lezacybyk
06.04.13, 17:11
Synek ma 2 tygodnie. Na początku było w porządku, zasypiał przy cycu i spał 2-3 godziny. Teraz zasypia tak tylko raz w nocy pozostały czas to jest dramat, zasypia przy cycu po 20 min jedzenia, łaskoczę go i szturcham - nic to nie daje, przekładam do łóżeczka, wydaje się, że śpi jak zabity, ale czasem po 5 czasem po 15 minutach się budzi i w ryk, cyca albo nie chce albo poćlamie chwilę, nie połyka, w pieluszce ma sucho, płacze nie wiadomo dlaczego, chce żeby go nosić i wcale nie chodzi o przytulenie tylko musi być noszenie, nie siedzenie w miejscu, tylko chodzenie, ciągłe zmiany krajobrazu... Na razie jesteśmy z mężem we dwójkę to jakoś dajemy radę, ale od poniedziałku zostaję sama i już mnie to przeraża, w ten sposób nie będę miała chwili żeby pójść siku czy nalać sobie wody nie mówiąc już o wzięciu prysznica czy zrobieniu sobie kanapek...