ichi51e2
29.03.13, 05:35
Jaki byl najwiekszy debilizm jaki uslyszalyscie od lekarza czy innego speca? Dawajcie posmiejemy sie
U mnie w sumie slabizna. Notoryczne dziwienie sie "to pani ma jeszcze mleko?" Juz od 6 miesiaca gdzies tak. Do tego sugestia ze karmic trzeba co 3 godziny, jak czesciej to dziecko "wymusza bliskosc" (!) i traktuje jak smoczek. (I uwaga to byla mloda lekarka, sama majaca dzieci) pan doktor na moje pytanie o zaparcie zmartwil sie i zapytal "a co nie ma kupki?" Na oddziale alergicznym laskawie pozwolono mi kp do roku "o ile bedzie pani miala mleko...(zlowieszcza pauza) teksty "dziexi na kp sa spokojniejsze" (tu mozna sie moze klocic nie wiem moje kp plus okazjonalna butla i jest spokojne tym nie mniej nie uwazam ze to zasluga kp. spokojna matka spokojne dziecko) porod na plecach i opieprze o niezgode na rutynowe ciecie laskawie pomijam (aczkolwiek nie wiedzialam co myslec jak pani doktor wrzeszczala na mnie ze gdybym sie zgodzila na ciecie to bym nie miala pekniecia...)
No i jeszcze ostatnio jak bylam sie dopytac opinii o blw i jak mam to dalej ciagnac to pani doktor zamyslila sie wpisala w karte "zywienie zgodne z zalecanym dla wieku" i zmienila temat...