mewa_bez_morza
21.04.13, 15:33
Witajcie,
jestem mama 1.5 oraz 4 mcy dziewczynek.Pierwsza corcia rozwija sie prawidlowo i w ciagu swoich 18cy miesiecy plakala naprawde rzadko .Nie pamietam,by jako niemowle sprawiala az tak tyle smutko na mojej twarzy.Druga corcia,mimo ze dobrze spi w ciagu nocy od 20-tej do 7:30,budzi sie 2 razy na karmienie,to w ciagu dnia nie mozemy sobie z nia poradzic.Nie spi z nami w lozku,tylko od pierwszej nocy w lozeczku,od 2 miesiecy jest karmiona butelka,ale w ciagu dnia to istne pieklo.Po przebudzeniu po kilku minutach dostaje spazmow i placze az jej nie wezme na rece.Nie wiem,czy mam ja nosic przez 24h na dobe,bo jesli jej nie podniose to moze plakac przez kilka godzin,wiem,ze to nie kolka,ale z drugiej strony serce mi peka...poza tym mam tez druga corcie,wiec musimy rowniez i jej poswiecic uwage.Mlodsza corka pieknie zachowuje sie bedac na placu zabaw,czy wsrod innych osob,natomiast jak jestesmy same,to po paru minutach jest rozdrazniona.Ma wszystkie bujaczki,hustawki,nosidelka i inne cuda,ale i tak nie za bardzo jej sluza.
Nie wiem,czy mam ja zwyczajnie zostawic,zeby sie wyplakala,ale nawet gdy siedzi w bujaczku i jej nie podniose,to potrafi plakac bite 2 godziny,az nastapi drzemka.Staram sie jej nie nosic,nigdy nie nosilam pierwszej corki,bo ta umiala sie soba zajac na macie edukacyjnej,wiec nie sadze,ze mlodsza rozpuscilam.czy ktos ma jakis pomysl?czy trzeba zwyczajnie przeczekac ten okres?