Uśmiech dziecka

15.05.13, 07:50
Witam,
Jestem mama 3 i 5 miesięcznego synka. Jakoś od tygodnia mój synek nie zwraca na mnie uwagi. Gdy widzi ojca to od razu jest uśmiechnięty, gaworzy(nic nie musi mówić ani robić żeby tak dziecko zareagowalo) natomiast ja muszę sie wysilic żeby jakoś sie uśmiechnął do mnie..nawet kontakt zwrokowy jest mi cieżko z nim złapać a na tatę wpatrzony. Jest mi bardzo smutno z tego powodu i nie wiem co robić,co zle robięsad Staram sie jakoś nawiązać kontakt ale gdy widzę jak reaguje na mnie a jak na ojca to mam ochotę gdzieś sie zaszyc i płakać..Ojciec pracuje w weekendy to tylko wtedy jest z nim sam na sam ale i tak jest mi cieżko go zabawić.. Pewnie jestem zła matka ale nie wiem czy mogę coś jeszcze zrobić żeby to zmienić
    • taka-sobie-mysz Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 07:55
      u nas było podobniesmile po prostu córeczka miała mnie na co dzień i nie byłam specjalną atrakcją smile co innego tata - raz był, raz go nie było, a jak byl, to się wygłupiał i robił do małej głupie miny. Co tam więc matka, tata był interesujący!
    • murwa.kac Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 08:51
      Ciebie ma na co dzien, wiec spowszednialas.
      nie ma sie co martwic. to minie (jak wszystko zreszta)

      bedzie starsza, bedzie aktywniej uczestniczyc w dialogu z Toba.

      nie wkrecaj sobie klimatow zlej matki, placzow etc, bo to bez sensu i tylko sobie krzywde robisz.
    • mayaalex Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 09:06
      Dzieci maja rozne fazy - czasem bardziej na tate, czasem na mame. Zobaczysz, jak bedzie kiedy zaczna sie leki separacyjne i nie bedziesz mogla isc do toalety zeby Twoje malenstwo nie plakalo i czepialo sie Twoich ciuchow, wtedy zatesknisz za tymi momentami, kiedy mialo faze na tate wink
      Moje tez jakos tak wlasnie we wczesnym wieku bylo zafascynowane tata - moze to typowe. U nas dodatkowo tata podrzucal, hustal wysoko na rekach, no i w ogole dostarczal wszelkich atrakcji (poza piersia wink Nie bierz tego do siebie, to jest niezalezne od tego, co ty robisz i bedzie sie zmieniac co jakis czas.
      A swoja droga, daj chlopakom mozliwosc pobycia razem i zabawy a Ty nigdzie sie nie zaszywaj smutna tylko skorzystaj z chwili wolnosci i zdrzemnij sie albo wyskocz na zakupy.
      • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 09:36
        Mialam mysli ze traktuje męża jak matkę, a mnie jak tatę..wiem glupie. To moje pierwsze dziecko. Czytajac te wszystkie artykuly o niemowlat to wszedzie pisze ze mama to mama tam to ze dla dziecka mama jest na kazdy bol niemowlecia. W sumie to chcialabym zeby był wpatrzony tylko we mnie smile No u nas tez podrzuca wysoko,husta,itp. Zabardzo sie doluje.. Dziekuje za odpowiedzismile Wiedząc ze nie tylko ja tak mialam dodaje otuchy smile
        • murwa.kac Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 09:40
          wyluzuj i korzystaj z tego smile
          za chwile, jak ktos wyzej napisal, beda leki separacyjne, gdzie TYLKO mama i mama.
          bedziesz tesknic za tym okresem, ktory masz teraz wink

          W sumie to chcialabym zeby był wpatrzony tylko we mnie - nie rob sobie tej krzywdy, nie uzalezniaj sie od dziecka i dziecka od siebie. w przyszlosci moze sie okazac to strzalem w kolano.
        • e-kasia27 Tak małego dziecka nie wolno podrzucać! 16.05.13, 01:59
    • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 09:48
      > Pewnie jestem zła matka ale nie wiem czy mogę coś jeszcze zrobić żeby to
      > zmienić
      Ale bezsens, co Ty musisz mieć w głowie, aby w taki sposób o sobie mówić w sytuacji, na którą większość matek zareagowałoby normalnie.
      Co Ty rywalizujesz z mężem o względy synka czy jak, że Ci smutno z tego powodu? Ciesz się, że do taty się uśmiecha, kocha go. Ciebie też kocha, ale Ciebie widzi non stop. Niektóre niemowlęta wcale się nie uśmiechają, tego byś chciała?
      Śmieszny masz powód do zmartwień uncertain
      • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 10:30
        W glowie mam normlanie..po co taki "atak"? W jakis sposob uwazam siebie za zla matke ale to przez depresje ktora leczy(chodze do psychologa niestety biore leki). Pewnie nei wiesz jak to jest miec ale moze ktos tutaj mnei zrozumie jaki to bol przez to przychodzic. Nie rywalizuje i cieszę sie ze maja taki kontakt. Ale męża nie ma tylko w weekendy gdzie ja z nim zostaje i cieżko mi z nim sie bawic(jest bardziej marudny przy mnie). Chcialam wiedziec czy cos nie tak robie czy ktos tez tak mial. Boje sie ze gdy nie bylam w stanie zajmowac sie synkiem to stracilam z nim kontakt. Glupie pytanie zadajesz..Dla ciebie śmieszny a dla mnie.
        • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 10:38
          Po pierwsze, to żaden atak, tylko trzeźwe spojrzenie na sprawę. Nie rozumiem jak można uważać się za złą matkę z powodu tego, że dziecko uśmiecha się do taty uncertain
          Po drugie, nie opowiadaj, że leczysz depresję u psychologa, bo leki na depresję przepisuje wyłącznie psychiatra. Chyba, że masz na myśli ziołowe specyfiki dostępne bez recepty, które depresji nie leczą. Wiem doskonale jak to jest mieć depresję i gdzie się ją leczy.
          • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:06
            Odebralam to za atak wiec przepraszam. Nie wiedzialam ze dziecko ma czasem fascynacja tata a czasem mama. Wiec mialam myslenie ze cos nie tak robie bo teraz chce byc blisko dziecka a nie tak jak wczesniej. No chyba nie wiesz do konca jak sie leczy depresję..bo psychiatra nie leczy Cie z depresji a psycholog i psycholog kieruje Cie do psychiatry po leki ktore dostajesz na receptę ale nadal chodzisz do psychologa i z nim rozmawiasz a od czasu do czasu chodzisz do psychiatry zeby skonsultować czy lek dziala czy nie ma ubocznych działań. Wiec chodzę do psychologa i biorę leki ktore przepisał mi psychiatra
            • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:17
              > No chyba nie wiesz do konca jak
              > sie leczy depresję..bo psychiatra nie leczy Cie z depresji a psycholog
              W Poradni Zdrowia Psychicznego w Katowicach wygląda to tak, że z psychologiem masz tylko pierwszą wizytę, nazwijmy ją kwalifikacyjną. Po prostu robi rozeznanie czy tylko potrzebujesz rozmowy czy realnego leczenia, więc po tej pierwszej wizycie dalsze leczenie trwa wyłącznie u psychiatry smile
              Coś jeszcze masz do powiedzenia w temacie mojej wiedzy dot. leczenia depresji?
              • agncwy Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:38
                Zachorowałam na depresje 12 lat temu i od tamtej pory biore leki z przerwami na ciąże. I powiem Ci,że w mojej poradni i chodzisz do psychiatry i do psychologa jeśli masz taka potrzebę.Więc nie masz racji,że leczeniem depresji zajmuje sie tylko psychiatrasmile Ja na temat leczenia depresji wiem dużosmile a do autorki wątku...wiem co czujesz...ale za niedługo zapomnisz,że miałas takie "głupie" myślismile Wszystko będzie oksmile
                • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:53
                  > I powiem Ci,że w mojej poradni i chodzisz do psychiatry i do psychologa
                  > jeśli masz taka potrzebę

                  To jest kluczowa informacja. Depresję leczy psychiatra w sensie leczenia farmakologicznego. Psycholog działa wspomagająco jeśli ktoś czuje potrzebę rozmowy, ale sam w sobie depresji nie wyleczy.
                  > Ja na temat leczenia depresji wiem dużosmile
                  Ja też, a wolałabym nie wiedzieć nic wink
                  • audrey2 Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 14:10
                    monocle, moze to zburzy Twoj spokoj, ale psychoterapia czesto jest glowna metoda leczenia depresji (ktora z kolei bywa skutkiem innych problemow, nie wystepuje jako samodzielna choroba), a prochy maja funkcje pomocnicza
                    maja pomoc w tym, zeby czlowiek mial sile przyjrzec sie swoim problemom
                    ale bardzo czesto jest tak, ze leki i psychiatra w ogole nie sa konieczne; dobra psychoterapia pomoze
                    napisalas bardzo rygorystycznie, wiec Ci wyjasniam, ze jestes w bledzie
                    • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 15:10
                      > monocle, moze to zburzy Twoj spokoj, ale psychoterapia czesto jest glowna metod
                      > a leczenia depresji
                      > napisalas bardzo rygorystycznie, wiec Ci wyjasniam, ze jestes w bledzie
                      Nie zburzysz mojego spokoju, nie przypisuj sobie takich zasług i forum tak wielkiej siły oddziaływania wink
                      Myślę, że zaczynasz się bezsensownie rozwodzić nad przyczynami depresji, których wyeliminowanie może prowadzić do wyleczenia, chociaż wątpię, że bez wspomagania farmakologicznego można z depresji wyjść. Pewnie zależy to od tego z jak głęboką depresją mamy do czynienia.
                      Depresji endogennej nie wyleczysz psychoterapią. Rozmową nie wyrównasz chemicznej gospodarki w mózgu, do tego potrzebne są leki.
                      Psychoterapia to funkcja pomocnicza smile
                      • audrey2 Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 18:07
                        A jest cos tskiego, jak depresja endogenna...?
                        Wspolczuje ludziom, ktorzy szczerze wierza, ze z depry wylecza ich tylko leki.I pisze to zupelnie bez zlosliwosci.
                        Wprowadzilas ten watek w dyskusjd zupelnie o czym innym.natomiast po dziewczynie pojechalas za ostro.
                • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:55
                  Najważniejsze ze juz sie czuje lepiej wiec chce poprostu miec kontakt z synem(kiedys wolalabym byc jak najdalej od niego wręcz bałam sie samej siebie) jak najlepszy. Macie racje smile moje "glupie" mysli tez napewno znikną
                  • agncwy Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 12:04
                    Pewnie,ze zniknąsmile trzeba tylko trochę czasu...a dla swojego dziecka zawsze będziesz najważniejsza,nawet jeśli teraz tego nie zauważaszsmile Niestety choroba nie wybiera,ale tą akurat da się leczyć i życie znów wróci do normysmile Pozdrawiamsmile
              • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:45
                Widocznie wszędzie jest inaczej. W Warszawie to wyglada tak jak napisalam,a przynajmniej w moim wypadku. Po za tym to ty zaczelas zaprzeczac moim słowom..wiec chyba mozemy skonczyc ta rozmowę smile
                Pozdrawiam
            • monocle Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:28
              > Nie wiedzialam ze dziecko ma czasem fascynacja tata a czasem mama.
              Dodam jeszcze, że mój syn nie przejawiał jak do tej pory żadnych takich zmiennych fascynacji na zasadzie "odrzucania" któregoś z rodziców. Jednakowo jest uwieszonym cyckiem przy mojej nodze od samego początku i równolegle uwielbia tatę i bardzo go kocha.
          • alutka314 Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:08
            Nie zamartwiaj się kochana wink Tak jak Ci każdy pisze, Ciebie synek ma cały czas a jak tatę zobaczy to się cieszy. A ty i tak jesteś dla synka całym światem wink Moja też taka była (do czasu) jak mąż przychodził z pracy to mnie mogło nie być. Mogłam sobie spokojnie na zakupy wyjść albo na ploteczki do znajomych. Nawet jak była malutka i ją brzuszek bolał to tatuś potrafił bardziej uspokoić niż ja. A teraz ma 6 miesięcy i bez mamy nie będzie. Z nikim nie zostanie ani z mężem ani z dziadkami, tylko mamusia i mamusia. I muszę ją wszędzie brać ze sobą wink
            Więc głowa do góry i korzystaj póki możesz wink Pamiętaj synek Cię kocha najmocniej ze wszystkich wink
            • realneess Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 11:12
              Dziekuje alukta314 smile masz racje. Ja to zawsze wszystkim sie przyjmuje i od razu mam glupie myslenie. Wiec bede korzystać dopóki moge smile
              Dziekuje wszystkim za odpowiedzi smile
    • saguaro70 Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 12:01
      I tym się przejmujesz??? Kobieto, nie ma czym smilesmilesmile
      Dla dziecka jesteś codziennie,tata jest rzadziej dlatego tak się dzieje.
    • florecistka.best Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 14:20
      Pewnie jestem zła matka ale nie wiem czy mogę coś jeszcze zrobić żeby to zmienić

      uwielbiam taką samokrytykę - na pewno jesteś zła i za karę Twoje dziecko się do Ciebie nie usmiecha. Za to tata dobry. Dobry tata, mama be.
    • only_she Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 15:56
      Moja niespełna czteromiesięczna córka też tak ma smile Do mnie się rzadko uśmiecha, muszę się nieźle nagimnastykować, a wystarczy, że tata się pojawi to od raz ma uśmiech od ucha do ucha smile Ale to chyba normalne, jakoś nie zwracałam na to szczególnej uwagi. I podobno córcie tak mają.
    • ichi51e2 Re: Uśmiech dziecka 15.05.13, 18:54
      To naprawde niezle - dziecko jeszcze nie chodzi, nie mowi, nie porusza sie w sumie nic nie kuma - a ty juz masz do niego pretensje ze woli tate. Zastanow sie nad tym i nad wasza przyszla relacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja