slodka.malinowka
19.04.13, 11:52
Mam dość kontrowersyjne pytanie: czy spotkałyście się kiedyś z sytuacją, że ktoś rzucił urok na dziecko? Jak ono się wówczas zachowywało?
Nie chodzi mi o jakieś rytuały, czerwone kokardki i inne zabobony a o faktyczne "złe spojrzenie", "złe życzenie".
Jest to trudny temat, często wyśmiewany przez nowoczesny świat, jednak nawet w kościele katolickim istnieje cos takiego jak przekleństwo, szczególnie niebezpieczne jesli dot. dzieci. Bardzo często przekleństwa rzucaja kobiety, kiedyś nawet chroniono dzieci przed wzrokiem kobiet - może śmieszne ale na pewno coś w tym jest.
Piszę o tym gdyż mam bardzo złą teściową, która wiem, że nam źle życzy (nie akceptuje naszego małżeństwa i dzieci). Ostatnio moja mama rozmawiała z księdzem nt. mojej 11-miesięcznej córeczki, która jest zdrowa (badana przez neurologa, pediatrów, gastrologa, alergologa) a zachowuje się strasznie, bez przerwy płacz, w nocy histerie i cyrki. Nic nie pomaga. Śpimy z nią. Wygląda jakby miała koszmary. Ksiądz pytał czy mamy w rodzinie kogoś kto może nam źle życzyć bądź nas przeklinać.
Niech ktoś napisze coś pocieszającego.
Tylko proszę, nie mam ochoty na żarty i złośliwe dogadywanie, ze jestem głupia, że zabobony, że mamy XXI wiek.