temu, mała wazy 10kg i ma 9 mcy, teraz ma taki na 9-18, mozna siedzieć i półleżeć, wczesniejszy to był ten najmniejszy. Tego to strasznie nie lubiła bo leżała w nim wcisnięta z nogami na wysokości głowy
    • kindddzia Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:25
      mamy dokladnie tak samo, jesli tylko sie da, to planuje jazde w porze drzemki, unikam kombinezonow, przykrywam na trase do samochodu i odkrywam jak sie cieplej zrobi w aucie. g... to wszystko daje, ale przynajmniej sie tak nie zgrzewa podczas tych rykow. W ogole unikam jazdy z nia jak ognia, bo te stres dla wszystkich okropny

      strasznie mnie zmartwilas, ze w nastepnym foteliku tez jest zle, zaraz zmieniamy i liczylam, ze nasze podroze sie troche odmienia.

      mysle ze jest to kwestia skrepowania pasami. w drugim foteliku cos widac za oknem i nie trzeba pollezec, stad ta moja nadzieja byla
      • siven1987 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:36
        Mój teraz 11 tygodni średnio lubi samochód. Za pierwszym razem spał. Pare razybyla totalna histeria jak sama z nim jechałam. Lepiej jest jak kto inny prowadzi a ja jestem z tylu z młodym. Tyle ze on najchętniej to by przy piersi podróż spędził. Moze i jest to metoda na uspienie dziecka - jak sie wyplacze to pada.
        • ichi51e2 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 24.03.13, 14:46
          Mi sie wydaje ze to raczej kwestia konsekwencji, moja bratowa tak usypiala 2 dzieci. Nadchodzila drzemka to ona wsiadala w samochod i jezdzila z nimi (starsze 3 l mlodsze obecnie 10 mcy) kolka po miescie. Dzieci usypialy tylko w samochodzie badz na spacerze. Ona twierdzila ze ja to relaksuje wiec nie mogly drzec sie za bardzo.
          Moje w kazdym razie nienawidzi.
      • neska.79 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:52
        U nas po zmianie fotelika trochę się poprawiło, ale i tak nadal dużo zależy od nastroju córki. Czasami był taki krzyk przy wsiadaniu, że ludzie wokół chyba myśleli, że obdzieram dziecko ze skóry. Pół biedy gdy to było pod domem - wtedy najczęściej rezygnowałam z wyjazdu, ale jak już gdzieś udało nam się jechać i ona nie chciała wracać, to było naprawdę ciężko.
        Ostatnio kupiliśmy tablet z myślą o puszczaniu małej bajek i piosenek w czasie podróży - no i dzięki temu jest znacznie lepiej.
    • zuzinkas Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 21:36
      zadne z mojej dwojki dzieci tak nie ma i nigdy nie mialo a jezdza codziennie.. jak byli mali to mieszkalismy 80 km od dziadkow i co tydzien w sobote jezdzilismy tam i z powrotem bo szukalismy mieszkania.. odbylismy tez dwie podroze po 1200 km do PL podzielone na 2 dni.. nigdy zadnego problemu, zawsze zapiete w foteliku..
    • leryse Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.03.13, 22:55
      Moje starsze dziecko tak wyło. Przesadzenie do fotelika 9-18 pomogło - ale na krótko. Parę miesięcy się męczyłam, potem położyłam lachę na zakładane zasady wychowawcze (zero bajek), zakupiłam dvd samochodowe i parę płyt z bajkami zrozumiałymi dla niespełna półtorarocznego dziecka, od tamtej pory był spokój. Oglądanie płyt już nie jest niezbędne od czasu jak starsze skończyło 2,5 roku. Gadamy sobie, śpiewamy, opowiadamy co widzimy.

      Młodsze dziecko nie wyje, włożone do fotelika zasypia po 3 minutach i budzi się dopiero po wyjęciu z samochodu.
      • oursonette Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 24.03.13, 09:39
        Moze ma chorobe lokomocyjna taka jak ja. A jazda tylem do kierunku jazdy jeszcze pogarsza sprawe.
    • neffi79 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 24.03.13, 10:32
      też była nadzieja , że w tym siedzącym, przodem do jazdy sytuacja się poprawi - ok. poprawiło się, że histeria nie rozpoczyna się jeszcze w domu tylko już w samochodziesmile
      Też myślę o jakimś dvd ale jest jeszcze trochę mała.
      My, z rodziny która ciągle była w ruchu, to na zakupy, to do babci, i w inne miejsca zamienilismy nasze życie w grzanie kanapy w wolnych chwilach. Ostatnio wyje też w nowej spacerówce (zamiana z gondoli). Idzie wiosna, lato, nie wyobrażam sobie siedzenia w chacie z powodu histerii w foteliku. Planowaliśmy teraz wiosenny wyjazd do Ikea (ok. 100km) hehe i chyba zostaniemy w domu a Ikeę sobie pooglądam w katalogu
    • boo-boo Obdzieranie ze skóry 24.03.13, 13:36
      tak to u nas wyglądało z synem- do 7 mż, córka ma 4 i jeszcze jest ryk. Owszem po zmęczeniu się solidnym następuje padnięcie ale nie daj boże zatrzymać się na światłach..........
      • aniaurszula Re: Obdzieranie ze skóry 27.03.13, 08:49
        maja jakies czujniki zamontowane gdy samochod staje oni oczy otwarte i ryk
    • klubgogo Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 24.03.13, 14:30
      Moja też ryczała. Jeśli była zmęczona, zasypiała od razu, ale często to było 20 minut jęczenia i wyrywania i dopiero sen. Do tego wymioty, bleee, po kilku miesiącach, chyba przed roczkiem minęło.
    • nusia1100 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 27.03.13, 05:21
      Ja też miałam wielkie plany związane z podróżami i jeszcze pamiętam jak śmialiśmy się ze szwagra który dzieckiem histeryzującym w foteliku tłumaczył niemożność odwiedzenia nas. No bo przecież wszystkie dzieci uwielbiają jazdę samochodemsmile Młoda zasypiała ładnie przez pierwszych kilka tygodni a potem klops - histeria i wrzask, zarówno w nosidełku jak i w przejściowym (teraz ma 10 miesięcy). Z tym że ja akurat wiem dlaczego tak jest - ma ogromne problemy z wyciszeniem się i zaśnięciem i zawsze jak robi się senna woła o pierś. A że piersi w foteliku nie ma, to zaczyna się płacz. Teraz jeździ przodem i jest lepiej, więcej widzi a poza tym pamiętamy żeby wyjeżdżać kiedy jest dobrze wyspana (to na krótkie dystanse), albo kiedy właśnie zbliża się drzemka i jest mocno senna (to kiedy podróż ma potrwać około 1,5 godziny) a na większe odległości jeździmy nocą. No i przeważnie daje się uśpić klaskaniem i śpiewaniem wlazł kotek, z tym że koniecznie musi śpiewać też tatasmile
    • aniaurszula Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 27.03.13, 08:48
      mialam ten sam problem z 2 dzieci, mlodsza jako 2l4m nadal potrafi zrobic koncert w samochodzie, tylko ze zadziej placze na krotkich trasach, a wdluzsza np godzina jazdy staram sie jechac gdy bedzie troche spiaca jest szansa ze usnie, ogolnie na dluzsze przejazdzki sama sie nie wybieram
      • malinowa80 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 27.03.13, 10:56
        Mój- 2 miesiące- też nie przepada za fotelikiem i krępacją ruchów w kombinezonie, jak go ubieram i wkładam do fotelika jest awantura. Z resztą się nie dziwię, jak widzę tę jego pozycję to aż mi się nie wygodnie robi...Tyle tylko że jak tylko odpalam silnik i ruszam jest cisza, czasem pojęczy na światłach smile mam nadzieję, że mu się nie zmieni smile
    • am217 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 01.04.13, 10:12
      Mój synek też potrafi 40 minut wydzierać się jakby go obdzierano ze skóry... Ja trochę się uodporniłam, ale mój mąż nieźle się denerwuje.. Nie wiem jak wasze dzieci, ale moje nienawidzi do tego spacerów w wózku!! Idę na spacer, a w wózku syrena... uncertain Czasem zdrzemnie się, ale max na 10 minut, ale tak to pobija wszystkie dzieciaczki spotykane w parku.
    • ann.k Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 03.04.13, 11:22
      U nas było to samo na tym etapie (i jeszcze trochę później też). Moje dziecko w aucie dostawalo prawdziwego wścieku, wył, rzucał się, wrzeszczał jak opętany, domagał się rzeczy niemożliwych do zrealizowania (np. natychmiastowego podania mu jakiejś zabawki, która oczywiscie została w domu). Zabawianie, zagadywanie nic nie dawało. Przynajmniej nie musiałam z nim sama jeździć autem, bo go nie mam wink. W ogóle to myślałam, ze ten problem dotyczy tylko dzieci, które na codzień nie jeżdżą samochodem, stąd ich nienawiść do "uziemienia" w foteliku. Niestety też musieliśmy zrezygnować ze wszelkich wojaży wymagających dłużej niż 10 minut w samochodzie, co było ogromnym problemem kiedy jechaliśmy do teściów. Mieszkają za granicą i od lotniska do nich jedzie się jeszcze 120 km. Rozkładaliśmy trasę na raty, zatrzymując się a to u jakiejś rodziny nie widzianej od lat, a to u jakichś znajomych, cuda wymyślaliśmy. Aż nagle, w okolicach 2 urodzin problem sam z siebie zniknął. Teraz moje dziecko dopytuje się kiedy pojeździmy "brum brum".
      • alutka314 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.04.13, 11:07
        moja ma 5 miesięcy i też jest darcie w samochodzie. Żebym sama mogła gdzieś z nią jechać to nie da rady. Siedzi może z 5 minut spokojnie potem robi się czerwona i ryk pisk itp... Też się boje żeby się nie zakrztusiła smarkami. Jak pomyśle że muszę gdzieś z nią jechać to słabo się mi robi. Macham zabawkami śpiewam i nic nic nic!!!!!
        Oj jak ja zazdroszczę niektórym mamom widząc ich na parkingach przed sklepem. Wysiadają wyjmują dziecko z samochodu wsadzają w wózek i chodzą spokojnie po sklepie. A moja ani fotelika ani wózka ech.... A do tego z nikim nie zostanie tylko ze mną więc jestem uwięziona w domucrying
        • konstancja16 Re: Czy wasze dzieci płaczą w foteliku samochodow 23.04.13, 12:33
          u nas z reguly jest ok (syn 15 miesiecy). Jak podnosi alaram to zawsze mam na podoredziu pare zabawek (ktore szybko laduja na podlodze), futeral od okularow przeciwslonecznych i plastikowa butelke (ktore sa najtrwalaszymi zabawkami) i butle z woda do picia. jak sie przyssie do smoka to prawie bankowo sie uspokaja.

          zainteresowalo mnie pare wpisow gdzie niektore dziewczyny wspominaja, ze podaja piers. wprawdzie mnie to teraz nie dotyczy, bo moj syn juz jest odstawiony, ale wkrotce bede miec kolejne dziecko. jak to technicznie wyglada, to przystawianie do piersi dziecka w foteliku???? jakos trudno mi to sobie wyobrazic....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja