4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dziennie

21.04.13, 15:33
Witajcie,

jestem mama 1.5 oraz 4 mcy dziewczynek.Pierwsza corcia rozwija sie prawidlowo i w ciagu swoich 18cy miesiecy plakala naprawde rzadko .Nie pamietam,by jako niemowle sprawiala az tak tyle smutko na mojej twarzy.Druga corcia,mimo ze dobrze spi w ciagu nocy od 20-tej do 7:30,budzi sie 2 razy na karmienie,to w ciagu dnia nie mozemy sobie z nia poradzic.Nie spi z nami w lozku,tylko od pierwszej nocy w lozeczku,od 2 miesiecy jest karmiona butelka,ale w ciagu dnia to istne pieklo.Po przebudzeniu po kilku minutach dostaje spazmow i placze az jej nie wezme na rece.Nie wiem,czy mam ja nosic przez 24h na dobe,bo jesli jej nie podniose to moze plakac przez kilka godzin,wiem,ze to nie kolka,ale z drugiej strony serce mi peka...poza tym mam tez druga corcie,wiec musimy rowniez i jej poswiecic uwage.Mlodsza corka pieknie zachowuje sie bedac na placu zabaw,czy wsrod innych osob,natomiast jak jestesmy same,to po paru minutach jest rozdrazniona.Ma wszystkie bujaczki,hustawki,nosidelka i inne cuda,ale i tak nie za bardzo jej sluza.
Nie wiem,czy mam ja zwyczajnie zostawic,zeby sie wyplakala,ale nawet gdy siedzi w bujaczku i jej nie podniose,to potrafi plakac bite 2 godziny,az nastapi drzemka.Staram sie jej nie nosic,nigdy nie nosilam pierwszej corki,bo ta umiala sie soba zajac na macie edukacyjnej,wiec nie sadze,ze mlodsza rozpuscilam.czy ktos ma jakis pomysl?czy trzeba zwyczajnie przeczekac ten okres?
    • koteck Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 15:41
      Może właśnie dlatego płacze, że jej nie nosisz, nie bierzesz na ręce? Starsza tego nie potrzebowała a młodsza jak najbardziej. Wiesz to mit, że takiego malucha można rozpuścić. Tak małe dziecko nie ma pojęcia o czymś takim. Ono potrzebuje mamy blisko przy sobie. Nie wzoruj się na tym jaka była pierwsza córcia. Dzieci są b. różne pod każdym względem od dnia narodzin.

      mewa_bez_morza napisała:
      Staram sie jej nie nosic,nigdy nie nosilam pierwszej corki,bo ta umiala sie soba zajac na macie edukacyjnej,wiec nie sadze,ze mlodsza rozpuscilam.czy ktos ma jakis pomysl?
    • drzewachmuryziemia Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 15:48
      zostawiasz dziecko w bujaczku na 2 godziny, mimo że płacze?
    • florecistka.best Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 17:05
      przyznałaś się, że nie nosisz dziecka, że płacze, że zostawiasz w bujaczku. No to sobie narobiłaś, zaraz posypią się gromy i obelgi na Ciebie żeś wyrodna matka. Nie wiesz, że dzieci kobiet z tego forum nie płaczą? Ich matki noszą je wszędzie, do ubikacji, jedzą z nimi, śpią, nigdy ich nie zostawiają nawet na moment bo płacz dziecka to katastrofa, niedopuszczalne, zbrodnia, jak dziecko płacze to będzie mieć depresję, nerwicę i w ogóle świat się zawali. Na tym forum się nie płacze. Poszukaj wsparcia gdzieś indziej, może dobra pielęgniarka, pediatra, mama, ktoś kto zrozumie - na pewno nie tu.
      • a-dlaczego Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 17:35
        Jem z dzieckiem, śpię, jak trzeba chodzę do ubikacji, noszę pół dnia. Nie zniosłabym płaczu swojego dziecka 15min, o 2 godz boję się nawet pomyśleć!
        Do autorki : Twoje dziecko potrzebuje Cię mieć blisko, wtedy czuje się bezpiecznie. Czy próbowałaś nosić je w chuście? Wtedy można zrobić dużo więcej i dziecko ma mamę przy sobie. Porównywanie obu córek to droga do nikąd, nie rób tego. Wiem, co mówię już drugą córkę tak noszę. Czasami jestem zmęczona i mam dosyć...ale nawet wtedy reaguje na jej płacz od razu. Czas płynie bardzo szybko widzę to po mojej pierwszej córce, która ma już 11 lat, a jeszcze niedawno tak na mnie wisiała.
        • neffi79 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 18:53
          z tym się zgodzę, porównywanie nie ma sensu, mam 10 letnią córkę, która jest zupełnie inna niz mała. Też na początku je porównywałam, ale poległam, każda w 100% inna.
          Ile nosiłaś pierwszą córkę, tzn do jakiego wieku... Pytam bo moja pierwsza była nie wymagająca noszenia, a mała wymaga tego non stop, poza jedzeniem i spaniemwink
        • moniaak27 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 08:44
          autorka postu wyraznie napisala że jest jej cięzko nosic w chuscie...
          • kriss_1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 09:34
            W ktorym miejscu?
      • siven1987 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 17:36
        Nie wiem kto zrozumie? Kiedyś była moda na wyplakiwanie dziecka. Moim zdaniem to dobre nie było. Mój płacze ale jezeli to robi to nie trzymam go 2h w lozeczku czy bujaczku zeby przestał tylko od razu go podnosze. Dziecko płaczem komunikuje swoje potrzeby. To ze chce byc blisko rodzica jest potrzeba. Chce zaspokoić potrzebę bezpieczeństwa. Czasami chce sie rozglądać noszone bo z naszych rak lepiej widać. Ja swojego noszę duzo. Spędzam z nim każda minutę dnia. Zabieram na spacery, na zakupy czy do fryzjera. Nie znioslabym płaczu mojego dziecka przez 2 godziny. Jezeli płacze to cos jej jest!
    • stokrotka_beauty Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 17:37
      mewa, ja bym nie wytrzymała gdyby mi dziecko dwie godziny płakało. Pojmuję, że masz drugą córkę i musisz się nią też zająć. Nie wiem, może chusta by Ci pomogła?
      • siven1987 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 17:45
        Chusta albo porządne nosidlo np. manduca. Ja mojego noszę w chuscie a partner w manduce bo boi sie złe zawiązać chuste. Można drugiej czytać, zamawiać itd noszący młodsza.
        • audrey2 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 18:36
          dzieci mam na tym forum placza jak wszystkie inne
          a ten post musi byc dzielem trolla, bo nikt nie znioslby 2-godzinnego placzu dziecka
    • neffi79 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 18:42
      moja 10 miesięczna niunia też lubi sobie popłakać, czasem wysiadam z bezsilności, bo mała pojękuje nieważne co z nią robięsad czekam kiedy to minie, staram się być z nia non stop.
      Mam tylko pytanie do "noszących" mam - jak nosić duże, prawie 11,5kg niemowlęsmile ? u mnie chusta się nie sprawdza, zginam się wpół pod takim cięzarem, sama jestem szczupłej, drobnej budowy, i nie wytrzymuję na plecy a ona strasznie się wierci. Jak inaczej nosić lub co robić z płaczącym, wymagającym noszenia tak dużym niemowlakiem. Nosić 4 miesięczne niemowlę to pestka...
      • ellenai1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 19:29
        U mnie sprawdza się nosidło Manduca. Nagle mój 1,5 roczniak stał się ponownie naręczniakiem. Uraz do wózka. Każdy spacer zaczyna i kończy się Manducą. Nie jest mi ciężko, Manduca równomiernie obciąża biodra, a teraz jak ciepło ubieram go lekko. W zimie w kombinezonie faktycznie było mi ciężko nosić w Manduca 15kilowca. Oczywiście moż e jakbym spacerowała 2-3 h pod rząd z 15kg w Manduce, pewnie coś zaczęłoby boleć.
        Jak dziecię lubi pozycję na plecach to masz problem z głowy, na plecach wg. mnie o wiele wygodniej.
      • panna.z.wilka Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 21:27
        Cytat Mam tylko pytanie do "noszących" mam - jak nosić duże, prawie 11,5kg niemowlęsmile
        na plecach, kochana, na plecach wink
      • aniaurszula Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 25.04.13, 17:13
        i nastepna narzeka ze dzieko duze i trzeba nosic, jestem mama duzych dzieci i te wage mialy w wieku 6-8 mcy wiec nie jeczalam ze kregoslup boli a nosilam, wozek tez byl wykorzystywany jezdzilam nim po calym domu. chust, bujakow ito nie uzywalam.
    • ellenai1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 20:25
      Autorce wątku polecam artykuł:
      www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,1,o-niezwykly-relacjach-doroslych-i-dzieci.read

      I nie, nie jestem forumowiczą, której dziecko nigdy nie płakało.
      Nosiłam płakało, odnosiłam płakało...
      Spało w łóżeczku płakało, spało w łóżku z nami płakało..
      Jechało wózkiem płakało, nosiłam w nosidle i chuście też płakało...
      Nie przesypia nadal nocy, ale po ok.14 miesięcy w końcu nie budzi się na 2-3 godziny w nocy na zabawę.

      Ale nadal uważam, że warto było nosić i przytulać, po roku jakoś minęło i w końcu zaczął sam przychodzić i się przytulać, jest energiczny, aczkolwiek w miarę spokojny i wybuchy złości trwają póki co krótko. Uważam, że warto było zainwestować w bliskość.
      • siven1987 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 20:53
        Dzięki za artykuł bedemogka go dać do przeczytania rodzinie jak znowu usłysze ze rozpiescilam młodego bo go noszę jak tylko zaczyna marudzic. Nie wiem dlaczego wykształcil sie pogląd w społeczeństwie ze noszenie to rozpieszczanie.
    • alinalen Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 20:42
      u nas dopiero niedawno młody trochę mniej wyje, ale wył nawet na rękach-chociaż nosiłam ile dałam radę. teraz też noszę- no cóz- taki typ.córki nie nosiłam wcale ale ona wiecznie szczęśliwa była. mały uwielbia byc ze mną, uwielbia się przytulać-może dlatego ze jest wcześniakiem-przestałam walczyć z jego humorami i jak trzeba to i wc sikamy razem. Mój ma jeszcze bezdechy afektywne, wiec jak zaczyna płakac to nie może złapać oddechu. mam nadzieje że już teraz bedzie tylko lepiej i do wszystkiego dojrzeje.
    • koteck Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 20:47
      Mewo a jak ją karmisz? Wiem, że butelką ale może ona jest głodna? Jeśli karmisz wg schematu to może w tym problem. Czasem nawet na mm trzeba pokarmić na żądanie lub większą ilością niż jest napisane na opakowaniu. Mój synek jadł częściej, dopiero po kilku miesiącach to karmienie się uregulowało co 3-3,5 h.
      A no i całkiem zrozumiałe, że ze względu na dwójkę dzieci wymagających uwagi martwisz sie młodszą ale może rzeczywiście trzeba jej więcej bliskości niż do tej pory dostaje.
    • marsylvik Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 21.04.13, 23:29
      Przez 24h na dobę się nosić nie da wink
      Pomiędzy noszeniem non-stop a wypłakiwaniem dziecka aż uśnie ze zmęczenia jest na szczęście jeszcze wiele innych możliwości.

      Piszesz, że zaczyna płakać kilka minut po przebudzeniu, ale nie piszesz w jakiej sytuacji. Czy chodzi o to, że płacze po kilku minutach pozostawania w łóżeczku?

      "Ma wszystkie cuda, ale jej nie za bardzo służą" - nie bardzo rozumiem to zdanie. Moja trzymiesięczna córa nie potrafi z tych cudów korzystać, one są dla mnie, nie dla niej. Ułatwiają mi opiekę nad nią, ale rodziców nie zastąpią.

      Zostawianie do wypłakania to nie najszczęśliwszy pomysł. Dzieci wtedy uczą się zwykle płakać dłużej i głośniej, żeby wreszcie zwrócić na siebie uwagę. Dopiero po tygodniach/miesiącach olewania płaczu uczą się ewentualnie, że płacz nie ma sensu bo i tak będą ignorowane. Co niekoniecznie znaczy, że są mniej nieszczęśliwe z tego powodu.

      Moje dziecko nie wytrzymałoby 2 godzin w leżaczku w żadnym razie.
      Mój kręgosłup nie wytrzymałby ciągłego noszenia na rękach w żadnym razie.
      Ja nie wytrzymałabym słuchania płaczu przez dwie godziny w żadnym razie...
      Nie wiem co doradzić, bo nie wiem w czym konkretnie problem, tzn nie mówię, że go nie masz, tylko nie wiem na czym to polega, jak to wygląda. Co dziecko robi przez te kilka minut po obudzeniu? Co robi w momencie, kiedy zaczyna płakać? Jak ją uspokajasz? Na razie wiem tylko, że podobnie jak moja, jest mniej absorbująca w większym towarzystwie.

      W rozpuszczanie dzieci nie wierzę, wierzę za to, że się potrafią bardzo od siebie różnić charakterem, wrażliwością, cierpliwością, potrzebami itp. No i w to, że dziecko zdrowe, dopieszczone, prawidłowo pielęgnowane nie płacze, tzn czasem może i zapłacze, ale ryku godzinami nie ma.

      Owszem, możliwe, że trzeba przeczekać. Jeśli to taki typ, to pozostaje wypracować sobie sposoby na najmniej męczące dla Ciebie i dla dziecka przeczekiwanie.
    • szonik1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:11
      Mam nadzieję, że to troll, bo nie jestem w stanie uwierzyć, że ktoś zostawia dziecko, by płakało 2 GODZINY.
      Moje dziecko NIE MIAŁO nosidełek, bujaczków i innych cudów w tym wieku - jak płakała, a robiła to wcale nie bardzo rzadko, choć krótko - nosiłam ją na rękach, względnie nosił tata. I dziwnym trafem sposób ten pomagał...
      • agncwy Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:32
        Łatwo kogoś krytykować,ale autorka wątku nie wspomniała,że zostawia na dwie godziny dziecko,które ryczy w niebogłosy. A jak trochę sobie pojęczy to chyba to nie jakaś wyrodna matka. Ja mam trójkę dzieci,dwoje w wieku szkolnym i najmłodsze 4 mc. Nie ma siły,żeby nosić cały dzień a to by mu pasowałosmile Muszę zająć się też dwójką starszych,a jestem sama przez cały dzień,tata dopiero wieczorem. A gdzie reszta obowiązków? Więc jak mój najmłodszy postęka czy popłacze to nie biorę od razu na ręce i to nie oznacza,że jestem gorszą matką. A napewno żadna mama nie pozostawi małego dziecka na pastwe losu przez dwie godziny,więc czytajcie ze zrozumieniem i postarajcie się wczuć w taką a nie inną sytuacje a nie odrazu od krytykować i trolem nazywać.
        • szonik1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:42
          "Nie wiem,czy mam ja zwyczajnie zostawic,zeby sie wyplakala,ale nawet gdy siedzi w bujaczku i jej nie podniose,to potrafi plakac bite 2 godziny,az nastapi drzemka" - a jak inaczej rozumieć ten fragment?
          • agncwy Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:55
            Ja rozumiem to tak,że mała siedzi w tym bujaczku i ględzi czy popłakuje. Ja mam podobnie,kłade syna do nosidełko i robię co mam do zrobienia,a on przez chwile jest spokojny a potem okazuje swoje niezadowolenie,ale nie biorę go na ręce,on mnie ma zawsze w zasięgu wzroku,ja robie swoje,mówie do niego itp.a on może sobie marudzić,krzywda mu się nie dzieje. Owszem jak rozryczy się przeraźliwie to trzeba wziąźć na ręce i poprzytulać. Ale napewno autorka nie miała na myśli,ze zostawia swoje dziecko na te dwie godziny a ono tak bardzo płacze bo tego napewno by nie zniosła,zresztą tak napisała...
        • marsylvik Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 12:36
          agncwy napisała:

          > A napewno żadna m
          > ama nie pozostawi małego dziecka na pastwe losu przez dwie godziny,więc czytajc
          > ie ze zrozumieniem i postarajcie się wczuć w taką a nie inną sytuacje a nie od
          > razu od krytykować i trolem nazywać.

          Święte słowa.
          Ja tylko dodam, że owszem, potrafię sobie swobodnie wyobrazić, że normalna, nie psychopatyczna, matka zostawia dziecko na 2 godziny "na wypłakanie" w geście rozpaczy, podpuszczona przez rodzinę uważającą, że dziecię jest rozpuszczone, albo po naczytaniu się "mundrych" książek. Raz. Jako eksperyment, żeby zobaczyć, czy ona rzeczywiście robi źle. I nie znaczy to wcale, że jest wyrodną matką.

          Jak jej otoczenie, na przykład teściowa albo pediatra, nawkręcało, że ma dziecka nie rozpuszczać jak dziadowski bicz, bo to na pewno dlatego tyle płacze, to już w odruchu obronnym zaczyna od tłumaczenia się na forum, że nie rozpieszcza. A tu nagonka w drugą stronę...

          Ja zanim zacznę coś radzić to chciałabym najpierw się dowiedzieć jak to naprawdę wygląda. Może dzieciak płacze "w normie", tylko się mamie przez porównanie ze starszą córką wydaje, że szczególnie dużo? Może coś jednak dziecku dolega i płacze rzeczywiście tak, że się go ukoić nie da? A może na nie nie działają sposoby, które działały przy poprzednim dziecku, a nowe, nieznane tej mamie sposoby uspokajania i zajmowania dziecka podpowiedziane przez różne mamy by im pomogły? Wieszając psy na matce, że nosić dziecka nie chce, ani jej, ani jej dziecku się nie pomoże.
          • florecistka.best Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 12:46
            I można mądrze napisać? Można.
    • karynka273 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:24
      hej .moja córcia ma 2,5 mies... jest taka sama...w dzien spi po 30 min... ciagle domaga sie uwagi. jesli jej nie nosze to musze mówic do niej.do niej bezposrednio a nie tylko tak zeby słyszała głos....sama zostanie na góra 15 min...niektóre dzieci takie sa ze potrzebuja uwagi...ja jednak nie reaguje dopóki nie jest to płacz...jesli jest to zwykłe marudzenie... to staram sie nie reagowac od razu... jesli zaczyna płakac ide do niej ale nie od razu na raczki...mówie, staram sie zabawic i znów zostawic...jesli płacze nadal- biore ja....ale czasami musze tez cos zrobic...wtedy mimo protestów odkładam ja... oczywiscie nie na 2 godz...
    • florecistka.best Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 10:56
      I znowu to samo co zwykle, damskie wredoty, sama krytyka, że troll, że wyrodna, Czy prosił was ktoś o ocenę???
      Czy trzeba być tak mało inteligentnym, żeby czytać ze zrozumieniem? Dziewczyna prosiła o radę. Pyta czy ktoś ma pomysł, bo może nie wie, nie ma czasu czytać, nie ma czasu na wysiadywanie na forum, może jest początkującą mamą, niedoświadczoną. O wy jadowite babolce, nie macie gdzie wyrzucić jadu? Najlepsza rada>> krzyk w poduszkę a nie dobijanie innych.
      • agncwy Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 11:13
        Popieram w 100% smile
      • siven1987 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 11:26
        Rada>>> nosić i przytulac jak najwiecej bo dziecko tego potrzebuje.
      • audrey2 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 11:46
        Swiete oburzenie florecistkiwink to jest forum o niemowletach, czesto sa tutaj swieze mamy, bez doswiadczenia, a mimo to niewiele z nas jest w stanie wytrzymac I pozwolic, zeby mlodszy niemowlak plakal 2 godz.stad podejrzenie, ze takie wyznanie jest trollowaniem nie jest ocena
        Ostatecznie wszyscy mamy jakas wrazliwosc I jakos zdobywy wiedze, ze dziecko woli rodzica niz lezaczek I sto innych gadzetow
        I jak w tym bujaczku placze, to sie je bierze na rece, czesto pomaga (to jest radawink)
        • florecistka.best Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 11:55
          TO ŻEŚ ZNÓW ZABŁYSNĘŁA Z TYM TROLLOWANIEM - chyba po to koleżanka pisze (przyznaje się do błedu) by uzyskać radę a nie zostać wyzwaną trollem (co za denne określenie)
          RADA>>odpuść sobie i...więcej empatii
          • a-dlaczego Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 16:07
            No ja tutaj żadnego jadu nie widzę. Widzę sporo rad i przykładów, że zachowanie dziecka autorki jest normalne i bardzo często spotykane. Nie zauważyłam też, żeby autorka napisała o tym że dziecko marudzi, a piszę o płaczu i spazmach. Więc kto tu ma problem z czytaniem ze zrozumieniem?
            I jeszcze do autorki : z czasem jest lepiej, dziecko interesuje coraz więcej rzeczy i łatwiej będzie ją zająć, zabawić.
            U mnie jest tak, że jak mała posiedzi 15min w foteliku i już płacze, to przekładam na podłogę, daje jakieś zabawki. Po 10 min znowu płaczę, kładę do łóżeczka, a tam jeszcze inne zabawki. Jeżeli nie chce już wcale leżeć, to biorę na ręcę np na 15min i wyglądamy przez jedno okienko, przez drugie, odwiedzimy wszystkie pokoje, pogadamy chwilę z psem, a potem znowu ją odkładam. Czasami ścielę jej koc w łazience na podłodze i ją tam kładę, jak gada to jest echo i to jej się podoba. Bywają też takie dni, że nic nie działa prócz noszenia, bo panna się nie wyspała i ma zły humor. A i jeszcze najlepsze zabawki to pokrywki, sitka, szeleszczące opakowania.
            Tak jest u nas, a Wy musicie sobie swój schemat wypracować.
    • arya82 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 16:00
      > Nie wiem,czy mam ja zwyczajnie zostawic,zeby sie wyplakala,ale nawet gdy siedzi
      > w bujaczku i jej nie podniose,to potrafi plakac bite 2 godziny,az nastapi drze
      > mka.Staram sie jej nie nosic,nigdy nie nosilam pierwszej corki,bo ta umiala sie
      > soba zajac na macie edukacyjnej,wiec nie sadze,ze mlodsza rozpuscilam.czy ktos
      > ma jakis pomysl?czy trzeba zwyczajnie przeczekac ten okres?

      Nie nie masz jej zostawiac zeby sie wyplakala, jak tylko masz mozliwosc (ze wzgl na droga corke) to ja bierz na rece, przytulaj, kolysaj, karm cokolwiek jej pomaga, wszystko inne przeciez moze poczekac. To jest maly czlowiek i nie placze sobie dla kaprysu, zawsze placz wynika z czegos. Gdybys Ty byla smutna, cos Cie bolalo etc i najblizsza Ci osoba olewala twoj humor, zostawila Cie sama i czekala godzinami az Ci przejdzie bez pocieszenia, przytulenia to jakbys sie czula? Pomysl, ze dziecko moze sie czuc tysiac razy gorzej niz dorosly, bo nie wytlumaczysz mu dlaczego mamy nie ma, dlaczego nie przytula itd, jest samo sobie pozostawione...

      A pozatym obserwuj wszystko co z corka robisz, moze jest gdzies przyczyna tego placzu. Choc jak obstawiam potrzebe bliskosci i z tym nie wygrasz inaczej niz ta bliskosc dziecku dajac. Mozesz owszem zostawiac... w koncu moze mala zwatpi i sie podda bo nauczy sie ze nie ma mamy po co wolac w potrzebie, ale czy tego chcesz? A to ze pierwsza corka byla zupelnie inna, no coz dzieci moga byc diametralnie rozne i trzeba miec to zawsze na uwadze i traktowac kazde wedlug jego indywidualnych potrzeb
    • aniaurszula Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 22.04.13, 17:31
      dzieci sa rozne i maja rozne potrzeby. jesli twoje dziecko chce wiecej czulosci a ty zostawiasz ja az sie wyplacze to jej poprostu smutno. nie rozumiem jak mozna nie przytulic, nie uspokoic dziecka tylko dla zasady bo nie biore dziecka na rece
    • sferka Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 24.04.13, 17:25
      A może Twojemu dziecku nie służy mieszanka, którą ją karmisz? Moja córka w którymś momencie zaczęła się robić marudna i płaczliwa. Mogła spędzać cały czas na ręku, choć i to nie gwarantowało, że nie będzie "skwierczeć". Uznałam, że chyba tak musi być, bo po prostu niemowlęta są absorbujące. Zupełnie nie skojarzyłam zmiany jej zachowania z faktem rozszerzenia swojej diety (karmię piersią). Owszem brałam pod uwagę możliwość wystąpienia reakcji alergicznej, ale skupiłam się na obserwowaniu zmian skórnych i reakcji ze strony przewodu pokarmowego, a te nie były jakieś spektakularne. W ramach eksperymentu odstawiłam nabiał i... nagle, z dnia na dzień okazało się, ze mam pogodne wesołe dziecko smile Po tygodniu obserwacji wyłapałam jeszcze jakieś pokarmy, które nie służą małej i jest wyraźna poprawa. Życzę powodzenia!
      • aninka9 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 28.04.13, 22:50
        Polecam książkę " W głębi kontinuum", tam jest wyjaśnione jak bardzo wskazane dla dziecka - zwłaszcza takiego do 8 miesięcy -jest noszenie... Najlepszym rozwiązaniem aby pogodzić normalne życie z potrzebującym bliskości dzieckiem jest noszenie w chuście. Kobiety od tysięcy lat to robiły, nie istniały wózki i leżaczki... I jakoś kręgosłupy im się nie przekręciły, nawet gdy jednocześnie rąbały drewno... a dodatkowo potrzebę bliskości dopełnia spanie z dzieckiem. Myślę, że obie z córką byście odetchnęły, wbrew pozorom, dzięki tym zaleceniom...
        • malinowa80 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 01.05.13, 20:34
          ja mam high need baby sad
          nudzi się po 5 min leżenia gdziekolwiek, czasem nawet jak go odkładam to już płacze więc nie poleży sekundy sam...Wcale nie chodzi mu o przytulanie i całowanie- chyba wręcz całowania nie lubi (w zasadzie nawet nie chodzi o bliskość mamy czy taty, może nosić go babcia, ciocia, wujek...) chce być noszony tylko w jednej pozycji, pionowo, przodem do świata i o zgrozo jak stoję w miejscu, muszę chodzić od pokoju do pokoju. Chusta i nosidło nie odpowiadają małemu kawalerowi. Trzymam go na rękach tak, żeby mógł wszystko widzieć, wtedy zazwyczaj jest ok, zdarza się że i tak pomiałkuje. Jak już musze iść do toalety czy zrobić coś naprawdę pilnego, odkładam, na mate, kanapę, huśtawkę, leżaczek. Mam dosłownie parę minut, jak się nie wyrobie, mały zdąży wpaść w histerie to mam przerąbane, sam się nakręca płacze, skomle, miałczy i wyje, uspokajam dłuuugo....Najdziwniejsze, że był lepszy okres, spędzał leżąc sam ciut więcej czasu a teraz jakby znowu gorzej...
          • jela34 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 02.05.13, 15:59
            Tutaj wszystkie matki noszą dzieci 24h na dobę! Jeszcze dwa tygodnie temu też się do nich zaliczałam, cały dzień nosiłam córeczkę, która dużo płakała, spałam z nią i nie miałam czasu na żadne swoje potrzeby. W końcu, już wyczerpana, przeczytałam książkę Tracy Hogg "Język niemowląt" i wreszcie WIEM! Wiem, czego potrzebuje mój maluszek, aby był szczęśliwy. Zrozumiałam, że dobra matka to taka matka, która zachowuje się racjonalnie! Ma czas dla dziecka i zaspokaja jego ptrzeby, ale nie poświęca przy tym całego swojego życia, musi mieć czas dla siebie i swojego męża. Odkąd wprowdziłam zasady Łatwego Planu wg książki, moja mała księżniczka jest szczęśliwa i ja jestem szczęśliwa, bo rozumiem co do mnie mówi moje dziecko.
            Drogie mamy! Nie wolno pozwalać, aby dziecko samotnie płakało, ale nie można pozwolić, aby malec całkowicie zawładnął waszym życiem, bo to do nikąd nie prowadzi. Gdy dziecko płacze to znaczy, że czegoś potrzebuje. Nauczcie się odpowiadać na potrzeby wszych dzieci, a nie noście ich całymi dniami, bo tak najłatwiej ukoić płacz.
            • aniaurszula Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 02.05.13, 19:31
              pomylilas sie sa dzieci ktorym noszenie nie pomaga i tak placza. owszem najwazniejsze jest poznac potrzeby dziecka i dotego nie potrzbne sa zadne ksiazki
            • ellenai1 Re: 4 miesieczne dziecko placze kilka godzin dzie 02.05.13, 20:43
              Znam TH, próbowałam wprowadzić jej Łatwy Plan na podstawie obserwacji dziecka, przez okolo 2 tyg zapisywalam dokladnie, pozniej probowalam wprowadzić na podstawie zapisek.
              Zazdroszczę, że Tobie się powiodło. Bo u mnie to była walka z dzieckiem. Nie kazde dziecko wpisze się w odgórny schemat.

              Nie będę się powtarzać, ale takie moje zdanie o TH:
              forum.gazeta.pl/forum/w,572,142498873,142535603,Re_Zaklinaczka_Tracy_Hogg_niemowle_nie_zasypia.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja