malaczarnamala
19.04.13, 16:03
Witam, od jakiegos czasu czytam to forum i postanowilam sie z wami sonsultowac. Jak wyglada wasz dzien z niemowlaczkiem? Jestem ciekawa opinii, bo moj synuś ma 10 miesięcy i dzien wyglada naprawde roznie. To znaczy jak sie tylko urodzil to i owszem wprowadzalam rytualy typu ze kapiel kolo 20 i po tym cycus i spanie,aby maly potrafil odroznic noc od dnia. Teraz natomiast jak ma juz 10 miesiecy nie trzymamy sie konkretnch schematow. Z natury jestem nakrecona i jak na przyklad roi sie cieplo to potrafimy ponad pol dnia spedzic na dworze i wtedy maly spi na dworze, je i sie bawi. Natomiast jak bylo chlodniej, pada deszcz to juz jest jeden-dwa krotsze spacerki i soanie w domu. Z jedzeniem tez nie ma konkretow, to znaczy owszem rno sniadanko,ale potem czasami od razu obiad a czasami jak wstanie wczesniej to jeszcze cos przed obiadem. Po za tym np dzisaj rano zjadl sniadanie a potem chcialam wyjsc z domu wiec nie czekalam az swoja poranna drzemke Zrobi w domu tylko zapakowalam w wozek, zamiast obiadu mleko na wynos i wyszlam. Moja blixka kolezanka ma dziecko o 2 miesiace starsze i twierdzi,ze nie oowinnam tak robic, ze powinnam s troszke poswiecic przynajmniej do 3 roku zycia i jednak zyc schematami. Czyli tak jak ona, ona zawsze ma sniadanie potem o konkretnj porze drugie sniadnie, obiad, podwieczorek i kolacje,a jak chce wyjsc gdzies w porze np drzemki dziecka to zmienia mu schemat tylko wtedy kiedy naprawde musi no wizyta u lekarza. Ona twierdzi, ze dziecko do 3 r.z. potrzebuje takiej scislej rutyny, bo dopiero kolo 3 lat robi sie bardziej elastyczne. Troche mnie to przerazilo, bo przeciez u nas nie mz totalnego balaganu, zawsze dziecko je w odstepach okolo 3 godzin, zawsze dostaje obiad, zawsze po kapieli kladziemy sie do loZka spac,ale nie ma u nas takich konkretow, no raz obiad jemy o 12 a innego dnia o 16 tak samo z owocami, mm i kaszkami. Ja zyjac wedlug konkretnych schematow bede czula sie strasznie ograniczona, bo uwielbiam latem przebywac na dworZe i sama sie nie uzaleznialam nigdy i nie wracalam, bo musze zrobic obiad i tak samo tu nie chce tak zyc ze spacer o konkretnej godzinid, potem obiad potem spanie w domu ,potem znowu mozdmy isc na spacer itp. Jej moze o odpowiada, bo ona zawsze zamulala w domu. Samz juz nie wiem, moxe ma racje moZe powinnam ze wzgledu na dziecko jednak zyc w pewnych ramach. Jak jest u was macie konkretny plan, jesli nie to czy pomimo jego braku dzieciaki nie sa rozchisteryzowane, nieznosne itp? Ilae miesiecy maja i jak uwazacie od ilu mcy dzieci wcale nie potrzebuja schematow i planow?