dorot10
26.04.13, 13:30
Ech... Uważam się za osobę odporna na marudzenie dziecięce i raczej do wszystkiego podchodzę z dystansem ale to co ostatnio wyprawia młody mnie przerosło. Budzi się z płaczem strasznie zły. Nigdy nie spał dobrze ale ostatnio to już masakra. Cały dzien stęka, marudzi i jest niezadowolony. Nic mu nie pasuje. Jako 10 miesieczniak spał w dzień 30 min i zasuwał po domu jak nakręcony. Teraz ciągle do mnie przychodzi - ok nie ma problemu mogę go nosić tylko, ze to wcale nie pomaga. Poza tym byliśmy u lekarza- zdrowy, apetyt ok, kupy normalne, gorączki brak. Zęby idą napewno, pociąga się często po policzkach, czasem jak ugryzie coś twardszego popłakuje. To przejdzie prawda?

jeszcze jego rodzeństwo też daje mi ostatnio w kość więc jakiś kryzys mnie dopadł no i sama jestem przeziębiona...