histeria

03.04.13, 09:45
Mój 2,5 miesięczny synek w zasadzie od początku ma napady histerii.
Zdarzają się z rana i popołudniami. Sama nie wiem czy to kolki czy po prostu fochy. Kolki jednak raczej wykluczam ponieważ czasem uspakaja się jak mocno się czymś zainteresuje np. migającymi obrazami w tv.
Zaczyna się że marudzi siedząc sam w huśtawce, jak za szybko nie zareaguje zaczyna płakać i w rezultacie histeria nie z tej ziemi, nic nie daje noszenie, tulenie itp. Po jakimś czasie zasypia chyba ze zmęczeniasad
Czasem taka histeria zaczyna się jak podaje mu butelkę tak jak by ta histerią chciał powiedzieć że nie jest głodny choć bardzo łapczywie ją łapie, zaczyna histeryzować i się krztusić...
Często ma takie napady popołudniami i przed snem, również po kąpieli...
Nie wiem jak odróżnić kolkę - ponieważ na początku najłatwiej było powiedzieć ze to kolka, dostaje sab simplex i herbatę z kopru włoskiego. Boję się że on po prostu ma taki charaktereksmile A może coś mu jest???
    • audrey2 Re: histeria 03.04.13, 10:06
      Malinowa, a jak z chusta wyszlo/nosidlem?
      Dlaczego myslisz, ze to fochy lub charakterek? Milion razy bylo tutaj mowione, ale tak malenkie dzieci niczego nie wymuszaja, wiec I podly charakterek im na nic.moze w tej hustawce mu zle, moze wolalby byc blizej Ciebie, chocby na podlodze I patrzec, co robisz.on jest malenki.zobaczysz, za chwile bedzie odkladalny I odetchniesz, a teraz mu nie ograniczaj siebie.jeszcze o hustawce-moze on z bardziej wrazliwych jest I ta zabawka to za duzo dla niego, za mocno albo zle buja?
      Wiem, ze to brzmi jak nawiedzone gadanie, ale serio dziala.
      Co do kolek, to teoria jest taka, ze zdarzaja sie regularnie, o podobnych porach.ale jest tez teoria taka, ze kolki to wymysl, bo dzieci z innych czesci swiata, inaczej opiekowane, kole nie maja.u mojego dziecka kolki sie skonczyly, kiedy wlazl w chuste.owszem, czasem boli go brzuszek, ale kolki sa mi praktycznie nieznane.
      • neffi79 Re: histeria 03.04.13, 10:16
        wiem co przeżywasz, u mnie było to samo. Pamietam tą bezsilność i straszne załamanie z tego powodu. Nic nie pomagało, poza piersią i trzymaniem blisko, na rączkach - choć nie zawsze.
        Nie, to nie są fochy. Malutkie dzieci tak mają, ja strasznie bałam się tego płaczu, że coś się jej stanie, że może dzieje się cos okropnego a ja jestem nieświadoma, nie raz chciałam wzywac pogotowiesad ufff co to był za czas, dobrze, że to minęło, takie ryki teraz zdarzają się rzadko.
        U nas niewiadomo co było powodem, najprawdopodobniej nierozwinięty układ nerwowy, dzidzia sobie po prostu nie radzi, dodatkowo nierozwinięty ukł. pokarmowy, kolki.
        Duzo też czytałam i niektóre rady mnie tylko wkurzały, że może jej za gorąco, za zimno, że bliskość itp. Robiłam wszystko. Gdyby to było takie proste... to dzieci by nie płakałysmile

        • audrey2 Re: histeria 03.04.13, 10:26
          To lepiej napisac, zeby dziewczyna nie robila nic, niech lezy w hustawce czy gdzie tam, bo dzidzia ma nierozwniety uklad nerw? No ma, fakt, oraz pokarmowy.czasami wiec trzeba zrobic kilka rzeczy na raz I dopiero dziala.oczywscie, ze to nie jest proste, ale skoro dziewczyna pyta, to dostaje info o tym, co moze zadzialac.
          Jesli dziecko wrazliwsze, to tym wiecej mu trzeba wsparcia.
          • neffi79 Re: histeria 03.04.13, 10:59
            chyba nie przeczytałaś ze zrozumieniem tego co napisałam. Nigdzie nie napisałam że nie robić NIC. Napisałam, że robiłam wszystko, z rzeczy, które były mozliwe, które mi doradzano itp. To że miałam już dość patrzeć na cierpienie dziecka i byłam bliska załamania, bo niewiele to pomagało to już inna sprawa.
            Pocieszam autorkę , że to minie, mnie też to pocieszało. Dodam jeszcze, że sab simplex i koper u nas, pogarszały kolki.
    • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 10:24
      Moje dziecko nie mialo histerii. Ale tez nigdy nie przyszlo mi do glowy trzymac go w hustawce.
    • hanusina_mama Re: histeria 03.04.13, 10:27
      2,5-miesięczny niemowlak na pewno nie ma napadów histerii i na pewno nie ma trudnego charakteru, bo taki maluszek charakteru jeszcze nie ma wcale. Za to ma ogromną potrzebę bliskości mamy. Może po prostu za dużo od niego wymagasz, może za długo zostawiasz go samego w tej huśtawce. A może przeciwnie - może jest przebodźcowany. Taki krasnal przede wszystkim potrzebuje jeszcze ciepła i spokoju - nie migających obrazów w tv. Zaparz sobie wielki kubeł melisy, wycisz się, bo nerwowa mama=jeszcze bardziej nerwowe dziecko, poświęć trochę czasu wyłącznie dziecku i obserwuj na co jak reaguje. Jeśli to kolka to noszenie brzuszkiem do siebie też zdziała cuda.
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 11:21
        no więc to wygląda tak:
        czy to huśtawka (bardzo ją lubi, jest zepsuta-nie buja więc służy jako leżaczek, ma z niej super widok na pokój i kuchnie, widzi jak się krzątam ,stosunkowo najdłużej w niej wysiedzi) czy to mata, czy kanapa, czy noszenie na rękach, wszystko jest ok na parę minut, potem minka " podkówka" marudzenie i histeria, jak zareaguje przy marudzeniu to biorę go na ręce po chwili zaczyna wierzgać i marudzić, odkładam go w inne miejsce, chwila spokoju i znowu to samo... i tak w kółko...chusta i nosidło są ok ale też nie zawsze, czasem owszem nawet zaśnie ale jak nie ma ochoty to i tam zrobi aferę...Smoczek tez pomaga ale na następna chwilę. Niestety chciałabym powiedzieć że moja obecność i przytulanie mu pomagają ale to jest tylko na chwilę...Czasem uśmiechamy się do siebie, gaworzymy a on patrzy nam mnie a po chwili minka "podkówka" i płacz sad Histeria potrafi i na rękach się rozkręcić. Nadmiar bodźców też nie, często robię nastrój cicha muzyczka, tylko on i ja, super na 10 minut jak dobrze pójdzie...To wygląda tak jak by miał naprawdę niespożytą ilość energii co chwilę mu się nudziło albo mocno wyrażał to co myśli np. w kwestii butelki-nie jestem głodny...Zdarzyło się i tak (rzadko) że jak nie mogłam do niego podejść przez chwile to sam się uspokajał...
        Na domiar złego on nie płacze, on krzyczy w niebo głosy, robi się czerwony, wierzga, krztusi się, zanosi!Próbowaliśmy chusty i nosidła jako metody na uciszenie i uspokojenie histerii ale jak już się rozkręci to po prostu musi paść ze zmęczenia, najczęściej na siłę go przytulam (wierzga i wierci się na rękach i objęciach) no i pada...A najgorsze że było lepiej, takie akcje coraz rzadziej i rzadziej a ostatnio znowu i to z rana jak kiedyś nie było...Dzięki ale melisy nie potrzebuję, na początku byłam nerwowa, teraz już się przyzwyczaiłam, jestem porostu zmęczona, martwi mnie i zastanawia czemu tak krzyczy...Nawet pediatra nazwała go " zdecydowanym młodym człowiekiem" w sensie wyrażania swoich emocji. A pod względem głośności i intensywności płaczu/krzyku powiedziała że to wyjątkowe dziecko smile
        • neffi79 Re: histeria !!!!!!!!!!! 03.04.13, 11:33
          mogłaś nie zakładać tego wątku. To bardzo drażliwy tematsmile też kiedyś byłam głupia i wsypowiadałam się na forum właśnie z tego co Ty - mała miała poniżej 3 m-cy. Odpowiedziało mi kilkanaście osób. Cała wina na mnie, lincz, oskarżenia wręcz do poniżania i udowanianie że jestem głupia, bezmyslna - a one? jaaasne wszechwiedzące, jednak bez krzty empatii.
          Nie pamiętam jej nicku, była jedyna - mama która prawdziwie mnie pocieszyła, zrozumiała, napisała, że to minie. bo wiedziała jak cierpimy z malutką.
          Rób jak uważasz, nie pytaj na forum. To co Ci podopowie serce i intuicja jest najlepsze. To minie, moja tez strasznie płakała, była wiecznie niezadowolona, strasznie siebie obwiniałam - teraz jest 9 miesięcznym słodziakiem a o "tamtym" powoli zapominamy.
          • malinowa80 Re: histeria !!!!!!!!!!! 03.04.13, 12:41
            założyłam i czekam na wpisy takie jak Twoje, dziękuję smile mam nadzieję, że minie i w pełni będę mogła się cieszyć z uroków macierzyństwa bo teraz uroki są leciutko przymglone wink
    • rulsanka Re: histeria 03.04.13, 11:12
      "zaczyna się że marudzi siedząc sam w huśtawce, jak za szybko nie zareaguje zaczyna płakać i w rezultacie histeria nie z tej ziemi, nic nie daje noszenie, tulenie itp. Po jakimś czasie zasypia chyba ze zmęczeniasad"

      no to reaguj szybciej smile

      to nie charakterek, to małe dziecko

      a histerie bardzo często są ze zmeczenia i to nie tylko w niemowlęctwie. Jak człowiek przemęczony to i rozchwiany emocjonalnie. Piszę o tym, bo widzę, że już nastawiasz się na tresurę tego małego człowieka, widząc w jego zachowaniu jakieś wrogie sobie nastawienie. Tymczasem większość histerii, osławionych buntów dwulatka, czterolatka: to zwykłe przemęczenie, głód, przeładowanie bodźcami, skok rozwojowy. Jeżeli nauczysz się rozumieć komunikaty swojego dziecka (one się niestety zmieniają z wiekiem), to większości histerii uda się zapobiec. Teraz i później też.
      Na chwilę obecną widzisz, że dziecko marudzi - chce ci przez to coś powiedzieć. Ono nie umie inaczej poprosić o zainteresowanie. Może jest zmęczone, może głodne, może ma za dużo bodźców (co to za uspokajanie - przed tv?), może mu niewygodnie w huśtawce, moze ma skok wzrostowy i kosci bola? Ty nie reagujesz, więc dziecko wpada w rozpacz/histerię a wtedy ciężko jest je uspokoić (i też niezależnie od wieku tak się dzieje). Lepiej zapobiegać niż leczyć. nie zawsze sie da zapobiec, ale warto probowac.
      Druga sprawa: im ty spokojniej i z większą czułością będziesz opiekować się dzieckiem, tym ono będzie spokojniejsze. Wydaje mi się, że reagujesz trochę nerwowo, bo chcesz szybko mieć efekt. Ale często dziecko wtedy jest coraz bardziej skołowane i zdenerwowane.
      U nas było parę takich wieczorów, że ryku nic nie mogło uspokoić. Jeden dzień, to była Wigilia. Starszak ciągle budził młodego (wtedy 2,5 miesiąca) i skończyło się to mega zmęczeniem i wrzaskiem w czasie wieczerzy. Wtedy pomogła kąpiel. W innych okolicznościach zbawienne było położenie dziecka na brzuszku i klepanie po pupie i śpiewanie do tego.
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 12:09
        rulsanka napisała:

        > "zaczyna się że marudzi siedząc sam w huśtawce, jak za szybko nie zareaguje zac
        > zyna płakać i w rezultacie histeria nie z tej ziemi, nic nie daje noszenie, tul
        > enie itp. Po jakimś czasie zasypia chyba ze zmęczeniasad"
        >
        > no to reaguj szybciej smile

        co il? 10 czy 15 sekund! to nie jest kwestia godzin a rzadko i powyżej 10 minut
        >
        > to nie charakterek, to małe dziecko
        >
        > a histerie bardzo często są ze zmeczenia i to nie tylko w niemowlęctwie. Jak cz
        > łowiek przemęczony to i rozchwiany emocjonalnie. Piszę o tym, bo widzę, że już
        > nastawiasz się na tresurę tego małego człowieka,

        rzadna tresura, staram się zaspokajać wszelkie jego problemy, dlatego jak zaczyna marudzić biorę go na ręce, tam po chwile też ma rudzi więc znowu kładę go gdzieś indziej i tak w kółko, w sumie jak ktoś by mnie ciągle tak tarmosił to bym się wkurzała, ale jak go nie ruszam też żle...czemu zawsze ktoś na tym forum zarzuca 'tresurę"! daleko mi do tego

        widząc w jego zachowaniu jakie
        > ś wrogie sobie nastawienie. Tymczasem większość histerii, osławionych buntów dw
        > ulatka, czterolatka: to zwykłe przemęczenie, głód, przeładowanie bodźcami, skok
        > rozwojowy. Jeżeli nauczysz się rozumieć komunikaty swojego dziecka (one się ni
        > estety zmieniają z wiekiem), to większości histerii uda się zapobiec. Teraz i p
        > óźniej też.
        > Na chwilę obecną widzisz, że dziecko marudzi - chce ci przez to coś powiedzieć.
        > Ono nie umie inaczej poprosić o zainteresowanie. Może jest zmęczone, może głod
        > ne, może ma za dużo bodźców (co to za uspokajanie - przed tv?),
        nie sadzam dwumiesięcznego dziecka przed tv po prostu jeśli jest właczony on sam zwraca uwagę bo migaja mu obrazy, tyle

        może mu niewygo
        > dnie w huśtawce, moze ma skok wzrostowy i kosci bola?
        skok rozwojowy od urodzenia??? kości bola po 2 min???

        Ty nie reagujesz, więc dz
        > iecko wpada w rozpacz/histerię a wtedy ciężko jest je uspokoić (i też niezależn
        > ie od wieku tak się dzieje). Lepiej zapobiegać niż leczyć. nie zawsze sie da za
        > pobiec, ale warto probowac.
        > Druga sprawa: im ty spokojniej i z większą czułością będziesz opiekować się dzi
        > eckiem, tym ono będzie spokojniejsze. Wydaje mi się, że reagujesz trochę nerwow
        > o, bo chcesz szybko mieć efekt. Ale często dziecko wtedy jest coraz bardziej sk
        > ołowane i zdenerwowane.

        po dwóch i poł mieisącach jestem spokojna ale zmeczona i zaniepokojona takim staniem rzeczy
        > U nas było parę takich wieczorów, że ryku nic nie mogło uspokoić. Jeden dzień,
        > to była Wigilia. Starszak ciągle budził młodego (wtedy 2,5 miesiąca) i skończył
        > o się to mega zmęczeniem i wrzaskiem w czasie wieczerzy. Wtedy pomogła kąpiel.
        > W innych okolicznościach zbawienne było położenie dziecka na brzuszku i klepani
        > e po pupie i śpiewanie do tego.

        kapiel, tysiące innych zabiegów pomagają czasem czasem nie, czasem pomagają za pierwszym razem a za drugim już nie...

        czasem mi się wydaje ze zmeczenie ale on generalnie ma problemy ze spaniem w dzień, zasypia dość szybko ale śpi po 15 min...
        • neffi79 Re: histeria 03.04.13, 12:13
          NIE ROZUMIEM PO CO TY SIĘ TŁUMACZYSZ I DYSKUTUJESZ i jeszcze się przyznajesz, że macie włączony TV!!!
          poza tym nikt nie poda Ci tu recepty i nagle dziecko przestanie płakać bo tak napisze ktoś na FORUM INTERNETOWYM. Jedynie się niepotrzebnie wkurzysz...a takie emocje Twojemu niespokojnemu maluchowi nie są potrzebne.
        • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 13:53
          no owszem: najwyzej 10-15 sekund. moze jestem dziwna ale dla mnie 5 sekund płaczu tak małego dziecka to za długo, lęciałam od razu i teraz do drugiego syna tez lece od razu.
          serio 10 minut trzymasz płaczace dziecko na hustawce??
          • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 14:56
            drzewachmuryziemia napisała:

            > no owszem: najwyzej 10-15 sekund. moze jestem dziwna ale dla mnie 5 sekund płac
            > zu tak małego dziecka to za długo, lęciałam od razu i teraz do drugiego syna te
            > z lece od razu.
            > serio 10 minut trzymasz płaczace dziecko na hustawc?

            10 minut to on siedzi na huśtawce- łącznie!
            w tym sam się sobą zajmuje, potem zaczyna marudzić a jak zaczyna płakać to od razu hop na ręce...a czasem i płacze więcej niż 15 sekund smile jak np. jestem w toalecie a niektóre matki polki to chyba nie musza za potrzebą smile
            • audrey2 Re: histeria 03.04.13, 15:05
              Drzewa, no nie przeginaj, pliz.5sekund to czas czesto niewykonalny.rzecz w tym, zeby reagowac natychmiast, idealnid, lub jak najszybcieij.serio chcialabym zobaczyc, jak wybiegasz z lazienki w ciagu 5 sekund, bo dziecko zaplakalowink
              • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 15:24
                Moze jestem dziwna ale ja dziecko ze soba do kibla biore jak marudne sie wydaje... Jak sie sam bawi to oczywiscie zostawiam w spokoju (choc czesto przyczworakowuje wsciekly i zrozpaczony) taki offtopic.
                • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 15:34
                  no tez tak robiłam, ale dopóki głowki nie trzyma, to trudnewink
              • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 15:33
                no nie mam tolerancji na płacz niemowlaka, serce mi pęka - choc z drugim juz troche mniej, ale na szczescie on prawie nie płacze.
                moim pierwszym synem zajmowalismy sie z mezem razem na poczatku i fuknjconowalismy potem jakbysmy mieli PTSD.Gdyby mama nie zaczeła nam pomagac, to bym autentycznie wylądowała w wariatkowie.
            • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 15:22
              no sama pamietam jak utknełam w kiblu nie mogac wyjsc, a dziecko płakało, to było straszne; mysle, ze Twojemu dziecku cos jest, moze gazy, moze cos innego, cos go męczy i tyle, a do tego pewnie jescze jest ekspresyjny i nieodkładalny - wiem, jak to jest, naprawde, choc Twój przynjamniej spi na spacerze, mój nawet na spacerze budził sie jak tylko stanełam choc na kilka sekund, a nawet jak nie stanełam, to i tak czesto wrzeszczał, a ja nie wiedziałam, o co chodzi...byl po prostu uczulony na wiele produktów, moje mleko nie sluzyło mu, pomógł nutramigen i homeopatia.
    • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 11:15
      to chyba troll, albo raczej mam nadzieję, ze to troll - 2,5 miesieczne dziecko nie histeryzuje, nie ma fochów i nie powinno siedziec przed tv
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 12:13
        drzewachmuryziemia napisała:

        > to chyba troll, albo raczej mam nadzieję, ze to troll - 2,5 miesieczne dziecko
        > nie histeryzuje, nie ma fochów i nie powinno siedziec przed tv
        powtarzam, dwumiesięczne dziecko nie siedzi, jeśli ktoś tego nie wie, jak chodzę z nim po mieszkaniu lub sadzam w zasięgu tv to migające obrazy przykuwają jego uwagę, a może opaskę mu na oczy założyć albo wyrzucić tv przez balkon!? jessu dziękuję za takie twórcze uwagi...
        • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 12:24
          Wiesz na tv jest taki guzik on/off. Mozesz sprobowac :p

          A serio - no ciezka sprawa taki ci sie egzmplarz trafil. Sprobuj zamiast muzyki puszczac jakies szumy moze pomoze. Prawde mowiac ciezko mi sie wypowiadac bo juz nie pamietam jak to bylo. Raczej 2msniaka wspominam jako warzywo caly czas domagajace sie piersi cichutkim kwileniem. W przerwach spiace. Ale to byl koniec lata wiec wszyscy sie gotowalismy.
          Pamietam tylko ze gimnastyka zawsze sie sprawdzala. Raczka, nozka, masaz brzuszka, masaz shantala i caly czas w sumie w nosidle jak kangur. Zlote czasy...
          • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 12:27
            zazdroszczęsmile on mało śpi, głośno krzyczy i jest moim małym marudką smile
            • drzewachmuryziemia Re: histeria 03.04.13, 13:49
              przeszłam koszmar w pierwszym synem ze wzgledu na kolki i refluks - dziecko w tym wieku albo domaga sie bliskosci, albo płacze i marudzi z bólu, albo jedno i drugie;
              a tv - chyba nie jest tragicznie, skoro masz jeszcze na to czas i siłęwink
              • ella_nl Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 18:03
                drzewachmuryziemia napisała:

                > a tv - chyba nie jest tragicznie, skoro masz jeszcze na to czas i siłęwink
                Na litość..... to takie samo zło że TV jest w domu włączone???
                U mnie też jest włączone, ale nie siedzę non stop na TV! Włączam kanał informacyjny i słucham robiąc wiele rzeczy.
                Naprawdę matka niemowlaka/noworodka nie może mieć włączonego telewizora? Sądzicie, że TV ryczy autorce posta na full?
                Ja dziękuję za takie rady. Wyszło na to że jest najgorszą matką na świecie.
                A wy wszystkie to panie idealne.
                Żałosne.
                PS: Nie, nie jestem już mamą niemowlakatongue_out
                • neffi79 Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 19:01
                  TYLKO NAJGORSZE MATKI MAJA TV, tu jest jakaś paranoja w tej kwestii
                  masz niemowle, masz sie odciąć od świata. czytać tylko mądre książki, leksykony i atlasy. tylko ciekawe co te mamusie robią przy kompie, przeciez internet to tez samo ZŁO
                  • ella_nl Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 19:06
                    neffi79 napisał(a):

                    > TYLKO NAJGORSZE MATKI MAJA TV, tu jest jakaś paranoja w tej kwestii
                    > masz niemowle, masz sie odciąć od świata. czytać tylko mądre książki, leksykony
                    > i atlasy. tylko ciekawe co te mamusie robią przy kompie, przeciez internet to
                    > tez samo ZŁO

                    Amen.
                    • drzewachmuryziemia Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 21:33
                      boze swiety, no ja po prostu jak cos oglądam, to oglądam, nie widze sensu trajkotania tv w tle - przy non stop ryczacym dziecku chyba bym eksplodowała, jakby mi jeszcze tv ryczał - no i skoro mozna tam w ogóle cos obejrzec, to chyba nie jest źle,nie ryczy ciągle. A jezeli dziecko jest pobudzone, nerwowe, to takie migające obrazki stymulują je jeszcze bardziej, proste.
                      • ella_nl Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 22:15
                        drzewachmuryziemia napisała:

                        > boze swiety, no ja po prostu jak cos oglądam, to oglądam, nie widze sensu trajk
                        > otania tv w tle - przy non stop ryczacym dziecku chyba bym eksplodowała, jakby
                        > mi jeszcze tv ryczał - no i skoro mozna tam w ogóle cos obejrzec, to chyba nie
                        > jest źle,nie ryczy ciągle.

                        Ale ty to ty. Nie każdy musi siedzieć w ciszy. I tak jak napisałam: może po prostu słucha wiadomości, chce z doskoku obejrzeć ulubiony serial? Bo kiedy ma to robić skoro ma absorbujące dziecko? Pewnie jak już zaśnie to trzeba poprasować, wyprać, ugotować itp.
                        A może trzeba zabronić matkom oglądania TV?
                        A nie, najlepiej kogoś zjechać bo nie robi tak jak ty.
                        • drzewachmuryziemia Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 03.04.13, 23:45
                          podobno dziecko cały czas płacze, zadna pozycja mu nie odpowiada itd, wiec o jakim ogladaniu serialu czy sluchaniu wiadomosci mówisz? (tak więc albo matka przesadza z tym rykiem dziecka, albo z tego zagubienia dziwnie się zachowuje) tak, jestem za tym, zeby zabronic matkom pobudzonych niemowląt oglądania przy nich tvwink (albo przynajmniej je edukowac)
                          • ella_nl Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 04.04.13, 18:53
                            drzewachmuryziemia napisała:

                            > tak
                            > , jestem za tym, zeby zabronic matkom pobudzonych niemowląt oglądania przy nich
                            > tvwink (albo przynajmniej je edukowac)
                            A ja jestem za tym żebyś się leczyła na głowę....
                            • drzewachmuryziemia Re: histeria - OMG!!!!!!!!!!!!! 04.04.13, 20:00
                              jak wiecej osób cie poprze, to rozważę tę propozycję
    • monocle Re: histeria 03.04.13, 12:21
      Jak przeczytałam wyraz "fochy", to przestałam czytać dalej.
      Ręce opadają.
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 12:26
        sory to faktycznie nie zbyt dobre słowo ale jakoś lepszego nie znalazłam...bo w sumie nie wiem co to wiem wiec nie wiem jak to nazwać...
    • mika_p Re: histeria 03.04.13, 12:58
      A jak ty go karmisz, w sensie, jak często, czym poisz itd. Rozumiem, ze butelką - może mu rytm karmień nie odpowiada, albo coś mu w brzuszku dokucza.
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 13:03
        no to tez jest dobre pytanie...cycek w nocy a w dzień ściągam i daje z butli plus mieszanka mleczna. W dzień nie mogę cyckiem bo strasznie krzyczy i nie chce, podobno dzieci butelkowe jak do butli się przyzwyczają to tak jest...jedyne co to karmie go na żądanie, on je mało ale często jest głodny. Mówi się że mm co 3h ale on tyle nie wytrzymuje, położna powiedziała że jak jest głodny mam mu dawaćsmile
        • mika_p Re: histeria 03.04.13, 13:47
          A jakbyś tak częsciej z nim poleżała, poprzytulała? Bo z tego, co opisujesz, mam wrażenie ciągłego ruchu, ciągłego robienia czegoś.
          Jak spacery? Śpi?
          Jak samochód? Śpi?
          • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 13:53
            mika_p napisała:

            > A jakbyś tak częsciej z nim poleżała, poprzytulała? Bo z tego, co opisujesz, ma
            > m wrażenie ciągłego ruchu, ciągłego robienia czegoś.
            > Jak spacery? Śpi?
            > Jak samochód? Śpi?

            no właśnie tak jak pisałam mnie to tarmoszenie tez by denerwowało ale leżeć ze mną tez nie chce za długo, nawet nosić na rękach długo się nie da nie mówiąc o przytulaniu, taki typ smile
            w aucie spi, na spacerze też...
        • mayaalex Re: histeria 03.04.13, 13:57
          Ok, po pierwsze cos co mi bardzo pomoglo na poczatku: wiele osob mowilo ze wszystko robi sie duzo latwiejsze po skonczeniu 3 miesiecy. I rzeczywiscie, u nas sie to bardzo sprawdzilo. Poczekaj jeszcze te dwa tygodnie, zobaczysz kolosalna roznice. Bylismy oboje z synkiem w domu wiec byl noszony niemal non-stop na zmiane przeze mnie i meza (z przerwami na piers, of kors wink bo dawal sie odlozyc najwyzej na 5-10 minut i to rzadko - a i tak czasem zaczynal plakac i nie dalo sie go uspokoic przez np 30min. I nic nie pomagalo. A sluchanie takiego placzu rodzicow wykancza psychicznie.
          Staraj sie oczywiscie reagowac jak najszybciej. Olej dom, gotowanie, sprzatanie - niech rodzina pomoze. Ty skup sie na dziecku ale i na sobie - jak spi to sie zdrzemnij, wez prysznic, poczytaj gazete. Odetchnij bo macierzynstwo na poczatku moze wykanczac po prostu wiec trzeba zbierac energie kiedy sie da smile
          Jak nie spi to nos, tul, zabawiaj - wtedy jest mniejsza szansa ze zacznie sie taki ryk.
          No i jak dla mnie to popelnilas blad z butelka i karmieniem mieszanym - wg mnie lepiej by bylo wrocic tylko do kp, na zadanie oczywiscie (zadne tam co 3 godziny, moze byc co 15 minut w tym wieku albo PRZEZ 3 godziny wink
          Sprawdz albo napisz na forum kp, tam jest duzo dziewczyn ktore wiedza jak naprostowac sytuacje w ktorej pojawila sie butla i smok. Tylko sie nie zniechecaj, niektore dziewczyny potrafia sie dosc ostro tam wypowiadac - ignoruj ton, wez do serca ich rady bo sa dobre smile
          Zobaczysz, naprawde niedlugo bedzie lepiej. Wiem, bo tez mialam nieodkladalnego krzykacza ktory teraz bawi sie na dywanie a ja pije kawke i czytam forum smile
          • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 14:08
            mayaalex napisała:

            > Ok, po pierwsze cos co mi bardzo pomoglo na poczatku: wiele osob mowilo ze wszy
            > stko robi sie duzo latwiejsze po skonczeniu 3 miesiecy. I rzeczywiscie, u nas s
            > ie to bardzo sprawdzilo. Poczekaj jeszcze te dwa tygodnie, zobaczysz kolosalna
            > roznice. Bylismy oboje z synkiem w domu wiec byl noszony niemal non-stop na zmi
            > ane przeze mnie i meza (z przerwami na piers, of kors wink bo dawal sie odlozyc n
            > ajwyzej na 5-10 minut i to rzadko - a i tak czasem zaczynal plakac i nie dalo s
            > ie go uspokoic przez np 30min. I nic nie pomagalo. A sluchanie takiego placzu r
            > odzicow wykancza psychicznie.
            > Staraj sie oczywiscie reagowac jak najszybciej. Olej dom, gotowanie, sprzatanie
            > - niech rodzina pomoze. Ty skup sie na dziecku ale i na sobie - jak spi to sie
            > zdrzemnij, wez prysznic, poczytaj gazete. Odetchnij bo macierzynstwo na poczat
            > ku moze wykanczac po prostu wiec trzeba zbierac energie kiedy sie da smile
            > Jak nie spi to nos, tul, zabawiaj - wtedy jest mniejsza szansa ze zacznie sie t
            > aki ryk.

            dzięki to pocieszające, mi tez sporo ludzi mowi o tym magicznym czasie 3 miesięcy, mam nadzieję ze się nie rozczaruję...

            > No i jak dla mnie to popelnilas blad z butelka i karmieniem mieszanym - wg mnie
            > lepiej by bylo wrocic tylko do kp, na zadanie oczywiscie (zadne tam co 3 godzi
            > ny, moze byc co 15 minut w tym wieku albo PRZEZ 3 godziny wink
            > Sprawdz albo napisz na forum kp, tam jest duzo dziewczyn ktore wiedza jak napro
            > stowac sytuacje w ktorej pojawila sie butla i smok. Tylko sie nie zniechecaj, n
            > iektore dziewczyny potrafia sie dosc ostro tam wypowiadac - ignoruj ton, wez do
            > serca ich rady bo sa dobre smile
            > Zobaczysz, naprawde niedlugo bedzie lepiej. Wiem, bo tez mialam nieodkladalnego
            > krzykacza ktory teraz bawi sie na dywanie a ja pije kawke i czytam forum smile

            a ja siedzę na forum, bo w ramach mojego zdrowia psychicznego mały jest na spacerze z teściowasmile

            niestety u mnie kp nie możliwe, tzn samo kp
            miałam zawsze wielkie problemy z prolaktyna, jak tylko zaszłam w ciążę wiedziałam że z kp będzie problem, walczyłam jak nawiedzona, wręcz szalałam z laktatorem przez 3 tygodnie. udało mi się rozhulać laktację do 60ml - 80ml z obu piersi co 4h, to stanowczo za mało dla małego. Położna laktacyjna ze szpitala poradziła zainwestować w dobrą butelkę która ponoć najmniej zaburza ssanie i tak ciągniemy to mieszane karmienie i puki co chcę jeszcze tak go karmić...
            • mika_p Re: histeria 03.04.13, 15:25
              A spróbuj podawać mu pierś zanim się rozwrzeszczy, może załapie.
              Jak czekasz do awantury, to on oczekuje posiłku takiego jak zwykle. Jak nie zdązy zgłodniec do imentu, to już będzie coś miał w brzuszku i będzie bardziej skłonny do współpracy z piersią. A tobie odpadnie jedna awantura, więc będziesz miec więcej sił przy kolejnych. Jak faceto sobie przypomni, że przy piersi jest fajnie, to na przyszłość może dac się w ten sposób uspokoić.
              • mayaalex Re: histeria 03.04.13, 16:00
                Racja. Jak juz jest glodny to piers go denerwuje bo za slabo leci i za bardzo trzeba sie napracowac. A taki jeszcze nie glodny i w dobrym humorze ssaczek chetniej sie troche pomeczy przy cycu. A dodatkowo laktacje Ci wzmocni lepiej niz laktatory smile
            • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 15:56
              A skad wiesz ze twoje piers produkuje po 80ml i przestaje?
              Tyle na ten temat i ciagle nic...
              • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 17:06
                ichi51e2 napisała:

                > A skad wiesz ze twoje piers produkuje po 80ml i przestaje?
                > Tyle na ten temat i ciagle nic...
                po 30 min jest 60-80 ml po 40 tyle samo, po 50 tyle samo, dalej nie próbowałam bo chyba widze ze już nic nie da rady wypompować, stad wiem...
                • mayaalex Re: histeria 03.04.13, 18:31
                  I wlasnie dlatego dobrze zajrzec na forum kp smile tam Ci dziewczyny dokladnie wytlumacza jak to jest - nawet najlepszy laktator nie jest w stanie wyciagnac tyle co wyssie maluszek. Zreszta wg mnie 80ml to jak na laktator wynik imponujacy! Temat watku jest o czym innym wiec Ci tu nie bede zapodawala swoich piersiowych madrosci - jak Cie to interesuje to poczytaj forum kp, dziewczyny lepiej tam wszystko tlumacza. Bo widzisz - w nocy sie najada, inaczej by ryki odstawial po nocach smile Czyli problem moze nie lezec w ilosci mleka jakie produkujesz tylko w metodzie podawania. Na spiacego zalapie piers a wybudzony woli pojsc na latwizne. Tylko odzwyczajenie od butli wymaga pracy a jak dziecko jest ogolnie wymagajace to taka prace trudniej wykonac. I bym sie nie sugerowala tym co polozna laktacyjna mowila, one jednak czesto maja dosc przestarzale poglady, choc oczywiscie, mozliwe ze w Twoim przypadku miala racje, tego nie wiem wiec tylko sugeruje gdzie poczytac na ten temat.
                  Pozdrawiam!
                  • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 18:50
                    Serio i nie zlosliwie teraz. Sluchaj a moze mleko go zalewa? Moje mialo podobnie, glodny przysysal sie jak wsciekly odpychal sie wyl i krztusil sie. Po chwili czasem mu przechodzilo a czesem nie ;p caly czas myslalam ze on glodny jest (bo jak sie go na 3 minuty zasysu dalo nastawic to swieto lasu) no i byl al nie dlatego ze malo mleka tylko ono go normalnie zalewalo i nie mogl jesc...zorientowalam sie jak mi mleko z piersi w oko ktoregos razu trysnelo porzadnym strumieniem... A ja glupia myslalam ze jak jest za duzo pokarmu to piersi sa duze... Mleko cieknie... A tu nic z tych rzeczy...
                    • ichi51e2 Re: histeria 03.04.13, 18:52
                      A wlasnie i puenta - od razu mi sie skojarzylo - na butelke tez sie rzucal jak zwierze bo on byl przyzwyczajony ze to trzeba wsciekle zasysac albo utonac w morzu mleka i tez zasys, wscieklosc...
    • kura28 Re: histeria 03.04.13, 13:49
      Moj syn tak reaguje na przemęczenie. Objawy podobne jak u Ciebie - wydaje się, że marudzi bez powodu, wszystko go nudzi, w końcu kończy się krzykiem "na cały regulator". U nas pomaga noszenie + szum np. suszarki, okapu w kuchni. Wtedy szybko zasypia, a po krótkiej drzemce jest jak nowy wink
      • malinowa80 Re: histeria 03.04.13, 13:52
        noszenie i szum czasem tez pomagają ale raczej nie szybkosmile
        • glomeria Re: histeria 03.04.13, 14:08
          a może się po prostu szybko nudzi smile żadna to rada, ale może trzeba mu co chwile zmieniać otoczenie
          Mój (7 miesięcy) ma tak że się bawi, łazi po czym nagle jęczy, jak nie zareaguję to się popłacze, więc biorę na ręce ponoszę, zmienię otoczenie i odkładam i znowu się bawi, i tak cały dzień smile
          gdyby tak cały czas Ci ryczał to bym się zastanawiała czy to nie jakieś choróbsko pęcherz czy coś, ale skoro potrafi się normalnie zająć sobą lub przy Tobie bez jęczenia to chyba jednak nie to.
          Wiele na forum czytałam ale złota myśl "TO MINIE" jest dotąd najmądrzejszą rzeczą jaką tu przeczytałam.
          Aha - moja koleżanka za rzadko kładła swojego i ryczał ze zmęczenia więc może próbuj częściej nosić żeby się ukołysał i usnął? Może pomoże?
    • syswia Re: histeria 03.04.13, 14:50
      bardzo Ci wspolczuje
      zaden z moich synkow nie sprawial takich problemow, choc starszak byl niezlym ancymonkiem
      to minie, naprawde
      tak jak mijaja inne rzeczy
      jesli mozesz postaraj sie odpoczac od dziecka tzn przekaz je chocby na godzine, dwie dziennie mezowi, babci, opiekunce... i wyjdz do innego pokoju, na dwor, tak zebys go nie widziala i nie slyszala
    • maciejkowa_mama Re: histeria 04.04.13, 08:29
      Ani fochy, ani histeria, ani charakterek.

      Córka też tak miała. Zazwyczaj popołudniami, ale i rano po przebudzeniu. Nawet specjalnie budziła się z drzemki i zaczynała rozpaczać. Też sobie myślałam, że to nie kolki, bo uspokajała się na rękach przy intensywnym bujaniu+śpiewaniu+przytulaniu, więc - tak rozumowałam - jakby ją coś bolało, to by tak łatwo nie dawało sie jej uspokoić. Przeszło ok. 4 miesiąca i tak na dobrą sprawę do dzisiaj nie wiem, co to było. Sądzę, że i u Ciebie to minie, musisz tylko przetrzymać i błyskawicznie reagować - ja już jak sprinter leciałam do niej przy pierwszych oznakach tego, że się zaczyna, bo nie byłam w stanie tego płaczu wytrzymać.

      Do kibelka też ją zabierałam, wsadzałam do wózka i z całym sprzętem wjeżdżałam do łazienki. I tak płakała, ale przynajmniej widziałam, co się z nią dzieje.

      Żałuję tylko tego, że tak późno wsadziłam ją do chusty (3 mc), bo wcześniej by nas to uratowało.

      Uszy do góry, dasz radę, nauczysz się rozpoznawać o co dzieciowi chodzi, bo na początku to skąd masz wiedziećsmile
      • malinowa80 Re: histeria 04.04.13, 09:06
        ja już naprawdę nie wiem co robićsad wczoraj wieczorem i dziś rano znowu to samo, zje, posiedzi trochę/pogaworzy a potem się zaczyna najpierw marudzenie potem płacz a potem krzyk i dziękuję za wszystkie rady : weź go na ręce, przytulaj - to absolutnie nic nie daje...
        no i tak oboje siedzimy na kanapie i ryczymy sad
        • kriss_1 Re: histeria 04.04.13, 10:54
          Czy pediatra wspominała coś o refluksie zoladkowo- przelykowym ? Może ma jakieś dolegliwości z tego tytułu...
          Ja chyba za dużo od siebie nie dodam, to co mi przychodzi do głowy to ograniczenie bodźców z zewnątrz, czyli m,in, ten nieszczęsny telewizor, zeby nie grał w tle, teraz ja zostanę pewnie skomentowana za bycie przeciw tv, ale uważam , ze on w niczym nie pomaga, a na pewno nie pomaga tak wymagającemu dziecku. A punkt drugi- to poszukanie jakiegoś problemu medycznego jednak, jeśli pediatra nie ma pomysłu, to idź do innego lekarza , być może coś jest na rzeczy.
          • kriss_1 Re: histeria 04.04.13, 12:09
            Jeszcze neurolog mi przyszedł do głowy.
    • neffi79 Re: histeria ???? 04.04.13, 10:59
      a może to to???????????:
      www.bangla.pl/artykuly/a86/high-need-baby-to-brzmi-dumnie
      ellenai1 - dzięki za linksmile
      • malinowa80 Re: histeria ???? 04.04.13, 16:59
        neffi79 napisał(a):

        > a może to to???????????:
        > www.bangla.pl/artykuly/a86/high-need-baby-to-brzmi-dumnie
        > ellenai1 - dzięki za linksmile

        opis high - need baby pasuje jak ulał sad

        a opcja neurolog mnie przeraża ale może powinnam porozmawiać z pediatrą? wizytę mam niestety dopiero 7 maja sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja