GMO w kleikach?

04.04.13, 14:40
witam; może któraś z Was posiada informację jak to jest z produktami dla niemowląt zawierającymi kukurydzę - głównie chodzi mi o kleiki kukurydziane; na opakowaniu oczywiście okrągłe stwierdzenia typu "wysoka jakość kukurydzy" itp., ale żadnych konkretów nt. GMO nie ma; może ktoś coś wie ??
    • aaaniula Re: GMO w kleikach? 04.04.13, 15:36
      też o tym myślałam, i stwierdziłam, że skoro producent nie chwali się na opakowaniu, że używa kukurydzy niemodyfikowanej to nie ma co liczyć na to, że taka w produkcie się znajduje. Ale to tylko moje przymyślenia
      • neffi79 Re: GMO w kleikach? 04.04.13, 15:54
        również się nad tym zastanawiamy z mężem. uważam, że jest modyfikowana. Zresztą, zgodnie z nową ustawą producent nie będzie musiał o tym informować. Po drugie, uprawy GMO sa tańsze, tym bardziej gdy ktos produkuje masowo, musi też się zabezpieczyć przed szkodnikami, które przynoszą największe straty.

        Zresztą, dlaczego miano by tak się troszczyć o nasze zdrowie? Np. słynna kaszka SINLAC - kto by pomyslał, KWAS CYTRYNOWY. Po cholerę on tam? Kwas cytrynowy - E330 substancja rakotwórcza. W googlach na pierwszym miejscu. A potem dziwota, że nowotwory są plagą, jak głupi kwas dodaje się do masy produktów, począwszy od jogurtów, po pieczywo... Nie mówiąc juz o syropie glukozowo-fruktozowym - jest nawet w Danonakch dla maluchów.
        TEMAT RZEKA...
        • marsylvik Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 09:37
          neffi79 napisał(a):

          > kto by pomyslał, KWAS CYTRYNOWY. Po cholerę on tam? Kwas cy
          > trynowy - E330 substancja rakotwórcza.
          W googlach na pierwszym miejscu. A p
          > otem dziwota, że nowotwory są plagą, jak głupi kwas dodaje się do masy produktó
          > w, począwszy od jogurtów, po pieczywo...

          To rozumiem, że nie jadasz niemal żadnych owoców i większości warzyw, w obawie przed rakiem? Mięsa też powinnaś się wystrzegać, też zawiera niewielkie ilości kwasku cytrynowego...

          Tu jest wyjaśnienie, skąd się wziął ten mit
        • wuika Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 16:24
          Paranoja aż tak daleko posunięta? Jadłaś kiedyś cytrynę? Pomarańczę? Inne owoce? Nie jedz ich, mają kwas cytrynowy suspicious
          • 1matka-polka Re: GMO w kleikach? 08.04.13, 15:10
            pl.wikipedia.org/wiki/Lista_z_Villejuif
            Jedno z możliwych wyjaśnień tej pomyłki:

            Kwas cytrynowy jest ważny dla procesu chemicznego o nazwie cykl Krebsa, a słowo Krebs w języku niemieckim oznacza raka, więc zasugerowano, że to językowe nieporozumienie mogło być odpowiedzialne za fałszywe twierdzenia, że kwas cytrynowy jest rakotwórczy.
    • cynamonka505 Re: GMO w kleikach? 04.04.13, 17:30
      niestety, ale chyba macie rację sad z dostępnych produktów tylko na słoiczkach Hippa była wzmianka o GMO i to dlatego, że składniki słoiczków pochodzą z rolnictwa ekologicznego w którym nie można stosować modyfikacji genetycznej; pewnie gdyby kleiki nie były GMO to by się tym pochwalili; za kleikami (jak dla mnie) przemawia tylko to że są wygodne w użyciu, natomiast gdy tylko mam chwilę to staram się ugotować płatki owsiane lub kaszę i po prostu zmiksowac - a Wy jakie macie sposoby / przepisy?
    • cynamonka505 Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 07:30
      Mam dobrą wiadomość. Ciekawość zżerała mnie do tego stopnia, że postanowiłam zapytać o to nieszczęsne GMO poprzez formularz na stronie producenta i taką otrzymałam odpowiedź :

      "W odpowiedzi na pytanie uprzejmie informujemy, że Nestlé w Polsce w swoich produktach (w tym w produktach dla najmłodszych) nie stosuje surowców pochodzących z roślin modyfikowanych genetycznie (GMO). Każdy dostawca, przed rozpoczęciem współpracy z Nestlé Polska S.A., jest informowany o tym, że nie wykorzystujemy w Polsce surowców pochodzących z upraw GMO. Dostawca składa deklarację o niestosowaniu odmian GMO. Dodatkowo zgodność z deklaracją jest regularnie kontrolowana podczas audytów oraz w badaniach weryfikujących jakość surowca".

      Prawdę mówiąc dziwię się, że nie ma o tym żadnej informacji na opakowaniusmile
    • marsylvik Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 09:10
      A ja mam pytanie: czego konkretne się w GMO obawiacie?
      Bo rozumiem, że nie chodzi Wam o względy polityczne ani religijne czy inne ideologiczne, tylko o zdrowie, tak?
      • aaaniula Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 09:25
        Dlatego, że rośliny GMO są stosunkowo niedługo w użyciu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jakie będą dalekosiężne skutki spożywania przez ludzi takich produktów. To, że nie szkodzą nam tu i teraz (w badaniach laboratoryjnych) nie oznacza, że kiedyś nie odczujemy skutków takiego jedzenia.
        • cynamonka505 Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 09:42
          z ust mi to wyjęłaś smile dokładnie o to chodzi; potrzeba pokoleń zanim będziemy mogli powiedzieć że coś jest NA PEWNO zdrowe i czy naturze to majstrowanie nie odbiję się czkawką
        • neffi79 Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 10:48
          Aniula ma racje
        • marsylvik Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 11:14
          No ale...
          W organizmach mutacje zachodzą naturalnie. Stąd się wzięły wszystkie rośliny uprawne - naturalnie zmutowały, jak dawały większe plony, to były wykorzystywane do zasiewu (lub zwierzęta do rozrodu). Ciekawostka, w tych krajach skandynawskich, gdzie GMO jest zabronione ten naturalny proces przyspiesza się eksponując nasiona na promieniowanie UV, co zwiększa ilość mutacji i pozwala "odkrywać" nowe odmiany szybciej, niż przy tradycyjnym sposobie. Cały pic polega na tym, że w ten sposób zmienia się geny w sposób niekontrolowany, przypadkowy, jak w naturze... Czyli nie wiemy, czy nowa odmiana poza tym, że daje np słodszy owoc, nie ma skutków ubocznych. Przy GMO wiadomo dokładnie, jakie geny i jak zostały zmienione. GMO jest bezpieczniejsze, niż naturalne mutacje lub mutacje wymuszane mutagenami, takimi jak choćby promieniowanie UV. Czy unikasz wszystkich nowych odmian roślin? Czy upewniasz się, że mięso które kupujesz nie pochodzi od nowej, a więc niesprawdzonej rasy zwierzęcia? Mając na uwadze to, czego się obawiasz w GMO powinnaś właśnie na to zwracać uwagę...

          Ja nie jestem hurra optymistką GMO. Martwią mnie aspekty polityczne, ekonomiczne i ekologiczne (czyli wpływ na środowisko naturalne, np za duża konkurencyjność wobec naturalnie występujących roślin). Ale nie ze względu na jego wpływ na nasze zdrowie... Zamiast mówić "bo nie wiadomo, czy..." postarałam się dowiedzieć jak najwięcej o tym, o czym jednak wiadomo. Jeśli chodzi o żywność dla dzieci, to uważam wręcz, że GMO jest zdrowsze od tradycyjnych (nie ekologicznych) upraw, ponieważ jego uprawa nie wymaga tyle chemii.
          • aaaniula Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 12:27
            To o czym piszesz to nic innego, jak teoria Darwina i dobór naturalny. Nie sądzę, aby dobór naturalny był bezpieczniejszy od mieszania w genach. Bo jeśli powstanie organizm, który ma zły zestaw genów to dobór naturalny sprawi, że organizm wyginie. A tu mieszanie w genach- sprawianie by rośliny były mocne, bardziej "nabiałkowane". Kiedyś wybiją te, które rosną naturalnie. I nadal nie wiadomo jak wpłyną na nasze zdrowie.
          • eps Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 18:11
            z całym szacunkiem ale bzdury piszesz smile
            krzyżowanie się roślin w naturze i np wychodowanie większych marchewek wygląda tak przez luśzy czas krzyżuje sie duże odmiany i wychodzi ta właściwa - tak w skórcie.
            Z GMO dochodzi do łączenia odmian które w naturze NIGDY by sie nie połączyły.
            Dodatkowo normalną roślinę środkami ochrony trzeba spryskiwać z umiarem bo mozna ją np. uszkodzic. Niektóre rośliny GMO modyfikowane są tak że stają sie odporne na odpowiednie chemikalia a to powoduje że mozna je nimi "zlewać" bez umiaru, bo przecież ochranianej roślinie nie zaszkodzi, ale tego ile ona wchłonie chemii nikt nie sprawdza.
            • eps Re: GMO w kleikach? 06.04.13, 18:12
              i babol sie wkradł
              wyhodowanie większych marchewek - miało być smile
              • eps Re: GMO w kleikach? 07.04.13, 21:54
                dodam tylko, że jak ktoś szuka GMO w jedzeniu, to proszę spojrzeć na kurczaka ze sklepu.
                99% drobiu hodowanego w Polsce jest karmiona i kukurydzą modyfikowaną genetycznie z importu.
    • alga49 Re: GMO w kleikach? 07.04.13, 23:10
      Niestety jednak taka jest prawda,że musimy jeść to co w sklepach maja ...no a tam jak wszyscy wiemy sama chemie i chciał czy nie chciał nasze dzieci tez będą musiały to jeść ;/
      • eps Re: GMO w kleikach? 08.04.13, 09:01
        prawda prawda, ale częściowa smile
        bo jak ja zaczęłam czytać skład rzeczy które kupuje, to można czasem sobie tej chemii oszczędzić np. W tej samej cenie można kupić ser z mlekowity barwiony annato i konserwowany chemią, i mozna wybrać ser z Lidla lub Aldi gdzie nie jest barwiony (Polacy podobno lubią żółciutki ser) i nie jest konserwowany chemią a pakowany próżniowo.
        Cena podobna.
        I tak z dużą ilością produktów.
        • aaaniula Re: GMO w kleikach? 08.04.13, 15:18
          Dokładnie. Trzeba czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Cena nie jest odzwierciedleniem jakości. Ostatnio kupiłam syrop z almy- ich własnej produkcji- drogi jak smok. Przeczytałam jak wróciłam do domu. W składzie taki sam szit jak w najtańszym syropie wlewanym do piwa na studenckich koncertach smile Najzdrowsze jest to co najmniej przetworzone. A co do mięsa- w większych miastach nie jest już dużym problemem kupienie mięsa bio. Jednak ono ma cenę zaporową.
        • alga49 Re: GMO w kleikach? 08.04.13, 23:59
          No tak masz racje,wystarczy poczytać smile
Pełna wersja