Jestem smoczkiem

25.07.04, 22:14
Dziewczyny doradzcie co mogę żeby nie być już dłużej używana jako smoczek.
Nasza mała ma dopiero 6 tygodni, a już pokazuje swój charakterek. Do tej pory
karmiłam Ją piersią i jadła zupełnie normalnie, tzn. najadała się, odbicie i
spanie. Od zeszłego tygodnia jestem dla niej smoczkiem-tzn. najada się, a za
minutkę chce znowu ssać, zasypia a kiedy wstaję z łóżka lub kiedy Ją wkładam
do łóżeczka natychmiast się budzi. Dochodzi do tego, że po kąpieli kiedy
normalnie miałam czas dla siebie teraz leżę przy niej kilka godzin, nie mogę
zjeść, wykąpać się czy posprzątać. Jak postępować z Tą małą "terrorystką"!!!
Może macie jakieś pomysły.
    • driadea Re: Jestem smoczkiem 25.07.04, 22:15
      Może podaj jej po prostu smoczka?
      U nas zadziałało.
      • detinka Re: Jestem smoczkiem 25.07.04, 23:26
        A co z karmieniem piersią ? Nie stosować się do przykazania "żadnych
        smoczków !" ?
    • sylwija Re: Jestem smoczkiem 25.07.04, 22:25
      A wiesz, moze postarasz sie polubic to dlugie karmienie po kapieli?? Tak stalo
      sie u mnie, na poczatku sie buntowalam, ale uwierz, potem to jest super!!
      Dzidzia patrzy mi sie w oczy, spiewa sobie, my wtedy jej czytamy.. Z biegiem
      czasu czas ssania bedzie krotszy, u nas trwa juz "tylko" 45 min, moze troszke
      dluzej. Zawsze tez mozna zaczac ogladac jakis film, wystarczy wygodnie sie
      ulozyc. A w dzien, moze nie staraj sie ja usypiac na sile, ona juz moze nie
      przesypiac przerw miedzy karmieniami, wiec warto zaczac jakies "koci-koci
      lapki" smile) Pozdrawiam,
    • katryn Re: Jestem smoczkiem 25.07.04, 23:52
      Moze jednak smoczek?smile

      Przeszlismy dokladnie przez to, o czym piszesz, tyle, ze w okolicach 3
      tygodnia. Nie dawalismy smoczka, jakos wytrwalismy. Ale gdzies od 2 mies. nasza
      dziecinka (dzis prawie 4 mies.) zaczela ssac kciuka. Neurologopeda, ktora
      odwiedzamy, powiedziala nam w sobote, ze dziecko do ukonczenia 4 mies. nie
      powinno juz tego robic. A jesli tak robi, trzeba kciuka zastapic smoczkiem w
      mysl zasady, ze latwiej oduczyc od ssania smoka niz palucha. Ale co zrobic, gdy
      dziecko do smoka nie jest przyzwyczajone i go nie chce???

      Z kolei moi znajomi maja problem z karmieniem dziecka butelka. Przez cztery
      miesiace ich dziecinka ssala tylko cyca. A dzis nie zna smoka i nie chce jesc z
      butelki.

      Jako dotychczasowa przeciwniczka smoka, stwierdzam teraz, ze nie wiem, co
      lepszesmile
      • alewi Re: Jestem smoczkiem 26.07.04, 09:39
        Moja malutka ma 5 tygodni i dokładnie tak samo postępuje. Ostatnio doszło do
        tego, że w ogóle nie spała przez cały dzień i trzymała mnie przy sobie.
        Poddałam się i kupiłam smoka. Problem w tym, że ona nim pluje i w żaden sposób
        nie daje się do niego przekonać. A jeszcze trochę i będzie musiała zacząć
        korzystać z butelki. Obawiam się problemów i sama nie wiem co zrobić.
        • detinka Re: Jestem smoczkiem 27.07.04, 19:52
          U mnie już lepiej, chyba dlatego że zaczęła się bardzej interesować otoczeniem
          i nie skupia się tylko na cycu ; )
          Oczywiście ja też się poddałam i wyciągnęłam smoka ale na całe szczęście małej
          się nie spodobał ; ) Zrobiła bleeee i smok lądował gdziekolwiek
          Dzięki dziewczyny wiem że zawsze mogę na was liczyć.
    • ewuskaa1 Re: Jestem smoczkiem 28.07.04, 10:06
      Z moją Mają było dokladnie to samo, mniej więcej od 4-go tygodnia i trwało
      około 1 miesiąca. Smoczka nie chciala. Tylko ssanie piersi i noszenie na
      rączkach. Potem było lepiej, krócej jadła, ale usypianie tylko na rączkach. Nic
      się nie dało zrobić. cały dzień zero czasu dla siebie ale jakoś wytrzymalam. A
      potem przekonała się do usypiania w wózku, tylko trzeba było dużo kiwać.

      Teraz ma już 9 miesięcy i wciąż zasypia w dzień w wózku albo na rękach (tyle,
      że zajmuje to około 10 minut). Ale z tej perspektywy 9-ciu miesięcy wydaje i
      się, że ona takiej bliskości, przytulania po prostu potrzebowała. I cieszę się
      że dałam rady i nosiłam.
      Nie trać ducha. To minie kiedy zacznie bardziej interesować się światem (a to
      już niedługo).
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja